Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Posts

    8714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dorothy

  1. wrocilysmy z porannych kroplowek na 5 godzin do domu, na 17 mamy sie stawic spowrotem, mysle ze ona jednak predzej bedzie zdrowiec w domu, w lecznicy nie czuje sie zbyt komfortowo... w tej chwili w ogole nie chce sie podnosic jak czuje ze jedziemy do lecznicy. Nadal dostaje silne leki we wlewach i zastrzykach. Jestem pelna wdziecznosci za to jak szybko ona zdrowieje, pani w lecznicy powiedziala mi ze oni spodziewali sie, ze jesli w ogole przezyje to bedzie 3 dni lezala bez sil i nie wstawala. A ona sama wstaje co jest niesamowite. Siedze przy niej na okraglo, moze moja obecnosc tez troche mobilizuje ja do zycia, ona wie jak ja kocham. To chyba bardzo potrzebne w procesie zdrowienia.:-)
  2. to prawda, Morgana stała sie góralka przez zasiedzenie :-) jest lepiej, lekarz mowi ze nie spodziewal sie ze tak bedzie, powiedzial ze znajac ja i jej ogolny stan zdrowia - to obejrzawszy zawartosc jej brzucha spodziewal sie najgorszego...co zreszta mi powiedzial tuz po operacji a ja omal nie zeszlam tam...ale on tak ma ze nie owija w bawelne. dzis zostalysmy wypuszczone na noc do domu, jutro rano mamy stawic sie spowrotem na dalsze kroplowki z lekami na zapalenie otrzewnej, na serce i innymi jakimis wzmacniajacymi. Morgana zjadla dzis malutki, pierwszy od 5 dni posilek, dwie lyzki ryzu z kurczakiem. Lekarz mowil, ze jesli bedzie jadla to jest to dobry znak :)
  3. Od poniedzialku spedzam czas z Morgana w lecznicy. Morgana ma za soba operacje... w poniedzialek zdiagnozowano ropomacicze,wczoraj byla operacja z uzyciem jakichs bardzo drogich i trudno dostepnych srodkow usypiajacych z powodu jej niewydolnosci serca. W trakcie operacji usunieto macice na ktorej zlokalizowaly sie cysty,kilka sztuk, jedna z nich pekla i ropa zaczela wylewac sie do otrzewnej powodujac stan zapalny, wiadomo, ropa to baterie... Wykonano plukanie jamy brzusznej i narzadow, Morgana caly czas jest pod kroplowka z licznymi silnymi lekami. Morgana wybudzila sie po operacji za co dziekuje Bogu z calego serca, ma jednak zapalenie otrzewnej.. caly czas walczymy o nia i caly czas sie modle o jej wyzdrowienie. Badzcie z nami. D
  4. czyli z opisu wynika ze trzeba byc przygptpwanym na to, ze psa trzeba nosic. Ile on wazy? Nie jest najmniejszy...
  5. ale dlaczego nastepuje zanik miesni w tylnych lapach? czy znacie przyczyne? a co bedzie jak tylne nogi odmowia posluszenstwa? pies zalegnie?
  6. a ja myslalam ze on w domu. Przeciez ktos pisal ze ktos chce go adoptowac? Rety:-( to jak to jest z nim, nie chodzi i na przod i na tyl? Musi byc noszony? Do niedawna jakos sobie radzil, wklejalyscie filmik... ogorszylo sie? Czy tylne lapy to efekt zwyrodnienia? Straszna znieczulica w tym schronie:-(
  7. o no tez bym byla zaskoczona stwierdzeniem ze pies jest blady. Chodzilo o bladosc sluzowek? Trzymamy kciuki za wizyte u lekarza i za zdrowko. My dzis bylismy na wizycie kontrolnej i zaszczepic 3 psy. czy nie wiecie kto zajmuje sie adopcja dogow? jest piekny dog do wziecia 4 letni.
  8. u mnie wszystko kaszle, kaszla 3 konie w tym Gracja i Dolar mimo otrzymywania codzien od miesiaca dawki ziol, kaszle Morgana (od serca z powodu wady zastawki a ostatnio ma do tego nawracajace zapalenie krtani) wiec mam mocno kaszlace grono pacjentow. a reszta bez zmian,wiec wole nie pisac, staram sie od czasu do czasu poczytac Wasze rozmowy tu i troszke rozpogodzic. Awatar Gremlina bardzo ladny.:-)
  9. [quote name='malawaszka'] biedak już ponad miesiąc jest w sanatorium w lodówce w roztworze soli fizjologicznej i płynu ringera - jeszcze tam posiedzi... mam nadzieję, ze wydobrzeje całkiem mój kochany[/quote] umarlam ze smiechu po postu nie moge przestac:lol: zastanawiam sie jakie to rozne typy sanatoriow mozna spotkac... sluchajcie Libra byla niezapomniana i dlatego sie tu spotykamy. Jestem przez moment na Podhalu i widze psy w stanie Libry na goralskich podworkach przy budach za plotami. Niestety nic nie moge zrobic,..:shake: jednak przynajmniej jej dalam troszke slonca w zyciu. Magda222 widzialam ze psiaczek znalazl DT? zachary buda Libry do dzis jest moja duma :-) dzieki tej budzie uwierzylam ze jak czegos chce bardzo mocno to zrobie to, choc nie umiem, nigdy nie probowalam, nie wiem jak, mimo to- wystarcza silne checi i pasja. No i paliwo jakim jest milosc- w tym momencie do Libry. Bez tego paliwka nic nie wychodzi :-)
  10. przepraszam za milczenie ja mam wielki problem z logo-dogo a jeszcze wiekszy ze skontaktowaniem sie z wlascicielka szczeniat bo jestem 100km od niej a tel zgubilam, i nie moglam zalogowac sie na dogo zeby go sobie odpisac:-( WSZYSTKIE PIESKI SA W NOWYCH DOMACH :multi::multi::multi: Bardzo, bardzo Wam dziekuje :calus: telefony sie urywaly, a pieski rozeszly sie jak swieze buleczki. ogloszenia mozna zdjac i calusy dla kochanych ciotek które pomogły, i dla tych które zajrzały, znow pare psich istnien ocalonych :-)
  11. niestety nie umiec robic bannerkow a nawet gdybym to moj internet zwiesza mi komputer, i nic nie moge wiele zdzialac:-( bardzo wam dziekuje za pomoc i obecnosc, narazie konkretnych telefonow nie bylo. Ale wierze ze beda, z takim lancuszkiem dobrych serc to musi sie udac :-)
  12. no nie ukrywam ze lepiej by bylo zeby poszly do DS,dziewczyna z tego co widze nie ma kasy i po prostu usiluje oddac je gdziekolwiek, ja osobiscie tez w tym momencie mam zapasc finansowa i stan zwierzakow spory, mam nadzieje ze takie maluchy slodkie znajda kochajace domy:-(
  13. dziekuje Wam za pomoc wizyta przedadopcyjna, no coz, nie ukrywam ze z powodow osobistych mam ograniczone pole manewru, nie mam czasu ani kasy na jezdzenie i sprawdzanie w tej chwili, natomiast dziewczyna jest zielona jak koperek w kwestiach adopcji i bedzie szczesliwa wydawszy pieski komukolwiek bo chlop suszy jej glowe, a ona jest wysoko w ciazy i ma inne zmartwienia chyba. Wybrzydzac zatem nie bedzie. Pieski maja 7 tygodni, sa nieduze, raczej drobne, wielkosci ja wiem, w tej chwili, moze ciut wiecej niz yorka na dzien dzisiejszy, lapki maja nie bardzo grube nie zapowiadaja sie na olbrzymy, ten wilczasty jest troszku wiekszy niz reszta a biszkopotowy troche mniejszy i drobniejszy. Mialam je na rekach sa spokojne, zsocjalizowane i milutkie. Beda naprawde pociechami.
  14. :calus: dziekuje kochana cioteczko musze jechac, wieczorem zajrze z mojej zawrotnej predkosci 56,3 kbs strasznie wam dziekuje
  15. maciaszku kochany BARDZO PROSZE o allegro jesli mozesz to byloby cudowniem ogromnie dziekuje namiary sa na dziewczyne ktora ma pieski u siebie
  16. oto sunie [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/190/8ee8e9afe879585fmed.gif[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/194/2b2d8d32055abab1med.gif[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/106/74499eb829f54deemed.gif[/IMG][/URL] szczenieta maja 7 tyg sa odrobaczone. prosze o pomoc. wszelkie info pod podanym nr tel, u osoby u ktorej sa pieski.
  17. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/190/ea24b25b0dc0793c.gif[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/194/3c8548a474ec25b7med.gif[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/194/94a431c80cf7101dmed.gif[/IMG][/URL] dwa pieski sa ciemne, dobermanowate, jeden smiesznie wilczasty, najwiekszy z nich, oraz jeden biszkopotowy, amstafowaty widac po brwiach, nieco mniejszy niz inne. zaraz zamieszcze suczki, sa trzy przesliczne.
  18. KOCHANI przyjechala do mnie przed godzina kolezanka z jakas dziewczyna i bagaznikiem pelnym szczeniat :-( byly na gieldzie ale nikt nie chcial pieska... 7 tygodni temu sunia owej dziewczyny powila 7 szczeniat, oczywiscie w wyniku mezaliansu, matka amstafka ojciec doberman. Szczenieta dziewczyny ocalily przed utopieniem, za ktore zabieral sie maz owej dziewczyny, jednak jego cierpliwosc sie skonczyla,a na ich blagania zgodzil sie dac im jeszcze tydzien i powiedzial ze maja czas do soboty przyszlej , potem szczeniaki jada do schronu. Nie sa zaszczepione, i nie beda bo nie ma na to kasy, wiecie ze schron oznacza parwowiroze i smierc dla wielu szczeniat... szczegolnie bielski schron badzo ostatnio przepelniony, przyjmujacy setki psow z bylego obszaru Olkusza.:-( Szczenieta pofotografowalam i BLAGAM WAS O POMOC, jak niektorzy wiedza od 2 wrzesnia mieszkam pod Krakowem w wynajetym mieszkanku,nie mam prawie dostepu do internetu, szczenietom pomoc nie moge ani dac DT bo sama wlasne 3 psy zostawilam pod opieka mamy, blagam Was o jakies ogloszenia, o rozsylanie watku, ta dziewczyna jest zupelnie bezradna, w dodatku jest wysoko w ciazy, maz ja terroryzuje ze je wywiezie,szczeniaki wyladuja w tym schronie jesli czegos nie zrobimy :-(:-( a ja bez was moge niewiele... zamieszczam zdjecia pieskow i telefon do tej dziewczyny, ewentualnie moge podac drugi tel do tej mojej kolezanki, ja bede sto km od pieskow wiec wszelkie pytania pod tymi telefonami, oczywiscie jak tylko uda mi sie wejsc gdzie do internetu bede podnosic watek ale licze na wasza pomoc moja sytuacja tez jest troche dramatyczna, jednak nie moglam tak zostawic tych psiakow sa cudowne:-( prosze podnoscie, rozsylajcie, moze ktos zrobi jakies ogloszenia? Ja mam mozliwosc zagladania do netu z predkoscia 53 kbs co oznacza ze wlasciwie nawet nie otwieraja mi sie zdjecia, dzis na okolicznosc zalozenia watku jestem na neostradzie ale jeszcze tylko max godzine. telefon do dziewczyny ktora ma te pieski u siebie ANIA 511 317 338 pieski sa kolo Bielska-Bialej, Zywca. oto psiaczki plci meskiej jest ich 4 sztuki [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/194/999848a236d1e78bmed.gif[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/194/a530a3a397acc051med.gif[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/194/de70482c1278d7f2med.gif[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/190/0d0320aedfa49262med.gif[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/194/13ec0ec10057070cmed.gif[/IMG][/URL]
  19. wiecie, co, naiwnych nie sieja, naprawde, ....:shake:
  20. [quote name='kordonia']Istnieje jeszcze coś takiego jak kastracja i sterylizacja...[/quote] taaa, faktycznie. I fioletka kupuje za ciezka kase pseudorasowe koty po to zeby je wykastrowac i potem kochgac az po grob. Predzej mi kaktus wyrosnie. A to ze nianczy male kotki jak dla mnie jest zadnym usprawiedliwieniem. Wyobrazcie sobie ze ja, Dorothy, znana na dogo z pomagania i przygarniania starych, schorowanych ledwo chodzacych suk kupuje sobie nagle na allegro 7 pseudorasowych mlodych ladnych suczek yorka. Dogo dowiaduje sie tym i... I CO? Juz widze, jak cala dogomania kocha mnie, gratuluje, dopytuje o zdrowie pozostalych, usprawiedliwia i mowi "ech nic, Dorothy tak kocha pieski, ratuje je, te yorki tez napewno wysterylizuje. Wierzymy w to goraco." Akurat. Przypuszczam ze zostalabym zlinczowana i rozpieta na krzyzu przez dogomanie zanim bym wstala na drugi dzien na sniadanie. Niektore watki na dogo podszyte sa obluda...
  21. i co, trzyma je w tych transporterach na litosc Boska??:-o
  22. u Fioletki to one pewnie maja za zadanie zarabiac na zycie:p u mnie koty mieszkaja na zewnatrz mają do dyspozycji stajnie i siano, ale wchodza 3xdziennie na jedzenie, i zawsze po drodze zdażą cos rozwalić. Figurki?? hahaha :-D ja nie wiem niektorzy tu slepi sa albo oczu nie maja
  23. trzymamy kciuki. Oby Jantarek poszedł do raju na ziemi. Ty miejsce w niebie masz tez juz zapewnione :calus:
  24. Jezu :-( moze choc jakis tymczas...:-(
×
×
  • Create New...