Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Jeśli nikt inny nie będzie chętny, to ja reflektuję- miewam bardzo duże tymczasy ;)
  2. Złoty Stok nas niestety ominie, strasznie, przeokropnie mi szkoda, Mistrzostwa Polski i d.... ale niestety praca mnie uziemiła- szefostwo musi jechać na targi do Włoch, ktoś musi pilnować interesu.... Żubi baaardzo sporadycznie ląduje na rękach - wczoraj go niosłam, jakieś 300 metrów w sumie, na odcinku gdzie był śnieg nie dość, że po wierzchu zamarznięty, to poubijany w jakieś wściekłe formy, wyższe niż cały Żubcik. Po pół kilometra wymiękłam, patrząc jak mikrus skacze przez kolejne przeszkody. Resztę dystansu przebiegł sam. Zresztą Żubrzyk jest twardszy niż ja- najczęściej na mecie bardziej jest zajęty co atrakcyjniejszymi suczkami, zamiast odpoczynkiem ;)
  3. No, akurat karcenie psa lękowego to raczej nie jest dobry sposób na wychowanie.....
  4. Hahahaha, jak zwykle Kra robi za celebrytkę :) Z racji lekkiego zagubienia przez chwilę, oraz nieprzewidzianych przeszkód terenowych zrobiłam dobrze ponad 40 km..... prawie zamarzłam, bo im blizej wieczora, tym było zimniej (wiosna kurde!!! jasne!!!!!), mam zakwasy, a dzieki Krakrólewnie, która radośnie mnie wywaliła TRZY RAZY - śliczne siniaki na ekhem.... siedzącej części ciała. Raz wyłożyła mnie blisko po starcie, z powodu nadmiernego entuzjazmu, drugi na zakręcie w jakiejś wiosce (dobra, no, zagapiłam się na przecudne psy latajace po podwórku jednego z domów), a trzecie w lesie, bo zobaczyła przebiegające stadko sarenek- i jeszcze mnie przeciągnęła na siedzeniu. MAŁPISZON!!!! Oczywiście Żubcio i Kra są w zdecydowanie lepszej kondycji i rozrabiają jak zawsze..... [URL]http://koscian.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1785712,koscian-pierwszy-w-wielkopolsce-dogtrekking-przyciagnal,4852878,id,t,zid.html#galeria[/URL] Kra dobija do ośmiu lat i nie najmniejszego zamiaru, ani się ustatkować, ani zwolnić tempa. O jezu. Dwoją drogą, zauważyłyście że w lutym minęło siedem lat od kiedy Kraksucha jest u mnie??? :)
  5. Kra jest szkolona na bieżąco, wybiegana do do wypęku (startujemy w dogtrekkingu na długich dystansach, więc długie spacery plus bieganie, dw- trzy razy w tygodniu trening, a w sezonie dw- trzy razy w mniesiącu start w zawodach). Szkolenie z posłuszeństwa plus zadania umysłowe. Przy nasileniu lęku separacyjnego dostawała leki, to faktycznie trochę pomogło, ale tylko na takie "bezmyślne" niszczenie w stresie, kradnie i rozrabia "celowo" jak zawsze ;) Tyle, że już nie mam spiny, że Kra w panice rozpirzy drzwi wejściowe na dwór..... Kaganiec, owszem, nosi, ale jak się uprze to ściąga. Klatki porozwalała, nie pomogło gęste przepięcie szeklami narożników i wszystkich słabych punktów, bo małpa wyłamała pręty. Z trzeciej klatki nauczyła się wychodzić szparą, w której na oko nie zmieściłby sie jamnik. Dobra, muszę przyznać, że w ciągu tych ośmiu lat są postępy, odczepiła się od moich komórek, no i po zawodach w zimie zostawiłam ją w pokoju w ośrodku i kochana małpiszonka JEDYNIE ukradła smakołyki z torby (zresztą je uczciwie wygrała) :) Poprzednia próba (dwa lata temu) skończyła się nadgryzieniem drzwi......
  6. No niestety jedyna szansa żebym przyjechała wcześniej, to jakby się Paryż spalił, albo nie wiem, zatonął... szefostwo wyjeżdża na jakiś festiwal i muszę biznesu pilnować;)
  7. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/192687-SZKODNIKI-czyli-doceń-zwierza-swego-bo-mogłaś-mieć-gorszego[/URL]
  8. Kra miewa napady lęku separacyjnego, bardzo nie lubi ograniczeń, jest nadpobudliwa, a do tego niemożliwie uparta i uwielbia kraść. Poza tym to "biedny piesek na wózeczku", jaaasneeeee......
  9. Plisss o jeden dzień chociaz przedłużcie, bo ja mogę przyjechać późnym popołudniem w sobotę 24, zostać na niedzielę, w poniedziałek muszę byc we Wrocku i znów wieczorem wrócić. Będę raptem trzy dni :( - i niestety nie da się tego zmienić niektórzy są po prostu tak starzy, że muszą pracować....
  10. [quote name='Maron86']ten tymczas co mam tez wylazil - zalozylam kilka kludek z przodu i z tylu, teraz moze co najwyzej wyzywac sie na kratac :diabloti:[/QUOTE] Na Krę nie ma mocnych, moje klatki były starannie pospinane szeklami żeglarskimi. Ona po prostu powyłamywała druty. I to w starej, potwornie solidnej klacie. Ale Kra potrafi też np przerobić lite drewniane drzwi na kupkę drzazg, zeżreć futrynę, albo powyrywać cegły ze ściany.....
  11. Weźcie przedłużcie ten zlot, co, bo wyglada na to, że wpadnę tylko na ostatnie trzy dni.... :(
  12. Moja demolka załatwiła dwie klatki a z trzeciej wyłazi. Przyznam, że rozważałam zamówienie takiej klatki "tygrysiej", czyli spawanego z grubych pretów monolitu u kowala, ale mnie finansowo przerosło, a Kra na szczęście troszkę wyhamowała z demolką ogólną....
  13. Dzwoniłam. 1000 zł za sztukę, albo po 800 zł przy zakupie wszystkich....
  14. Porozglądaj się jeszcze po allegro, używane klatki można czasem kupić w fajnej cenie. I lepiej zainwestuj w taką porządniejszą ;) Swoją drogą, jak fajnie mieć grzecznego psa, który nie demoluje klatki :)
  15. Te psiaki są do sprzedania, razem, albo osobno. Bez rodowodu.
  16. Guardy sa o tyle "bezpieczniejsze", że jeśli się okaże że dogtrekking jednak nie odpowiada danej osobie, to mozna je wykorzystać do innej aktywności. A sledy są typowo zaprzęgowe. Za to faktycznie są wygodniejsze do ciągnięcia ;)
  17. Dziadek wybił sobie zęba.... W sumie bardzo dobrze, bo ząb był martwy, ruszał się i przeszkadzał, a Nestor za nic nie chciał dać sobie paszczy porządnie obejrzeć, nie mówiąc o interwencji "dentystycznej". Stękał, kwękał i piszczał. Ale dwa dni temu wychodząc z koszyka, potknął się i z rozpędu zarył dziobem w podłogę - na szczęście nic mu sie nie stało, poza tym nieszczęsnym kłem, który poleciał na drugi koniec kuchni. Dziadkowi ulżyło, a ja musiałam rzeczony kieł natychmiast wydłubać z paszczy szczeniaka, który uznał go za świetną zabawkę.!! Poza tym dziadek miał dziś fart i udało mu się capnąć Niobe za ogon. Bezszkodowo, jedynie kicia wrzasnęla z zaskoczenia i zrobiła dziki piruet w powietrzu. A dziadek chodził przez pół dnia dumny bo "kota upolował" :evil_lol: Zwariuję, jak słowo daję, zwariuję z tymi wariatami.......
  18. To ulica, boczna Krakowskiej ;)
  19. U nas we Wrocku, 22.06, na Niskich Łąkach - wystawa IX grupy: [URL]http://www.swietojanska2013.pl/[/URL]
  20. Dwie BARDZO malusieńskie i jeszcze słodsze kuleczki :loveu: BTW Wpadniesz na wystawę ozdóbek w czerwcu? Bo Żubcio jest zaproszony w charakterze ewenementu, czyli chi zaprzęgowego :evil_lol:
  21. Patmol, o rany, pamiętam tą drogę z zawodów w 2011.... :) No, my Karkonosze uwielbiamy, chociaż z psem na wózku i cziłkiem jest wesoło. Izerów nie znam, dopiero planuję je poznać, ale o Sowich to faktycznie zapomniałam, a są świetne.
  22. Zajrzyj tu: http://wloczylapki.blog.pl/ Martyna przeszła wzdłuż polskich gór, z zachodu na wschód. Przyjazny jest w zasadzie cały Beskid, mi bardzi się spodobało w Beskidzie Niskim (byłyśmy w Magurskim PN), lubię też Beskid Żywiecki, Sądecczyznę.. No i Karkonosze, ale one są zdecydowanie "trudniejsze", kamieniste, wymagające szlaki.
  23. Ooo, jakby się udało stworzyć grupę, byłoby super :) Mogę właściwie w tygodniu dowolnie z wyjątkiem jednego tygodnia w miesiącu (praca). No i weekendy słabo, bo mam dosyć zapchany kalendarz zawodów.
  24. Dobra to ja chcę 0,5 kg krtani wołowych i 4 szt uszu wieprzowych. Terierfanka, chętnie wezmę Emira, ale bierzesz Krę. Chcesz? Szkolona jest, jakby nie patrzeć :diabloti: Notabene, to się zastanawiam nad szkołą dla Żubra- potrzebuję zdrowego kopa w zadek, żeby się przestać lenić i wziąć za porządne ćwiczenie z psem. Niby źle nie jest, ostatnio wzbudził wręcz lekką zawiść ćwiczących z psami w parku (znakomicie udawał, ze jest grzeczny), ale chciałabym z nim zrobić coś więcej.....
  25. Jaaasneeee.... "Jupi, k...a!!!!!!!!!!!" :diabloti:
×
×
  • Create New...