-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
6 -5 tyg. szczeniąt + 2 z Krzyczek .Wszystkie w nowych domkach .
Dorothy replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
:mdleje: Bianka Ty naprawde nie możesz NIE MIEC kociat???:shake: -
Sehr geehrte Damen und Herren Sie kennen schon unsere Charlotte in Tierheim in Lodz gelernt. Leider müssen wir anmelden, daß der Charlotte geht es viel schlechter. Wahrscheinlich hat sie eine Gelenkenzündung, sie kann nicht mehr aufstehen, es tut ihr Leid. Leider unsere Möglichkeiten, die richtige Diagnose zu stellen und sie effektiv zu heilen, sind sehr begrenzt. Wir haben kein Geld die Charlotte zu einer Tierarztpraxis transportieren, untersuchen und Medikamente zu bezahlen. Tierheim versichert nur sehr begrenzte tierarztliche Bedienung, und das reicht nicht, es ist nötig spezialistische Untersuchung ( Röentgenbilder usw), das kann man leider in Tierheim nicht tun. Die Charlotte fühlt sich schlecht, steht nur schwer auf, und deutlich leidet. Wir sollen auch paar verschreibungspflichtige Medikamente für Charlotte kaufen, sie sinfd aber auch sehr teuer. Für heute muss die Charlotte nehmen Cocarboxylasum 50mg 5 mind. 5 Spritzen, nivalin 5 mg mind. 10 Spritzen. Dafür haben wir auch gar kein Geld. Bitte sagen Sie uns, ob wir auf irgendwelche Hilfe für Charlotte von Ihnen rechnen können, und ob in dieser Situation ost es möglich, eine Pflegestelle für Charlotte in Deutschland besorgen. Mit herzlichen Grüßen i tu podpisy jak ktoś znajdzie byka to poprawic bo ja wciaz obracam litery :-(
-
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Dorothy replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
strasznie łzy lecą.:-( Dlaczego umierają dzieci???:placz::placz::placz: Zosiu walcz!!! czy u Wandul nie ma innych psiaków żeby malutkiej sie nie nudziło, takich no, stosownych wzrostem i wiekiem? Cholera. -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Dorothy replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
cała Neris. Pocałuj się w nos. poślij numer konta na priv, nie mam dyuzo ale posle 50 zl. i zamierzam zrobic bannerek, wiec uwazaj. Bedziesz w nim naciagaczka i zebraczka :evil_lol: -
no cóz, to samo mogę powiedziec o Tobie i Czarku :lilangel::lilangel::lilangel: podnosicie mnie na duchu!! dzis Libra będzie miała robione usg jamy brzusznej i rtg. Chcą zobaczyc jak się mają organy wewn, no i wykluczyc możliwośc ropomacicza. Niepokoja lekarzy te 22miliony leukocytów :-( Ale dziewczyna jest żwawa i wygląda naprawde dużo lepiej. Dziś nie uda mi się tam pojechac, bedę rozmawiać przez telefon, ale jutro napewno tam będe. Dziękuję Wam za każdy grosz wieczorem sprawdze stan konta i zrobię rozliczenie na wątku. jesteście kochane, bez Was... byłaby dupa. :calus:
-
poza tym to ze dwa tygodnie temu chodzila a teraz nie chodzi to WLASNIE moze byc objaw zwyrodnienia kregoslupa.Wiem bo sama walczylam o owczarka ktory mial problemy z chodzeniem, jak do mnie przyjechal- lekko utykal, bylo raz lepiej raz gorzej, az raz zaległ i paraliż, lekarz go postawil na nogi sterydami, a po miesiacu zalegl znow, po prostu jak czlowiekowi korzonki-przeskoczylo, ucisnelo na nerw i kicha. Ona moze miec spondyloze, to u owczarkowatych czeste. Albo dysplazje albo Bog wie co. Uwazam ze konsultacja innego weta konieczna...
-
Żmigrodzki bity i głodzony Colie. Cezar ma nowy dom w Tarnowskich G :)
Dorothy replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
no i Edi została z kukułczym jajem. Odrobaczyłście go? -
no Libra im tam leje rowno. Ale przyznam szczerze ze za reke ich nie lapalam ile razy z nia wychodza i na jak dlugo. A skoro duzo pije to potrzebuje czesto., Ale moze faktycznie byc nienauczona , na lancuhcu cale zycie... nie wiem. Mam nadzieje ze sie nauczy. Ma nieslychanie pocieszna mordke, usmiech+jedno ucho stojace jedno przyklapniete+siwy pysk+lsniace oczy. Eeech. Cokolwiek by sie okazalo dalej- dla mnie ten pies i tak zmartwychwstal i zyje nowym zyciem, mimo ze to dopiero poczatek drogi...
-
gucio nic nie wiem, wynikow z labo nie ma. wstepnie moge tylko tyle- hotelik 10 zl za dobe postaram sie utargowac, karsivan 70 zl tabletki ktore juz dostaje, odrobaczenie odpchlenie kąpiel- nie wiem, w granicach 100 zl chyba co dalej musimy poczekac wiadomosci z dzis- procz tego ze wciaz nie ma wynikow zeskrobiny:angryy: - zapalenie uszu, w uszach syf, z uszu plynie, czerwono i w ogole dramat - podejrzenie rozwijajacego sie ukrytego ropomacicza!! jutro bede wiedziec jaka diagnoza, dzis wyszlam stamtad o 21wszej :-( - Libra nie potrafi zachwac czystosci, nie jestem zdziwiona, pewnie od szczeniecia na metrowym lancuchu... maja troche roboty bo ona duzo bardzo pije i sika tez duzo, po powrocie ze spaceru za 10 min nasikane. Nie wiem jak bedzie jak przestanie duzo pic i sikac, czy psa w tym wieku mozna nauczyc czystosci???? Inaczej bedzie skazana na kojec do konca...:-( smutno mi. A ona za to wesola, nieprawdopodobnie energiczna, zziajana, poszukujaca po wszystkich kieszeniach jedzenia, zwawa calkiem. Widac ze zyje troche w swoim swiecie, gluchota tez pewnie jej nie pomaga, jest taka troche jakby na haju, ale mimo to- to inny pies... Nie zrobilam zdjec telefon mi sie rozladowal, ale zrobie, nie martwcie sie ja tam staram sie codzien byc, tylko ze po wypadku nie mam auta i pozyczam zeby dojechac , to jest 15 km...
-
to nie sa leki na zapalenie stawow :-( to leki na poprawe m.in. przewodnictwa nerwowego (maja tez dzialanie chyba przeciwzapalne, carboxylaza ale to nie jest strictw na stan zapalny stawow) najczesciej podawane przy typowych dla owczarkow zaburzeniach zwiazanych ze zwyrodnieniem kregoslupa i wynikajacych z tego problemow z chodzeniem...:-( I jesli tak jest to to nie jest dobra nowina :-( zwyrodnienia kregoslupa sa nieuleczalne... czy mozna wypytac dokladnie weta co jej dolega? Czy robil rtg czy po prostu podaje standardowe leki? Czy ona umie utrzymac czystosc czy siusia gdzie stoi?
-
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Dorothy replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Boże nic nie umiem powiedzieć. Łzy same się leją...:-( maluszku, nie zdazylam Cie utulić, a tak bardzo chciałam...:placz: ['][']['] -
Bianko moja suka robi to samo :-( lata cale :-( jak bym nie wychodzila, co bym nie robila- rano jest nasrane i czasami nawet czesciowo nadjedzone. Obrzydliwe. Psi trener mówi ze to psychika, i tyle. I u kazdego takiego psa ma to inne źródło... bo każdy pies co innego przeżył. Mimo najlepszych chęci nie wygrałam z tym a jedyne co mi behawiorysta na koniec umiał poradzić to buda i kojec. Moja w dodatku leje w domu, i to nie kałuża, tylko oblewa meble, narożniki, kanapy, szafki ściany... każdy nowy sprzęt, walizke gości, pudło z zakupami.... to dopiero jest ohydne. Wystarczy ze na 5 MINUT WYJDE i mam coś oblane. I nie do wyplenienia. :shake: ps- na dworze oczywiscie tez jazgota szczeka i drze ryja. Tylko ze ja na wsi mieszkam i z dala od ludzi...
-
Zywieckie koty, 30 kotow czeka na dom. Dlug! Pora szczepien.
Dorothy replied to Jola_K's topic in Kotki już w nowych domach
moja mama jezdzi do pracy do Katowic, ale nie zawiezie dalej, boi nie ma jak. Moze wziac i ktos musi odebrac- rano kolo Prokomu na Petli Słonecznej w Katowicach. Koło 8-9 rano.