Jump to content
Dogomania

maruda

Members
  • Posts

    249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by maruda

  1. Adria pewnie ma rację - pies moich rodziców też ma problemy z wątrobą i też dużo pije. I za dużo je, a powinien być na diecie. Tylko jak takiego psiaka jak Łapka trzymać na diecie ?
  2. Dziś jak się obudziłam, to zdałam sobie sprawę co by się z nią stało, gdybyście jej nie wywiozły: ślepa i ślizgająca się na lodzie na trzech łapkach. Nie dałaby rady podejść ani do jedzenia ani do picia. Nie dałaby rady nawet wejść do środka do boksu, tylko przymarzłaby na zewnątrz. Straszne... Pewnie to nie ma związku z Łapką, ale pies moich rodziców też pije i sika jak nakręcony. Może związane jest to z pogodą. Moja mama zaczyna dopytywać codziennie co tam u Łapki. Hm... powiedzieć jej czy nie ?
  3. Dziś w robocie co jakiś czas dla poprawienia sobie humoru wrzucałam sobie fotki Niuni, które przesłała mi Norbitka. Na oczkach nic już nie ma, prawda ? Czy Ty wyobrażasz sobie ich razem na śniegu ( to znaczy Łapkę i Hugo )? To dopiero będą jaja ! W parku w bloku obok mnie też nie zabraknie jej psiego towarzystwa. Mam nadzieję, że się z miejscowymi dogada.
  4. Ale fajnie, kurcze, jak miło to czytać. Dzięki Ci za wszystko !
  5. Czytanie takich wiadomości dodaje nam wiary w to co robimy i w ludzi, którzy na prawdę kochają zwierzęta. Jak te psinki po wszystkich schroniskowych przejściach potrafią jeszcze ufać ludziom ? To jest zadziwiające.
  6. Okazało się, że kalectwo stało się dla suni ratunkiem. Ktoś wcześniej napisał na forum, że ona jest wyjątkowa - i dzięki temu pewnie została przez nas zauważona. A przez Beatę wypieszczona.
  7. Nie chcę zapeszać, ale jak na nosówkę to ona jest ... Mam przed oczami tego czarnego piesulka - zaropiałego, chudego, w tej pseudobudzie, ach szkoda gadać.
  8. Myślę i myślę nad tym co mówisz o tym, że ona jest taka towarzyska. Najchętniej zwolniłabym się z roboty i spędzała czas z nią na spacerach i wygłupach. Ale kto dawałby nam na papu ? Ojej, jakbym mogła zostać telepracownikiem...
  9. Słuchaj, jak to wyszło, czy ona była chora na nosówkę czy "tylko" na te oczki ?
  10. Fajnie o niej piszesz ! Ona jest niesamowita - myślałam, że będę ją wszędzie musiała wnosić i znosić. A Niunia taka samodzielna.
  11. Ale fajnie czytać takie wiadomości.
  12. [quote name='Norbitka']Maruda dlaczego mi nie dorównasz? Chyba faktycznie jestes Maruda....:)[/quote] To już rodzinne - mój ojciec jest zazdrosny o sympatię Medora do jego poprzedniego właściciela, a ja - o przywiązanie Łapki do Ciebie.
  13. Kiedy patrzę na zdjęcia, na których Łapka jest jeszcze w schronisku to wydaje mi się to tak dawno. Fajny pysiaczek ! Wyczaiłam u mojej mamy taki stary kożuch. A więc posłanie już mam. Niegdy nie dorównam Tobie, Beata. Ale będę się starała.
  14. Myślałam, że to tylko takie moje wrażenie, że Łapka ma taki zniewalający sposób zachowania. Ale pierwsze co ta kobieta, której zmarł szczeniak, powiedziała, to że w schronisku był szczeniaczek z krzywą łapką, który miał cudowny charakter. Od razu wiedziałam, że chodzi o Łapkę. Jak ona się ma ?
  15. Naszą Sunią byli zainteresowani ludzie, będący rodziną kobiety, o której piszę w wątku o schronisku. Ale teraz, kiedy dowiedzieli się o szczeniaku, który tej kobiecie zdechł na rękach prawdopodobnie będą się bać adopcji psa ze schroniska. Widzicie,w jakiej my jesteśmy sytuacji: nie pisać o schroniskowej biedzie - źle bo nic się nie zmieni na korzyść zwierząt, pisać: też źle bo ludzie nie chcą przeżywać śmierci stworzeń, do których się przywiązali.
  16. Dałam słowo, a poza tym ona ( znaczy Łapka ) jest po prostu fajowa. Wprawdzie moja chata jest wysoko, ale jest tam winda - ze schodzeniem nie będzie problemów. Poza tym, pies moich starszych już nie chce ze mną spać w łóżku i nie mam się do kogo przytulić. Mam nadzieję, że Łapka będzie lubiła takie dokazywanie w pościeli. Ona mnie zmusiła do podjęcia życiowej decyzji.
  17. Pamiętam jak moi starsi wzięli swojego psa "tylko do pilnowania działki" - jak im teraz przypomnę jak pies spał w budzie to machają rękami jakby się opędzali od much.Pies oczywiście śpi w domu - na kanapce.
  18. Może masz rację, że należałoby jej szukać domu docelowego, bo to dla niej będzie trochę szok rozstać się z Tobą po jakimś czasie. Chociaż ja i tak jakąś bidulę ze schroniska przygarnę. Ona jest na prawdę fajna i miałam na nią chęć od samego początku jak ją zobaczyłam w schronisku. Jak jej jest dzisiaj ? Napisz coś o jej wygłupach, tak dla odstresowania od tego koszmaru w schronisku - żeby wiedzieć, że ta nasza szamotanina z drewnianogłowymi ma sens.
  19. [quote name='Norbitka']To wszystko dzieki super pani doktor poleconej przez NIUFĘ. Ja tylko wykonuje zalecenia. Jeszcze raz chce podziekowac osobie o wielkim sercu Niufie za pomoc i podtrzymanie na duchu. Dziekuje też ludziom zaangażowanym w ratowanie pieska. A Ty Marzena szybko sie usamodzielniaj bo ta psina potrzebuje człowieka tylko dla siebie, ma tyle w sobie miłosci. Będzie cieżko pewnie z rozstaniem dla niej, wiec czym szybciej tym lepiej. Marzena a moze jej szukac domu docelowego? W płocku jest tyle nieszczesc ze jesli Niuni by sie udalo znależć dom Ty bedziesz miala tam w czym wybierac. Wiem ze bedzie to trudne ze względu na jej kalectwo ale kto wie......[/quote] A ja myślę, że Ty się boisz o własny stan duchowy i emocjonalny, o to,że nie będziesz się potrafiła z nią rozstać, jak zostanie u Ciebie dłużej. Czy nie mam troszkę racji ?:razz:
  20. Wiesz co, ja nie wiem co myśleć o tym szczepieniu na wściekliznę w jej książeczce. Ciekawe, czy jak mała wyzdrowieje to można byłoby jej podać mimo wszystko szczepionkę na wściekliznę. Marudzę, ale to z obawy o Was, o Niunię i o Wasze zwierzęta.
  21. Jakie ona ma inne objawy nosówki ?
  22. Podziwiam Was, nic więcej nie mogę dodać. Łapka zmieniła rytm życia całej Waszej Rodziny. Mam nadzieję, że te kłopoty zbliżą Was do siebie, a nie poróżnią. Jak na to wszystko reaguje Wasz syn ?
  23. Beata, dziewczyny w Płocku kontaktowały się w sprawie objawów, które ma łapka z weterynarzem ( dobrym weterynarzem ) w Płocku. Ta choroba oczu, którą ona ma to jest choroba Rubartha. To jest uleczalne, wcale nie grozi jej ślepota !
  24. Dzięki za zdjęcia, gdyby nie te oczy, sunia z gnatkiem wygląda na szczęśliwą. Muszę uciekać bo moja starsza ciągle narzeka na mnie i na rachunki za telefon.
  25. Ten stan oczu także może być wynikiem nosówki. Kojarzę to z przypadkiem jaki miałyśmy w Płocku w październiku. Starej kobiecie odebrałyśmy wycieńczonego i nieprzytomnego, chorego na nosówkę psa. Kiedy chciayśmy mu przetrzeć zaropiałe oczy i otworzyłyśmy mu je, to rogówka oka wyglądała tak jakby ktoś zrobił mu w oczkach dziury wielkości główki od zapałki. Nie wiemy co teraz robić w sprawie schroniska. Ten lekarz prawdopodobnie orientuje się w sytuacji ale nic kompletnie nie mówi. Co zrobić ? Zawiadomić miejski inspektorat weterynarii ? On tam podobno pracuje to nic nie da. A on dobrze wie, że jak nie będzie dowodów, a więc chorych zwierząt to nic mu się nie stanie. Jak zrobimy z tego aferę w mediach to ludzie w Płocku się wystarszą i będa nalegać na pousypianie zwierząt. Jak wczesniej mówiłyśmy wiceprezedentowi, odpowiedzialnemu za gospodarkę komunalną w Płocku, że zwierzęta nie maja tam właściwej opieki lekarskiej to nie było żadnego odzewu. A teraz pewnie każdy chcąc chronić własny tyłek będzie robił wszystko aby zatrzeć ślady czyli najlepiej ...
×
×
  • Create New...