Jump to content
Dogomania

jotka

Members
  • Posts

    1496
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jotka

  1. Tfu, tfu, odpukać - Fred ma dom. Teraz jeszcze tylko obsprawienie weterynaryjne go czeka, bo te koszty poniesie fundacja. Lepsze to niż dt, o garażu nie wspominając. Dom znalazła pani , która ma na dt Łatka - demolanta. Dokąd go nie opamiętają, domu Łatek raczej nie znajdzie.
  2. :evil_lol:Czy to jest zadanie tekstowe?
  3. Czester został wyadoptowany ze schroniska -nie wiem gdzie
  4. A ja w tym miejscu chcę podziękować wszystkim za współpracę i pożegnać wszystkich
  5. Niestety, Fred kotów nie toleruje i domu w związku z tym nie ma nadal. Tak sobie piszę tego "bloga" sama dla siebie, bo nikt nawet nie podrzuci. Szkoda, że tylko jak potrzebna jest moja pomoc, to wiadomo gdzie mnie znaleźć.
  6. Zefir jedzie do hotelu w czwartek. :cunao:Mam nadzieję, że będzie wiedział, że należy ładnie wyjść z budy, dać sobie założyć obrożę, smycz i kaganiec i grzeczniutko pojechać samochodem:stupid:
  7. Widziałam nowego jamnika w boksach dla małych psów, jutro zobaczę co to takie. Jenny, możesz sama wejść na zaplecze i szczeniora pokazać, nie dziw się, ze zaplecze nie jest dla wszystkich. Generalnie zgadzam sie z twoimi uwagami, jak wiesz. A oprowadzanie potencjalnych adoptujących po schronie to praca nie do przecenienia. Ja niestety musiałam sie zając psem w gipsi, ktory po raz trzeci musiał być gipsowany bo zjadł sobie gips. Teraz mam nadzieję już mu sie nie uda, bo osobiście założyłam mu kołnierz.
  8. Wczoraj sobie przypomniałam, ze cwaniaka trzeba znów przerzucić, naprawdę fajny pies, a nie ma szczęścia. Może ktoś porobił by mu ogłoszenia?
  9. Ten pies w schronie zmarnieje, potrzebuje wybiegania i układania, w schronie na to nie ma szans.
  10. Sobotnie spotkanie wolontariuszy w schronisku - 18 wrzesień, godzina 11. Proszę zabrać smycze!
  11. Uwaga! Spotkanie w schronisku w sobotę 18 września o godzinie 11. Przepraszam za zmianę, ale nie dam rady na 10 dojechać. Proszę zabrać ze sobą smycze i ubrać się nie wizytowo:evil_lol:
  12. Dina usiłoje nowicjusza zezreć, poza tym zaczyna sikać w mieszkaniu i obgryza łapy, jak to na dodatek jest pies, to Lisek obsikuje mieszkanie. Kocieta trzymam w klatkach, aktualnie 9. Trzymajcie kciuki mocno, odezwała się pani, która może go weźmie, byle jej kotów nie zeżarł i w domu nie szczekał, zobaczymy.
  13. Powiem, że w ogóle nie ma w czym wybierać. Na ogłoszenie w GW zero reakcji, jutro korzystając z nieobecności męża przeprowadzę próbę zostawania w domu na żywym organizmie moich sąsiadów. Jutro też, zdejmujemy szwy wiec będzie można zdjąć abażur. Zobaczymy jak będzie.
  14. Pies jest naprawde ładny, ale rzeczywiscie nie zachęca. Jeszcze tydzień i będzie miał swoją szansę.
  15. A ja to nie ludź? Poza tym, on pieknie jeździ w samochodzie, utrzymuje czystość w garażu, ani razu nie napaskudził. Zna ludzi, ale tu się akurat nie udało
  16. Z adopcji wrócił Cwaniak, nie wiem dlaczego. Biedny psiul, trzeba mu szukać koniecznie domku, bo tam zmarnieje.
  17. :mad:Wolontariat sobotni rusza 18 września o 10. Ci, którzy nie jeżdżą do katowickiego schronu przyjadą na 10. Proszę nie wprowadzać dezinformacji!
  18. W czwartek zawiozłąm go do Bytomia na tymczas, a w piatek biegiem odbierałam. Nie wiem dlaczego nasKAKIWAŁ NA PANIĄ DOMU, W NOCY SZCZEKAŁ, A RANO SIKAŁ PO SCHODACH. To była zbyt ciężka próba dla dt. Znów siedzi w garażu, nie szczeka, nie sika poza spacerami, nie wiem co mu sie stało.
  19. Na razie jeszcze będzie u Bounty, bo cos nie tak ze szwami jest.
  20. Ten hotel i ten szkoleniowiec to dla Zefira olbrzymia szansa. Mamy bardzo dobre doświadczenia z tym szkoleniowcem.
  21. eś labradorowe forum miało się nim zainteresować, ale jak będzie, kto wie.....
  22. Na dzisiaj Jagna jest jak pluszak, przytulaśna, kochana, spokojna. Jak będzie kiedy się pozbiera? Nie wiadomo, ale myślę, że nie będzie źle.
  23. iech się suni powiedzie, tyle lat w schronie.
  24. Udało się i z UM i Fredowi. Już po operacji lata z abazurem na gówie. To nie ten pies, wprawdzie nadal jest głuchy, bo nie uszy miał operowane, ale zrobił się rześki, biega, przestał utykac tylko co ja z nim zrobię w coraz zimniejsze noce? :placz:Garaż blaszany jest
  25. Jenny, Fundacja SOS nie jest już z DG, tylko z Chorzowa:evil_lol: - zmieniliśmy siedzibę. Jagna to lepsze imię dla takiej fajnej suni, Heksa - to na Śląsku baba-jędza! Prawe oko prawdopodobnie jest po urazie mechanicznym. Zostało oczyszczone z ropy, nawilżone, ale nie wiadomo, czy uda sie zachować widzenie w tym oku. Dzisiaj Jagna dostała kroplówkę, antybiotyk i jutro operacja. Oby wszystko się udało. To naprawdę cierpliwa i sympatyczna suka. Gdyby tak dt:modla:
×
×
  • Create New...