Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. I chyb apowinnam zmienić nazwę skarpetki na "zoo ulv" ;) Bo w tej chwili na tymczasie są: Aksa, świnek Eryk, koty Toto i Chuck, królica Bibi i gołebie Wred i Dama....:evil_lol: Dodatkowo opiekuję sie "dochodząco" Kongą i Maciejastym....
  2. Mój rozetek jest ze schroniska- wakacje, wiesz... A te inne potencjalne to są świnki ratowane z laboratorium- testują na nich czystość wapna (?) kilka tygodni, a potem "idą do utylizacji" :-( Świniakom to testowanie nie szkodzi... A gdyby prosia wykastrować? A mogłabyś wziąć na tymczas 4 chłopców głądkich? tych z labo? Klatkę zorganizuję;)
  3. No właśnie nie:shake: próbują mu zmieniac karmę, może pomoże.... może ogólnie- reakcja organizmu po zagłodzeniu?
  4. Rozetka, rozetka:evil_lol: Najpiękniej by było, gdyby się znalało miejsce dla Eryka i jeszcze innej świnki (chociaby DT) - dziewczyny z makabry juz nie mają gdzie ich upychać i następne "laboratoryjki" będą usypiane:-( Klatka dla Eryka jest w razie czego....:cool3: A tematycznie- Pająk ciągle ma biegunkę:shake: doradziłam smectę.... P.S. Faktycznie Aga miała oczy jak spodki:evil_lol: :crazyeye:
  5. [quote name='Herspri']Nie chcę zapeszać ale chyba mam dla Kobiego domek... tylko problem jest z transportem, ogólnie z przyjechaniem po pieska, bo domek byłby w Cieszynie :hmmmm: Problem polega na tym że osoba która ewentualnie by Kobiego adoptowała nie ma możliwości dojazdu do wrocławia hmm... Pierwsze się dokładnie dopytam tylko musze wiedziec czy jakieś rozwiązanie w takiej sytuacji by się znalazło ... ? A jak Kobuś się dogaduje z kotkami ? Jest kastratem czy nie ? Lubi sobie poszczekać ;) ? Śliczny :)[/quote] Nie wiem, jak kotami, można by chyba sprawdić; jest niewykastrowany, ale to do załatwienia;) Gdyby była kasa, to na upartego, mogę go zawieźć pociągiem.... jeśli domek jest tego wart:p
  6. A wyglądam tak: [IMG]http://img249.imageshack.us/img249/1599/image068tz2.jpg[/IMG] [IMG]http://img249.imageshack.us/img249/7366/image073cz7.jpg[/IMG] Taki jestem śliczny... jeszcze.... [IMG]http://img295.imageshack.us/img295/6029/image072zv9.jpg[/IMG] Z piłeczką:lol: [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/1508/image064er0.jpg[/IMG] Nie zostawiaj mnie tutaj:placz:
  7. Kobi podobno miała nie lubić brania na ręce. Miał nie lubić - bo po krótkiej pogawędce nie tylko dał się wiąć ale merdał wesoło. Ślicznie biega za piłką, jest nauczony większości komend. Daje zrobić sobie wszystkie zabiegi pielęgnacyjne, najchętniej podobno w wannie. Niestety- wystarczyło kilka dni i juz piękne fuferko zmienia się w kołtuny.... Poza tym piesek cierpi w klatce, nie dość że tęskni, to nauczony czystości, nie chce się załatwiać wewnątrz....:shake:
  8. Konga ma jednak nużycę:shake: i jest w trakcie leczenia. Na sczęście już jest poprawa... Myślę że jednak szuka domu ... :cool1:
  9. Nie fce :eviltong: Tak sobie nieśmiało myślę... :oops: czy można zrobić bazarek na kota ciotkowego? Bo wyszło, ze cała "zabawa" z dziobem to będzie koszt 300 zł najmarniej:shake: Ciotka teraz nie wyrobi za chiny ludowe, ....a jak będzie miała to wpłaci na jakieś inne biedki?:oops: On ai tak pomaga jak może -ile zwirzów juz miała na tymczasie i wozi nas jak trzeba... a kocio też przygarnięty, bo nie miał szans dalej żyć...
  10. Nooo.... balsam na moją duszę :loveu: "Tegom chciał"!!! A juz ta fotka na kolanach u Pana:evil_lol: :loveu: ...coś czuję, że miałyśmy rację, nie Kam?
  11. Bardzo pouczająco rozzwija się ten wątek... warto by polecić co młodszym dogomaniaczkom :evil_lol:
  12. [quote name='Aga_Mazury']Monia70 :Rose::Rose::Rose: doszła paczka z podarunkami dla MIlordzika.... :calus: odrazu pojechałam do niego do schroniska.... Czy te lekarstwa, które dostaje moga powodować jakieś ....no nie wiem.... taki jakis był dzisiaj smutny...taki...inny...zmęczony?.... wygląda dużo lepiej... co do czucia...:hmmmm: wzięliśmy jedno ze smarowidł od Cioci Moni i on akurat jadł...czy pił i był odwrócony od nas, ale jak go dotknęłam ta maścią to błyskawicznie się odwrócił....jakby myślał, że mucha usiadła....bo tak gwałtownie ... on w ogóle ma takie lęki....napewno dobrze mu w zyciu nie było... co do diagnozy....konsultowałam narazie przypadek Milorda z kilkoma wetami i sa zgodni....potrzeba czasu....i się okaże...ma podawane wszystko co można w jego przypadku zrobić, zdjęcia nie wykazują urazu kręgosłupa... jeżeli macie jakies inne propozycje nie mamy nic przeciwko.......innym badaniom.... ulv wiem...że Nivalinem może być długa kuracja....weci tutaj powiedzieli, że jesli nie będzie żadnej poprawy po 10 dniach...to nie ma sensu kontynuować kuracji....ale albo sobie wmawiamy albo jest poprawa delikatna...[/quote] No więc. Leki są bardo silne, i mogą powodowac osowiałość. Zdarza się. Po drugie- 10 dni to za mało, chocia dobrze, gdyby juz było widac jakąś zmianę. Nie wiem skąd w wielu wetach takie przekonanie, jakby nie było warto "marnowac kasy na słabo rokujące zwierzęta"? Bo coś w tym stylu mam wrażenie .... Sprawdaj go włąśnie tak- nagłe delikatne, potem mocniejsze dotknięcie w różnych punktach, ale tak żeby nie widział:p Oczywiście trzymamy mooocooo kciuki:multi:
  13. Dzieczyny- nie macie pojęcia, jak to dużo dla nas znaczy- wiedzieć że mamy wsparcie :multi: A kocuru chore- Maciejasty po prostu ma na pewno ponad 15 lat, większość życia miał bardzo trudną- dzikie życie po prostu.. Dzisiaj odstawił nam niezły popis, ale udało się przy pomocy rękawic, wetki i uspokajacza pobrać krew;) i na szczęście uff... troszkę podwyższona kreatynina, ale generalnie w porządku, a spodziewałam się tragedii:oops: NA razie antybiotyk i coś przeciwzapalnego, a na dniach umawiamy się na remont paszczy. No i stówka już poszła sobie papapa.... :shake: Dziadzio ok, tylko obkupkiwa boks. A zgadywanki to kocie, tak? No to pytanie - ile ciocia ulv ma kotów? :evil_lol:
  14. No i nie pojedzie, bo został wcześniej adoptowany... mam nadzieję że to dobra wiadomość.... :roll:
  15. Szakalka poszła dziś przy nas do nowego domu... mam nadiję ż eise sprawdzi i że nowi właściciele dadzą sobie radę z jej dzikością;) Chociaż dziś była już bardziej ufna:lol:
  16. Do prawie wszystkich...:eviltong: Mam takie pytanie:oops: no właściwie pomysła... Na wątku Oskara padł pomysł adopcji wirtualnej. Aksa nie kosztuje aż tak, bo odpadają podkłady, ale ... staram się ją utrzymać sama, część kasy (wet) jest ze zbiórek na AFN, ale ostatnio trochę nie wyrabiam. Bo KrA wymaga jednak nie tylko weta i leków, ale także wysokiej jakościowo karmy, najlepiej gotowanego, odżywek, szamponów, niekiedy pieluszek. Części do wózków itp. Gdyby ktoś ja chciał wesprzeć stałą miesięczną kwota, nie będę ukrywał, ze byłoby to spore odciążenie:oops: Niestety, chciałabym móc sama sobie radzić ze zwierzakami, także finansowo, ale sytuacja mi się coraz bardziej komplikuje. A większość tymcasowiczów u mnie- to bywają "problemiki". P.S. W tej chwili mamy potworne zmartwienie z kotem cioci.:-( Ma chyba ropnia w dziobie, a ęby na bank do remontu. I tu zaczynają się schody. Bo finanse- to tylko jeden z problemów. chocia nie najmniejszy... Ale przede wszystkim to jest kot dzikus, wiele lat był kotem wolnym, dzikim, nie znosi przymusu, zupełnie nie wyobrażam sobie ani pobierania krwi (chyba weterynarza;) ), ani jakiegokolwiek badania :shake: No i czy on przeżyje w razie czego narkozę? :placz:
  17. Zapytam, tylko pani dyrektor musi chyba być... :cool1:
  18. Anashar, służę w razie czego moimi "osobistymi" przypadkami :cool3: Konga, to ta sama co na stronce naszego schronu [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33202&highlight=konga[/URL] Pajączek, zagłodzony prawie na śmierć [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75679&highlight=paj%C4%85k[/URL] Bilbo, trafił do schronu pobity, z wybitym okiem: [URL]http://img400.imageshack.us/my.php?image=psiakju3.jpg[/URL] Zdjęcia skatowanego Ozzy'ego też możesz swobodnie wykorzystać:diabloti: Myślę że warto pogadać z osobami z metamorfoz, tam jest trochę takich niechlubnych "perełek':shake:
  19. Bo KrA rozrabia na bierząco i trudno opisywać to ciągle;) Ale nie ma dnia żeby czegoś nie zmalowała:eviltong: Ot- wczoraj przyszli ludzie oglądać Filę (resztą to Ci, co ją adoptowali:lol: ). Wyszliśmy na moment na dół z Fili, eby się zapoznałą z nowym kolegą, no i żeby pokazać jej temperament... Wracamy po 5 minutach, może po 7. Na posłaniu KrA leży rozpirzony worek ze śmieciami a śmieci w całym pokoju:mad: Dziś wieczorem byłyśmy z Agą na spacerku nad Odrą. Gucio grzecznie chodził ścieżkami, Pałek się tajniaczył po chaszczach, Aga narzekała "za ciemno, boję się" ;) a KrA? KrA zaliczała [B]absolutnie wszystkie[/B] kałuże, błocka i zarośla:p
  20. No prawdę mówiąc przydałaby się jak najszybsza pełna diagnoza. Ale- tak naprawdę jak będzie to dopiero czas pokaże. I wet, który w takiej sytuacji z góry wyrokuje, że pies na pewno nie będzie chodził/będzie chodził źle- daje świadectwo swojej niekompetencji i bezradności. Jeśli nie ma badania, które jednoznacznie stwierdziłoby przerwanie [B]całkowite[/B] rdzenia (a do tego jest konieczny rezonans magnetyczny, względnie- a i to nie zawsze-tomograf) to nie można mówić o ostatecznej diagnozie:mad: Koniec. Kropka. Z tego co piszesz, Aguś, wydaje mi się że jest poprawa? Obserwuj chłopaka uważnie, jeśli rzeczywiście z dnia na dzień będą chociażby nieznaczne zmiany- to jest to wyjątkowo optymistyczne!!! I oznacza zresztą dalszą koniecność podawania Nivalinu- pamiętajcie, że kuracja to nawet 3 miesiące codziennego podawania. I że ostateczny obraz sprawności/niesprawności psa będzie można stwierdzić dopiero po kilku miesiącach. Aha- warto pomyśleć o leczeniu homeopatycznym- Traumeel i Zeel T. Musze poszukać dokładnego dawkowania...
  21. [quote name='myszsza']Czytam Wasze posty i oczom nie wierzę. Psy się nie onanizują, nie masturbują, nie mają popędu seksualnego. Mają popęd do rozmnażania, i tyle. Ruchy kopulacyjne nie służą rozładowaniu napięcia seksualnego, bo takowego pies nie odczuwa, o ile nie czuje gotowej do parzenia suki. W ten sposób zarówno pies jak i suka podkreślają swoją dominującą pozycję. Kopulacja z ludzką nogą oznacza tylko tyle, że pies chce być alfą. A "kredka" u samca oznacza podniecenie, ale zupełnie nie seksualne. Taka reakcja pojawia się na widok obcego psa lub interesującego krzaka. Litości, kochajmy psy, ale nie przypisujmy im ludzkich reakcji.[/quote] Nie należy psów przesadnie uczłowieczać, ale nie można też zrównywac ich z bezmyślnymi maszynkami:shake: Owszem, generalnie zachowania kopulacyjne służą bądź to prokreacji, bądź to domnacji wobec słabszego. Jednak bywa i tak, że pies odkryje, że określone ruchy/czynności sprawiają mu przyjemność... Wyobraź sobie, że moja, już dość wiekowa suka po sterylce z dużą uciechą nadstawiała się samcom:oops: Prokreacji w tym nie było, nie miewała ciąż urojonych, a okresy "pobudliwości" nie pokrywały się w żaden sposób z czsem cieczkowym, więc i syndrom trzeciego jajnika odpada. Ona to po prostu lubiła:oops: I całkiem sporo właścicieli psów obserwuje u swoich pupili różne formy seksualne. Nie można rezerwować seksualności "rozrywkowej" dla człowieka!!! Wystarczy popatrzyć na małpy;)
  22. Kurcze, dostałam smsa, że dziadzio ma rozwolnienie i w dodatku jak się złatwia to łazi i opaskudza cały teren... jakoś nie brzmiało to za dobrze:shake: Napisałam, że może to zmiana diety, a może stres... Jutro zadzwonię (jeśli jakimś cudem doładuję telefon:roll: ) i się dowiem szczegółowo co i jak:cool1:
  23. Łowcarkowato:eviltong: A księżniczkę było brać, a nie teraz narzekać:eviltong: Zresztą kontakt mam , wybiorę się pewnie za jakiś czas na wizytę poadopcyjna....:cool3:
  24. K.... jeszcze jeden??? :mad: Wrrrrrrr:angryy:
  25. No i dziecko pojechało... :placz: No oczywiście się cieszę, ale ... ech gupie, nie? Były dziś dwie osoby chętne- najpierw dziewczyna, młoda i chyba dośćź niedoświadczona... No i Fila musiałby zostawać długo sama:shake: A potem Państwo, dojrzali, z psem. Pies fajny, spokojny (no trochę się cofał przed żywiołowością Filutki), zresztą też adoptowany ze schronu:multi: Państwo bardzo pozytywnie nastawieni do sterylki, ogólnie sensowni. Mają działkę i tam Fila będzie spędzała z nimi i z kolegą dużo czasu. Mam nadzieję, że teraz to już będzie udana adopcja... uffff....
×
×
  • Create New...