-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Moja Milena (bernardynka) w poszukiwaniu myszy czy nornic zerwała w altance na działce podłogę i wykopała dół na ponad metr głębokości, o promieniu ponad 1,5 metra......
-
Nie ma - na razie. Wysłałam ją dziś do Wyborczej, może się pokaże w piatkowej gazecie.....
-
Nie wyciagajcie psów ze schronów-robicie im krzywdę!
ulvhedinn replied to lisica666's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Bardziej by mnie przekonywał, gdybyś za własne środki te psiaki ratowała. Pisząc 'własne' nie mam na myśli, że koniecznie każda złotówka musi być z twojego osobistego konta, zarobiona przez ciebie, ale żebyś te środki faktycznie [I]miała[/I].[/QUOTE] I to jest nieporozumienie. Bo raz- z takiego układu zrobi sie w krotkim czasie ciężkie do zniesienia kółeczko wzajemnje adoracja, a w dodatku mała elastyczność takiego systemu spowoduje, ze jesli chociaż jednej osobie stale wspierającej cos sie omsknie, to całą stabilność finansową diabli biorą. Dwa- błąd jest taki, ze to nie tak działa. Tzn, staram sie żeby nie było mozliwości, ze "jeśli sie kasa nie znajdzie to klops". Klops może być- dla mnie. Nie dla psa. Bo ja te kasę zdobędę, najczęściej kosztem czegoś swojego. Przykład- Lalka ciągle jest w plecy 400 zł. Kasa poszła z odłożonych przeze mnie pieniedzzy na kurs prawka. A trzy- to decyzja każdej osoby, na ktorego akurat w tym momncie psa wpłaca 5-10-100 zł i dlaczego. I tu nikomu nic do tego. [QUOTE]Ja bym np. nie ratował psa obdartego ze skóry, czy oblanego kwasem. Dlaczego? Ano dlatego, że wiem jak to wygląda i wiem, że jest to ogromne cierpienie. Wolałbym takiego psiaka uśpić, żeby mu oszczędzić tych cierpień, niż ratować i skazać na życie w bólu, nawet jeśli miałby mieć 'pełną miskę'. [/QUOTE] ...a ja tak, bo uważam, że kilka dni, nawet tygodni bólu jest warte- jeśli psa czeka potem kilka lat fajnego zycia. No i nie zapominajmy, współczesnie istnieje terapia bólu u psów, trzeba tylko znaleźć dobrego weta, który nie uważa "że musi boleć". Natomast zgadzam się, że nie ma sensu utrzymywanie na siłę przy zyciu zwierzęcia które cierpi i nie ma realnych szans na poprawę. Aha- ktos mi raz powiedział "ale to NIEWYOBRAŻALNE cierpienie, sama nie wiesz... - owszem wiem. Z doświadczenia własnego. Natomiast w kwestii odpowiedzialnego DT, tak to już jest problem z niektórymi osobami. Nie każdy chce przyjąć do wiadomości, że raz podejmując opiekę nad psem stajemy sie za niego odpowiedzialni. I może się zdarzyć, że znienacka ten pies/kot do nas wróci, najczęściej w najgorszym mozliwym momencie. Albo, ze może zachorować. Z tym trzeba sie liczyć i na tym polega bycie opiekunem psa. -
Dzięki :) No to jeszcze troche Pikulca" [img]http://img227.imageshack.us/img227/1595/dsc0567j.jpg[/img] Piki słoneczna: [img]http://img827.imageshack.us/img827/2954/dsc0472u.jpg[/img] [img]http://img15.imageshack.us/img15/5990/dsc0478mp.jpg[/img] Mały "paker" - popatrzcie na jej udka ;) [img]http://img196.imageshack.us/img196/9316/dsc0532q.jpg[/img] [img]http://img834.imageshack.us/img834/4038/dsc0576v.jpg[/img] "Lecę!!!!" [img]http://img64.imageshack.us/img64/1690/dsc0560b.jpg[/img]
-
Nie wyciagajcie psów ze schronów-robicie im krzywdę!
ulvhedinn replied to lisica666's topic in Już w nowym domu
A ja zadam w takim razie pytanie konkretne- do ilu warte jest zycie psa? Do 100, 200? 2000 zł? A moze o tym, czy warto ratować ma decydowac stopień ubytków? Czyli jedna łapa ucięta- ratujemy czy nie? Mam psa po złamaniu kręgosłupa. Cholernie paskudnym złamaniu.... 4,5 roku ze mną, chociaż miała być jedna noc. Nie powiem, ze absolutnie nie ma zadnych kłopotów, ale kazdemu kto powie, ze takiego psa nie warto ratować- proponuje wziąć Kre na spacer, porzucac jej patyk, popływać z nią i popatrzeć w jej uśmiechnięty od ucha do ucha pysk. I potem powtórzyć - że nie było warto. Lala, pinczerka, która jest u mnie na DT, kosztowała mniej wiecej 1,5 tysiaca za ratowanie, jest niemłoda, rasowa- warto było, czy nie? Piki- do tej pory hmm... 2-3 tysiące? a jest to pies z zespołem wad wrodzonych, i co z tego, skoro o tym nie wie i śmiga przeszczęśliwa po trawie? Tak, ja na DT miewam zazwyczaj ciężkie przypadki- psy i koty bez kończyn, stare, ślepe, z połamanymi kręgosłupami, obdarte ze skóry... Możliwe, że młodych i zdrowych mogłabym za ta sama kasę i pewnie mniejszym nakładem sił uratować więcej, ale czy akurat tylko o ilość chodzi? Wszystkich nie uratuję, ratuję te które stanęły mi na drodze. Dal każdego z nich jego życie jest wartością bezcenną, jak mam je wyceniać? Tak, nieraz błagam o pomoc finansową. Wiesz czemu? Bo wychodzę z załozenia, że sa ludzie, którzy moga pomóc własnie tak, kasą, ale nie mogą- z róznych wzgledów- osobiscie się zająć zwierzakiem i sa tacy, których nie stac na samodzielne ratowanie zwierzaka, ale moga zapewnic mu najtroskliwszą opiekę. I cały cud polega na tym, żeby te dwie frakcjie miały mozliwość sie spotkać, chociazby wirtualnie - bo inaczej jedni ani drudzy nie pomogą. A razem- ratują życie. [QUOTE]10-letnim kundelkiem z przetrąconym kręgosłupem, który nie kontroluje zwieraczy, żre go jedno choróbsko po drugim z często nawet głupich powodów typu otarcie łapy do krwi, itp itd? [/QUOTE] Ok. To idź popatrz w oczy Kubusiowi, który dopiero teraz poznał, co to dobro człowieka, który nareszcie cieszy się kazdym dniem, każdym głaskiem, kazdym ciepłym słowem- i powiedz "musisz umrzeć, bo się nie opłacasz". I jeszcze jedno- nie ma czegoś takiego jak "szanse adopcyjne". Miałam zwierzaki młode i zdrowe, które siedziały długo i nikt ich nie chciał i kaleki, które momentalnie znajdowały dobre domy. A dzięki dwóm moim "nieadopcyjnym i całkowicie nieopłacalnym" psom- Pająkowi i Rudzi- na dogo trafiły Goś i... Kikou. -
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Strasznie wcześnie się zwinęliście. Potem akcji szukało kilka osób.... -
Kocinka Maja zamieszkała w domu w Warszawie.
ulvhedinn replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
One sa takie raczej miziaste czy dzikie dziczki? Maluchy znaczy -
Właściwie wątek mozna by już przenieść do "juz w nowym domu", bo jest pewne, ze Pikulca NA PEWNO NIKOMU NIE ODDAM!!!!!!!
-
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='monika083']Lalunia jest przesliczna!! Ona nawet na te 10 lat nie wyglada! Ulv co to za olej z ryb? Ja daje Brunowi olej lniany do jedzenia ,bo niby pomaga na linienie ..siersc sie blyszczy aöle dalel linieje,przez okragly rok.[/QUOTE] Taki zwykły, tłoczony z ryb. Od Biafry na bazarku kupiłam :) Bardzo fajnie działa olej z wiesiołka, a np. na poprawę barwy futerka to z pestek dyni. no i tzw rydzowy (z lnianki)- on i olej lniany dobrze tez wpływaja na działanie układu nerwowego.... -
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
[quote name='xmartix']super akcja, przypomniały mi się stare dobre czasy, kiedy na przykład siedziałam w klatce przypięta łańcuchami i udawałam świnię na Rynku, albo jak robiłyśmy z Demi doświadczenia na zwierzętach - pluszakach w ramach prostestu przeciwko wiwisekcji ubrane w białe długie kitle albo jak z m.in. Alispo rozebraliśmy się (bo był 1 chłopak z nami) do bielizny w listopadzie i przeszliśmy rynkiem z napisem "lepiej nago niż w futrze" albo jak udawałyśmy moedelki na wybiegu w naturalnych futrach, które potem zabił ktoś tam i pełno keczupu było hehehe ale były czasy :evil_lol::roll: a teraz to tak cięzko przypiąć się z wózkiem i dzieckiem (może do wózka?? :diabloti:) i protestować w ten sposób[/QUOTE] No popatrz, ja kiedys byłam koniem z transportu.... ;) -
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Nooo :) wstrętna ulv odchudziła biedną Lalkę ;) I do jedzenia dolewam jej oleju z rybek na ładniejsze futerko, sa efekty, psica się błyszczy aż miło :) -
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[img]http://img828.imageshack.us/img828/3133/dsc0557y.jpg[/img] [img]http://img84.imageshack.us/img84/4431/dsc0559f.jpg[/img] [img]http://img295.imageshack.us/img295/6968/dsc0575p.jpg[/img] [img]http://img706.imageshack.us/img706/373/dsc0582w.jpg[/img] [img]http://img227.imageshack.us/img227/162/dsc0585x.jpg[/img] -
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Schron juz na nowym miejscu, więc "zaniedługo" nareszcie Laleczkę czeka sterylka :) Poza tym jest jeden domek chetny na małą, zobaczyy jak wypadnie wizyta przedadopcyjna. Dzis za to, korzystając z ładnej pogody, pojechałyśmy sobie do parku- tn Piki, Lala i ja. No i nareszcie zabrałam aparat, bo ostatnio cos mie się ciagle nie chciałao go nosić.... Trzeba przyznać, ze Pi i Lalka sa naprawde grzecznymi suniami, cały spacer zachowywały się wręcz idealnie, nikogo nie zaczepiały, nie szczekały i pilnowały się same :) Jak sie patrzy na Laleczkę na takim plenerowym spacerze, to się ciepło robi na sercu, wiecie? Kiedy zabierałam Lale ze schronu, to był chory, charczący wrak psiaka, szła z trudem, nawet po leczeniu miała kłopoty z dłuższym chodzeniem, czy wejściem na schody. a teraz swobodnie biega cały spacerek, podskakuje, sadzi wielkie susy.... :) Wyglada mi na to, że Lalka ma może z 10 lat, ale na bank nie 14!!!!! [img]http://img214.imageshack.us/img214/7278/dsc0471y.jpg[/img] [img]http://img401.imageshack.us/img401/8224/dsc0490x.jpg[/img] [img]http://img251.imageshack.us/img251/8030/dsc0534x.jpg[/img] [img]http://img228.imageshack.us/img228/2236/dsc0541de.jpg[/img] [img]http://img683.imageshack.us/img683/6207/dsc0552rl.jpg[/img] -
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
O tym drugim nic nie wiem, a pierwszego, co- nie znalazłaś? Jesli on na nowym zachowuje się tak jak na starym schrnisku, to rzeczywiście mógł sie gdzieś zaszyć...... sama kilka razy sie nabrałam na jego "nieobecność". -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwa77']Gosia jest mnóstwo starszych ONkow i miksow w potrzebie ... m.in. starsza sunia Onka , którą właściciel chciał powiesić . Ja mogę posprawdzać i podam numery schroniskowe i nr. boksow .[/QUOTE] O, ta staruszka, naprawdę fajny pies i bardzo w potrzebie... -
Jak to nie lubi, co za nie lubi? Oczywiscie że lubi i nadziwic się nie może urodzie Luckiego!!!!!
-
To ja, konkurencyjnie- poproszę o głosy na Kraksę ;) P.S. ...bardzo fajne zdjęcie, Zuzia :)