-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zuziaM
-
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
zuziaM replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
Bingunio byl ostatnio na dluchasnym spacerze ze swoim sasiadem z boksu. Vigo jest mix foksterierkiem, bardzo zabawowym mlodym rocznym chlopaczkiem. Bardzo sie chlopaki polubili. Na spacerze co jakis czas skacza sobie w objecia i wyglada to komicznie. Bingus dostal od kochanej cioteczki ( opiekunki Vigusia ) piszczacego gumowego kurczaka i praktycznie od tamtej pory nie wypuszcza go z pysia. Ma problem nawet z napiciem sie wody z wiaderka, bo kurczaka nie chce wypuscic .... To slodki niesamowicie i przekochany chlopczyk. -
Amorek sam juz po ogrodzie sobie spaceruje z innymi kolegami ( 4 ) i kolezankami. Bardzo ladnie sie z nimi zgadza. Dostaje Caniviton na stawy i musze przyznac, ze poprawa jest bardzo widoczna. Dziadzio sie taki dziarski zrobil, ze trudno go poznac z daleka, jak bryka sobie. Dalam mu tez wczesniej Scanodyl p.zapalny i p.olowy - 3 tabletki dostal przez 3 dni. Naprawde jest super.
-
Mamy juz wstepnie uzgodniony termin na poczatek czerwca, w ktorys wekend.
-
Kropelki na kleszcze dotarly. Dziekujemy. Zakropie za jakis czas, bo poki co popryskalam wszystkie psiaki Fiprexem. Lekarz jest ten sam, o ktorym pisze salibinka. Ale u nas tylko on jeden ma urzadzenie do badania oczu. Sprobowac nie zaszkodzi. Ale jesli chodzi o Anika wiek, to zarowno ten lekarz, jak i moja pani doktor, byli zgodni, ze Anis ma co najmniej 15 lat. To jest pewne. Pamietajmy, ze Anik ponoc od mlodzienczosci siedzial w ciemnej komorce. Utrata wzroku od tego moze byc nieodwracalna. Ja bym byla ostrozna jesli chodzi o jakiekolwiek nadzieje o odzyskaniu wzroku przez psiaka.
-
Mam porownanie zachowan roznych psiakow, bo przeciez wiekszosc, jakie do mnie trafialy, to byly psy wycofane lub wrecz przerazone. poczawszy od Tosi i Balbinki, ktore dlugo nie pozwalaly do siebie podchodzic. Dopiero po jakims czasie Balbinka pozwolila na dluzsze glaskanie. Poprzez Posterka i Dagusie .... Dagunia byla w stanie zupelnie takim samym, jak Mika. Zalatwiala sie pod siebie, kiedy tylko sie do niej zblizalo. Dlugi czas zostala pozostawiona sobie w swojej zagrodce. Zaczela z niej sama uciekac i wtedy miala ze mna bezposredni kontakt, kiedy ja lapalam i zanosilam do jej zagrodki. Za kazdym razem bylam obsiusiana i obkupana ...... Z przerazenia sie trzesla cala .... Zaczelam ja wreszcie wypuszczac, otwierajac kojec. I tak zzyla sie najpierw z innymi psiakami, a nawet nie wiem kiedy, ze mna i z nami wszystkimi .... Zaczela sie z nami witac, podchodzic, zaczepiac do zabaw. Trwalo to bardzo dlugo, ale do tego wreszcie doszlo. Mika nadal jest nieufna. Trudno powiedziec, czy to sie kiedys zmieni. Przeciez od samego poczatku obserwuje, jak wychodzimy z psami na spacery, jak sie z nimi bawimy, jak je glaszczemy i jak im sie to podoba. Nie ma potrzeby umieszczac z Mika zadnego innego psa tylko po to, zeby sie czegos od niego uczyla, bo przy niej sa stale inne psy ( kojce sa otwarte i wszystkie sa razem , zyjac ze soba w zgodzie ). Nie wiem, jak by sie to potoczylo dalej, gdyby znalazla sie blisko czlowieka na codzien..... w domu. To bardzo wycofana psinka. Nie jest przerazona .... nie ucieka w poplochu ..... ale woli sie trzymac na dystans. Kiedy jest sama na dworze ( to znaczy bez ludzi ) , zachowuje sie bardzo swobodnie. Chodzi sobie wszedzie. Bawi sie z innymi psami, a czasami sama, podskakujac i biegajac jak szalona. Lezy sobie kolo innych psiakow, spi na trawce na sloncu. Szczeka, kiedy cos sie dzieje. Nie za bardzo tylko chce byc blisko czlowieka. Nie mam pojecia, czy to sie kiedys zmieni. Ja tez uwazam, ze robienie czegokolwiek na sile ( zakladanie obrozy i wyciaganie z budki ) moze zrobic wiecej zlego niz dobrego. To nie jest typ psa, z ktorym mozna cos osiagnac na sile. Jest na to za wrazliwa ........
-
Deri jest takim malym jazgotkiem. Domaga sie wszystkiego. Jak tylko mnie zobaczy, to zaraz krzyczy. Bylysmy na spacerze. Uszko rano znow zakropilam i od wczorajszego wieczora wydalo mi sie juz lepiej wygladajace. Kiedy pierwszy raz zakrapialam, to nie moglam nawet dziurki znalezc, takie bylo opuchniete i zalane krwia z ropa. Teraz juz jest lepiej. Mam nadzieje, ze szybko wydobrzeje. Wyobrazam sobie, jak strasznie musi derunie bolec ....... ale jest bardzo dzielna i pozwala sobie przy nim wszystko zrobic. Bardzo ladnie zjada wszystko z miseczki. Za dwa dni bede ja czesala, bo jest potwornie kudlata, a siersci jej wychodzi ogromna ilosc calymi klebami. Poczekam zeby to uszko sie podleczylo troche. Trzeba tez bedzie sie zajac jej jednym oczkiem, bo ma taka blone na nim i troche ropieje. Fajniutka niunia z niej. Balam sie, czy wejdzie do budki, bo lezala na podescie obok budki, ale wieczorem schowala sie do budki, na szczescie.
-
Bolesławieckie psiaki szukają domów - przystanek przed schroniskiem.
zuziaM replied to dorota k.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='dorota k.']Fuks i Prezes (toż to nasz Astek) to psiaki od Radka :( [/QUOTE] Prezes na pewno juz byl w boleslawieckiej przechowalni, bo ma pieczatke w kasiazeczce...... Biedactwo znow stracilo domek ..... One oba sa przecudowne. Obie przylepy straszne, wciaz sie domagaja glaskania. Zupelnie nieklopotliwe kochane psiaki. I bardzo sie kochaja .... wciaz trzymaja sie razem. Bardzo grzeczne, biegaja u mnie po ogrodzie i trzymaja sie domu. -
Szamanek-za cale dobro swiata cioteczkom dziękuje.MAM DOMEK
zuziaM replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
To dla mnie ogromna radosc, kiedy ktorys z moich podopiecznych znajduje domek .... a jesli to jest tak wspanialy domek, to radosc podwojna. Szamanek ma wspaniala pania i jej syna, ktory tez pokochal niunka bardzo. Ostatnio pani powiedxziala mi, ze Szamanek to zdrajca, bo bardziej chyba kocha swojego pana .... bo pan zabiera go na dlugie spacery, a z pania chodzi sobie tylko po pobliskim parku. Spacerki ma tyle razy ile tylko mu sie zachce ... pani zaraz sie ubiera i wychodza. Niunius zapatrzony w swoja pania jak w obrazek, a pani mowi o nim , ze to jej synus i kochana myszka. Odwiedzilam ich juz raz i wybieram sie znow. -
Moj pan doktor byl chwilowo na krotkim majowym urlopie, ale juz jest na miejscu, wiec moge podjechac z Anikiem na to, podstawowe zupelnie, badanie wziernikiem. Jesli chodzi o dalsze wyjazdy, to ja nie dam rady pojechac, bo po prostu nie moge zostawic na tak dlugo innych psiakow. Jezdze max do Jeleniej Gory, bo to 50 km i zajmuje mi jakies ok. 4 godz, a na tyle nieobecnosci moge sobie jeszcze pozwolic. Mam nadzieje, ze ktos sie we Wroclawiu znajdzie, kto Aniczka przeprowadzi przez kolejne etapy badania.
-
Domek juz znalazla .... a wszystko + piekne zdjecia w watku w poscie nr 15 powyzej.
-
To na lapce to tylko siersc tak rozwialo. Anus nie ma lysinek. Myslalam, ze moga mu zostac na pupie, kiedy jesienia tak sie tam wygrywal ( jakies uczulenie mial ), ale zaroslo ladnie. Poza tym koltunieniem to Anisia siersc jest ladna. On jest troche brudny, zakurzony po prostu, bo zima, jak wyrzucal koce z budy, to dostal duzo slomy. wiadomo, ze sloma zakurzona, wiec i Anus teraz jeszcze ten kurz w sobie nosi. Ale wyczesywanie nieco ja odswieza. Moj adres : Hotel dla Zwierzat Siekierczyn 358 59-818 Siekierczyn Wielkie dzieki. Beda takie kropelki potrzebne.
-
Anus pozdrawia cioteczki z porannego spaceru. Obrosl chlopczyk sierscia bardzo. Czeszemy sie regularnie, ale jego siersc jest strasznie niesforna i sie koltuni okropnie. Mam u siebie tez kudlatego ( jeszcze bardziej niz Anik ) Simona i u niego sie w ogole koltuny nie robia. Anisia siersc za to jest na to bardzo podatna. Znow na klatce piersiowej mu sie splataly dwa, bede musiala je wyciac. Dzisiaj je wymacalam podczas glaskania i na dodatek znalazlam dwa kleszcze na glowie. Zaraz wypryskalam Anisia Fiprexem. Mam nadzieje, ze oposkutkuje. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/0305ca49b2f21e6e.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/835/0305ca49b2f21e6egen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a3e9557edfdba37c.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/814/a3e9557edfdba37cgen.jpg[/IMG][/URL]
-
Alez oczywiscie.... Simciu jest cudownym psiakiem ... ale to juz pisalam... uwielbia sie czesac, uwielbia sie przytulac i wykladac do glaskania ... Jest bardzo posluszny i , chociaz jest jakby nieco zastraszony ( nie wiem, czy byl kiedys mocno karcony albo bity, bo zywo reaguje na krzyk i podniesiona reke, zaraz sie kladac ), to slucha poklecen i uwag. ale jest tez troche psotny .... Pogryzl juz 3 wiadra, w ktorych dostaje wode. Kopie wielkie doly w kojcu, ale to pewnie z nudow ... albo dlatego, ze tak samo robia jego sasiadki w kojcu obok. Uczy sie chlopczyk szybciutko. Dzisiaj na poranny spacerek zabralismy ze soba moja Inusie. Simonek dzielnie dotrzymywal jej kroku i byl zadowolony z towarzystwa.... a jeszcze bardziej ja, bo przynajmniej szedl caly czas, a nie wykladal mi sie pod nogami brzuchem do gory , czekajac na glaskanie .... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/32a95935d595f4d0.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/835/32a95935d595f4d0gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e163da8b5910cbd2.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/816/e163da8b5910cbd2gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/86fd185cb6b17912.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/827/86fd185cb6b17912gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9c670f1dad4d5cdd.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/836/9c670f1dad4d5cddgen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ef928ccd2a2bbfcf.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/816/ef928ccd2a2bbfcfgen.jpg[/IMG][/URL]
-
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
zuziaM replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
Wplynela wplata za okres 18.03 - 17.04.11.Dziekujemy. I pozdrawiamy poswiatecznie [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/1e89540f9351e0fd.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/834/1e89540f9351e0fdgen.jpg[/IMG][/URL] -
Szamanek-za cale dobro swiata cioteczkom dziękuje.MAM DOMEK
zuziaM replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
kochane cioteczki.... wy nawet nie wiecie, jakiego skarbka mi tu przywiozlyscie ! To jest po prostu psi ideal. Na spacerkach fantastyczny ... wesolutki, nie ciagnie, cieszy sie wszystkim doslownie, gania za bakami, ptaszkami i szczeka na nie wesolo. Szamanek pieknie podaje lapki na komende, co zauwazylam zupelnie przypadkowo. Kiedys, kiedy sprzatalam mu w kojcu, on do mnie podszedl i uniosl lapine do gory, czekajac az ja wezme. Jest naprawde wspanialy !!!!! -
Parys ze schronu rok spędził w psim niebie u ZuziM, za TM :(
zuziaM replied to kaja555's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Parysek w porzadku. Nadal niestety wybiera cos z ziemi ... dzisiaj widzialam na wlasne oczy, jak zjadal drobne kamyczki. Co to jest u diabla, ze niektore psy to robia ???? Ale poza tym Parys ma sie dobrze. Jest zywy bardzo i lazi za mna krok w krok. Ostatnio nawet przytyl. Boczki mu sie zaokraglily, a nie ma juz zapadnietych, chociaz kregoslupek jeszcze sterczy. Daje mu jesc 3 x dziennie. Suche rano i wieczorem ( dla seniorkow ) , a po poludniu makaron z miesem, suchym dla nerkowcow i witaminami. Wole zeby stale mial cos w brzuszku zamiast wybierac smieciuchy. Mam nadzieje, ze Nikus i Livka do nas przyjada, to sami zobacza jak ta nasza sierotka wyglada. -
Ale sie ciesze, ze pekinczyczek juz bezpieczny ! Nawet napisalam do Lidzi PW, zeby go do mnie na lato przywiezc chociaz, ale ma przepelniona skrzynke, wiec nie poszlo..... Jesli chodzi o Deri, to oczywiscie kazdy termin bedzie OK. Milo mi bedzie znow spotkac sie z Nikusiem i Livka. Koszt hotelowania Deri ustalmy na 300 zl. Bedzie OK ??? No i tez bym chciala wiedziec, jaka jest Deri. Czy dzikusek, czy moze bedzie przytulaneczka, jak byla Dylcia, Tosia (*), Balbinka (*), Parysek ?
-
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
zuziaM replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, a mozemy jeszcze chwile poczekac ze sterylka ? Mam teraz duza Bunie z guzem, ktory nadal rosnie i ona musi byc w pierwszej kolejnosci, jeszcze w maju. -
Parys ze schronu rok spędził w psim niebie u ZuziM, za TM :(
zuziaM replied to kaja555's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Koszt za leczenie Paryska jak do tej pory - 140,- zl W tym : poprzednie 20 zl ( podczas wizyty pani doktor u nas ) zdjecie RTG brzuszka w Jeleniej Gorze lewatywa + zastrzyk rozkurczowy + 3 buteleczki parafiny cieklej ( podawalam z kazdym posilkiem przez 5 dni ) Zdjecie RTG wykazalo, ze Parysek ma w jelitkach spora ilosc drobnych kamyczkow. To jest chodzacy smietnik, wiec caly dzien wybiera wszystko, co tylko pachnie jedzeniem. Mam nadzieje, ze te kamyki juz wylazly. Jesli chcemy to wiedziec na pewno, mozna zrobic USG. To moge zrobic juz w Lubaniu ( bez wyjazdu 50 km do Jeleniej Gory ). Kosztuje chyba 60 zl. Od dzisiaj daje Paryskowi karme dla nerkowcow. Co prawda wynikow krwi jeszcze nie robilismy, ale zauwazylam, ze Parys zaczal bardzo duzo pic. To juz sterany zyciem staruszek, wiec pewnie te jego nerki niezle juz sa zuzyte. Mysle, ze to nie zaszkodzi. Zostalo jakies ok. 4 kg suchej karmy dla nerkowcow, ktora dostalam dla Posterka (*), wiec i tak powinna byc zjedzona w niedlugim czasie. Mam tez jeszcze 4 puszki, ale moze z tym zaczekam na wyniki krwi. Wybiore sie z Paryskiem na badanie w przyszlym tygodniu ( koszt to jakies ok. 80 zl na wszystko ). Parys jest wspanialym pasazerem w podrozy. Bardzo spokojny i ciekawy, co sie dzieje za oknem. Kochany psiak z niego. -
Zrobilam wczoraj rozliczenie pieniazkow w skarpetce Posterka. Koszty poniesione na leczenie Posterka od 7.04 do 16.04 - 260,- zl ( badanie krwi, kroplowki, zastrzyki ) Za hotelik zaplacone bylo do 22.04.11. Posterek odszedl 16.04.11 (*). Pozostalo wiec za tych 6 dni - 60,- zl 13.04.11 Agnieszka ( lolka ) wplacila dla Posterka na leczenie 145,- zl. Tak wiec pozostalo 205,- zl - 260,- zl = minus 55,- zl
-
Przyszla pora na zrobienie rozliczenia pieniazkow ze skarpetki Balbinki. [B]Koszty[/B] poniesione w ostatnim czasie na leki Balbinki - [B]74 zl[/B] [B]Pozostalo[/B] u mnie ze styczniowej wplaty Magdy ( 200 zl na leczenie ) - 55 zl Magda wplacila 15.04.11 - 240 zl za kolejny miesiac pobytu Balbinki. [U]Tak wiec ..... mam u siebie [B]295,- zl minus 74 zl = 221,- zl[/B][/U]
-
Minely swieta ... pierwsze bez kochanej mojej Balbinki .... Bylo mi naprawde bardzo bardzo smutno. Ta sunia potrafila swoja obecnoscia i swoim zachowaniem tak rozczulac, tak rozbrajac i tak rozbawiac, ze naprawde trudno uwierzyc, ze tyle dlugich lat nie znala normalnego zycia ..... Nauczyla sie bardzo szybko kochac, dawac radosc ..... Swoja obecnosc zaznaczyla tak bardzo i w takich codziennych , powtarzanych kazdego dnia sytuacjach, ze nie sposob o Balbince nie myslec na kazdym kroku. Tak wiele miejsc i sytuacjo o niej przypomina ..... Kiedy wychodze z domu i patrze na pogryziona niemal do samej sciany futryne, ktora tak pieknie zajela sie wlasnie Balbinka .... lzy naplywaja mi do oczu .... Kiedy wychodze z domu i widze stojace na ganku moje ogrodowe klapki i kalosze, ktore przeciez powinny byc nie na gorze pod drzwiami, ale zniesione przez Balbinke ze schodow na sam dol, gdzie je tarmosila i podrzucala , poszczekujac przy tym tym swoim przeuroczym, niepowtarzalnym, niepodobnym do zadnego innego psiaka, glosikiem ...... lzy naplywaja mi do oczu .... Kiedy ide na kolejne spacery z psiakami wzdluz ogrodzenia i nie slysze poszczekiwania Balbinki i jej samej , podskakujacej po drugiej stronie plotu .... lzy naplywaja mi do oczu ...... Ogladam w kolko dwa filmiki, ktore nagralam z Balbinka ...... i nie moge przestac myslec, jak to wszystko jest niesprawiedliwe ..... Nie moge i nie przestane pewnie nigdy, bo pojac to nie sposob ..... Balbinko, nigdy nie przestane Cie wspominac, bo jestes obecna w mojej pamieci na kazdym centymetrze domu i ogrodu ..... i bedziesz tu zawsze ...... Spij spokojnie najukochansza sunieczko ...(*) (*) (*) .... Spotkalo mnie ogromne szczescie, ze moglam z Toba spedzic ten czas moj aniolku ....
-
Amorek pozdrawia. Ma sie dobrze. Dostaje nadal Memotropil i mam wrazenie, ze rzeczywiscie dziala to na niego nieco pobudzajaco. Czasami, kiedy wychodzimy na spacer, to az podskakuje i biega. Zakraplam oczko kropelkami. Wlasciwie, to nawet nie krople, ale taki zelek. Trudno z tubki do oka mi trafic, wiec najpierw wylewam na palec, a potem pakuje to do oczka. Tak jest bezpieczniej, bo Amor caly czas chce to zjesc. [B]Lek CORNEREGEL kosztowal 35,80 ( troche drogi chyba, ale jak ma przyniesc ulge ).[/B]
-
VIGO biszkoptowy mix foxterierek ... 1,5 roczny z raną na glowce...
zuziaM replied to zuziaM's topic in Już w nowym domu
Jakie przecudne zdjecia !!!!! To jest przesliczny chlopczyk. Naprawde piekny ! Podesle zdjecia Magdzie, to go oglosi na zgorzeleckim i boleslawieckim portalu.