Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Zadzwonie jutro, o ile będę w stanie normalnie mówić, mam zapalenie gardła......
  2. Mysza.... strasznie mocno przytulam :-( Na pytanie DLACZEGO? nigdy nie ma dobrej odpowiedzi. Chyba tylko: bo tak miało być i już. Czasem nie przechytrzysz losu, zabarykadujesz drzwi, a on wejdzie kominem.... :-(
  3. Pretensji mieć nie mogą, bo psa nie dopilnowali, a poza tym nie był trwale i czytelnie oznakowany, np. chipem, nie miał również adrsówki. Owszem, moga chcieć zwrotu psa, pod warunkiem zwrotu wszelkich kosztów, jakie poniósł tymczasowy opiekun. co nie zmienia faktu, ze gdyby chłopak miał swój fajny dom, to chętnie go oddam- tylko czemu nie ma żadnych ogłoszeń o zaginięciu......
  4. 10 lat to nie taka starość, a lepiej teraz sterylizować, póki sucz silna, niz np. za trzy-cztery lata, jak dostanie ropomacicza. Bo wtedy to rzeczywiscie moze nie przeżyc. A weta odwiedź, koniecznie majacego USG- bo jedno szczenie to ewenement, a jeśli ona ma w srodku więcej martwych płodów, to za kilka dni, jak się rozchoruje, może byc po ptokach, bo nie tylko operacja, ale od toksyn siąda jej nerki, albo watroba.
  5. Arya podaj mi jakis kontakt do osoby, która opiekuje sie sunią.
  6. Wróciłam :) Postaram sie wieczorem, albo jutro zrobic podliczanie ;) Lalka była ze mną, przy czym pokazała światu swoje talenty- pierwszy to zjednywanie sobie ludzi, drugi- wyszukiwanie rzeczy JADALNYCH. Boshsh, co to jest za odkurzacz!!!!!!
  7. Dobra, spróbuję :)
  8. [quote name='kwasek']Sprawdzaliście czy nie ma chipa? [/QUOTE] Jak trafił do schronu, to nie miał. Jesli chodzi o zachowanie, to dokładnie go opisała NightQueen. I dlatego wolałabym go nie oddawać do domu, gdzie nie będza nic robic, Daktyl powinien miec zajęcie. Forum agilitowe, bardzo dobra mysl! I jak pisała Bianka potrzebna wizyta p/adopcyjna w Katowicach.
  9. Jak pisała Korenia, moge spróbowac pomóc. Nie wiem, czy wiele wymyślę, ale muszę najpierw zobaczyć psa "w akcji". Kilka psów lękliwych miałam pod opieką. Tak, psy miewają choroby psychiczne ale skrajnie rzadko, za większość zachowan odpowiadamy my plus otoczenie. Kalisza bym na szkoleniowca akurat do lękliwego psa nie polecała....
  10. Nie było mnie kilka dni w domu. To jest 12 m. 2. Umowę oczywiście mam. P.S. Erka, wysyłam PW ;)
  11. [quote name='Borówka16']Właśnie , Ulv - będziesz próbować ?[/QUOTE] Nie bardzo wiem, od czego zacząć... i te 9 miesięcy to takie dość szacunkowe, w schronie wycenili go na 1,5 roku (phi!), ale - jest wzrostu dorosłego psa, ale delikatnej, dziecinnej budowy. Zęby stałe, ale widać, ze jeszcze nie dorośnięte. Jajeczka "dziecinne" ;) i sika jak dziewczynka.....
  12. [quote name='olalolaa']Pies jest śliczny, ale kurcze, z foksami to jest ciezko na prawde, trudne psiaki. A co z kastracją? Moim zdaniem trzeba jak najszybciej, poki jest młody, chyba jak ma 9 miesięcy to juz mozna?[/QUOTE] W tej chwili wyjeżdżamy na śląski zlot, więc ten tydzień poza domem.... Po powrocie zaraz pies będzie wykastrowany, wogóle nie ma opcji wydania do DS bez kastracji!!!!!! Już byłoby to zrobione, ale ponieważ w schronie jest okres urlopowy to dr Rak "był wyjechany" (dlatego także pinczerka czeka na sterylkę). A dr Rak robi kastracje nalepiej, to raz; dwa- jesli jest tylko jeden wet, to nie wyrabia nawet z kastracjami schroniskowych.
  13. [quote name='Borówka16']Ok ,dzięki. Ale na forum foksowe mogę go dopiero jutro wrzucić ,bo się cholera napisałam i zrobiłam już "wyślij" ,a tu ,że 24h od zarejestrowania mogę dopiero założyć wątek :([/QUOTE] Dzieki!!! Ma juz telefon, numer ten co zawsze - 609 325 217
  14. Kurcze na razie nie wiem, czy jutro juz będę miała telefon, póki co mój mail- [EMAIL="myszor-x@tlen.pl"]myszor-x@tlen.pl[/EMAIL]
  15. DObra, niech ktros podpowie, jak najlepiej dojechac z Wrocka (pociagiem)? Do Katowic, czy gdzie?
  16. [quote name='BIANKA1']A jak do dzieci ? Nie lubię foksików , irytuje mnie , że są wiecznie nakręcone . Dam ogłoszenie , jedno , ale ostatnio dałam , i w ciągu 3 dni sunia mix wyżła , znalazła dom . Tekst dam ten co jest , a telefon jaki ? bo wiem , że Ci ukradli . Do kogo mam dac telefon ?[/QUOTE] Ogólnie super, ale raczej nie do bardzo małych, bo przy jego zywiołowosci moze np przewrócić skacząc. Natomiast niezaleznieod tłamszenia i zaczepiania nie kłapie zebami (raczej lata za dziecmi w celu "pobaw sie!!!!!!"). Mam nadzieje że uda mi się jakis telefon zorganizować, cholera (tzn karte sim juz mam jeszcze aparat)
  17. [img]http://img291.imageshack.us/img291/6539/tnimg4414.jpg[/img] [img]http://img97.imageshack.us/img97/637/tnimg4401.jpg[/img] (Post pod postem, z powodu niedziałającej edycji....)
  18. DAKTYL. Ma ok. 9 miesięcy. Sika jeszcze jak dziewczynka. Ma zupełnie nieczytelny tatuaż w pachwinie, wiec najpewniej miał metrykę. Idealny, poza przełamanym ogonem. Straszny smarkacz, kompletnie jeszcze nieposłuszny (aczkolwiek smaczki sa skuteczną "bronią"). Silny i energiczny, skoczny jak sprężyna, nadawałby sie do sportów (agility, frisbee?). Z psami zgodny, aczkolwiek w obronie miski umie sie postawić, do ludzi absolutnie przyjazny. Niestety absolutnie nie nadaje sie do mieszkania z kotami i małymi zwierzętami (szczury, króliki)!!!!! Ma bardzo silny instynkt polowania. Do tej pory żył z kotami w zgodzie, nawet spali razem na posłaniu. Kiedy jestem, zachowuje sie do kotów poprawnie (raz pogonił Sówka za wsadzanie nosa do miski). Dziś zaatakował kota. konkretnie, to nie było "pogonienie"... Co ciekawe, kiedy jestem i patrzę, zachowuje sie poprawnie, ale obawiam sie ze gdyby został sam z kotami, to byc może zapoluje. Musi byc osobno, nie zaryzykuje.... W zwiazku z tym zostać nie może. :placz: :placz: :placz: Psiak wymaga na pewno zdecydowanego prowadzenia, to 100% terier, więc dom najlepiej doświadczony, nie polecałabym go na pierwszego psa, ale dobrze wychowany będzie wyjatkowo cudownym towarzyszem rodziny. Telefon do mnie: 609 325 217 Edit: Mozliwe, ze namierzylismy hodowcę i teraz szukamy właściciela..... ;)
  19. [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/3734/dsc0453k.jpg[/IMG] Pójdziemy razem aż za horyzont- na dwóch łapach, dwóch nogach i dwóch kółkach....
  20. Foxowa, powiedz rodzicom, że jedzie z wami stara baba (znaczy ja) i będzie wstyd jak narozrabiacie :evil_lol:
  21. Daktyl spędził dzisiejszy dzień w klinice, co kosztowało mnie, bagatela, 110 zł.... Na szczęście wygląda na to, ze nic mu powaznego nie jest, rtg ok, wyniki ok, humor dopisuje (apetyt też, obrabował całą klinikę). KrAksa za to, w ramach akcji "pańcia nie martw sie, dostarczę Ci rozrywek" popsuła mi dokumentnie klawiaturę :mad: na szczęście miałam zapasową.....
  22. Wszystko, nawet nie mam siły porządnie pisać. Azalka odeszła. Moja cudowna kocinka...... Daktyl zerwał dziś smycz automatyczną (do 25 kg) na spacerze i wpadł pod auto, na szczęście na osiedlowej uliczce i jest tylko troszkę potłuczony (dzięki czemu spóźniłam sie do pracy 40 minut, nie chce myśleć co powie szef).. Gorzej, że poważnie zaatakował kota (kot zwiał), wydarłam sie i wstyd przyznać, trzepnęłam kretyna. Na razie spokój, tylko mam wyrzuty sumienia, że mi nerwy puściły... Do tego dosżły złe rzeczy ze zdrowiem. Nie mam już siły walczyć z podłością oskarżeń xmartix, przeciez ona "była, widziała"- wszyscy inni, co bywali częściej się nie liczą. Nie bardzo wiem, po co to robi. Czy to coś osobistego, czego nie kojarzę? Powiedzcie , naprawdę Waszym zdaniem 8 kotów plus trzy maluchy w mieszkaniu to gorzej niż Aśkowe 17 persów w łazience? Czy wręcz osiemdziesiątka Ani Wydry z fundacji Bezpieczna Przystań- w kawalerce? Czy 4 psy w mieszkaniu (3 to małe psy) to gorzej niż 22 w domku? Przy czym moje są cały czas z człowiekiem, śpią w łóżku- przy dwudziestce nie ma opcji, musza byc izolowane, np w garażu, pralni... Dlaczego więc Demi w oczach marty jest ok? Podobno utrudniam adopcje, czemu więc na stałe zostały mi raptem dwa chore psy i 4 chore koty? A może powinnam oddawać zwierzę kazdemu kto podleci? A i tak kiedy porównałam tempo adopcji u mnie i innych tymczasów wielokotnych, to raczej powinnam sie martwić, czy nie mam za słabych kryteriów i nie za łatwo oddaję zwierzaki. Poważnie pytam, kto mi pomoże w szukaniu domu dla gołębia inwalidy. A może ktos weźmie myszke? Ładna, łaciata.... Jak tylko wrócę z najbliższego wyjazdu muszę się "pozbyć" tymczasów jak najszybciej- czas zająć sie własnym zdrowiem i modlić się, żeby badania wyszły dobrze. Bo na razie jest niepokojąco :( EDIT. Z Daktylem jest średnio, niby humor ma, apetyt też ale zatacza się niepokojąco.... jestem załamana, czekamy na weta.
  23. Co za kretynki zębate.... aga, mam prosbe, przypomnij sobie w której i jakiej klatce siedział Sean, jak wylądowałam w szpitalu, bo Marta się upiera że trzymałam go w klatce na króliki.... :shake:
  24. Nie wiem, Marta co ci przyświeca- czy to czysta zawiść, złość, czy jakiś żal, bo że nie troska o zwierzęta, to pewne. Czy chodzi tylko o to, zeby tak dołozyć, zeby zabolało, czy o jakies drugie dno? Pytam po raz kolejny, jakie zwierzęta? W tej chwili masz szanse "uratowac" kolejne zierzątko z moich łap- młoda, śliczna myszka, wywalona w pudle w parku. Z radoscią ci ją oddam, zakładając że węża nie masz..... Nie mam już siły walczyć, nie o zwierzęta, nie mam siły walczyć z taką podłością. Trudno- nastepna Lalka, następna Maja, Dagi, czy Pola - [I]może[/I] będą miały szczęście. Może jakaś Marta łaskawie zabierze je do siebie (ale ty wolisz pogrymasić przy wyborze tymczasa, a w końcu żadnego nie wziąć, prawda? ). Może nie skończą w lodówce jak Mopi. Pasuję.
  25. K...... mam własnie za sobą chyba najgorsze dwa dni od bardzo dawna :placz:
×
×
  • Create New...