Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Posts

    8714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dorothy

  1. a jak inaczej Mordzian przydomek Stara Torba (przedsiębiorcza) ma się bardzo dobrze, włąśnie przed chwilą poszła i przepędziła od udźca wołowego rozmiarów maczugi jednego młodego wielkiego bobtaila. A tak zajadle na niego skoczyła, że spylał aż się kurzyło. Że wzrok już nie dopisuje to miejscami kłapała w powietrze ale ogólny skutek znakomity. Lezy i oblizuje większy od niej gnat:p
  2. agniechaaa a co do lancucha na ktorym byl pies i tego co pisalas- jak mowili ze luzem biega a teraz przypiety bo jest duzo ludzi- w tej chwili nie ma tam zywego ducha. Wiem bo bylam pare razy. I pies ZAWSZE byl na metrowym lancuchu od krowy. Wiec niech nie sciemniaja. Poza tym- tam nie ma kawalka plotu. To jak niby, luzem po lesie latal? nie ma to jak dobrze klamac....:shake: chyba ich nie lubie:p
  3. ja cem ja cem :multi: dzikie mnostwo of szczeniaki/:loveu::loveu: co za slodkie bobasy. Dalyscie to ogloszenie w Warszawce? jest jakis odzew??
  4. póki co odpukać radzą sobie :) myślę że najgorsze za nimi. Po pierwsze- Kluś przywykł, po drugie- pani przywykła :-) pracują mężnie nad wyplenieniem brzydkich nawyków, po konsultacji z behawiorystą korzystają z jego rad i wskazówek, i myśle że idzie ku dobremu :-) zaraz wkleje nowe zdjęcia z nową panią mam nadzieje że pani mnie nie przeklnie za brak konsultacji (ona nie lubi byc "publikowana":evil_lol:)
  5. agniechaa- ciesze się że jestes naocznym świadkiem. Skoro sama widziałas... a ja zaraz dorzucę garść szczegółów. Aż boli... ale zacznijmy od tego że: AKCJA UPROWADZENIE SIE UDAŁA:multi::multi: po pierwsze- pojechałam pożyczkowanym autem i cienko było, okazało sie że tam 15 cm śniegu i lód na drodze, auto niespecjalnie sie spisało;] miałam chwile grozy. Potem owym autem musiałam w las wjechać aż do szlaku, i omal nie zdarłam miski olejowej. Ale jakoś dało radę. Moje dziecko , które też udział wzięło, zajęło się robieniem wrażenia turystów, karmiło koniki itd. Ja wywabiłam biedę z budy zapięłam na smycz i poszłam na spacer. Nagle w trzęsącą sie kupkę smrodu wstąpił nowy duch i zaczęła ciągnąć radośnie co sił od drzewka do drzewka. Ciekawe kiedy ostatnio rozstawała się z budą? W czasie spaceru wyszło na jaw, że mamy do czynienia... z kobitą:evil_lol: no najzwyczajniej w świecie to suczka ;) Potem rozglądając się ukradkiem poczekałyśmy zmierzchu i udałyśmy się spowrotem. Suczka najwyraźniej początkowo chciała wrócic do budy, niepewnie patrzyła, zatrzymywała się, ale potem już poszło :-) jak zobaczyła strumyczek, to myślałam że tam już zostaniemy na zawsze. W życiu nie widziałam tak spragnionego psa. do auta wlazła bez protestów, powąchała wpierw kocyk (pachnący moimi psami) i nie było problemu. Podróżowała częściowo na moich kolanach, potem juz zwisając z fotela pasażera (dupa na fotelu łapy przednie na podłodze głowa w górze:evil_lol:) śmierdziała tak straszliwie że musiałam otworzyć okno żeby nie zemdleć. W lecznicy jak weszłam to wszyscy sie odsuneli z obrzydzeniem. Naprawde ten zapach potworny jest nie do opisania. Za to psica- ideal. Polozyla sie kolo nogi, grzecznie leżała, ja ją skubałam z kłębów martwej sierści. Taka przekochana ciocia... babcia właściwie- ale obudził sie w niejwntuzjazm młodego psa! krzaczki, trawniczki, wąchanie, rozglądanie się- zupełnie nie ten szkielet na łańcuchu otępiały... Lekarz tez jak weszłam to otworzył okno ;] obejrzał krótko- przypuszczalne diagnozy sa następujące (ostateczne beda jak zrobi komplet badan- zeskrobiny, badania krwi itd) - pies jest stary.... i koszmarnie zaniedbany. - pies napewno jest silnym alergikiem, odczyn alergiczny na calym ciele - alergia spowodowala świąd, strupy, wyłysienia, a na brzuchu- zobaczyłam coś czego nie widziałam w życiu- całe podbrzusze skóra czarna, popękana, zgrubiała jak u słonia, przerośnięta, jeden liszaj rozlizany, spuchnięty, nabrzmiały... lekarz twierdzi że ten pies OD LAT musi cierpieć na alergię, i od lat liże brzuch który stał sie jedną wielką bolesną raną. Sama zauważyłam już w aucie- sunia co chwile nerwowo rzucała sie polizać sobie brzuch- i robiła to PISZCZĄC I SKUCZĄc nerwowo. Teraz już wiem czemu. -ponadto na tym brzuchu wielki guz. Jakiej etiologii- za wcześnie mówić. - wyraźne ślady niedożywienia i zaniedbania- zarówno kiedyś (niedźwiedzie łapy jak u szczeniąt z niedoborami wapnia) jak teraz- przeraźliwie sterczący szkielet z wielką głową. zalecenia- pies został w klinice, jutro lecznicza kąpiel, zeskrobina w kierunku chorób/pasożytów skóry, pobranie krwi do badań, szczegółowe oględziny. - przewidywane leczenie- długie- miesiąc dwa to raczej minimum... tak jest przy chorobach skóry. Zależy co wykaże zeskrobina. - Napewno karma dla alergików (sunia błyskawicznie w gabinecie namierzyła szafkę z PURINĄ i rozpoczęła szturm. Głód w oczach i całym psie. napewno witaminy i prep. wzmacniające trzeba - napewno kąpiele konieczne w szamponach dermatologicznych flaszka 30 zl na dwa razy starcza - leczenie skóry ogólne, leki sterydy itd, niestety dośc intensywne - postępowanie w celu zdiagnozowania i usunięcia guza (wielki jak śliwka, zwisa z listwy mlecznej) - a reszta zależy co wykażą wyniki badania krwi. I zależy jakie niespodzianki jeszcze nas czekają. (oby miłe.) dziewczyny bez Was to ja nie dam rady :placz: to sie zapowiada bardzo nieróżowo finansowo:-( ale powiem Wam- WARTO. Ona JUZ jest wdzieczna, jest taka kochana,stara sie, w oczy zagląda, grzecznie za nogą chodzi, naprawdę, dajmy jej pożyc i zaznać ciepła, niewiele go w życiu musiała mieć...:-( a budę, do której zajrzałam (ostrożnie, bo pchły skakały) wymoszczoną miała kawałkiem starej wykładziny i.... martwą sierścią śmierdzącą, nagromadzoną od lat. Ja myślałam że to dywanik filcowy. Zaczęłam w tym grzebac patyczkiem a to martwa brudna ubita sierść...:angryy: obok budy puste stare garnki. Ani kropli wody. cieszę się że ją stamtąd zabrałam, ile by to nie miało kosztować wysiłku żeby jej pomóc- warto. jutro rano pojade porobię jej zdjęcia w lecznicy. Nie wzięłam dziś aparatu ze sobą. Skleroza.
  6. Ulv, nie dziwie sie, raczej sie dziwie ze jeszcze rade dajesz...
  7. piekne sa, przepiekne.... kiedys marzylam o amstafie ale balam sie ze nie podolam... teraz przepadlo, za duzo czworonogow w domu. Ale patrzec- az milo. Oby trafily jak najlepiej...
  8. jak Patek reaguje na inne psy, duze male samce itd i na koty
  9. zeby tylko zdążyc ..przed wyrokiem... jaki on ma charakter..
  10. a tu najstarsi górale i ci młodsi tez klną mięsem rzucaja i kur....ują bo jak ferie były to nie było sniegu a teraz napadało i kurrr., PO CHOLERE??? Turysty i tak już na narty nie przyjadą... ale to tylko do soboty ma tak byc a potem wiosenka. Ale Grandzie to wszystko jedno chyba z taka ilościa futra...
  11. Jezu ULV...:flaming::flaming::onfire::grab: :glaszcze::glaszcze::glaszcze: moze zacznij dawac tej kretynce relanium....:shake:
  12. maleńkie cudo. Takie odrobine pulpecikowate :loveu:
  13. ee tam ,po co pałę, wystarczy że wezme własną gębe, poobijana po wypadku, przybiera właśnie kolor koperkowo-zielony:razz:
  14. [quote name='Charly']w temacie;) bardzo szczesliwy pies (bez dwoch lap;) [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=qLXHvBFG-CI&feature=related[/URL][/quote] wiecie co? Poplakalam sie i nie moge przestac ryczec... ze wzruszenia.
  15. niestety auto ktore pozyczylam na akcje sie rozkraczylo :angryy: (no wiadomo, kto pozycza fajne sprawne auto? starego lacha pozyczyc mozna) w dodatku utonelam nim w blocie kolo domu. Ale na jutro mam obiecane inne i pojade chocbym polec miała, trzymajcie kciuki.
  16. mamusia nie daje sie zlapac wciaz? chcecie ja tam narazie zostawic? Ona je karmi jeszcze chyba? moja pomoc aktualna oczywiscie. Ile dacie tyle wezme, choc przyznam ze z piecioma to polec moge bo sama mam 6 psow wlasnych. Moze jednak jaka ciocia jeszcze ze dwa maluchy wezmie?
  17. piesek jest w klinice? Jak dlugo tam moze byc? Jest bezpieczny? Dawajcie znac jak wyniki jego badan...
  18. a allegro ma? kurcze, takie śliczności, i bez domu??
  19. cudna sunia, a Ty Kanzaj serce jak tramwaj. Malo moge pomoc ale bede zagladac. :calus:
  20. BIANKA bierz. Dasz radę! Ty ze wszystkim dajesz rade!:multi:
  21. pożyczyłam na parę dni auto. Jutro jade zajrzec na naszego dziadzia :loveu:
  22. Agatko nie zostaniesz z tym sama. Sprobuj ratowac małą. Znajdziemy jej miejsce w hotelu lub klinice. Trzeba próbować...
  23. siostra blizniaczka mojej Soni....:placz:
  24. w razie czego moja oferta aktualna. Najwyzej bede jakiemus maluszkowi mamunie zastepowac:evil_lol:
×
×
  • Create New...