Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Jutro, bo pracuję i mogłabym dopiero za tydzień.... a ja nie lubie przeciągać sprawy, jesli jest dom a pies niemłody ;)
  2. Hop, kop, może ktoś ma grosik?
  3. Kto sie dorzuci do transportu dla starusi? :)
  4. Gupie pytanie ;) JASNE, że tak - bardzo cenię Pipi :)
  5. Mina bardzo dokładnie oddająca stosunek Mańka do wody wystepującej poza własną miską.....
  6. Z dobrych wieści- jest lepiej. Jeszcze nie dobrze, ale lepiej. Niestety jedyne działające metody wychowawcze nie należą do "szkolenia pozytywnego".....
  7. Ada, to że się nie pisze, nie ozacza niepamięci.....
  8. Psy w wodzie: FUUJ!!! -Maniek: [img]http://img854.imageshack.us/img854/7460/dsc0031rbw.jpg[/img] Nadia: [img]http://img856.imageshack.us/img856/2411/dsc0028y.jpg[/img] Piku (styl-rozpaczliwiec): [img]http://img109.imageshack.us/img109/3563/dsc0035hi.jpg[/img] Co to za traktowanie damy!!!! - Lala [img]http://img19.imageshack.us/img19/3817/dsc0036sm.jpg[/img] Falkowi się upiekło ;) [img]http://img29.imageshack.us/img29/2949/dsc0034td.jpg[/img]
  9. Kto tu kuźwa tyle kamienia nakładł???? [img]http://img543.imageshack.us/img543/4857/dsc0019et.jpg[/img] [img]http://img842.imageshack.us/img842/7207/dsc0021id.jpg[/img] [img]http://img850.imageshack.us/img850/4237/dsc0024z.jpg[/img] [img]http://img135.imageshack.us/img135/3101/dsc0027vs.jpg[/img] [img]http://img155.imageshack.us/img155/5308/dsc0025mg.jpg[/img]
  10. Kra zlot natychmiast zaczęła od kradzieży piłki: [img]http://img715.imageshack.us/img715/1501/dsc0002ob.jpg[/img] [img]http://img804.imageshack.us/img804/4274/dsc0006jt.jpg[/img] Dogowa nieświadoma jeszcze drugiej natury Falka (fotka słaba, ale ta mina :) ): [img]http://img838.imageshack.us/img838/4362/dsc0007je.jpg[/img] Dolcowa altanka: [img]http://img155.imageshack.us/img155/2945/dsc0016hn.jpg[/img] Co by tu bzyknąć.... [img]http://img844.imageshack.us/img844/2190/dsc0017nm.jpg[/img]
  11. Sami zobaczcie co ja musiałem robić!!!!!! [img]http://img854.imageshack.us/img854/7460/dsc0031rbw.jpg[/img] [img]http://img43.imageshack.us/img43/2765/dsc0032ok.jpg[/img]
  12. Fachowiec to najmniejszy problem, w razie czego mam do kogo uderzać. I chyba już wiem, JAK podejść do Falka. Większym jest- jak już napisała Karilka- CZAS. Sam Falko potrzebuje sporo uwagi, nie dość że jest ślepy, nie dość, że jest agresywny, to jest szczeniakiem- zeby sie nauczyć podstwowej rzeczy- czystości musi być wywalany na dwór często i szybko. A ja mieszkam na trzecim piętrze, sposród pozostałych zwierzaków dwa muszę znosić na spacery, nie licząc Kry która wymaga minimum 2-3 godzin dziennie intensywnego ruchu i pracy. W efekcie powinnam odwalac jakieś 6 spacerów plus spacer z Krą, plus te ileś spacerów ze szczeniakiem..... Szczeniak powinien miec poświęcone sporo czasu na naukę, szkolenie, zabawę itd. Do tego "obróbka" 7 kotów, czyli x kuwet, misek, a Arysia trzeba odsikiwać dwa razy dziennie ręcznie. Plus praca. Plus sprzatanie, a przy takiej bandzie to syzyfowa robota....
  13. Asior, w tym kurduplu to jestem całkiem zakochana..... ;)
  14. Ostatnie dwa dni jest ociupinkę lepiej, ale niestety dopiero po użyciu hmm.... bardzo niedelikatnego pokazu siły z mojej strony ..... co za diabelec....
  15. Zgodnie z przewidywaniami, mam następnego psa (a ścisle mówiąc sunię). Niesprawną oczywiście......
  16. [quote name='iskra_wroc']Dla tych co może boją się napisać a chcieliby dołączyć do spacerku Miejsce spotkania: wejście do Parku Grabiszyńskiego od strony FATu Godzina: 17.00 Ilość zadeklarowanych psów 3 + nie wiem ile będzie z Ulv :D[/QUOTE]W tej chwili mam 6, ale dwa się nie nadają do spacerowania ;)
  17. Dokładnie tak. To jest mój chyba szósty ślepy pies pod opieką, z wieloma innymi miałam do czynienia i ŻADEN nie zachowywał się chociaż troche podobnie. Owszem, niewidome zwierzaki bywają warkotliwe na wszelki wypadek, czasem są humorzaste, mogą zareagować agresją np na dotknięcie znienacka itd- ale Falko to "okaz na pokaz".....
  18. Było jechać ;) Jestem na dobrej drodze- zrzuciłam fotki i wywaliłam te do bani, teraz muszę obrobić reszte- jakieś 700 mi zostało ;)
  19. Mogłabym uszyć troche obroży, ale potrzebuje materiałów (albo kasy na materiuały). Swoją drogą prośba do wolontariuszy- nie wyrzucacjcie pogryzionych/przetartych obroży i smyczy, o ile zapięcia, karabińczyki, kółka i inne elementy są jeszcze całe. Chętnie je zagarnę i wtedy całość wyjdzie dużo taniej, bo dokupi się tylko taśmę ;)
  20. Warszawa akurat ma całkiem fajny program sterylizacji kotów wolnożyjących (Wrocław zresztą też). Jeśli czegos mozna się czepiać, to faktu, że przetargi na sterylki sa przeprowadzane na tyle późno, że czasem talony dostaje się w maju-czerwcu. Inna sprawa, że rzeczywiście karmiciele bywają prześladowani, awantury, wyzwiska, niszczenie misek, przeganianie kotów, trucie itd; a i oberwać można (ale jest też całkiem sporo osób, które pomagają przynajmniej doraźnie). Tyle, że to nie dotyczy Warszawy, tylko chyba każdego miejsca w Polsce.
  21. Spacer, mówisz- dobra myśl!!!! ;) Dobra, to po kolei. Ta duża ma źle w głowie. Tarabaniła nas jakiś koszmarny kawał świata autem. Na miejscu było okropnie dużo psów i ludzi. Ale nie jak w schronisku, bo kazdy pies miał swojego ludzia..... Spanie było w porzadku, było łóżko. W domku z nami mieszkała jeszcze jedna suczka i jeden duży i szczekajacy pies. I kilka ludziów. Ludzie byli fajni i miziali tylko znów się czepiali że sikam. Poza tym bardzo mi sie podobało, bo ciągle mogłem być na dworze, tyle, że duża uwiązywała mnie na baaardzo długiej lince. Mogłem leżec na tarwie, albo w krzakach, tylko duża mówiła że kwiatki deptam. I chodzilismy na spacery. Spacery były..... dziwne. Okropnie dużo drzew i super trawy i jakieś góry. I rzeka. Rzeka mi się nie podobała, burczała i pryskała i była groźna. I błoto było, fajne błoto :) I były takie, no.... krowy, o! Krowy są duże i fajnie pachną i robią duże kupy, które też pachną. A potem poszliśmy nad rzekę i tam było tyle kamieni, że nigdy nie widziałem. Okrągłych takich i gładkich. I duża sie uparła że musimy przechodzić przez jakieś strumienie!!!!! No wiecie co, czy ja się pisałem na psa terenowego? Woda jest zimna, mokra i ohydna. A Piku i Lala to musiały pływać, bo było głęboko!!!! A ja się starałem chodzić po kamieniach, żeby łap nie moczyć. I nad jeziorem byłem. I też mi kazała pływać, no weźcie jej coś powiedzcie!!!!!!!!!! Aha, i jeszcze się pobiłem z takim bardzo dużym psem i on mnie ugryzł w szyję :( musiałem jechać do... no.... we-te-ry-na-rza i Dolar z nami jechał, bo jego ten pies też ugryzł. I zastrzyk dostałem, bu....... I strasznie okropnie się dużo działo i jak sobie przypomnę, co jeszcze to napiszę :)
  22. Dokładnie!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie szkodzi mi że jest slepy, ani że jest agresywny- ale to jest SZCZENIAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  23. Bardzo proszę o pomoc w rozsyłaniu wątku Falka: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/209010-Ślepy-szczeniak-martwy-szczeniak.-Falko-szuka-pilnie-DT[/URL]
  24. Falko MUSI znaleźć inny tymczas. Kogos kto ma czas i wiedzę. Mały potrzebuje indywidualnej pracy, zarówno nad zachowaniem, jak i nad czystością..... Niestety wszelkie pozytywne próby szkolenia zawiodły, także ignorowanie warkotu przy misce i było coraz gorzej, dopiero ustawianie za każdym warkotem daje jakiekolwiek efekty. Prawda jest taka, że aczkolwiek większość czasu Falko jest uroczym dzieciakim i przekochanym, to w takim stanie jak w tej chwili kwalifikuje sie do eutanazji- to nie jest drobna agresja, tylko poważny atak a do tego pies jest niewidomy. Czyli w 100% nieadopcyjny. Na razie to maluch, ale coraz sprawniej posługujacy się węchem i słuchem, rośnie, zęby też mu rosną i z czasem takie ataki mogą stać się naprawdę niebezpieczne. W dodatku mojej psy zaczęły sie złościć na gówniarza, juz na wyjeździe Maniek włoił mu w d.... więc mały spora częśc czasu będzie spędzał w klatce.
  25. Oj tam, szczenior coraz grzeczniejszy jakby.... Zobaczymy co będzie za kilka dni, albo się poprawi, albo sasiedzi TOZ wezwą ;) Kra postanowiła po drodze pochorować i spuchła sobie nogę jak balon (musiała ją podwinąć niefartownie), zsiniała i w Sosonowcu spedziłyśmy radosną godzinę u weta. Zabawa kosztowała 58 zł. Świetnie.
×
×
  • Create New...