-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Bądź moim Świat(ł)em! Przemiły 2-letni beagle ma dom.
ulvhedinn replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
No do benków i szwajcarów to żaden pies nie dorasta ;) -
Bądź moim Świat(ł)em! Przemiły 2-letni beagle ma dom.
ulvhedinn replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
Piękny łaciatek :) -
KrA na razie jest troche wyłączona z obiegu, bo miała dziś operację odleżyny, dość poważną.... Za to wczoraj pokazala co potrafi. W nocy obudził mnie lekki niepokój, że [I]coś[/I] słyszę. Idę do kuchni, a tam Kra wesoło buszuje w lodówce. Zeżarła moje parówki i kocia puszke bezwstydnica. I nie chciałą przyjąć do wiadomości, ze nocne obżarstwo jest niezdrowe.....
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie potrzebny jest tymczas na tydzień dla malutkiego, grzecznego psiaka. Sprawa wygląda tak, że wzięłąm do siebie na awaryjny DT psiaka od Xmartix, z powodu jej problemów domowych- w sobotę psiak miał jechać. niestety wszystko wskazuje na to, że wyjazd przesunie sie o tydzień. W tej chwili mam 4 psiaki plus Krę, która własnie miala poważna operacje i wymaga opieki i spokoju, a mały sie niestety nią interesuje..... Do tego Lalka 6.10 ma sterylkę. No i trochę nie wyrabiam..... -
No. Kra juz po operacji. Trwała dość długo, bo niestety, tak jak sie obawiał wet, pod niegojacą sie odleżyną była martwa kość.... Całość wymagała plastyki, a na dodatek ziarnina była bardzo mocno ukrwiona. Kra niestety straciła sporo krwi, ale sama narkozę zniosła ładnie. Jest jeszcze taka nieco zaćpana, dostała leki, w tym przeciwbólowe. Rana niestety jeszcze podkrwawia, ale tak może być. Po drodze udało nam sie zakrwawić auto, schody, chodnik, a moje ciuchy wygladaja jakbym kogos zamordowała. Teraz trzeba pilnować łozbuza, żeby sobie szwów nie pościągała, no i miec nadzieję, że wszystko sie utrzyma i zagoi.....
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Goska, wystarczyłoby żeby powiedzieli, ze jest z nią gorzej, od razu bym ja wzięła i mieliby problem z głowy, kurde, przecież mówiłam że się nią interesuję w schronie....... Zabrakło dobrej woli nawet nie na leczenie psa, tylko na wykonanie jednego zasranego telefonu. Albo i to nie- byłam tam dzień wcześniej, starczylo powiedziec. -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='kikou']ten piesek m. in.został uśpiony w zeszłym tygodniu: [URL="http://www.tvk-gaj.pl/~schronisko-wroclaw/photogallery.php?photo_id=446"][IMG]http://www.tvk-gaj.pl/~schronisko-wroclaw/images/photoalbum/album_201/bl_t1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tvk-gaj.pl/~schronisko-wroclaw/photogallery.php?photo_id=447"][IMG]http://www.tvk-gaj.pl/~schronisko-wroclaw/images/photoalbum/album_201/bll_t1.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Podobno był agresywny. Dwa dni wczesniej głaskałam go w boksie, reagował wyjątkowo pozytywnie, cieszył sie, przymilał..... No ale był nieładny i mało reprezentacyjny z tymi bliznami..... -
Złośłiwe załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych w domu.
ulvhedinn replied to la_diable's topic in Wychowanie
Ja jeszcze dodam, że bardzo często naprawde silnie bronia miski te psy, które uczono siłą odbierajac jedzenie. Bo robia to ze strachu i z obawy przed utratą pożądanej rzeczy. A wystarczy nauczyć psa, że grzebanie w misce wcale nie ma na celu odebrania mu zarcia, a przeciwnie wiąże sie z dokładka/czymś fajnym. I tak, szkolę psy. Mam DT, nastwiony na psy po ciężkich przejściach. Z gryzących (i nie tylko przy misce) psów miałam m.in. bernardynkę z silną agresją do psów, cocer-spaniela z paskudną agresją lękową i syndromem kenelowym, dalmata, który wyleciał z czterech domów za dotkliwe pogryzienie ludzi i swojego własnego ukochanego psychopatę (avatar) - Pałka ['] - kilka(naście?) innych też. Swoją bandę wpuszczam przodem, bo mi tak wygodniej, na zabawy z markowaniem żarcia nie mam czasu i ochoty przy kilkunastofutrowej bandzie (i nie uważam, zeby to było do czegokolwiek przydatne), karmię stado tym, co mi zostanie z talerza. Śpie z bandą, bo lubię. Często pozwalam psom w "luźnym czasie" spacerowym wybierać dokąd i jak idą. Generalnie prawie nigdy nie używam metod siłowych. I akurat z podporządkowaniem psów nie mam problemów, psy są grzeczne, posłuszne, odwoływalne i moge z nimi zrobic bardzo dużo, albo prawie wszystko. A jeśli któryś manifestuje, że mu sie cos nie podoba, to nie wynika to z checia dominowania, ale ze strachu, niepokoju, niepewności itp I akurat tego warto "słuchać", a nie od razu krzyczeć, że pies nas chce zdominować. A potem można dalej z psem "rozmawiać", bo dobra współpraca z psem nie polega na tym, żeby ze strachu robił, co mu każemy, ale zeby robił to, o co go poprosimy chętnie i z pełnym do nas zaufaniem. -
[quote name='Basia1244'] zaczął jeść, demi z siostrą wyprały go ?? ;) mi sie wydawało , że to Ty i Demi go prałyście...... Łatek jest faktycznie bardzo sympatycznym zgredkiem i wyjątkowo cierpliwym....
-
Najlepiej kup transporter-torbe, bo za psa opakowanego nie placisz wcale....
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='diuna_wro']jak słyszę komentarze ludzi na temat nowego schroniska to mnie trafia: jedni, że teraz to rezydencje, że hoho... inni, że warunki lepsze niż w domu... a i słyszałam i taki komentarz, że teraz psy lepiej mają niż dzieci w sierocińcu... Polakowi daj/zrób coś nowego, to nie potrafi z tego korzystać, tylko zniszczy, wyeksploatuje, zburzy wszelką istniejącą w tym ideę... przez to, że schron teraz taki okazały ludzie na potęgę pozbywają się zwierząt z domu[B] i za chwilę i tu będzie przepełnienie [/B]i dramat ten sam co w starym miejscu[/QUOTE] Nie będzie. Ktoś już o to dba i "porządki" robi. Tak, niestety zostało uśpionych kilka starszych ONkowatych psów. [I]Podobno[/I] z powodu złego stanu zdrowia. Szkoda, że byłam dzień wczesniej i pytałam o pilne przypadki, na co zostałam lekceważąco zbyta. Jednego sobie nie daruję- zamordowano piękną, kochaną, grzeczną starszą suczkę, którą oddał własciciel, grożąc, że ją powiesi. Nawet chciałam ją zabrać, ale to było w momencie przenosin schronu, zanim się zdecydowałam, była w aucie. Przy czym w schronie mówiłam, że mnie ona interesuje. Równiez byli ludzie zainteresowani jej losem, wiem, że szukaja jej domu. I NIKT nie pofatygował się na tyle chociaż , żeby zadzwonić do Iwy, czy do mnie i powiedzieć, że suka ma iść do uśpienia. NIKT ANI SŁOWA nie powiedział, chociaż byłam tam dzień wcześniej. I przez to, że byłam głupio niezdecydowana i naiwnie wierzyłam, ze można liczyć na współpracę......... Przepraszam kochana................... -
Kocinka Maja zamieszkała w domu w Warszawie.
ulvhedinn replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
A tych pozostałych malców nie da sie hmm... po cichu gwizdnąć? Zresztą kocicę tez za jakiś czas bym "pożyczyła" klatka łapka na kilka dni (oczywiście na sterylkę) -
Złośłiwe załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych w domu.
ulvhedinn replied to la_diable's topic in Wychowanie
Andrzej punkt o jedzeniu i mieszniu w misce to kretyństwo oparte na błędnych podstawach (z całym szacunkiem). (Reszta rad jest niegłupia, aczkolwiek- do transportera/klatki trzeba psa przyzwyczaić. Jesli kaganiec, to bezwzględnie dobrze dobrany kaganiec fizjologiczny, bo w za ciasnym pies w razie próby połkniecia czegosś, czy wymiotów może nam się udusić, a skórzany ropracuje). Zresztą pomijając nawet TD, to i tak demolka w chacie wynika z frustracji, nudy i lęku separacyjnego, więc pozycja i podporządkowanie psa nie maja z tym nic wspólnego. No i bardzo wazna rzecz o której wspomniała żaba. Pies typu ON nie potrzebuje jedynie spacerów w celu wyganiania, a raczej PRACY z człowiekiem. I ja bym się nastawiła własnie na prace, bo po takim spacerze pies bedzie wbrew pozorom bardzej zmęczony, ale i bardziej wyciszony niz po szaleństwach. Przy czym aportowanie i takie treningi siłowo-szybkościowe lepiej zrobić na początek, potem poćwiczyc bardziej "umysłowe" zadania ;) Niekoniecznie tylko posłuszeństwo, ale np. szukanie i wszelkie zabawy, gdzie pies musi wysilić głowę. Co jeszcze? Ano zabezpieczaj szafki, lodówkę itp, tak, zeby pies sam się nie nagradzał złodziejstwem. Stan zdrowia warto dokładnie zbadać, bo np częste sikanie może wynikać z zapalenia pęcherza itp. I - niestety- nie można obiecać, że to wszystko pomoże. Bardzo na szczęście rzadko zdarzają sie psy, które w demolce i złodziejstwie znajdują przyjemność i nijak sie nie chca oduczyć. Mi się taki egzemplarz trafił...... Ot, na pociechę "inni maja gorzej" zapraszam: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192687-SZKODNIKI-czyli-doceń-zwierza-swego-bo-mogłaś-mieć-gorszego[/URL] -
Nie wyciagajcie psów ze schronów-robicie im krzywdę!
ulvhedinn replied to lisica666's topic in Już w nowym domu
[quote name='lisica666']Ulvhediin, z całym szacunkiem Nie wymieniam swoich "tymczasowiczów" bo już ...tym forum. Mietka sytuacja była trudna vide tytuł watku. Nie wspominajac o prawnych aspektach jego "status quo". Chciałam spróbować, bo NIGDZIE w watku nie było, że permanentnie rzuca się na wszystko co mu podejdzie pod mordkę. Pierwszy raz widziałam psa (chodzi o płeć męską) który rzuca się i gryzie sukę. I to ON ZACZEPIA. [B]Za tą próbę i za to, że ośmieliłam się stwierdzić, ze Mietek nie może u mnie zostać wylano na mnie wiadra pomyj. [/B]Za moje przemyślenia w temacie "dobrodziejek wyciagajacych psy ze schronów" kolejne pomyje. Czasami warto spróbować pomóc, bo CZASEM to sie UDAJE, niestety nie zawsze. I jeszcze jedno NIGDY NIE BYŁAM, NIE JESTEM I NIE BĘDĘ zwolenniczka eutanazji Żadnych zwierząt TYCH"AGRESYWNYCH" też, bo sama takiego psa wziełam ze schronu. JESTEM PRZECIWNICZKĄ ODBIERANIA PSOM SZANSY a to zrobiono Mietkowi![/QUOTE] Nie. Nie zrozumiałaś. Nie za to, ze sobie nie poradziłaś, tylko za to, ze zamiast przyznac "nie dałam rady, przeceniłam swoje mozliwości, PRZEPRASZAM, pomóżcie" - atakujesz na oślep ludzi, obrażasz sie na cały świat, który najwyraźniej jest winny (no przeciez nie Ty prawda?), wrzucasz wszystkich działających na PwP do jednego worka (razem ze sobą chyba). Do tego beztrosko straszysz uspieniem, bądź oddaniem do schronu. W skrócie- nie dostałaś po d... za to, że sobie nie poradziłaś, bo to może się przydarzyć każdemu z nas, tylko za arogancję i brak szacunku dla tych, którzy naprawdę robią dużo (patrząc tylko po tym wątku, chociażby agnieszka32 czy Koci Świat....) No i- aczkolwiek z kontekstu wnioskuje, że jesteś dorosła, to cała tonacja Twoich wypowiedzi, to obrażone tupanie nóżką, obrażanie się na innych i obrażanie innych- pasowałoby znacznie lepiej do takiej właśnie "nawiedzonej nastolatki", do jakiej nas równasz. -
Śliczna i rozkoszna sunia - Pekineczka MA DOMEK! :)
ulvhedinn replied to Korenia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Korenia']Tak, tylko allegro :) Właśnie zastanawiałyśmy sie z Magdą co ze sterylką... pekiny podobno muszą mieć wziewną, a w schronie takiej nie ma...[/QUOTE] Z drugiej strony rozmawiałam z Bella, jej plaskatki operował Rak i ta drugą pekinkę też. Bez problemów. -
W łapach jakichs specjalnych zmian nie widać, ma jeść arthroflex, troche odpocząć i zobaczymy. No wiadomo, ona pracuje wyłącznie przodem. Przetoka sie paprze, leci ropa, Kra dostała antybiotyk, leki przeciwzapalne itp. Wet mówi, ze to raczej efekt naciągniecia skóry na samych kościach i kłopotów z krążeniem, niż czegoś wewnątrz, oby sie nie mylił... Poza tym wygolił Krze grzbiet w okolicach przetoki tak, że wstyd sie z psem pokazać. Niestety jest tez gorsza wiadomość, Kra ma guza na sutku..... :(
-
Nie.... no nic próbuję dalej.
-
Nie wyciagajcie psów ze schronów-robicie im krzywdę!
ulvhedinn replied to lisica666's topic in Już w nowym domu
[quote name='katlis'] Nie no szacun, a tak poza tym tematem ilu masz swoich rezydentów. .[/QUOTE] Psy- sztuki dwie. -Kraksa na wózku, owczarkowata, pełne porażenie, sześcioletnia, od 4,5 roku na wózku (i u mnie). Aktualnie ma do leczenia przetokę ropna, odleżynę (z która walczymy od poczatku) i guzka na sutku. -Pikulinka, 2,5 roku, 3,5 kg, od dwóch lat u mnie, zespół wad wrodzonych, m.in. deformacja żuchwy, niedorozwój kosci długich, wypadnięte rzepki, deformacja stawów kolanowych i łokciowych, alergia pokarmowa, silna alergia na owady (na dłuższe spacery w kieszeni obowiązkowo silny steryd), solidne zaburzenia neurologiczne, zaburzenia hormonalne, podejrzewany niedorozwój układu moczowo-płciowego, nieprawidłowa budowa kręgosłupa, suczka jest po zwichnięciu kręgów szyjnych i na skutek tego porażeniu 4-kończynowym, w kupie trzyma ja drut i żyłka, ma za soba dwie operacje kręgosłupa, itd..... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/106924-Mikro-Pikulinka-już-jej-nie-oddam!!!!?highlight=chester[/URL] Koty: -Conan,2 lata, kot z zaburzeniami odpornosci, powikłaniami po kk- m.in. zrosty na oskrzelach, nawracające infekcje dróg oddechowych, nawracające infekcje uszu, plazmocytarne zapalenie dziąseł -Nisza, 2 lata, zdrowa po ponad rocznej walce o jej życie i zdrowie, -Kleo, persia, kłopoty z wchłanianiem, kłopoty z oczami, w planach operacja kanalików łzowych -Wi (Wytrzeszcz), karzełek, zaburzenia odporności, skutkujace już raz nawrotem grzyba Z kotów nie-rezydentów (6 sztuk) Spadochron ma zaburzenia koordynacji ruchów po urazie kręgosłupa (spadła z 4go pietra w poprzednim domu), Sówka cudem udało sie wyciagnąć z hemobartonellozy, ryzykując leczenie tetracykliną, a Mimi ma podejrzenie karłowatości przysadkowej. Poza tym, na tymczasie są- starsza sunia ratlerek, uratowana po długiej walce w klinice, kosztem ok półtora tysiąca i nowość- pekinka, którą wzięłam jako [I]podobno[/I] staruszkę. Nie liczę przepiórek, myszy itp, i przewijających sie czasem szczurów, świnek, ptaków.... Przykłady moich byłych tymczasów: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/76169-Śmierć-już-na-mnie-czeka..-cukrzyca..-W-najlepszym-domku-na-świecie-a-ja-tęsknię...?highlight=maja[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/109283-Ledwo-żywy-Dziadzio-Karmelek-antyk-do-kompletnego-remontu...ma-dom?highlight=maja[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/83606-Zagłodzony-pies-nie-wychodzi-od-roku-z-mieszkania!!!!-Szukamy-D.-stałego!!!!?highlight=maja[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/78821-Mikroskopijna-starowinka-już-w-nowym-wspaniałym-domu!!!!?highlight=maja[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/65482-PON-owata-babuleńka-już-w-nowym-domku!!!-Odeszła?highlight=maja[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/30374-Niewidome-szczeniątko-quot-labka-quot-Wena-Już-w-nowym-domku!!!!-Bardzo-chora...?highlight=maja[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/185068-3-tygodnie-konał-pod-progiem-własnego-domu-sparaliżowany-Kubuś-u-Kikou-szuka-DS?highlight=staruszek[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/75679-Rozpacz-w-ciapki-Pająk-Pajączek-odszedł.....?highlight=staruszek[/URL] ....a takich psów przewinęło się u mnie, no, kilkadziesiąt. Miałam na DT kilka mocno poharatanych psów, to wyglada tak (drastyczne): [URL]http://img251.imageshack.us/i/dsc0632t.jpg/[/URL] [URL]http://img834.imageshack.us/i/dsc0639k.jpg/[/URL] [URL]http://img96.imageshack.us/i/dscf1990gq9.jpg/[/URL] ...a śmierdzi przeraźliwie. Więc uwierz mi ja WIEM, co to znaczą kłopoty z tymczasem. Mając dwa psy duże, agresywne, [B]nad którymi sie nie panuje[/B], kto rozsądny bierze zaczepnego, ślepego zgredka???? P.S. I nie, nie wklejam tu moich psów, zeby sie chwalić, ani żeby epatować, ale żeby uświadomić, że życie to nie bajka, w której uratowany piesek poliże nas wdzięcznie po ręce i przyniesie smycz albo kapcie(chociaż.... bywa ;) Mira tak robiła). Oczywiście, ze bywają zaskoczenia, np Dżeki sciągniety skatowany z łańcucha i dziurawej budy, stary owczar o wygladzie zbója okazał się idelanie wyszkolonym, łaognym olbrzymem. Niestety bywa i tak, ze tymczas nam będzie brudził, okaże sie lękliwy, agresywny, nieposłuszny i na dokładkę chory. I chociaż na szczęście to nie jest regułą, trzeba się z tym liczyć. MYŚLEĆ!!!!!! -
Z Kraksa dzieje się cos niedobrego. Nie nagle, ale wcześniej nie chciałam zapeszać, miałam nadzieję, ze to moze taki przejsciowy spadek formy. ale jest wyraźnie coraz bardziej apatyczna (czytaj- nie szaleje jek głupia), no i "jakas taka niewyraźna". W dodatku paskudnie pogorszyła sie przetoka. Już sama nie wiem, martwić się, że to coś ze stawami (ma je najbardziej obciążone), czy że to coś od tej przetoki... W kazdym razie jutro lecimy do weta i oby cos wymyslił.... :(
-
Nie wyciagajcie psów ze schronów-robicie im krzywdę!
ulvhedinn replied to lisica666's topic in Już w nowym domu
[quote name='katlis']To samo co do przedmówczyń, zapoznaj się z jego tematem i wróć do rozmowy.[/QUOTE] Zapoznałam się.[B] Przed[/B] napisaniem posta. I nadal podtrzymuję swoje zdanie. a mam doswiadczenie w tymczasowaniu [B]bardzo problemowych psów (i kotów)[/B] dużo większe niż większość obecnych tutaj. Począwszy od psów i kotów kalekich (żeby nie skłamać- do tej pory, 9 zwierząt z paraliżem, 6 ślepych), poprzez ranne, staruszki z demencją, psy przewlekle chore, psie i kocie niemowlęta, az do psów agresywnych, lękowych i niesocjalnych. I, tak, były momenty, kiedy mi sie chciało wyć- jak musiałamznosić z drugiego piętra 42-kilowego niechodzącego psa na każde siku. Jak suczka po wylewie szczała wszędzie i musiała mieć zagrodę wyłożoną podkładami. Jak Maja (kicia) zaczęła chodzić i skakać, ale nie kontrolowała jeszcze siku i kupy i wszystkie meble były obłożone szmatami dla zabezpieczenia. Jak z Czeskiem po pogryzieniu musiałam jeździc komunikacją miejska, a on wzbudzał zgrozę i obrzydzenie. I śmierdział jak trup. Jak Majkę (psa) przez dwa tygodnie karmiłysmy na siłę wciskanym pasztetem, zeby ją utrzymać przy życiu. I jak Kra zeżarła mi wykładzinę i drzwi. I..... Ale żadnego nie oddałam, bo kurde- jak się czegoś człowiek podejmuje, to powinien mysleć[B] zanim to zrobi[/B], a nie potem. A szczególnie, kiedy od naszej decyzji zalezy zycie istoty w 100% od nas zależnej. I o ile bym zrozumiała nawet dramatyczne apele o szukanie innego tymczasu, to pretensje do całego świata i szantaż "oddam do schroniska" to nawet nie jest niesmaczne, to jest po prostu zachowanie, przepraszam za słowo- smarkacza. Dorosły człowiek bierze odpowiedzialność za swoje decyzje i co najwyzej powinien umieć powiedzieć "kurcze, nie dałem rady, [B]PRZEPRASZAM[/B], przeliczyłem się". [EMAIL="M@d"]M@d[/EMAIL], ja akurat działam głównie we wrocławskim schronisku i tu rzeczywiscie rzadko mamy kłopot z zasiedziałymi od młodosci psami- chyba, że są problemowe. Rzadko kiedy młody fajny pies potrzebuje wyciągnięcia, wyjatkiem są sytuacje, kiedy- nie radzi sobie na boksach, jest zaczepny do psów, ma jakis prolem behawioralny, albo jest kaleki/chory. Ew. sens ma zabranie na DT młodego w typie rasy, celem dopilnowania sterylki i dobrego domu. Dlatego pomocy potrzebują faktycznie te psy "gorszego sortu"..... -
Hmmm... do mnie tez dzwonił facet, ale z okolic Płocka, a na hasło "sterylka" bardzo się ucieszył. I nie ma psa, więc to chyba inny? Ja bym wysłała kogos na wizyte (tyle, że jeszcze nie namierzyłam nikogo stamtą), a nóz okaże się sensowny, a jak nie Berta, to może inna/y benia znajdzie dom. Poza tym dzwonił pan spod Krakowa, ale chce sukę zgodną z innymi, bo ich benia cierpi po stracie przyjaciółki- a wiadomo z Bertą to różnie może być.