Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Stawiają ale słaby i nie w tym kierunku co trzeba...
  2. Na razie jakoś nikt się nie zakochał w naszym slicznym Brutusku... Magya będę wdzięczna za każde ogłoszenie- tekst może wzoruj na tym z allegro?
  3. [B]Magdalena Łazarska PKO BP[/B] [B]28 1020 5242 0000 2402 0158 3871[/B]
  4. Rudziolinda ma się całkiem, całkiem :evil_lol: Nareszcie zaczęła nabierać ciałka, poza tym jest małym, wesołkowatym stworkiem, pchającym sie na ręce, sępiącym przy stole. Skórę łysą leczymy :eviltong: Tylko coś ostatnio nawet na dogo ubyło odwiedzających :shake: A pytań o adopcję Ru żadnych...
  5. Na razie mi chyba starczy, ale muszę "pożyczyć" od Brutusa... :oops: Dlatego prosze o pomoc w finansowaniu przejazdu i hoteliku.
  6. No trochę się boje kłopotów, ale co poradzic? Musze zaryzykować....
  7. Konga może pojechac do met pod Kraków, tylko niezbędny jest transport. Pytanie- czy jeśli pojade pociągiem, pomożecie w sfinansowaniu? Przyznam, że kończy mi się kasa- w ciagu ostatnich 2 tygodni wydałam np. na same telefony "psie" ok 200 zł... :shake: Musze się też dorzucić ciotce do paliwa, ciągle mnie i moje mordy gdzieś wozi...
  8. A teraz musze zabrać Kongę, zaraz... i znowu jestem w punkcie wyjścia. :placz:
  9. Oktawia, ale popatrz- tam mozna dzwonic od 8 rano w poniedziałek, a ja musze gdzieś dać Konge dziś i to najlepiej zaraz.... :shake: Poza tym naprawdę Kondze by wystarczył DT!!!! Ona juz jest leczona, goi się....
  10. Problem jest taki, że trzeba Konge zabrać już!!!! Niestety zdrapał adzrwi tapicerowane (nie wiem, jakim cudem znajde tapicera i pokryje koszta:placz:) i nie może dłużej zostać tam, gdzie jest...
  11. Jestem wykończona :shake: Szukanie DT dla Kongi trwało cały dzień... a kiedy juz znalazłam cos wyjątkowo awaryjnego, to mało brakowało, żeby nie wypaliło, bo Konga na początku skomlała zostawiona:shake: W sumie do godziny 22 nie byłam pewna, czy nie spędzę nocy na ławce z psem... W dodatku wróciłam do domu niedawno, bo jeszcze musiałam pomóc cioci (i tak mnie ciągle ostatnio wozi). Chata obsrana, bo KrA ma nie wiem, po czym biegunkę, nawet pieluszki nie pomagają. Ale w kuchni w dodatku psy wylały wodę i zrobiło się potworne błoto... Ja już nie mam siły. Po cichu liczyłam na małą chociaż pomoc Agi, ale na razie wygląda to tak, że nawet nie zastaje umytej podłogi, za to są nieumyte, zaśmiardłe gary i kuchenka; zniszczona, zasikana podłoga i dywan w pokoju. I kot do rehabilitacji. Rozumiem, że Kra to mój problem, ale zadeptaną kuchnię to naprawde można by chyba umyć... Nie rozsmarować tylko umyć. Tym bardziej, że dziś bardzo dokładnie ja już raz wyszorowałam domestosem po Kondze.... Może jutro popatrzę na świat troche bardziej optymistycznie, na razie idę się położyć, bo wczoraj spałam 4 godziny- też do nocy sprzątałam.
  12. Konga ma tymcza na jedna noc, moż na dwie... Problem w tym, że musi zostac sama w pustym mieszkaniu i zaczyna płakać:shake: Hoteliki odmawiają, kliniki u nas nie ma....
  13. A nam było naprawde fantastycznie przyjemnie poznać osobiście tylu dogomaniaków :multi:i oczywiście psiaki;) KrA była zachwycona, ona uwielbia zamieszanie, nowych ludzi itp... :evil_lol: Aksica ma tak naprawdę trzy wózki, z czego nieustannie któryś jest w naprawie :evil_lol:
  14. :multi::multi::multi: Wczoraj ze zmartwienie Kongą niemal zapomniałam o łaciatym :oops: Hakitka, podasz mi jakis nr do siebie na PW żeby można było sie skontaktować? Z transportem sprawa jest prosta- któras z nas chyba musi pojechać do Poznania i już... Nie wiem jak to zrobie bo w ten weekend powinnam sie chyba rozdwoić, żeby dac radę ze wszystkim. ;)
  15. [SIZE=3]Nie radzimy. Konga ma nużycę, Aga nie zgadza się żeby była dłużej niz do jutra. boi sie o Gutka. [/SIZE] Aksa ma biegunkę po płatkach. Gutek leje, podłoge szlag trafia. Kot śmierdzi, bo ma sraczkę. Nie wiem, co robić.... Po prostu czuję, że jeszcze chwila, a po prostu dłużej nie wytrzymam i uśpię siebie, zamiast Kongi...
  16. Konga jest leczona i są efekty. Jest szansa że niedługo będzie całkiem ok. Tylko w tej chwili Aga się nie zgadza na jej obecnośc w domu, boi się o Gutka. Pozostaje mi uśpienie Kongi, albo wyprowadzenie sie pod most.
  17. Ona ma koszmarną nawracajacą nużycę, a wcale nie jest zaniedbana... :-(
  18. Nie wiem, zaraz tam jadę, kompletnie nie wiem, co robić..... :shake: Do domu jej nie wezmę, bo raz, że sie gryzą z Aksą, dwa, ona ma nużycę, nie wprowadzę jej do stada... :placz::placz::placz:
  19. Pamiętacie łysą Kongę? Właściciele nie mieli kasy na leczenie, kiedy choroba wróciła.... Była u weta, dostałam dla niej advocate i antybiotyk. Mieli podawac. Właśnie zadzwoniła do mnie Irena . Konge odebrano jakiemuś facetowi (???), jest w takim stanie, że kwalifikuje się do uśpienia :angryy: Nie wiem, co robić nie mam gdzie jej zabrać- nie zgadzają się z Aksą!!!! RATUNKU!!!!!!! Edit. Cała sytuacja została zaaranżowana przez kochanych sąsiadów. W każdym razie- Konga nie ma już domu.:placz: U mnie zostac nie może, boimy się o Gucia i resztę psów :-( KONGA MA DOM :multi:
  20. Nie oduczysz. Ja zrezygnowałam już dawno :evil_lol: niestety jest to zachowanie "samonagradzające"... A jeśli sucz z odzysku, to być może dzięki takim zachowaniom przeżyła i ma je utrwalone. Masz kosz wolnostojący, czy panna otwiera szafkę? Bo ja mam szafkę zabezpieczoną zamknięciem z zatyczką, albo kłódką. Zasuwkę Aksa rozpracowała w dwa dni...
  21. Odmawiam bycia wózkiem na dłuższą metę, kondycja nie ta.... :shake: KrA się ma coraz lepiej, łapsko sklęsło... jeszcze jest za duże i troche się leje, ale wyraźnie jej się porawiło. Tylko jest obrazona, bo na razie ma szlaban na spacery, co najmniej do soboty. Staje przed wózkiem i jęczy, albo próbuje sie sama w niego zapakować :razz:
  22. Bianka, ogroomnie dziękuję :multi:
×
×
  • Create New...