-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Szczerze? NIE WIERZĘ w taka raptowna zmiane wagi z 3 na 6 kg. Prędzej gabinet wet ma rąbniętą wagę. Nie wierzę, bo takie nagłe przybranie na wadze byłoby mozliwe co najwyzej u swieżo przegłodzonego młodego psa, a niejak podobno jest "zagłodzonego staruszka". To po prostu jest praktycznie niemożliwe.... (a niestety doświadczenie w odpasaniu zagłodzeńców mam, chociaz wolałabym nie mieć). OT. I napiszę jeszcze coś do tych osób, które zreszta bardzo idalistycznie są przeciwne bezpłatnym DT. Tak z punktu widzenia DT. Żeby byc bezpłatnym DT trzeba byc idealistycznym idiotą. Bo o ile kiedy pies jest "odpłatny" to jeszcze się jacyś ludzie zainteresowani znajda i kasę się wygrzebie, wyskamle, uzbiera na bazarkach - no bo jdnak jest ryzyko, ze jak sie nie zapłaci, to dom każe psa zabrać- to jak pies jest bezpieczny na bezpłatnym DT, to wszyscy maja go w d....e i myślą "e tam, na pewno sobie poradzi". Proponuję, spróbujcie uzbierać kasę na leczenie i karme psa na bezpłatnym DT. ..............................................podpisano -rozgoryczona, zadłużona idiotka-..........................
-
[quote name='Bolsbokser']Nie mówię, że przypadek Twojego psa jest taki sam, ale... powinno się czasem spojrzeć na swojego psa z innej perspektywy. Najczęściej patrzymy na nie jak na: Korę, Maćka, czy Albina. Należałoby spojrzeć na nich jak na zwierzę i poobserwować. Pies, który niszczy jest sfrustrowany. I nie ma znaczenia czy przyczyną jest brak intensywnego ruchu, czy inne problemy emocjonalne. To, że pies ma tzw. ADHD, oznacza najprawdopodobniej, że nadmiernie się ekscytuje. O swoim też myślałam, jak o słodkim wariacie. Nie dość, że bokser, to jeszcze z ADHD. Śmiałam się, że jest psem specjalnej troski, bo nikt prócz mnie, męża i taty nie jest w stanie nad nim zapanować na spacerze. W tych żartach było sporo prawdy, jak się okazało później. W przypadku mojego Albina, mam do czynienia z neurotycznością. Zastanówcie, że może ą ?! Są nie do opanowania, nadmiernie ruchliwe, strachliwe, tryskające energią, której nie da się (z pozoru) ogarnąć, i kiedy przychodzi gość do domu, wylewnie ich obdarowuje skokami i całusami. A co to jest, jeśli nie lęk separacyjny ?????? Jeśli zaburzenia łączysz z wypadkiem samochodowym, to też ma swoje uzasadnienie. Nawet ludzie po pypadkach, gdzie konkretnie dostali w głowę, mają zaburzenia emocjonalne, czy psychiczne. Ale można sobie z tym poradzić łatwiej u psa niż człowieka. Bo pies żyje chwilą.[/QUOTE] Lęk separacyjny to jest wtedy kiedy Kra zjada drzwi, rowala klatke, albo drze japę kiedy jej znikam z oczu. Ewentualnie kiedy Pałek wybił szybę i wyskoczył z pierwszego pietra, bo go zostawiłam w nieznanym miejscu. Natomiast czym innym jest eliminacja przedmiotów "konkurencyjnych", oraz demolka dla uciechy- nawet da się zaobserwować że pies inaczej wtedy wygląda, inaczej sie zachowuje. Wiem, bo podglądałam potwora i kiedy problemem jest oddzielenie ode mnie, to jest niespokojna, a jej ruchy cechuje nerwowość, potrafi walczyc o wyjście z zamknięcia ryzykując zranienie, natomiast "demolka z przyjemności" charakteryzuje się zadowoloną miną, pozami i "gestami" charakterystycznymi dla zabawy. A jeszcze czym innym jest ulubiona przez Krę kradzież, ona wręcz czasem z niecierpliwością czeka, aż jej zniknę z horyzontu, żeby się dobrać do ukochanego żarcia ;) No i czasem Kra robi cos żeby sprawdzić "co sie stanie", jeden z "eksperymentów" polegał na wrzucaniu różnych przedmiotów do wody i patrzeniu co robią, a potem ich wyławianiu. Piki za to lubi drzeć papiery wszelakie i zupełnie nie wynika to z lęku- po prostu lubi sie bawić papierem, równie chętnie rozpracuje gazetę na moich oczach co pozostawioną niebacznie książkę. Myslę, że nie nalezy upraszczać nadmiernie zachowńnaszych zwierząt, porzadkując wsztko wg schematu "zaburzenia behawioralne", "lęk separacyjny" itp. Spektrum przyczyn podobnych zachowań jest znacznie szersze i nie powinniśmy odmawiać psom ciekawości, zdolnosci poznawczych, czy też chęcia i umiejętności bawienia sie dla zabawy ;)
-
O Kraksicy to bym nie powiedziała, ze ma "poważne zaburzenia"- ona jest po prostu zdrowo rąbnieta :) Takie "ADHD" z nienasyconym apetytem, dodatku inteligentne. Efekty niestety są jakie są. No dobra, na poczatku jej działania mozna było zinterpretować jako lęk separacyjny, ale szybko przeszła do bardziej konkretnych zadań, po prostu nie demoluje na oślep, ale kradnie rzeczy jadalne (przy okazji niszcząc wszystko co stanie na jej drodze), raz eliminuje wrogów, czyli to, co pochłania czas pańciowy ;) czyli np. książki, elementy od komputera, komórkę itp... Poza tym, czy TAK wygląda aniołek: [img]http://img577.imageshack.us/img577/4514/dsc0295d.jpg[/img] [img]http://img401.imageshack.us/img401/9866/image011pm5.jpg[/img] [img]http://img444.imageshack.us/img444/3180/dsc00402mu.jpg[/img] ...jakby co, to Kra dostała autem w głowę i ma prawo być normalna inaczej ;)
-
Sekla jest hmm... owszem, niezły, jesli wystarczy "nastawianie", ale przy zmianach wymagających interwencji chirurgicznej to bym już się zwracała do kogoś innego ;) Poza tym, nie podoba mi się stwierdzenie, że dla psa jedyna szansą jest "stanąć na nogi". Pies sparaliżowany, na wózku, o ile ma sprawne łapki przednie- jest jak najbardziej psem w pełni cieszącym sie z życia i w miarę normalnie funkcjonujacym. Owszem, wymaga drobnej pomocy w terenie i w niektórych przypadkach pomocy przy załatwianiu potrzeb fizjologicznych. Niestety nawet wielu wetów ma inne zdanie, co niejednokrotni kończy sie uśmierceniem psa, który moze dalej żyć....
-
Ja bym jeszcze poczekała z rzucaniem kamieniami tak ze dwa tygodnie, zeby się przekonać, czy pies zacznie przybierać na wadze... tak btw sama mam w tej chwili tymczasa, który wyglada jak smierć na chorągwi i mimo solidnego i specjalistycznego zywienia nie przybiera ani trochę Wygląda tak, że nic tylko zacząć krzyczeć o zaniedbaniu. A co do odleżyn, to nikomu nie życzę się przekonac jak szybko i "podstępnie" robią się takie rany przy opatrunkach. I wcale nie musi byc gips, wystarczy zmierzwiony bandaż. A zanim zaczniecie wysuwac skomplikowane teorie spiskowe, to może rzeczywiście najlepiej pojechać i sie przekonać jak jest naprawdę? I jeszcze jedno- osobę odwiedzającą prosze o policzenie sobie ile psów jest na płatnym DT, a ile nie. I jaki to wspaniały "biznes" zrobiła Kikou przenosząc się z komfortowego mieszkania, na pieknym osiedlu w Trzebnicy do wymagającego ciągłych poprawek starego domu na zadupiu. I ile dokłada od siebie biorąc pod uwagę "psie" inwestycje - chociazby wybiegi, czy wewnętrzne kojce. I jeszcze będę wdzięczna za policzenie, ilu psom z Wrocławia Kikou uratowała życie- bezpłatnie.....
-
Szczeniątka ze śmietnika już mają domy . Biszkopcik [*]
ulvhedinn replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Widzę więc, że nie tylko ja molestuję Dominikę (nową panią malutkiej ) ;) -
Hela poza tym, że jest jak na benię przysatło, cudownym, łagodnym psiakiem, uwielbiajacym mizianki, to potrafi byc bardzo dobrym psem stróżującym i obronnym ;) Po prostu wydaje z siebie basowe "ŁUF!!!!" i nikt nie wlezie :) A powazni, dzisiaj na wieczornym spacerze spotkałysmy bande wyrostków. Jeden coś krzyknął do Heli, no co Hela szczeknęła tak, że gość mało na drzewo nie wskoczył :)
-
BTW. Kozłek to waleriana, a kocimiętka to kocimiętka ale reszta się zgadza ;) kot na odlocie jest prześwietny :) [SIZE=1][COLOR=white]Wstyd przyznać, ale Pałek kiedys się na jakiejś imprezie studenckiej na otwartm powietrzu hmm... upalił razem z kolegą (ludzkim, moim). Widok psa-potwora rozłożonego na kocu z błogą miną hipisa "peace&love" powalał. A to było na praktykach, nie dość, że zwróciło uwagę wykładowcy (co wyście temu psu zrobili ze taki miły), to Pałkowi sie spodobało i potem próbował szukać kto ma zioło......[/COLOR][/SIZE]
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
ulvhedinn replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Przepraszam, ja tak trdycyjnie- jesli komus cos wisze, to proszę o przypominanie...... bywam strasznie zakręcona..... -
[quote name='J_ulia']Ja postanowiłam wypowiedzieć wojnę moim szkodnikom i wczoraj przytargałam do domu klatkę kenelowa... Dzisiaj Nordi i Wafel nauczyli się nowej komendy ... "do klateczki"... błuahaha... jeszcze nie wiedza co je czeka ;)[/QUOTE] Wierzyłam kiedyś w możliwości klatki kenelowej, ale Kra ma dwie na koncie....
-
Dziękuję!!!!!!!!!!!! :loveu:
-
[QUOTE]Też chętnie zobaczę zdjęcia tych aniołeczków, bo zdaje się że ULV nie pokazała swoich aniołów, albo ja je przegapiłam [/QUOTE] Ej, jak to nie pokazałam, nawet filmik z Krą był..... Kra ostatnio przerzuciła sie na nieco bardziej kameralne i podstępne zniszczenia. Co i rusz trafiam np. dziwne kawałki plastiku w tajemniczych formach. Wczoraj były pomarańczowe, śledztwo wykazało obgryzienie narożników drabiny. Za to własnie wymieniam drzwi w drugim pokoju na nowe.....
-
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2010 roku ...
ulvhedinn replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dla wszystkich zwierząt z naszego schroniska- zagryzionych, umarłych, zabitych...... -
Bytom: Stara, ślepa sunia... Kto da jej szansę?
ulvhedinn replied to EwKo77's topic in Już w nowym domu
Jaka straszna biedulinka..... :( -
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
A co, masz go już dosyć? przeciez to taki fajny psies..... :) Sterylka Laleczki tuż tuż, a ja jak zwykle, mam lekkiego "gula"........ -
Jeśli chodzi o FB i NK to ja wogóle nie funkcjonuję ;) A Hela była ze mna wczoraj na spacerze w Lesie Osobowickim, była bardzo grzeczna i posłuszna, buszowała sobie w liściach, a co najfajniejsze- próbowała się (na razie dość nieśmiało) bawić ze mną, tak po bernardyńsku (czytaj z subtelnością niedźwiedzia), muszę przyznać, że widok wesoło podskakującej i brykającej olbrzymki jest nieprzeciętny.....
-
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
ulvhedinn replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Ten trikolor jest przecudny...... to chłopak? :)