-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Ja mam linoleum, bo drewnianą podłoge szlag zaczął trafiać, o dywanach nie mówiąc...:mad: Marzy mi się położenie płytek, ale finanse nie pozwalają.
-
Rudzia jest taka filigranowa, prawda? :loveu: Trochę przytyła, więc juz nie wygląda jak szkielecik, ale dalej jest szczuplutka... Prześmiesznie musimu wyglądać na spacerach- przypominam, Ru sie kieruje wskazówkami głosowymi, więc przed każdym krawężnikiem wołam "uwaga"- ona wie, że coś się zmienia; wie co to są "schody" i nawet umie skakać przez przeszkody, jak usłyszy "hop" :cool3: Wczoraj jakiś gość intensywnie się na nas gapił :eviltong:
-
Mamy nowego stworka :shake: Aga przyniosła ze schroniska.... Kociak. Może ma z 5 tygodni? Wpadł pod tramwaj :placz: i ma amputowaną łapkę... Mamy nadzieję, że przetrwa i wyrośnie na samodzielnego kota. Aksica oczywiście jest niebywale zainteresowana niedostępnym miauczącym maluszkiem; jak to ona- lata dookoła i narzeka, że głupie ciotki nie chcą dać koteczka do zabawy...
-
Wiem o gąskach i dobrze, że mi powiedziałaś, bo by zaraz pojechały :evil_lol: Justyna, kto nie miał KrA, albo Pałka, ten nie wie, co znaczy pies:eviltong: Dzisiejszy bilans- kałuża (Ru), pożarty whiskas, pożarta purina, pożarta gilpa- ktoś zdjął sobie je z biurka...; wydarta gąbka z posłania, aha- Pałek znów pogonił Gutka.... :mad:
-
Krzywołapek wydarty śmierci, czyli nie miały baby kłopotu....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Wieczorami dłuższe i krótsze w ciągu dnia. Aga też masuje. ;) Jedna łapka się minimalnie poprawia... Sam kicorek jest tak cudowny i kontaktowy, że :loveu::loveu::loveu: Klonowania ulv nie polecam, to może być ciężkie do wytrzymania:eviltong: -
Mały, przerażony piesek, już po opercji, i domek też już jest!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Jeśli czujesz się samotna, Eta- to może Ci nowego futrzaka trzeba podesłać, co? :cool3: -
Konga mieszkała w domu, początkowo był to DT, potem zdeklarował się jako stały... w maju pojawiły się problemy ze zdrowiem Kongi, dowiedziałam się o tym niedawno (leczona jest od sierpnia, na mój koszt). Do tego doszedł konflikt z sąsiadami i poważne kłopoty rodzinne... no i tą metodą Konga straciła dom:roll: Jestem wściekła głównie o to, że zrobili ze mnie durnia, nie informując wcześniej, no i o ten cały cyrk kiedy musiałam ja nagle zabrać i zostałam z "psem w ręce" o 22, mimo, że godzine wcześniej przez telefon nic nie mówili o oddaniu, tylko o tym, żeby razem z nią podrzucić troche karmy:angryy:
-
Mały, przerażony piesek, już po opercji, i domek też już jest!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Wciąż aż nie mogę uwierzyć:p :multi::multi::multi::multi::multi: