-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zuziaM
-
DENIS nasz kochany, po wielu latach w schronisku, ma wspaniały DOM!!!
zuziaM replied to asia-s's topic in Już w nowym domu
Oczywiscie, ze mozna podawac moj numer telefonu w ogloszeniach. A Denisek ok. Mam wrazenie, ze uszka go nie bola, bo pozwala je sobie zakrapiac 2 x dziennie bez przywiazywania i zakladania kaganca. Kladzie sie i daje uszka. Uszka nie sa opuchniete i leki mozna swobodnie wlewac do srodka. -
A ja sie zastanawiam, dlaczego Hugo dostaje ryz ..... Ryz podaje sie zwykle, kiedy organizm dopadnie rozstroj, czyli krotko mowiac biegunka. Ryz zageszcza tresc zalegajaca w jelitach. Czy moze sie myle ??????? Ja bym proponowala podawac makaron dobrze rozgotowany, gruby. Moze byc i z kurczakiem i warzywami. Makaron jest lekko strawny i polecany przez lekarzy. Zapytajcie wiec, czy to nie lepsze by bylo. Ja swoje psiaki karmie makaronem swiderkami i naprawde nie mamy zadnych problemow, a psiaki u nas maja srednia wieku kilkanascie lat. Oczywiscie buraczki beda doskonale i uzupelnia hemoglobine. Po operacji, bo pewnie liczbe czerwonych cialek ma obnizona, to dobra by byla wolowina, surowa oczywiscie. Przynajmniej przez jakis czas.
-
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
zuziaM replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
Magi do dzieci jest w porzadku. Mojego kuzyna corka 11 letnia wchodzila do niej do kojca i sunia byla bardzo lagodna. Do kotow nie wiem, bo moje nie sa wypuszczane do psow. Ale mysle, ze jest lagodna, bo praktycznie ona nigdy jeszcze nie pokazala zadnego agresywnego, w najmniejszym nawet stopniu, zachowania. Nawet mnie, kiedy jeszczew nie wychodzila z kojca, a ja ja probowalam dotykac, to tylko koncoweczka pyszczka delikatnie probowala zlapac, ale zupelnie bez agresji. Teraz zreszta juz tego nie robi. Na dworze idzie kolo mojej nogi i bierze smakolyki z reki. Jedynie glaskac sie jeszcze nie pozwala, ale nie ucieka az tak bardzo, jedynie sie odsuwa. A Abra juz wychodzi z kojca bardzo smialo. Dzisiaj mi odgryzla jedna galazke ze swiezo wczoraj posadzonej pod jej kojcem, krzewuszki (!). Musze zaraz ja zabezpieczyc, bo ja calkiem zniszczy. A kilka dni temu przyszla, pewnie za innymi suniami ( Magi i Emka ) do garazu. Polozyla sie tam na poslaniu i sobie lezala. Moglam ja wtedy nawert delikatnie glaskac po glowce. Nie stwarzala wrazenia przerazonej, chociaz na widok aparatu troche sie przerazila. Niestety w zaden sposob nie chciala sobie wrocic do siebie, ale uciekala nam po calym garazu. Trzeba bylo ja zlapac na linke i zaprowadzic. Od tamtej pory juz tu nie przychodzi. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7c3eb82227c0185c.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1072/7c3eb82227c0185cgen.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5a135d2d9f478cce.html[/URL] -
Rafi - młodzieniec, który nie był ujęty w planach podróży z wakacji :(
zuziaM replied to holly101's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, ze dopiero tyeraz, ale czasu mi brak na wszystko. Rafi jest psiakiem przesympatycznym i niesamowicie energicznym. Uwielbia spacerowac, bawic sie oczywiscie i obskakiwac z radosci za kazdym razem, kiedy sie do niego wchodzi. Jest mlodziutki, moja pani doktor powiedziala, ze ma nawet mniej, bo ok. 8 miesiecy. Jest psiaczkiem kochanym, wesolym, poslusznym, chociaz oczywiscie tego trzeba go dopiero uczyc. Zrobilam kolejne zdjecia na spacerze, ale to taka zywa iskierka, ze trudno go uchwycic w bezruchu. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/0ac934fcc42af1ca.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1077/0ac934fcc42af1cagen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a94f43e4b9c4dd7c.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1100/a94f43e4b9c4dd7cgen.jpg[/IMG][/URL] -
Jakies dwa tygodnie temu bylo cieplutko i zrobilismy sobie zamiast obiadu w domu, grilek. No i pierwszy zarlok oczywiscie nam towarzyszyl ......
-
Kochane ciotki, musze to od razu napisac, bo dzisiaj prawie mi oczy wychodzily, jak patrzylam rano na machajacy ogonek Emki !!!! Jej ogon zaczyna normalnie sie zachowywac. Emka juz nie nosi go bezwladnie obwisajacego za tylnymi lapkami, ale ogonek jest uniesiony, odsuniety sporo od lapek, a jego koncowka wywinieta lekko do gory, jak to jest wlasnie u owczarkow. No ja bylam naprawde zaskoczona. Wyglada na to, ze w tylna czesc cialka Emci wraca zycie ! Do tej pory Emci ogonek byl bezwladny, a robiac kupki, po prostu szla i je za soba gubila .... teraz robi to w jednym miejscu i to samo jest z siusianiem. Nie sika sobie po ogonie, ale go unosi lekko. No ale najbardziej mnie wzruszylo to jej merdanie ogonkiem na powitanie ..... Emcia wreszcie moze pokazywac swoje emocje.
-
DENIS nasz kochany, po wielu latach w schronisku, ma wspaniały DOM!!!
zuziaM replied to asia-s's topic in Już w nowym domu
Bylam wczoraj u pani doktor. Rozmawialam z nia i powiedzialam wszystko na temat napisanych wyzej informacji. Pani doktor podeszla do tego oczywiscie sceptycznie, bo ma rowniez juz doswiadczenie w leczeniu takich piorunskich infekcji uszu. Probowala wszystkiego i rowniez wody utlenionej. Niestety z miernymi skutkami. To byl jamnik i jego uszka zaczely wygladac juz jak fredzle od firanki, tak je rozdzieral pazurkami. W ostatecznosci psiaka trzeba bylo uspic, bo z bolu tylko juz wyl ....... Tak wiec wg pani doktor, moge jak najbardziej podawac Deniskowi co kilka dni krople przyslane przez DZIR, ale jednak mimo wszystko codziennie powinien miec rowniez zakrapiane uszka. Kupilam krople AURIZON. Denis bedzie je dostawal raz dziennie. Jest przy tym oczywiscie bardzo dzielny i cierpliwy, chociaz nie ryzykuje bez kaganca. To bardzo kochany piesiunio. Jest madry i szybciutko nauczyl sie porzadku dnia. Zawsze czeka na spacerek, ale i do kojca wraca bardzo chetnie, niemal do niego mnie ciagnie ..... oczywiscie wie, ze tam dostaje zawsze smakolyki. Cwaniaczek taki .... [B]Koszt kropli - 40 zl[/B] Mam nadzieje, ze pomoga na dluzszy -czas. -
DENIS nasz kochany, po wielu latach w schronisku, ma wspaniały DOM!!!
zuziaM replied to asia-s's topic in Już w nowym domu
Byla u nas pani doktor szczepic moje psiaki. Oczywiscie obejrzala rowniez dokladnie Deniska. Jedno uszka ( o dziwo to, ktore bylo bardziej chore ) jest w swietnym stanie. Natomiast drugie nieco gorzej, ale mialam je stale obserwowac. Uszko wewnatrz bylo suche, ale nieco opuchniete. Pani doktor zabrala wyniki wymazu i miala sie zastanowic nad podawaniem kolejnych lekow. Wczoraj zauwazylam, ze zaczyna sie robic w nim cos czarnego i czuc nieprzyjemny zapach. Na razie jeszcze delikatnie, ale juz troche. Zadzwonilam do pani doktor i zapytalam, co robic. Kazala wlac Denisowi do ucha srodek do czyszczenia Sepostop i za jakis czas wyczyscic ucho watka. W poniedzialek jade po lekarstwa. Denisek dostanie krople do ucha, ktore zabijaja rowniez gronkowca i dodatkowo najprawdopodobniej bedzie tez lykal antybiotyk. Oczywiscie bedzie przy tym bral Lakcid i zapytam o witaminy, ktore mozna z lekami podawac. Jutro napisze dokladnie, jakie lakarstwa Denis dostal. Jesli chodzi o Denisa zeby, to ja nie wiem o co chodzi z tym czyszczeniem, bo Denis ma zeby w zupelnym porzadku. Ma je oczywiscie sporo mniejsze niz mlody pies, ale sa po prostu starte. Na zebach nie ma kamienia i z pewnoscia go nie bola. Z wynikami krwi pewnie znow bedzie trzeba zaczekac, bo Denis bedzie mial podawane leki , wiec wyniki moga byc przeklamane. Moze wiec poczekajmy jakis tydzien od zaprzestania podawania lekow i wtedy zrobmy Deniskowi badanie krwi. -
Zapisze watek i oczywiscie zaciskam kciuki mocno .....
-
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
zuziaM replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
Porobie zdjecia kiedy podjade podpisac umowe. Bingunio juz bedzie zaaklimatyzowany, wiec bedzie opozowal do zdjec spokojniejszy i pewny siebie. Po przyjezdzie do domu byl nieco zestresowany, a na dodatek jeszcze jazda samochodem, wiec zdjec nie robilam. Poza tym byl w ciaglym biegu, obwachujac kazdy zakamarek ogrodu. Moja mama wczoraj spotkala Bingusia na spacerze. Byl bardzo szczesliwy. -
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
zuziaM replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
Na prosbe Agaty wpisuje rozliczenie Bingusia. Pobyt byl oplacony do 17.08.2011 ( ostatnia wplata byla 17.08.11 - 360 zl ). [B]Pozostalo do doplaty za okres od 18.08.11 do 13.09.11 .... 312 zl [/B] Szczepienie Bingusia p.wsciekliznie zostalo juz uregulowane ( wpalata 29.08.11 ). -
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
zuziaM replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
Ciesze sie, ze to ja pierwsza moge napisac ta wspaniala wiadomosc ..... [B]Bingo ma najcudowniejszy dom !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/B] Zamieszkal u moich bardzo dobrych znajomych w domku z niewielkim ogrodkiem. Bingo ma 4 osobowa rodzine zlozona z panstwa i dwojki doroslych juz dzieci. Spodobal sie od pierwszego kontaktu. Pani byla zdecydowana od razu wlasnie na niego. Bingus podczas zapoznania podawal lape i patrzyl tymi swoimi slodkimi oczkami tak, ze ja sie nie dziwie, ze kupil swoja pania od razu. Panstwo szukali takiego owczarkowego psiaka, bo miesiac temu stracili swojego kilkunastoletniego onka dlugowlosego. Psiurek chorowal bardzo, a w koncu po dlugich probach leczenia uslyszeli , ze to nowotwor i praktycznie nic nie mozna juz zrobic. Zawiezlismy niunka wieczorem do jego nowego domu, bo nie chcial wejsc do auta swojej nowej pani. Sposobem udalo nam sie Bingusia ulokowac w moim malym clio i pojechalismy. Juz na miejscu Bingus zachowywal sie doskonale. Chodzil sobie wszedzie i obwachiwal nowe miejsca. Podchodzil bardzo chetnie do wszystkich domownikow i sie przytulal. Pierwsza noc , niuniek spi w warsztacie, ktory jest na parterze domu, byl cichutki i spokojny. Rano juz o 6 mial pobudke, bo trzeba bylo wyjsc na 1 spacerek z mloda pania. Potem juz tylko zapoznanie z pracownikami, ktorzy przyszli do pracy. Ze wszystkimi wital sie grzecznie i oczywiscie kupil wszystkich zaraz .... Nowa pani od razu kupila niunkowi sliczna obroze i nowa smycz. Na skorzanej obrozy bedzie mial pieknie wybity numer telefonu .... to tak na wszelki wypadek oczywiscie. Bingo jest naprawde szczesliwym psiakiem. a ja razem z nim, bo od dawna zyczylam temu kochanemu misiowi wlasnie takiego domu...... no i taki wlasnie ma ! Szczescia kochany przytulaku !!!!!!! -
Buncia tak zawsze jakos grubo wyglada na zdjeciach, ale az tak zle nie jest. Ma sporo ruchu, porcje obiadkowe takie srednie .... nie powinna tyc.
-
Max-1.5 roczny Owczarek Malinos-znalazł ukochany własny dom!!!!
zuziaM replied to daga31081980's topic in Już w nowym domu
Watek Maxa na forum owczarkow belgijskich : [URL="http://bb.belgi.com.pl/index.php?page=Thread&threadID=4394"][B][COLOR=red]MAX 1,5 roczny owczarek belgijski[/COLOR][/B][/URL] [SIZE=2][COLOR=red][/COLOR][/SIZE] Dziekujemy za zalozenie mu watku. Mam nadzieje, ze ktos kochajacy te rase sie Maxikiem zajmie jeszcze przed zima .... on nie powinien zostac w kojcu ... zamarznie .... -
Max-1.5 roczny Owczarek Malinos-znalazł ukochany własny dom!!!!
zuziaM replied to daga31081980's topic in Już w nowym domu
Raczej nie ma, ale zajrze dokladniej. To chyba sie szyka w uszach ? -
I dzisiejsze zdjecie Bunci ..... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7e40780a36d50a37.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1063/7e40780a36d50a37gen.jpg[/IMG][/URL]
-
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
zuziaM replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
Dagmara byla dopiero raz, ale obiecala, ze jeszcze zajrzy do nas. Poprosze oczywiscie. Mam piekne zdjecia Magi, juz je wgrywam. Abrze na razie nie robilam, bo biega moj Karmelek i jak pojde blisko kojcow, to zaraz poleci pod kojce duzych chlopakow i beda sie znow gryzly. Karmel nie podchodzi tam nigdy sam, ale jak ja jestem w poblizu nich, to jest zazdrosny i zaraz do nich gna. Ostatnio mu jeden nochal rozwalil.... MAGI [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/dc25c79dcf587791.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1047/dc25c79dcf587791gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/cb59ca2cda019122.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1099/cb59ca2cda019122gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/de95c68ff8dd7b4d.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1099/de95c68ff8dd7b4dgen.jpg[/IMG][/URL] I tak mi nochal prawie w obiektyw wsadzila .... ciekawska pannica [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f7f5848363186667.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1056/f7f5848363186667gen.jpg[/IMG][/URL] -
No moze najpierw kilka do ogloszen, a za jakis czas takie z zycia. Ale to jak sie luzniej zrobi, bo teraz korzystam z ladnej pogody i musze porobic jak najwiecej na dworze .... pranie i trzepanie kocy, kolder, ciecie dywanow na kwadraty jako podkladki do budek, wymiatanie spod bud siersci i innych brudkow, ktore sie nazbieraly, wyrywanie chwastow, ktore porosly pod siatka kojcow ..... nie wiem od czego zaczac .... DERCIA
-
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
zuziaM replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
[B]Bingo zaszczepiony p. wsciekliznie[/B]. Byl bardzo dzielny i nawet nie zaplakal, a przywital pania doktor z zabawka w pyszczku ( ma swoja ulubiona piszczaca - zielono zoltego brokulka ). Caly czas ja trzymal, a po szczepieniu dal pani doktor ! To jest slodki misiaczek !!!!! Pani doktor byla niunkiem zachwycona i powiedziala, ze w ksiazeczce ktos napisal, ze to mix .... a to przepiekny owczarek niemiecki przeciez ! -
Max-1.5 roczny Owczarek Malinos-znalazł ukochany własny dom!!!!
zuziaM replied to daga31081980's topic in Już w nowym domu
Alez tu sie cioteczek zebralo ! Ogromnie dziekuje. Dagmarko, super, jak zwykle !!! Niunius ma podstawy szkolenia. Potrafi reagowac na komendy : siad, waruj i lapa ..... Jest bardzo energiczny i kiedy wyskakuje z kojca, to lepiej wtedy szybciej przebierac nogami, bo inaczej moze powlec za soba. Ale po chwili i pierwszym siusiu, uspokaja sie i zaczyna wtedy żebranie ..... wsadza nos w moja kieszen i czeka, kiedy cos dostanie. Max naprawde bardzo potrzebuje domu albo chociaz tymczasowego opiekuna znajacego dobrza ta rase, bo u mnie jest nieszczesliwy ..... To nie jest pies, ktory moze zyc w kojcu ..... On sie meczy, stale biega i prosi zeby go wypuscic. Ja niestety nie moge zaoferowac mu niczego ponad to, co ma ..... mam za duzo starszych wolno chodzacych psow, zeby go puscic, aby sobie mogl pobiegac. Ma dwa spacery do lasu w ciagu dnia. W ogole, to wyprowadzilam go juz prawie calkiem z traumy, bo kiedy do nas przyszedl, to bal sie naprawde wszystkiego. Wystarczylo na niego podniesc glos, a kulil sie w kacie kojca i patrzyl z lekiem tymi pieknymi oczkami ...... Kiedy wychodzil z kojca, to szedl na ugietych lapkach ...... kiedy sie zalatwil, natychmiast ciagnal z powrotem do kojca ..... kiedy go wyprowadzilam poza ogrod, na otwarty teren, to apieral sie i nie chcial w ogole isc, ciagnal do kojca ..... Teraz juz potrafi ladnie spacerowac. Jest zainteresowany zapachami na zewnatrz. Jeszcze ciagnie, ale nie chce go uczyc na kolczatce, bo nie chce narazac go na bol. Raz, na samym poczatku, mnie ugryzl. Jestem jednak pewna, ze nie ma w nim agresji do czlowieka. Stalo sie tak dlatego, ze ze schroniska przyszedl z pchlami. I kiedy moj maz trzymal go na smyczy, ja w tym czasie zaczelam pryskac go Fiprexem. Max sie nagle odwrocil i zlapal mnie za rekaw kurtki i chwile trzymal. Jednak kiedy puscil i odskoczyl na chwile, to zaraz do mnie podszedl i zaczal sie przytulac, napierac na mnie bokiem i patrzec przepraszajaco w oczy ..... Toleruje suczki. Jest w kojcu obok suni husky i czasami sie przez siatke kloca, ale nigdy nie pokazuja sobie zabkow. Natomiast chlopakow, a szczegolnie duzych, nie lubi. -
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
zuziaM replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
Lidziu, nie przelewaj na razie tych 60 zl za szczepienia, bo dziewczyny sie nie daly zaszczepic. Pani doktor przyjechala po 19-tej i zanim poszczepila te, z ktorymi nie bylo problemow, to zrobilo sie nam ciemno i dziewczynek nie udalo mi sie w zaden sposob zlapac do szczepienia. Mozna to bylo oczywiscie zrobic po chamsku, ale to nie wchodzi u mnie wgre. Wolalam ich nie stresowac az tak bardzo. Z Magi nie bedzie juz problemu przy nastepnej wizycie za jakis czas, bo dziewczynka juz naprawde zrobila ogromne postepy. Ona juz chodzi sobie kolo mojej nogi i kiedy sie do niej nachylam, to moge ja lapac za puszczek. Nie probuje juz, jak na poczatku, lapac zabkami i nie ucieka. Bierze smakolyczki prosto z reki, kiedy jest poza kojcem. Tak wiec naprawde juz niedlugo bedzie mozna ja poglaskac, jak to jest teraz z Dagunia. Abra, mimo ze jescze nie pozwala do siebie podejsc, to juz od kilku dni zaczela sie wypuszczac dosc daleko od swojego kojca. Kiedys nawet sie wystraszylam, bo wracalam ze spaceru z Deniskiem, a Abra jak nas zobaczyla to ruszyla w naszym kierunku ze szczekaniem i balam sie, ze chce nas zaatakowac ..... no ciekawe, jak by sie to skonczylo gdybym nie krzyknela na nia...... Glownie teraz lezy sobie przed swoim kojcem na trawce, albo nadal na swojej budzie. Ale kojec ma otwarty i moze w kazdej chwili sobie wyjsc. Co do zdjec .... postaram sie , ale nie potrafie obiecac. Mam naprawde niewiele czasu ostatnio i poza tym nie za bardzo umiem robic ladne zdjecia. Ale ma byc u mnie od przyszlego tygodnia studentka na praktykach i poprosze zeby mi pomogla.