Jump to content
Dogomania

jotka

Members
  • Posts

    1496
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jotka

  1. Dzisiaj dostałam wyniki z biochemi, są bardzo dobre. Do rentgena nie dotarłam, bo 5 godzin spędziłam na interwencji w sprawie psa zostawionego od kilku dni w pustym mieszkaniu. Jak to w DG korowodów było mnóstwo. Rozmowa z UM napawa mnie obrzydzeniem.
  2. Są, dt przysłal, ale ja juz dzisiaj nie mam siły wstawiać. Kto zajmie się szukaniem domu dla Łatka?
  3. W kwestii hotelu też uważam, że po rekonwalescencji niech Buba wraca do schronu, a taką samą pomoc dać trzeba drugiej suce. Zbyt wiele tu widziałam psów w hotelach, za które nie było czym zapłacić po pewnym czasie. Tymczasy trzeba zachowywać na rekonwalescencje lub dla psów, które schronu nie przezyja, jak np. Miska, która by już dawno nie zyła, gdyby nie dt.
  4. Właśnie, muszę sie umówić w sprawie umowy adopcyjnej
  5. Dzisiaj byłam z psiulem u weta. Guz na ogonie i guzy okołoodbytowe -pochodzenia hormonalnego. Trzeba operować, ogon do amputacji. Ma też coś w rodzaju tłuszczaka pod szyją, źle zrosnięte żebra, szmery w prawym płucu, serce nietęgie. Łapa może być od kręgosłupa. W środe robimy badania krwi i prześwietlenie płuc. Od wyników tych badań zależy dalszy los Freda. Mam nadzieję, że pomyślny.
  6. Ja też zagłosowałam, cieszę się, że Demon ma ogłoszenia, pora mu do dobrego domu.
  7. [IMG]http://images40.fotosik.pl/329/94e89676ce4a159dmed.jpg[/IMG] Tak wygląda FRED, a tak jego guz na ogonie: [IMG]http://images41.fotosik.pl/329/b441b299ab1f0f6dmed.jpg[/IMG]
  8. Gdzie ma podziać się pies niemłody, przeciętnej urody, z guzem na ogonie? Taki właśnie nieszczęśnik trafił pod mój dom w piątek, 27.08. Ludzie wieźli go z Będzina (Ksawera to nie jest bardzo przyjazne dla psów miejsce) po uprzednim uzgodnieniu do przedstawicielki Vivy, ale jak już byli w Dąbrowie Górniczej dowiedzieli się, że ta osoba jednak psa nie przyjmie. Dostali namiar na mnie i przyjechali. Co miałam zrobić, pies do schroniska się nie nadaje. Niemłody, chudy, z wielkim czymś na ogonie, (mam nadzieję, że to nie jest zmiana nowotworowa), utykający na lewa tylna łapę, prawdopodobnie głuchy. Koczuje w moim garażu (bez okien, przy świetle) bo innego miejsca niestety nie mam. Pies jest średniej wielkości, ok. 45 cm. Spokojny, bardzo czysty. Dzisiaj pójdziemy do weta na dokładny ogląd, ale co dalej? W garażu w nieskończoność być nie może, bo ciemno i coraz zimniej. Z moim psem na spacerze niby się dogadywały, ale ze względu na sukę – histeryczkę do domu nie wezmę, dopiero przestała wygryzać łapy i sikać po ostatnim psim tymczasie. Pilnie potrzebny tymczas chociaż. Pies naprawdę nie jest kłopotliwy. No i oczywiście – jak zwykle, pieniążki na leczenie.
  9. Tak, na wszystkie zwierzeta, które są pod opieką fundacji wpłaty na konto fundacji z dopiskiem na jakiego zwierzaka. Jęsli ktoś zbiera na prywatne, robi to na własną odpowiedzialność i fundacja nie bierze odpowiedzialności za takiego psa.
  10. Dokąd Buba nie trafi do "wolnościowego" weta nie będzie nic wiadomo. Po zabiegu, wszystko jedno czy ze sterylizacją czy bez, musi mieć tymczas, przecież do schronu nie wróci. Hotel kosztuje i na dłuższa metę jak uczy doświadczenie utrzymać psa w hotelu trudno. Trzeba wszystko poskładać najpierw, a psa ze schronu wyciagać na gotowe.
  11. Uściślam, pod pomnikiem Kiepury na Patelni.
  12. Schronisko ma działać na korzyść zwierząt, nie ludzi. Do Białogardu mam za daleko, nie pojadę osobiście sprawdzać. Zastanawia mnie jednak fakt, ze te osoby, które na początku pisały peany na cześć p. Harłacza, zamilkły. Znam tez z autopsji słowa zachwytu w internecie nad jednym z bardziej mi znanych schronisk, podczas gdy było tam koszmarnie. Internet ma tą wadę, ze jednak w znacznym stopniu jesteśmy anonimowi. JJakoś jednak bardziej jestem skłonna uwierzyć tym, którzy nie piszą peanów.
  13. Dzisiaj rozmawiałam z dt Łatka. Pies demolka, wulkan energii. Potrzebny dom z wybiegiem i ludźmi, którzy potrafią psa wychować. Do dzisiaj udało się nauczyć go załatwiania potrzeb fizjologicznych poza domem, co samo w sobie jest już znaczące, ponieważ od małego niczego go nie uczono. Dt nie jest wprawdzie zachwycony stratami materialnymi, które za przyczyną Łatka poniósł, ale jjak powiedział, nie odda go byle gdzie. Niemniej, jak znajdzie sie odpowiedni dom dla Łatka, to zwolni się bardzo dobry DT. Pomóżcie szukać domu dla Łatka takiego, jaki jest.
  14. Dzisiaj na pocztę schroniskowa przyszło zapytanie o cwaniaka, może ktoś go wreszcie przygarnie.
  15. Na patelni jest tylko pomnik, klub jest na Będzińskiej, ale jeśli nie napisałam, ze na patelni, to uściślam, pod pomnikiem Kiepury na Patelni. System wolontariacki nie jest chory i nigdy nie będzie identyczny we wszystkich schroniskach. Natomiast są ramy w których możemy i mamy się poruszać. Poza tym grzecznie jest zawiadomić, że się nie przyjedzie, wszystko jedno dlaczego.
  16. Dzisiaj Byłyśmy w schronisku we dwie. Wprawdzie rano lało, ale potem była niezła pogoda i gdyby było więcej osób, można byłoby wziać psy na spacer. A tak, trudno - nie były. Obfociłyśmy nowe psy, zaktualizowałyśmy stany, wyczesałysmy Cwaniaka. Fotki potem.
  17. O tak, pomysł z wymianą kotów chorych na zdrowe jest przedni!
  18. Niech Beata napisze po prostu do Zarzadu Głównego TOZ skargę na tą babę. A do redakcji rzeczywiście wysłać pismo o zdjecie tych artykułów, albo opatrzenie ich komentarzem Beaty - że jeśli ktoś z okolicy Bogatyni chce kota pod bezpośrednią opiekę, to niech zgłosi się do Beaty, ma kota na miejscu.
  19. Nie wiem dlaczego na niektórych wątkach moje posty znikają (konkretnie na obydwu sosnowieckich i buby) fatum jakieś chyba. Pisałam już tutaj, wczoraj, że zapraszam na spotkanie informacyjno-porządkujące dla tych, którzy chcą uczestniczyć w sosnowieckim wolontariacie. Dla tych, którzy już przychodzą i dla tych, którzy dopiero zaczną. Ci którzy jeszcze nie podpisali umowy wolontariackiej, podpiszą na miejscu, wszystkich proszę o przyniesienie dwóch zdjęć legitymacyjnych. [B][COLOR=Red]Miejsce spotkania - Sosnowiec pod Kiepurą, potem razem pójdziemy do którejś pobliskiej knajpki. Termin - 4 wrzesień, godz. 16[/COLOR][/B] [COLOR=Black]Proszę o powiadomienia na [EMAIL="wolontariat@fundacjasosdlazwierzat.org"]wolontariat@fundacjasosdlazwierzat.org[/EMAIL] bo nie zawsze mam czas czytać posty. To ja - koordynator wolontariatu w sosnowieckim schronisku z namaszczenia prezesa zarządu.[/COLOR]
  20. Nie wiem dlaczego na niektórych wątkach moje posty znikają (konkretnie na obydwu sosnowieckich i buby) fatum jakieś chyba. Pisałam już tutaj, wczoraj, że zapraszam na spotkanie informacyjno-porządkujące dla tych, którzy chcą uczestniczyć w sosnowieckim wolontariacie. Dla tych, którzy już przychodzą i dla tych, którzy dopiero zaczną. Ci którzy jeszcze nie podpisali umowy wolontariackiej, podpiszą na miejscu, wszystkich proszę o przyniesienie dwóch zdjęć legitymacyjnych. Miejsce spotkania - Sosnowiec pod Kiepurą, potem razem pójdziemy do którejś pobliskiej knajpki. Termin - 4 wrzesień, godz. 16 Proszę o powiadomienia na wolontariat@fundacjasosdlazwierzat.org bo nie zawsze mam czas czytać posty. To ja - koordynator wolontariatu w sosnowieckim schronisku z namaszczenia prezesa zarządu.
  21. Zrobię specjalne zdjecie, bo nie mam odwagi go strzyc, żeby mu na oczy nie zaszkodziło.
  22. O Miśkę pytało kilka osób z małymi niestety dziećmi, a ona do dzieci nie nadaje sie. Wszystkie zapytania ze strony schroniskowej były.
×
×
  • Create New...