Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. [quote name='fiorsteinbock']Cioteczki - PILNE, umiera: [url]http://www.katowice.schronisko.net/adopcja-id-55021.html[/url][/QUOTE] On ma jakis watek, ktos z dogo go pilotuje?
  2. Ciag dalszy złych wieści. Odleżyna pogorszyła sie dramatycznie, Kra ma ją oczyszczoną, teraz próbujemy podgoić paskudztwo "chemicznie" - antybiotyk plus mazidła. Jesli wygasi się nieco stan zapalny, prawdopodobnie zostanie podjeta próba operacji- plastyki rany, bo takie pogorszenie źle wróży, a wiecznie drażniona ziarnina może w końcu zrakowacieć. Nęe mówiąc o tym, ze w końcu może dopaść ja jakaś wredna infekcja, co w najlepszym razieskończyłoby się amputacją bardzo wysoko- w najgorszym ogólnym zakażeniem, a nawet śmiercią..... Oczywiscie KrA ma to w... nosie, a w dodatku od kilku dni jest głęboko obrażonana ciagłe manewry przy ranie i na "mało ruchu" - i demoluje mi tak, że boję się wracać do domu. Tylko, czy kogoś to wogóle jeszcze obchodzi.....?
  3. [quote name='gazzy']Przepraszam, czy ktoś mi może powiedzieć czy doszły pieniądze z bazarku od alki6 ? Imię i nazwisko ma ulvhedinn. Muszę jej wysłać telefon, który kupiła :)[/QUOTE] Jest dotarło dzisiaj :) (rano jeszcze nie było...) :multi: DZIEKUJĘ!!!!!!!!! 65 zł alka6 100 zł agusiazet :loveu::loveu::loveu:
  4. [quote name='ANETTTA']emocje na bok ULV wiem wiem co czuła swiem co myslisz ale jesli Fundacja by ja przygarneła daj jej szanse !!bo trzeba należy[/QUOTE] To właśnie jest brak emocji, nie sadze żeby dla dobra psa było trafianie "pod skrzydła" [I]niektórych[/I] osób. Suce nie grozi natychmiastowe wywalenie, zobaczymy co i jak ustalę z panią.
  5. [quote name='zuzlikowa']Nie skomentuję...ale szlag mnie trafia!Pies przecież w kilka dni się nie nadmuchał...a tryb życia swój znali... A co teraz zrobić?...wybaczcie,ale nieodpowiedzialność tych ludzi pobiła już rekordy...więc jak zaufać, że teraz postąpią odpowiedzialnie i konsekwentnie?Zmieniają też swoje zdanie jak horagiewkę.Ciekawe z której strony teraz zawieje?[/QUOTE] Myslę że to pretekst i tyle. Ocelot podaj mi na PW numer telefonu do nich.
  6. [quote name='Malwi']chociażby zadzwonić do fundacji BERNARDYN czy by małej te kilka dni nie przetrzymali ... zrobiłoby się zrzutkę na karmę ... do tego jest trochę tymczasowych domów awaryjnych na mapie pomocy dogo...[/QUOTE] Powiem szczerze, nie zgadzam się na to, zeby Berta poszła do fundacji Bernardyn. Poniewaz na "współpracy" z załozycielka ostro sie przejechałam, przekonujac sie ze potrafi nie tylko wykorzystywac na zimno czyjes dobre serce, ale co gorsza- kłamać i szkalować. a co najgorsze- potrafi zadziałac na szkodę psa w imię swojej chorej ambocji i widzimisię. Luna mogła żyć. Wysyłam jeszcze jednego maila do Pani od Berty, spróbujmy się może umówic, że domek najpierw sprawdza ktos z dogo. No i niestety ale szukanie innego DT to raczej nie jest kwestia kilku dni. Muszę pomysleć (sama w tej chwili jestem cholernie zapsiono-zakocona, ale...)
  7. Ta linka stalowa z amortyzatorem to wogóle z innej bajki ;) Smycz z amorkiem, owszem, ale jakbyś chciała w przyszłości pas, to nie będzie jak wpiąć. Przy czym sporo osób stratuje bez pasów i jest dobrze (pas jest wygodny o tyle, ze pies Cie "napędza"). Poza tym szelki (dowolne), a a dopuszczalna jest obroża (tylko po co?) Niedopuszczalne są kaganiec i kolczatka. Poza tym masz PW. Najbliższa jest chyba Brenna, w dzień? Zdecydowana wiekszość dogtrekkingów odbywa sie w dzień, w tym roku masz jeszcze Olsztyn (wrzesień) i chyba jeszcze jakis niezalezny dogtrekking w Obornikach Śląskich. Tu sobie dokładnie wszystko doczytasz: [URL]http://www.dogtrekking.com.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1[/URL]
  8. [quote name='Iś & Chester']Ulv i co z Dakim ? kontaktowałaś się z tym właścicielem ? wiadomo coś ?[/QUOTE] Po dłuzszym rozsyłaniu wiadomosci i telefgonach udało się namierzyć własciciela psiaka. Jest strasznie zaskoczony, przestał juz wierzyc w odnalezienie Huga- okazało sie że pies zaginał wczesniej niz myslałam, jak jeszcze było zimno. Jutro albo pojutrze chce przyjechać po Dakiego (w tej chwili jest sporo poza Wrockiem)... Mam nadzieję że Daktyl rozpozna swojego człowieka i ze wogóle facet będzie ok. Brzmiał sensownie...
  9. [quote name='Jaaga']Ja mysle, że to super pomysł. Może dzięki temu ktos zastanowi się i nie odda swojego staruszka, a kogoś innego ruszy serce i da psu dom. .[/QUOTE] Tak naprawde nie ma rzeczy niemozżliwych, jeżeli chodzi o adopcje staruszeńków- kilka razy udało mi sie wyadoptować takie, że trudno uwierzyć. A dwa- Pająk i Rudzia swoich właścicieli przyciągneły trwale na dogo- to Goś i.... Kikou :eviltong:
  10. [quote name='engelina_88']Miałam psa, teraz mam sukę. Gdybym miała wybierać świadomie, to właśnie ze względu na cieczki wybrałabym sukę. Problem pojawia się dwa razy do roku, po sterylce jest święty spokój. Pies męczy się z cieczkami innych suk praktycznie bez przerwy. Gdyby miała mieć psa, to natychmiast poszedłby do kastracji- dla zdrowia psychicznego zarówno swojego jak i panci. hahaha... przypomniało mi się jak moja sucz, wybiegając na plac, wbiegła prosto do gigantycznej kałyży io położyła się w samym jej środku :lol: tak sobie leżała zadowolona kilka minut rozglądają cię dookoła z uśmiechem na twarzy.[/QUOTE] Dlatego napisałam, że i tak decydujacy jest "rodzaj" psa a nie płeć ;) aczkolwiek na podstawie tych kilkudziesięciu tymczasów moge powiedzieć, że pewne prawidłowości występują. W tej chwili np. mam trzy suki- Piki i Lalka to takie "księżniczki", a KrAksa.... no..... jeśli w ogromnym lesie bedzie JEDNA błotnista kałuża, to Kra ja znajdzie, wlezie w srodek i wytytła sie jak nieboskie stworzenie....... ...aha, coś zabawnego co zauważyłam- suczki (i kotki) częściej przyjmują leżąc czy siedząc bardziej subtelne i "wyszukane" pozycje. Łapka na łapce, wdzięczne przechylenie łepka... "faceci" za to potrafia sie rozwalic w najbardziej nieeleganckiej pozie ze wszystkich możliwych.
  11. Suczki są generalnie "subtelniejsze", bardziej nastawione na emocje człowieka, delikatniesze w obejściu i rzekłabym ... bardziej eleganckie. Samce- jak to faceci, nieco bardziej brutalne, niedelikatne, elegancji za grosz ;) Za to do pracy czy szkolenia w terenie wole samce, bo są generalnie pewniejsze siebie, mniej ostrozne i bardziej "zawziete" (przy czym mówię o róznicach w obrebie podobnych psów, a nie generalnie bo i tak najpierw będą widoczne różnice miedzy rasami czy typami psów, a potem między płciami). Do tego dochodzą róznice "osobowe". ale jednak te psiaki, które skrzetnie omijaja kałuże, krzywia sie na deszcz i siusiają tak, zeby przypadkiem nie dotknąć mokrej trawy- to raczej suczki, psom to z reguły wisi ;) ....co do znakowania (psy) i cieczek (suki)- a od czego jest kastracja? Przyznam, że osobiscie jestem zwolennikiem kastracji psów w stopniu nie mniejszym niż suk. Po pierwsze- wygoda dla właściciela- wczesna kastracja (tzn w wieku np 10 miesięcy, a nie 10 lat) eliminuje problem znakowania każdego krzaczka, ucieczki za suczkami w rui i znacznie zmniejsza konfliktowość w kontaktach z innymi samcami. Do tego zapobiega problemom zdrowotnym- przerost prostaty to schorzenie dotykające wiekszość starych psów. 3 razy przeżyłam kłopoty z niekastrowanym staruszkiem z przerostem prostaty i to jest koszmar. Widok psiaka, który wyje z bólu przy robieniu kupy.......... :(
  12. -na spokojnym morzu: [img]http://img824.imageshack.us/img824/6557/dsc0253p.jpg[/img] [img]http://img831.imageshack.us/img831/7766/dsc0255q.jpg[/img] [img]http://img30.imageshack.us/img30/3199/dsc0258mb.jpg[/img] Na tej fotce widać, jak fajnie KrA dostosowywała się do kołysania fal. Przy wypływaniu na brzeg wrecz wykorzystywała falę, żeby ją wyniosła na piasek. Ot, spryciula.... [img]http://img837.imageshack.us/img837/1131/dsc0261r.jpg[/img] ...a moze by tak nawiać do Szwecji? [img]http://img826.imageshack.us/img826/3511/dsc0263n.jpg[/img] ..e nie, tu jest fajnie! I piłki SOM!!!!!!!
  13. [B]I Kra na morzu:[/B] -szaleństwo w falach: [img]http://img217.imageshack.us/img217/5898/dsc0026k.jpg[/img] [img]http://img256.imageshack.us/img256/6531/dsc0028vu.jpg[/img] [img]http://img20.imageshack.us/img20/39/dsc0044oqi.jpg[/img] [img]http://img191.imageshack.us/img191/9512/dsc0045cy.jpg[/img] [img]http://img340.imageshack.us/img340/7917/dsc0040zf.jpg[/img] Zmokły szczur- chwilę wcześniej przeturlała ją wyjątkowo wysoka fala....
  14. Kra na jeziorze: [img]http://img251.imageshack.us/img251/7173/dsc0012iq.jpg[/img] [img]http://img204.imageshack.us/img204/7753/dsc0137xe.jpg[/img] [img]http://img820.imageshack.us/img820/5372/dsc0113z.jpg[/img] [img]http://img25.imageshack.us/img25/7440/dsc0104xq.jpg[/img] [img]http://img651.imageshack.us/img651/8159/dsc0075xf.jpg[/img]
  15. No ja miałam wczoraj śliczną rozmowę... Idę z Laleczką od weterynarza, stoi na trawniczku pan z wypłoszem na smyczy. wypłosz (skądinąd fajny i wesolutki) tak na oko z 1,5 kg, cienkie jak zapałki nóżki, taki pinczerek- karzełek (ale niewątpliwie bardzo modny i torebkowy). Psiaki sie ładnie witają, pan zagaja "a to chyba tez miał być ratlerek?" Ja na to lekko złosliwie "nie, to jest pinczer miniaturowy a nie ratlerek..." Pan: "no ale chyba cos nie wyszło?" (Lala waży prawie 5 kg i jest idealnie we wzorcu rasy) Ja (nadal radośnie): "wyszło, wyszło, to championka" (dobra, naciągam, bo Lalka tatuaż ma, ale za wiele o jej przeszłości nie wiem, obstawiam, że była wystawiana, bo naprawdę jest wzorcowa) -po czym równie radosnie pytam "a Pana piesek ma rodowód?" Oczywiście nie miał.
  16. Zazliczku, a może nich Pani ostrożnie spróbuje zaprzyjaźnic sunie, a nóż nie będzie potrzeba szukać domku? Popatrz, Kra zgadzała się z kolejnymi beniami bez trudu...
  17. Żeby tak mozna było zabrać je wszystkie... stare psiaki w schronisku, niepotrzebne, niechciane..... :-( Apsa, a ile toto ślepiutkie waży?
  18. Będzie dobrze ;) a jak sioe dziób wygoi, to zobaczysz, ze niekoniecznie tylko papki będzie zżerał. Jeden z moich kociozgredów nie miał ani jednego zęba, a pokrojone mięsko rąbał równo......
  19. [quote name='karola&gacek']Oj tak z pinczerków są takie odkurzacze małe :) A z Laluni jeszcze bardzo ładny pinczerek jest! Jest ogłoszona na forum hodowców pinczerów?[/QUOTE] A jest takie? Bo wypatrzyłam tylko jedno forum pinczerowe, ale kompletnie nic tam sie nie dzieje...
  20. Prawda jest taka, ze taka lista WOGÓLE nie powinna istnieć. Rasy "agresywne", jasne. Rasy to mogą być strózujące (a wiec z wiekszą potencjalną agresją terytorialną), myśliwskie (a więc z instynktem łowieckim) itp. Agresja jest jedną z naturalnych cech psa, a to, co z nia zrobimy- zalezy od nas, właścicieli psa. I owszem, może byc dziedziczna, ale znów- od własciciela zalezy jaki pies bedzie, a nawet pies bardzo agresywny moze jednoczesnie byc psem bezpiecznym, pod warunkiem wychowania, szkolenia i zabezpieczenia ;) Źle wychowany, a nie daj boże szczuty, czy katowany bernardyn będzie o niebo większym zagrozeniem niz jakikolwiek pittbull. Z prostej przyczyny- wielkości. co nie znaczy, ze mały, agresywny kundelek nie potrafi poharatać człowieka, jeśli chce... Tymczasuję psy. wiecie jakie były najbardziej agresywne psy z jakimi się zetknęłam? Psy w typie bernardyna, dalmatyńczyka, spanielka (i nie był to rege syndrom, tylko normalna agresja, pies był bity). I shih-tzu Bianki. Po drugie, jeśli ustawa obejmuje tylko psy z rodowodem, to już można ją o kant tyłka potłuc, bo atakują zazwyczaj psy nierasowe. A jeśli "w typie"- łomatkobosko- jak ocenić podobieństwo do danej rasy? Poza oczywistymi przypadkami oczywiście, jest masa mieszańców, które potrafią być podobne do czegoś nie mając kropli krwi tej rasy!!!! Agavisenna ma (cudnego skądinąd i starszną ciapę) psiaka, który wyglada jak wypisz-wymaluj mix asta, a jest mixem sharpeia (trafił do schronu z mamą). W zyciu bym nie zgadła. Matką mojej paskudy z avka ['] była maleńka ruda długowłosa sunia szpicopekińczyk, a jego rodzona siostra wyrosła na prawie-haszczaka. ;) Mam wrażenie że ta ustawa jest po to, żeby pokazać "że się coś robi z problemem". A tymczasem rozwiązanie lezy gdzie indziej- twarde egzekwowanie oznakowania wszystkich psów i bezwzględne egzekwowanie konsekwencji w wypadku pogryzienia, nieważne przez jakiego psa.
  21. Ja sobie uszyłam pas i smycz sama ;) tym bardziej, że z powodu specyficznego psa, smycz z amortyzatorem musiałm miec nieco inną niż zwykle sie szyje.
  22. Rany boskie........ taka kruszynka..... O opatrunki żelowe można sie usmiechnąć do Mysza1 - ona ma dotep do takich fajnych, które sa suche, a pecznieją i robia sie żelowe dopiero po zetknięciu z wilgotna raną- dzieki czemu nie trzeba ich przechowywac w lodówce. Są rewelacyjne :)
  23. Przyszłam sie wyżalić. Ostatni czas był.... koszmarny. zupełnie jakby za chwile radości nad morzem los postanowił dac nam mega wpi.....ol. :placz: Zaczęło się od udaru Piku, potem kolejno chorowały koty.... Apogeum nieszczęścia osiągnęły pomiedzy wyjazdami- w ciagu trzech dni odeszły Azalia i Dusia :placz: w międzyczasie Daktyl zerwał smycz i wpadł pod auto...... całość zwieńczona ukradzioną mi komórką- komórka to nic, ale straciłam listę kontaktów. Z ulubionych myszy- rezydentów po powrocie ze Ślaskia musiałam uśpić Killera, nowotwór rozwijał się bardzo szybko. A mi się udało na zlocie wyjąkowo paskudnie zaziębic i nabawić zapalenia gardła. Nie mówiąc o tym, ze w te wakacje "pękłam" sobie dwa palce u nóg (a ciągle mnie boli to złamanie z jesieni), Kra mnie rozdeptała pazurem, co skończyło sie zanokcicą w dużym palcu, nie mówiac o nawrocie problemów neurologicznych z lewą reką (po starym urazie). Ot, próchno się sypie :shake: Wczoraj zachorowała Lalka, w panice zabrałam ją do weta, na sczescie okazało się, ze małpa zjadła cos nie takiego, ale zdążyłam juz przeżyc wizje kolejnej śmiertelnej choroby. Koszt- 177 zł Koszta leczenia zwierzaków w zeszłym miesiącu przekroczyły tysiąc zlotych. gdyby nie pomoc zlotowiczów ze slaska, to chyba nie miałabym cojeść (zwierzaki przynajmniej mają zapas karmy). Kraksie pogorszyła sie wyjatkowo paskudnie odleżyna, wczesniej kontuzjowała sobie łake- uraz sródręcza, a w dodatku nabawiła się jakiejś nieładnej infekcji dróg moczowych, na szczescie szybko opanowanej. Odlezyna niestety jest w tej chwili leczona dość agresywnie, a weci rozważają skomplikowana plastykę..... ---------------------------------------------------------- Żeby nie było, ze tylko tak smutno. Byłyśmy z Kraksą na zlocie śląskim. Kra była bardzo zadowolona, szczególnie z pływania. Od kiedy ma kapok pływa jak szalona, bez żadnych oporów. Dosłownie przepłynęła jezioro :lol: Poza tym pojechałyśmy z Asią (gordonową) zwiedzac Ojców, Krze przypadły do gustu jurajskie szlaki (szczególnie jeden taki fajny odcinek- po glinie ostro w dół- Kra zbiegła, a ja zjechałam niezamierzenie na tyłku :mad:). Niestety niedostatki komunikacji spowodowały, że na noc zamiast wrócić na zlot, wylądowałysmy w domu Basiapron- w Sosnowcu :evil_lol: KrA dostała kolację, ukradła zabawkę i zajęła mój materac z wielkim ukontentowaniem :evil_lol: Eeech, strasznie dawno nie byłam w Jurze, a to kraina mojego dzieciństwa.... nie udało mi sie wprawdzie odwiedzić miejsa szczególnie mi bliskiego- Ibramowic (a strasznie ciekaw jestem jak tam teraz wyglada, ostatni raz byłam tam 24 lata temu), ale- pachnie tam dokładnie tak jak pamiętam, taki szczególny zapach roślin rosnącyh na wapieniu i samych wapieni rozgrzanych słońcem i zarazem wilgotnych... :loveu: ------------ Okazało się, że z Krą DA SIĘ łapać stopa i to całkiem sprawnie :razz: Kra nauczyła sie jeździć schodami ruchomymi :-o Jeszcze jedna rzecz zabawna miała miejsce. Otóz nad tym zalewem, gdzie si e taplalismy była zatoczka bezposrednio na końcu ścieżki i naprzeciwko niej cypelek, na który trzeba było dojśc dookoła. Razem z Krą, Jolka i jej psami (Masza i Nadia) po prostu przepływałysmy tam i z powrotem, podczas, gdy większość psów i ludzi szła dookoła. Któregoś dnia, jak wracaliśmy, to przepłynełyśmy z powrotem, a Lala, daki i Piku miały wrócic z resztą zlotowiczów dookoła. Ale Piku sie zagapiła i nagle zorientowała sie ze jest sama na cyplu.... widzac jedynie nas biedna maleńka "rzuciła się w wodę" i bohatersko (aczkolwiek nieco rozpaczliwym stylem) przepłynęła z cypelka na brzeg zatoczki- bez zadnego namawiania- moje dzielne Pisklątko :loveu:
×
×
  • Create New...