-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No nie wiem, Mordzian napewno ma lekka wersje zapalenia, nie ma takich az smrodliwych wydzielin, tylko brunatna taka jakby woskowina. Troche przetarlam ale strasznie sie miota, malego psa trudniej wbrew pozorom utrzymac i nie zranic w tym malenkim uszku, wiec sie nie szarpalam tylko zakropilam. Jutro najwyzej pojade do weta na czyszczenie. O Rexie czytam na biezaco, paskudna sprawa z tymi uszami, to naprawde jest problem. W dodatku go to boli, biedak...:shake: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
eee tam, to tylko uszy. Lata cale nie czyszczone. Nie przejmuje sie tym, bede kropic i czyscic i juz., Tylko ze musze Mordzian trzymac kolanami bo ona jest bardzo PRZECIW. Jesli chodzi o zakrapianie oczu to tez nie jest zachwycona. No ale trudno, nie ma wyjscia. -
ciesze sie Kasiu!! a Klusek z tym szczekaniem dzis mnie wykonczyl, zaczal o 4 rano:angryy: nie wiem czy ktos lazil czy co, ale po prostu pies koncertowal. A SUnia druga madra, namawiac jej nie trzeba, on szczeknie to ona juz drze papure, albo odwrotnie, i biegna gdzies w nieokreslonym kierunku, potem sie okazuje ze nic nie szlo, ale jeszcze dlugo sie przeszczekuja...:shake: Oczy niedobrze, mam wrazenie ze to wieksze oko wylazi na wierzch i ma taki wytrzeszcz. Pewnie efekt tego podwyzszonego cisnienia, nie wiem, wyglada to dosc strasznie dla postronnego obserwatora :roll:
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
bylysmy u weta, gips przyciety, Mordzian ma zapalenie uszu, zostaly wyczyszczone na moja prosbe bo je drapala, i odkryto ze to stan zapalny. Wydzielina az czarna. Dostalam krople i prikaz czyszczenia codzien i zakrapiania. Kupilam tez specjalne witaminy na skore i siersc. Razem - 60 zl... Mordzian w czasie zabiegow tulila sie do mnie niesamowicie, a potem ogromnie cieszyla ze jedziemy do DOMU. :-) -
niestety Karolina 26 i 28 czerwca ma egzaminy, nie da rady. Dlatego zrezygnowalam z wyjazdu w czerwcu, trudno. Potem Karolina bedzie mogla byc w sierpniu wiec mozesz tez przyjechac i bedzie fajnie :-) a ja pojade w sierpniu dopiero i juz. Niestety jest to jedyna mozliwosc. Klusiorek strasznie ujada i drze papure na kazdy dzwiek. Potem reszta dolacza i mam pieklo pol dnia. Co tu zrobic zeby Klusior nie halasowal tak okropnie? Kazdy halas go niepokoi i natychmiast szczeka. To najlepszy stroz z wszystkich psow. Ale nie wiedzialam ze szczekanie moze byc takie meczace. Poza tym ma sie dobrze :-)
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ciotka no cholery mozna bylo dostac, cos Ty narobila???:mad: -
Pokochaj mnie, tak mocno, jak ja kocham Ciebie
Dorothy replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
kurcze blade mieliscie zejsc z tego watku, Adas prosze Cie. ja chce wiedziec co z Bystra. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ech tam od razu zakochana :oops: ale wczoraj znow pogonila Berta (bobtail 45 kg) chcacego zobaczyc co robie. Za blisko podszedl... a jak wystartowala to Bert nie mogl wyjsc ze zdumienia jak TAKIE MALE COS moze go przeganiac. Laluna nie bede poswiecac cazkow, pojade jutro do weta. On tozrobi a przy okazji obejrzy ja na wszelki wypadek. Zeskrobina ze skory wykazala jednak obecnosc mikrogrzybkow :-( jutro sie dowiem jakich. Ponoc nie agresywne, ale jednak sa. Leczenie tabletkami i szamponowaniem nie jest mozliwe dopoki lapka jest w gipsie. Dlatego rozpoczniemy dopiero po 14 lipca. -
Pokochaj mnie, tak mocno, jak ja kocham Ciebie
Dorothy replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
daj luz przemas, przeciez to watek Bystrej a nie piesa. Dajcie w ogole spokoj. Naprawde jestes umowiony z czoko?? ale fajnie. czekam na rozwoj wydarzen. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jednak gips obciera Mordzian u gory lapki z przodu. Ma czerwone. :-( dzwonilam do lekarza, jutro podjade to powiedzial ze jej to wytnie zeby nie tarlo. Ja nie mam nozyc ktorymi moglabym to bezpiecznie zrobic, no i nie wiem czy mam tyle sily, to twarde jest. -
w sumie to co mowia lekarze to lekarski standard, zazwyczaj tak mowia kiedy nie bardzo wiedza jaka jest przyczyna takie stanu bo nie znalezli widocznych, oczywistych chorob. To lepiej- nie ma wyroku. Ale ze nie dobrze- tez mnie nie dziwi, bo trudno stwierdzic, jakie sa rokowania. Trzymajcie sie cieplo, Bianko i Fryteczko :glaszcze::glaszcze::glaszcze:
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no tak, wymigalam sie, jeszcze czego...:shake: przepis bedzie, z tym ze naleweczke robi moja tesciowa musze od niej wydostac. Przepyszna mowie Ci. Daj ten adres na pw nic sie nie potlucze. Zapakuje jak nalezy;) bedziesz miala probke jakie pysznosci. to kiedy nastepna biba??:razz: Mordzian cos gorzej sie czuje, ma cieply nosek, widze ze kustykanie ja meczy. Jest troszke zgaszona. Chyba boli ja lapka. Nigdy nie mialam nic zlamane, nie wiem jak to boli, stale, czasami, czy jak?? -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o, ciocia Neris!!:multi: nalewki pol butelki czeka na Ciebie, a jak podasz adres to Ci troszke wysle :cool3: pryskam sciany preparatem K-othrine, jest genialny i tani, mozna nim pryskac stajnie sciany domu i wszelkie miejsca przebywania much, nadaje sie do stosowania w szkolach i przedszkolach wiec nie moze byc toskyczny dla ludzi, i naprawde dziala (ani jednej muchy w stajni, siadaja na scianie i zdychaja) wystarcza ponoc na 3 miesiace ale tego jeszcze nie testowalam bo pryskalam tym 1 raz. tu masz link. Jest wydajne! jedna buteleczka na 3 litry roztworu do pryskania kosztuje 12 zl. http://sklepddd.ii.pl/shopping/product_enlarge.php?id=17 -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a mnie nie zaproszono :placz: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
co to, a imprezy po 24 nie bylo?? :cool3: co za zaniedbanie.... -
Pokochaj mnie, tak mocno, jak ja kocham Ciebie
Dorothy replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
wreszcie jakies konkrety w slowach. To czekamy na czyny..... :razz: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no niewiele je, ale ostatnio ile jej dam to malo, tego mieska z marchewka, widze ze malo, a znow ryzu nie chce, wiec pomyslalam ze moze suche? To moze bede dawac dwa razy, raz suche raz gotowane. Moim psom to mieszanie jakos nie szkodzi, zreszta to jest wiesz, micha suchego zalana rosolkiem i na tym na zachete kawalki miesa. Mysle ze jest ok. -
Pokochaj mnie, tak mocno, jak ja kocham Ciebie
Dorothy replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
ach bardzo chetnie wymienie uwagi na ten temat. Moim niewyparzonym jezorem.:p A propos, byl ktos u niej w weekend zobaczyc co slychac?? -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to znaczy kupuje mieso, plucka, przelyki,nozki, czasem watrobke, itd, wrzucam marchewke i gotuje, czasem dorzucam garsc ryzu. Potem wsypuje pol miski suchego a reszte z gara. Taniej, chetniej jedza, a ja mam odpowiedni gar. Najwiekszy zreszta :-) -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
TEGO wciaz nie umiem sobie wyobrazic....:-( co musiala czuc. W jakim letargu trwac, zeby nie zwariowac. Psy maja jednak nadzwyczajna zdolnosc adaptacji... Laluna Tombak Tombakiem, ale jak gotouje to powoli nie starcza mi nawet gar na pranie... :-) wiec gotuje troche i dolewam do suchego. Inaczej bym polegla przy tej ilosci obowiazkow. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='figa33']Prawda!Te śmiejące się oczka jak guziczki!:loveu: Po prostu nie mogę napatrzeć się na te zdjęcia ! Widziałam Mordzie przecież tylko chwilkę i to jest niezwykła odmiana ( wiem ,że nie bardzo takie porównania są mile widziane , ale to prawda i to jest naprawdę fajne!).:loveu: Myślisz ,że ta łapka ją boli?[/quote] troszke boli :-( czasem wiecej niz troszke, bo czasem naprawde nie moze usiedziec na tylku, i potem widze ze sie oszczedza, znaczy poleguje. Ale jest niezwykle dzielna. takie porownania sa mile widziane, bo ja juz nie pamietam Mordzian z tamtych czasow, i tak mi milo, ze u mnie wypiekniala :-) wlasnie zajrzalam na jej zdjecia ze schro i malo sie nie poplakalam, patrzac na nie i wiedzac, jaka pod tym koltunem siedziala wrazliwa dzielna madra i pelna zalet duszyczka. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Czarodziejka']Anioła wystawiła, czy czeka, aż uschnie, pomarszczy się i osiwieje? :mad:[/quote] Myslalam ze Anioly sie nie starzeja :oops: juz wystawiam. Jaka wywolawcza??