Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Wetowi udało się przekonac włascicieli do szkolenia i leczenia psa... jak się okazało, alergia zwierza miała spory wpływ na decyzję o uśpieniu :mad: Będą chodzić do weta... a jak go znam, to z dobrego serca dla zwierzaki, bedzie im liczył mniej...
  2. Zęby trochę przeczyściłam :oops: po prostu kamień był gruby i łupał się pod paznokciem. Dziury pod zębami płuczę szałwią. Dwa zęby babcia zgubiła... Wątroba jest zadziwiajaco dobra :roll: Najbardziej niepokoi mnie ta kupa, no i fakt, że babcia nie je, więc słabnie :-( Dałam jej dziś zioła na jelita, zobaczymy... Aha, zaczęła wczoraj wieczorem wymiotować, co może być od nerek, ale myslę tez, że jak ona jest na antybiotykach non stop, to jej szlag bakterie trafił w brzuszku... Ewidentnie jej nie służy convalescence, sama nie wiem, co można dać innego, żeby było w miarę płynne? Jesli stan się będzie dalej pogarszał, to :shake:
  3. Przede wszystkim nerki, ale cos mi nie pasuje- wyniki wskazywałyby na przewlekłą niewydolnośc a babcia posypała się w ciagu niecałych 3 tygodni- z ruchliwego, szczekającego psiaka zmieniła się w smutny, ciagle śpiący, niekontaktowy strzępek :shake: Poza tym była zaziębiona, ale to już przeszłość i ma niemożliwie zapyziałe zęby. Niestety dziś w nocy zrobiła po siebie rzadką koopkę z krwią :placz: Bardzo źle to widzę.... Mam wrażenie że jej coś dolego oprócz nerek, ale nie wiem, co...
  4. Samiec, lat 6. Wiele więcej nie wiem... do Torunia, hmm, pewnie by się dało, ale nie w takim tempie. :shake: Masz doświadczenie z psiakami bullowatymi?
  5. Pomocy!!!! Pies ma czas do 12.00 jutro :placz:
  6. Z BABULKĄ JEST CORAZ GORZEJ....Jeśli do poniedziałku nie będzie poprawy, to chyba już koniec :placz: A tak chciałam, żeby sobie jeszcze trochę pozyław ciepełku i luksusie, to niesprawiedliwe :shake: Do tego dług u weta rośnie, a do nas nawet nikt nie zajrzał... eeech.... i dogo szwankuje...
  7. Do znajomego weta przyprowadzono psa do uspienia. Astowaty. Dość młody. Podobno warknął na dziecko i pokazał zęby.... Fizycznie ma lekką alergie skórną i poza tym robi wrażenie miłego i zrównowazonego... Ludzie dali czas do jutra, albo pies bedzie zabrany, albo uśpiony:-(
  8. Poza tym dysponując większa ilościa czasu na przygotowania może warto by pomysleć o rekalmie szerszej niz dogomania? Np w gazecie? i wtedy przyszłoby więcej osób=wiekszy zysk dla schroniska. Z pomysłów mam jeszcze, że jeśli schronisko sie włączy, to mogłoby zbierać datki wśród widzów. No i warto by pomysleć o jakowychs ulotkach z cyklu RASOWY=RODOWODOWY i o STERYLIZACJI... Deklaruję pomoc w organizowaniu, myśę, że Aga (Visenna) też chęnie... Ja chcę wystawić KrA :evil_lol: :eviltong:
  9. Chyba w końcu napiszę, skończyły mi sie pomysły na finansowanie wybryków małpiszona :evil_lol: Będziecie promować? :cool3:
  10. Możliwe... na razie sie "nacięła" bo w słoiku były ogórki konserwowe, ale pytanie do czego się dorwie nastepnym razem :evil_lol: Ostatnio ukradła i pożarła kapustę kiszoną i popiła jogurtem :crazyeye: Efekty były.... malownicze... Vitis, uspokajacze w przypadku Kra... nie wierze- ona strasznie szybko się przyzwyczają, po operacji dostawała dość silne środki uspokajające (żeby się nie wierciła i nie zerwała implantów), a i tak dwa razy zmienialiśmy, bo przestawała reagować... no a poza tym ja nie chcę miec otępiałego psa, tylko wesołego, a że jest to pies zbzikowany, to już trudno. Sama sie śmieję, że w wypadku to jej rozum bardziej uszkodzili niż kręgosłup :evil_lol: Ale te feromony to ciekawa sprawa chyba...
  11. Z trudem, ale żyjemy... niestety z Bulinką-staruszeczką jest bardzo źle :shake: Reszta sfory się trzyma, rozrabia i z uporem działa mi na nerwy :mad: KrA osiągnęła nową umiejętność- odkręcanie nakrętek ze słoików... :mad:
  12. Niedobrze... bardzo niedobrze :placz: Bulinka ma chore nerki, bardzo niefajne wyniki... zobaczymy co będzie za porę dni, ale nie jest optymistycznie. Dostaje kroplówki, antybiotyk (jest ciagle jakiś stan zapalny) i furosemid na odsikanie. Dostaje też ipakitine. lKarmię ją ze strzykawki, ale nie chce jeść...
  13. [quote name='Yorija']Był kiedyś na dogo wątek suni, która miała wyrwany niezły kawał skóry. Leczenie polegało na stosowaniu opatrunków hydrokoloidowych. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77229&highlight=leczenie[/URL] Gdyby się nie dało zszyć tej łapy to może by tym spróbować? Jeśli to wykracza możliwości schronu a te opatrunki są drogie to trzeba by tu zrzutkę zrobić. Gdyby Hala się zdecydowała go zabrać byłoby dla niego rewelacyjnie ale jeśli nie to przy jakimś kołnierzu i izolatce może dałoby się tak to założyć, żeby nie zdjął? Jak byś się konsultowała z weterynarzem zapytaj czy takie opatrunki w jego przypadku by coś dały.[/quote] Ja też jestem wielkim zwolennikiem tych opatrunków. Leczyliśmy w ten sposób Bilbona z martwicą w ranach po ciężkim pogryzieniu i Aksicę z odleżyną wielkości męskiej dłoni i martwicą... Aha i jeszcze w późniejszej fazie leczenia bardzo pomagał Chitopan.
  14. Czy amputacja, to zależy od potencjalnego zakażenia, ale że psiak potrzebuje pomocy natychmiast to fakt :placz:
  15. Bezruch jest szkodliwy :evil_lol: Ruda znów wlazła mi na biurko :mad: ukradła chrupki i napisała na gadulcu wiadomość do koleżanki (notabene z dogo) o treści "[B]'_, NMJ56/[/B]" i "[B]YTTSX[/B]"... uczy się pannica, ciekawe, kiedy zacznie sama pisać posty na dogo... :evil_lol:
  16. No i tyakie właśnie powinny być zarwsze zakończenia na dogo :multi::multi::multi:Widzisz Bella, a tak nie wierzyłaś :eviltong:
  17. Babcia głównie spi, ale wyniesiona na trawnik grzecznie siusia ;) Poza tym czasem łazi po kuchni i jesli tylko uznaże coś jej się dzieje (dziś wlazła pod rozłozoną suszrkę z praniem), to głośno wzywa pomocy... bardzo zabawnie szczeka, tak A! A! A! albo krzyczy rozpaczkliwie...
  18. Jutro zobaczę co wpłynie w poniedziałek do banku i zrobie rozliczenie. I fotki też zrobię :evil_lol:
  19. To wcale spory "grosik" Magya- dziekuję!!! A Brutusowi wcale nie przeszkadza śnieg i zimno, wywlókł ciocię na spacer z rana- popiskując przy łóżku :evil_lol: Kiedy widzę, jak on bardzo stara się zachować czystość, to az mi się niedobrze robi, kiedy pomyślę, jak wielką udręką musiało być uwięzienie go tyle czasu w mieszkaniu :shake: Musiał się niewyobrażalnie męczyć.... :-( Martwią mnie tylko troszke stawy tylnych łapek, trochę są jakby słabsze- jak myslicie dawac mu artresan, albo inny preparat tego typu (glukozamina/chondroityna)?
  20. W mitach greckich rzadko pies jest głównym motywem, częściej towarzyszy wydarzeniom, chociaz w kilku opowieściach pełni też i główną rolę. Warto wspomnieć Cerbera, trójgłowego psa strzegącego wyjścia z krainy umarłych, Hadesu. Albo Argosa, psa Odyseusza, który jako jedyny spośród domowników rozpoznał i powietał swojego pana, po to by po chwili umrzec ze wzruszenia... Może Lajlapsa, psa Artemidy, któremu żadna ofiara nie mogła umknąć. Do czasu, aż kazano mu ścigać Liszkę Taumesyjską, której nikt nie mógł schwytać. Żeby przerwać pościg bez końca Zeus umieścił oba zwierzaki na niebie i teraz Lajlaps świeci jako gwiazdozbiór Wielkiego Psa (chociaż tu są pewne niezgodności- bo wg. innych wersji Wielki Pies- to pies Oriona, towarzyszący mu również na niebie, albo też Majra, pies pierwszego hodowcy winorośli- Ikariosa). Bezimienne pozostają psy ze sfory Akteona, rozszarpujace na strzępy swojego własnego pana, na rozkaz Artemidy przemienionego w jelenia ( kara za podejrzenie nagiej bogini w kapieli :diabloti:)...
  21. Jesli chodzi o mity, to szczególnie często psy spotkasz w mitologii celtyckiej. Po pierwsze w cyklu ulsterskim masz opowieści o wielkim bohaterze-Cuchulainnie, którego samo imię znaczy "Pies Culanna", a nazywano go Wielkim Psem Ulsteru. Swoje imię zawdzięczał faktowi, ze w młodości w samoobronie zabił ogromnego, groźnego psa, należącego do kowala imieniem Culann. Żeby zadośćuczynić ofiarował się, że znajdzie i wyszkoli następnego psa obronnego, a do czasu kiedy tak sie stanie- sam będzie spełniał psie obowiązki. Dodatkowo nałożony był na niego geasa/geas- (magiczny, czy tez rytualny zakaz) zabraniajacy mu jeść psie mięso. Podstepem został do tego zmuszony przez wiedźmy i to stało się posrednio przyczynkiem do smierci. Ostatnim zaś czynem, kiedy był juz śmiertelnie ranny było zabicie wydry, która przypłyneła, by chłeptać jego krew. Wydra zaś u Celtów nazywana była "psem wodnym". Innym mitem celtyckim jest opowieść o psach Finna. Finn był według legendy największym wodzem w historii Irlandii, przywódcą tzw fianny- doborowego oddziału wojowników. Psy te zaś tak naprawdę były jego krewniakami... Ciotka Finna, Tuiren poślubiła niejakiego Iollana. Zazadrosna o nią i wsciekła kochanka Iollana pod jego nieobecnośc zamieniła ją w psa mysliwskiego i powierzyła opiece Fergusa, człowieka słynącego z niegościnnosci i niechęci do psów. Mimo to, urok i zwinność suczki podbiły jego serce... Jednakże Tuiren była w tym czasie przy nadziei i urodziła w swoim czasie dwójke szczeniąt. Gdy ja szczęsliwie odnaleziono i odczarowano, Finn poprosił o nieodczarowywanie jej dzieci. Towarzyszyły mu potem zawsze- dwa wielkie ogary o imionach Bran i Sceolan. Podobno widywano je długo po smierci Finna, a nawet jeszcze niedawno można je było spotkać noca niedaleko Wzgórza Allena, w miejscu dawnej warowni... ;) U Celtów ponadto pies był zwierzęciem związanym z Zaświatami, mógł pełnic rolę posłańca, bądź przewodnika - czy to na tamten swiat, czy do tzw nie-świata- Annwn, gdzie mieszkaja baśniowe istoty.. Stamtąd wywodziła się np. sfora białych psów o czerwonych uszach, należąca do Arawna, która do Annwn sprowadziła Pwylla, władcę Dyfedu. Figurki i szkielety psów często są znajdowane w miejscach sakralnych, pies występuje tez dość często jako motyw na naczyniach, bizuterii itp..
  22. Klasyka: J.O.Curwood "Włóczęgi północy" "Błyskawica" "Szara wilczyca' "Bari, syn Szarej wilczycy" Dużo w tym wilków, ale psów też:evil_lol: J.London "Zew krwi" "Biały kieł" Janusz Meissner "Opowieści pogodne", część druga - "Opowieść pod psem (a nawet pod dwoma)" Książki dla dzieci: "Runo" "Gdzie jest Bob" "Trzy psy w jednym mieszkaniu" (autorów dam jutro jak sprawdzę:evil_lol:) Coontz "Opiekunowie"- horror U A. Norton w książce "Koci miot" występuja Barkerzy- stworzenia, które wyewoluowały z psów, a w cyklu fantazy "Świat czarownic" specyficzne, białe psy sa nieodłącznymi towarzyszami Alizończyków.
  23. Właśnie wróciłam ze spaceru z KrA... ...chyba zapadam w sen zimowy- przespałam cały dzień, bo się oziębiło :shake: I w dodatku potknęłam się w przedpokoju, wpadłam na bramkę do kuchni- zdarłam sobie skórę z całego przodu nogi i rozbiłam kubek z pieskiem :-( buuu....
  24. Cioteczki :loveu: i wujek :loveu: A żeby nie było totalnego offa... Kra jest mistrzynią udawania że to "wcale nie ona"- nawet przyłapana z pyskiem w sedesie robi wielkie niewinne oczy :evil_lol: albo sie kładzie na woreczku po czymś ukradzionym, co jeszcze kończy gryźć i ma minę najgrzeczniejszego psa pod Słońcem ;) No i cały czas narzeka, że "ciocia wstrętna- kotka nie daje"...
  25. Traumeel i Zeel stosowałam u Kra, z całkiem niezłym skutkiem :cool3: Z babulką jest taki problem, ze poniewaz ja dziobek boli, to boi sie jakichkolwiek manewrów i wpada w histerie.... spróbujcie takiej delikwentce dać tabletkę:mad:
×
×
  • Create New...