-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
6 -5 tyg. szczeniąt + 2 z Krzyczek .Wszystkie w nowych domkach .
Dorothy replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
powiedz jej że się jej [COLOR=Red]NIE OPŁACA [/COLOR]jechać:p -
6 -5 tyg. szczeniąt + 2 z Krzyczek .Wszystkie w nowych domkach .
Dorothy replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
domy bywaja nadspodziewanie rozciagliwe :p a te pluszątka są po prostu boooooskie :loveu: -
hihi, no nie, mysle ze to bylby wstrzas dla nich ze wzgledu na koniki, ktore przeciez niosa zyciodajna kase. A tu ktos/cos przyjdzie i zezre. A tak powaznie- wybiore sie z bardzo spokojna i zyczliwa misja , i sprobuje wypytac, z kim moznaby w sprawie tego pieska. Zaproponuje ze jesli pozwola to go zabiore, ale ze robia sobie bardzo niedobra reklame zaniedbujac tak psa, (moge powiedziec ze naslali mnie turysci korzystajacy z ich uslug) i zeby raczej zadbali o kolejnego czworonoga, bo to TEZ JEST wizytowka usług. Moze dotrze? Drugi pies byl duzo bardziej zywotny, szczekal w srodku jak najety, jakis duzy, moze wilk, ale zamkniety na glucho w budynku, nie widzialam go. Tam okienka malenkie a w srodku ciemno. (link do hotelu usuniety) Budy nie zabiore, to juz bylaby kradziez :-) niech ma nastepny pies, buda jest porzadna, przynajmniej to...
-
no coz, to jest wies. Wet zajezdza tam po to by zaszczepic masowo psy na wscieklizne. Moge pojsc szukac weta- ale czy wet bedzie sie szarpal z wlascicielami? Zwlaszcza jak sa forsiasci? Wątpie. Powiedzialam ze moge isc do hotelu popytac- tylko ze pewnie to bedzie spychologia. Wlasciciel z pospolstwem nie rozmawia (przypuszczam ze w tej kategorii hotelu to wlasciciel bywa gosciem a od zarzadzania to ma personel), a jak juz, to mnie skieruje do osoby zajmujacej sie konmi i stajnia. A ta osoba powie ze karmi psa bo jej kazali w ramach obowiazkow pracy, i tyle. I moze nawet szczepi. I co dalej? Ja powiem ze zaniedbany brudny smierdzacy i pelen robali, a ona wzruszy ramionami. Pokerku ja mieszkam na wsi od 2 lat prawie, i dopiero teraz zaczynam godzic sie z tym, ze tu pies to tylko pies, scierwo... ostatnio znalazlam w polach... zwloki mlodego psa... bez glowy. Glowa odrabana siekiera lezala troche dalej. Bylam wstrzasnieta. To bylo szczenie, duze szczenie. Po rozmowie ktorejstam z sasiadami zwatpilam. Tak sie tu usypia niechciane mioty. Jak nikt za flaszke nie wezmie to siekiera w leb.... w wielu domach psy wegetuja w swoich odchodach na metrowych lancuchach w dziurawych budach :-( Tamten pies to po prostu ta sama melodia, tylko ze on tkwi tam wiekszosc roku sam...wiem, ze to walka z wiatrakami. Ze takich psow sa miliony. Ale ja trafilam wlasnie na tego... I watpie, zeby wlasciciele zrobili cokolwiek. Spychologia- i tyle. Kazdy bedzie mowil ze to nie jego broszka, to nie jest prywatny pies.... albo pies zniknie, i nie zdazymy.,... bo co za niemila wizytowka milego hotelu, dotad niezauwazona...
-
6 -5 tyg. szczeniąt + 2 z Krzyczek .Wszystkie w nowych domkach .
Dorothy replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
ale masz pocieche :loveu: -
ja bym go dala do lecznicy zeby zdiagnozowali skore, odrobaczyli, odpchlili itd, potem jak bedzie problem z hotelikiem, to moze by go mozna wsadzic u mnie do kojca, (tylko to cos na skorze nie moze byc zarazliwe...) no i niestety nie mam budy.... Niestety najblizszy hotelik jest o trzydziesci pare km stad i mialabym klopot dojezdzac, a nie mozna go samego zostawic. Dumam.