-
Posts
1943 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agnieszka K.
-
Bardzo proszę :-) ja już daaaawno temu przekonałam sie że niemieckie strony Royala czy Eukanuby sa duzo lepsze, sa bieżące informacje - szczególnie wazne przy nowych karmach wprowadzanych na rynek, bardzo rozbudowane "informacyjnie". Rówiez szczegółowe informacje o karmach weterynaryjnych na niemieckeij stronie Royala sa ogólnie dostepne, a na polskiej tylko dla wetów po podaniu hasła. :-( Na polskiej stronie Eukanuby nie ma nawet słowa o wprowadzonych juz jakis czas temu nowych karmach - dla poszczególnych ras czy też dla psów aktywnych.
-
[quote name='xxxx52'][B]Produkuje sie chore do Niemiec bo zaklada sie ze stac ich na zaplate za chorego 400euro ,natomiast za zdrowego musieliby zaplacic 1000euro[/B] .Hodowcy handlarze zakladaja ,ze chytry dwa razy traci:diabloti:i produkuja masy tych tanich ,chorych szczeniakow idzie dalej.:angryy:[/quote] 1000 euro musieliby zapłacic za rodowodowego szczeniaka z hodowli niemieckiej, a czy będzie zdrowy, to 100% pewności nigdy nie ma. I dlatego wolą pewnie zapłacic 400 euro za takiego bez papierów, w końcu 600 zostanie w kieszeni - no i masz rację - chytry 2 razy traci - nastepnym razem bedą woleli sprawdzic skąd kupują szczeniaki - tylko tych malutkich szczonków szkoda. :placz: Już to raz napisałam , ale może mało wyraźnie - [B]za 400 euro mogą kupic W POLSCE rodowodowego, porządnego, zadbanego szczeniaka z wybranej przez siebie hodowli ale BEZPOŚREDNIO [/B]- trzeba tylko chciec, tak więc[B] moim zdaniem nie jest to tylko kwestia pieniędzy, ale zwykłego wygodnictwa i lenistwa[/B]. Bo po co maja sobie głowę zawracać wybieraniem hodowli, organizowaniem transportu itp. jak mozna zadzwonic i zamówic szczeniaka niemal z dowozem do domu. I dalej nie moge zrozumiec tych biedych oszukanych Niemców - jeśli jest tyle informacji, stron w necie o chorych szczeniakach z Polski - to dlaczego oni dalej te szczeniaki kupują??? :-o:-o Prawdziwi hodowcy czy z Niemiec czy tez z innego kraju, jeśli bedą chcieli kupic szczonka z Polski - to i tak kupią - ale przedtem dokładnie wybiora hodowlę, w której chcieliby go zawówic czy zarezerwowac.
-
[B]Sa 2 rodzaje tej karmy: [/B] [B]1. dorosłe kastrowane z kamieniami w pecherzu:[/B] [URL]http://www.royal-canin.de/hund/produkte/beim-tierarzt/veterinary-diet-prophylaxe/adult-kastriert/neutered-stone.html[/URL] [B]skład[/B] [URL]http://www.royal-canin.de/hund/produkte/beim-tierarzt/veterinary-diet-prophylaxe/adult-kastriert/neutered-stone/inhaltsstoffe.html[/URL] [B]dawkowanie[/B]: [URL]http://www.royal-canin.de/hund/produkte/beim-tierarzt/veterinary-diet-prophylaxe/adult-kastriert/neutered-stone/tagesration.html[/URL] [B][U]2. dorosłe kastrowane z kompleksem na stawy[/U][/B] [URL]http://www.royal-canin.de/hund/produkte/beim-tierarzt/veterinary-diet-prophylaxe/adult-kastriert/neutered-osteo.html[/URL] [B]skład[/B]: [URL]http://www.royal-canin.de/hund/produkte/beim-tierarzt/veterinary-diet-prophylaxe/adult-kastriert/neutered-osteo/inhaltsstoffe.html[/URL] [B]dawkowanie[/B]: [URL]http://www.royal-canin.de/hund/produkte/beim-tierarzt/veterinary-diet-prophylaxe/adult-kastriert/neutered-osteo/tagesration.html[/URL]
-
[quote name='xxxx52'] w niemieckich gazetach w wiekszosci to polacy daja anonse[/quote] Czy Ty naprawdę wierzysz w to co napisałaś??:crazyeye::crazyeye: i w "polska hodowlana zarazę??? Opanuj się :shake::shake:. Masa ogłoszeń z numerami stacjonarnymi - rozumiem, ze to Polacy zdominowali niemiecki rynek psów bez papierów?? Zastanów się, co za bzdury wypisujesz :crazyeye::shake::shake::shake: Gdyby Niemcy nie kupowali szczeniąt za 400 euro zamiast zapłacic za niego 1000 Euro zgodnie z zachodnimi standardami, to nie byłoby zwyczajnie popytu na nie, a więc zwyczajnie "produkcja" nie byłaby opłacalna.
-
xxxx52 - poczytaj lepiej ile jest ogłoszeń w niemieckich czasopismach typu: Hundewelt, der Hund czy Hunde Revue o sprzedazy szczeniąt bez papierów. To jest w porządku, bo sa sprzedawane aus liebvollen Hobbyzucht ohne Papieren?? Może zacznijcie od uporządkowania swojego podwórka???
-
O biewerach nie slyszałas, a o ELO[FONT=Times New Roman][SIZE=3]® może słyszałaś?? Bo to tez niemiecki "wynalazek".[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [quote name='E.A.C'] Moi znajomi jak (i w ogloszeniach o sprzedaz szczeniakow ), nie skusili sie tanimi psami:shake::shake::shake:. Juz o tym wczesniej pisalam, ceny Ci ludzie mieli takie same jak inne. Ksiazeczke zdrowia tez, ale tylko z naklejka tam, bo pies nie byl szczepiony. Pies nie byl kupiony w Polsce tylko w Niemczech za 400€, bo bez rodowodu, to tyle ile kosztuje pies z rodowodem w Polsce. Ladny interes nie? Wszystko byloby ok, ale po co do cholery bo tego nie moge zrozumiec, ktos zajmuje sie rozmnazaniem psow tylko dla kasy, a nie moze wlozyc w to jakis wklad w postaci szczepien, odrobaczen itp.?!![/quote] O czym Ty w ogóle piszesz?? Przepisy VDH dotycza ZAREJESTROWANYCH hodowli, a rozmnażacz od którego kupili chyba nigdzie nie miał zarejestrowanej "swojej chodoffli". Rozumiem, ze kupienie [B]psa bez rodowodu za 400 euro było w porządku[/B], ale nie w porządku było to, ze pies okazał sie chory. A gdyby był zdrowy - to co, cieszyliby sie ża za 1/3 ceny szczeniaka z rodowodem maja (prawie) takiego samego, ale taniej??? Piszesz, ze to byli Twoi znajomi - to gdzie Ty w takim razie byłas, jak chcieli kupic szczeniaka bez papierów z ogłoszenia? Nie wiedzialaś jakie niebezpieczeństa moga sie za tym kryc?? Jeśli natomiast chcieli w "polskiej" cenie z papierami, to mogli sie troche postarac i po prostu go zamówic w jakies fajnej hodowli w POLSCE, i tey bz pewnie kosztował 400 euro lub niewiele wiecej. Ale porzynajmniej wiedzieliby, skąd maja psa. A normala cena?? Normalna srednia cena za szczeniaka z papierami w Niemczech to w zaleznosci od rasy od ok. 800 euro w góre (czasami mniej). Ładny interes, nie???
-
Dla mnie tez nie ma sensu ciagnac tej dyskusji, która do niczego nie prowadzi. ECA, skoro jest taka masa stron w necie o chorych szczeniakach z Polscy, a ci biedni Niemcy dalej je kupuja - o przepraszam, są oszukiwani i szczeniaki sa im niemal wciskane na sile, za co jeszcze musza zapłacic jak za normalne szczenie, wyhodowane zgodnie z przepisami VDH, to gdzie tu logika??? To co - nie maja netu??? Rozumiem, ze dom z ogrodem to standard, a net juz nie??? Nie sadze aby którykolwiec z prawdziwych hodowców udzielajacych sie na tym forum sprzedawał w taki sposób szczeniaki do Niemiec czy tez do innego kraju, wiec moze tracić czas na nic nie wnoszace dyskusje tutaj, lepiej byłoby pomyslec, co zrobic, aby oswiecic biednych Niemców, zeby po prostu nie kupowali takich szczeniat - a przynajmniej co maja zwrocić szczególna uwage pzry zakupie szczeniaka. Ja wczesniej podawałam przykład, ze Niemcy tez maja swój wkład w rozmanżanie chorych zwierzat włącznie z wydawaniem szczeniakom rodowodów, pomimo, iz nie sa zarejestrowani w VDH ani w zadnej innej organizacji. Podam wiec jeszcze jeden - sprawy zakończonej procesem, wygranym przez włascicieli chorego psa - mopsa (historia opublikowana w czasopismie "Hundewelt" z sierpnia 2007) : [B]das Ackermann-Urteil, Aktenzeichen 8 C 160 / 07 (15) -[/B] Als Sir Henry als Welpe einzog, war er ein lebenslustiger, vitaler kleiner Kerl. Doch im zarten Alter von 9 Monaten merkte sein Frauchen, dass Sir Henry krank war. [...] Es kamen seltsame schwarzen Flecken auf siener Haut zum Vorschein, die böse bluteten. Erst der Münchner Veterinär erkannte, dass es sich um eine vererbte Parasitenerkrankung handelt. "Bei der generalisierten Demodikose des Jundhundes wird die Neigung zu dieser Krankheit von einem oder auch von beiden Eltern vererbt. Die Übertragung geht von Muttertier aus und es wird dringend angeraten, die an einer generalisierten Demodikose erkrankten Tiere aus der Zucht zu nehmen. Ebenso dazugehörige Eltern und Geschwister." Der Besitzer versuchte Henrzs Züchter zu kontaktieren - doch er reagierte auf keinen Ihrer Anrufe., Nachforschungen ergaben unter anderem, dass W. kein anerkannter Züchter in VDH, seine Hunde vermutlich eigenhändig mit phantasievollen Ahnentafeln ausstatette, um sie teuer zu verkaufen können. Sprawa zakończyła sie w sadzie, "hodoffca" musiał zapłacic 1600 euro odszkodowania plus koszty prawnika i procesu. I co nie ma pomysłowych Niemców??? No niestety sa, tak jak rowniez zdarzaja sie w Polsce rozmnażacze, którzy chca zarobic jak najwiecej na na szczeniakach przy jak najmniejszym nakładzie kosztów. A co gorsze częśc robi to jeszcze pod przykrywka zwiazku. Tylko kupujac psa - decydujemy sie na przyjaciela przez najblizszych kilkanaście lat, i to od kupujacego zalezy od jakiego hodowcy go kupi, czy poswięci troche czasu na znalezienie odpowiedniej hodowli, czy kupi szczeniaka z ogłoszenia i to jeszcze z dowozem do miejsca zamieszkania, bez obejrzenia chocby warunków w jakich dorastały szczenięta, bez obejrzenia matki czy tez poobserwowania zachowania sie psów czy stosunku hodowcy do swoich zwierzat.
-
Dlaczego nie chcesz przytoczyc oryginalnego tekstu (najlepiej z podaniem źródła)?? Czy uwazasz, że nikt nie zna niemieckiego??? Ja przeglądając ogłoszenia w niemieckich psich gazetach znalazłam masę ogłoszeń o sprzedazy szczeniaków bez papierów - czy uważasz , że autorami wszystkich byli rozmnażacze z Polski?? Ze w Niemczech nikt sie tym nie zajmuje??? Przypominam sobie jak jakis czas temu, w sądzie była sprawa przeciwko obywatelce Niemiec - Niemce, która sprzedała swoim rodakom chorego szczeniaka pseudoyorka, bez papierów. I sprawa zakończyła się wyrokiem skazujacym ową "rozmnażaczkę", m.i. również za celowe wprowadzenie w błąd odnośnie rasy szczeniaka - bo jako pies bez rodowodu nie miał udokumentowanego pochodzenia, a więc nie mozna było napisac w ogłoszeniu, ze to szczenię yorka.
-
Cavisia, moze gdydy w doskonałych niemieckich przepisach była zapisana koniecznoś pracy z psem i najlepiej jasno sformułowane, na czym ma ona polegac, bo jak widac ani ECA ani xxxx52 nie wiedza co to jest. [quote name='xxxx52']Agnieszka -moja droga moje psy sa zawsze kolo mnie ma dwa 8 i 9 lat,bawie sie przy kazdej okazji w pokoju 40m,w ogrodzie i na polach,mam(obecnie duzo za duzo)- rowniez psy ze schronisk ,ktore musze uczyc chodzic na lince,zeby nie susialy w domu,zeby nie gryzly sie wzajemnie(musze dbac o rozwuj socjalny)jest [B]to praca 24godzin[/B],lecze chore pieski (3 mialy grzyba)[/quote] I nigdy nie przypuszczałam, ze aby psy nie siusiały w domu to trzeba je wyprowadzac na lince,:-o a zpobieganie sie gryzieniu psów to dbanie o rozwój i własciwa socjalizację. :-o
-
Nic, tylko to co napisałam w moim poście numer 97. No i nie ma się co dziwic, dlaczego na przykład jest ostatnio coraz więcej labradorów czy goldenów agresywnych czy tez wandali, sprzedawanych, bo to takie przyjazne psy, a wypuszczanych do ogródkach, bo jakoś właściciel nie wpadł na pomysł, aby psu ten czas zagospodarowac. Bo z psem nie trzeba pracowac - sam się wychowa, a czas sobie wypełni tak jak będzie umiał - awanturując sie i niszcząc - w końcu to jakas "atrakcja" i odmiana. No i oczywiście "hodowca" taż nie wpadł na ten pomysł, aby poinformowac o tym nabywcę, bo podziela to samo zdanie.
-
[quote name='E.A.C']O Jezu jaka Ty upierdliwa jestes :shake:. [B]Nigdy nie slyszalam od zadnego czlowieka, ze kupujac psa TRZEBA z nim pracowac ?! I ze to przymus![/B] Cos z Twoim mysleniem nie tak, jesli uwazasz, ze zamykanie psa w bloku jest lepsze od dania mu mozliwosci spedzania dnia na dworze kiedy tylko ma na to ochote.[/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Masz rację, lepiej niech gania cały dzień po ogrodzie.:shake: I jeszcze jedno - moim zdaniem lepiej się trzymac od takich "hodowców" jak Ty z daleka, mimo że wszysto się dzieje zgodnie z tak wychwalanymi przez Ciebie przepisami niemieckimi:shake::shake::shake:.
-
Rozkład dnia super - a kiedy z nimi pracujesz / bawisz się?? Jak biegaja między spacerami po ogrodzie, czy jak wychodzisz z sąsiadkami??? Bo chyba dom z ogrodem nie jest potrzebny tylko do tego, aby psy zmęczyc fizycznie / wybiegac?? Bo przykładów pracy z psem ani w ogóle chocby wspomnienia o tym nie znalazłam w ani jednym poscie Twoim ani E.C.A.
-
[quote name='E.A.C']Te numery telefonow sa niemieckie, wiec co tu podejrzewac. :diabloti:.[/quote] A właśnie to: [quote name='*Agnieszka*'] Po drugie: ilu jest handlarzy szczeniaków, którzy mówią tak perfekcyjnie po niemiecku, z idealnym niemieckim akcentem, ze nie mozna poznac, ze nie sa Niemcami??? No ilu takich znajdziesz??? [/quote] [quote name='E.A.C']No bo jakbys miala dom z ogrodem jak wiekszosc na zachodzie, to bys sie nie martwila o to, ze na trawnik robi cala masa psow, tylko Twoj pies:diabloti:.[/quote] Wiesz co - brak mi słów - rozumiem, ze po to jest dom z ogrodem, zeby pies mógł sikac na własnym trawniku i biegac samopas. A jaką masz pewnoś, ze w ogrodzie robi tylko twój pies?? [quote name='Gonia'] Przykre,ale Agnieszka miała chyba rację,że niektórzy stają się bardziej niemieccy.....:-([/quote] Niektórzy niestety tak, :shake::shake:, ale im bardziej się staraja, tym bardziej stają się śmieszni ........
-
[quote name='Gonia'] Wiesz,to była odpowiedż na temat,niemieckiej uczciwości.Na podstronach Luigi,jest cała jego historia i zeskanowane dokumenty..[/quote] Dzieki, bo rzeczywiscie było tam bardzo duzo roznych informacji, zeskanowane dokumenty, tylko nie wiedzialam czego szukac. A jesli chodzi o robaki - to tez wyczytałam w wypowiedziach niektórych niemieckich "hodowców", ze odrobaczaja szczenięta, tylko jesli wychodzi cos w badaniu kału, jesli nic nie wyjdzie, to nie odrobaczaja, bo to przeciez szkodliwe na szczonków. :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:. Ja niedawno czytałam o podobnym przypadku, tylko że oko straciło dziecko, bo rodzice nie wiedzieli, ze psa trzeba odrobaczać :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:. [quote name='Gonia'] Nie lubię zwyczajnie,jeśli ktoś popada w skrajności i uogólnia! Tak się skałada,ze mam tam rodzinę i wielu znajomych,więc nie znam tego z opowieści,ale z autopsji.[/quote] Ja tez tego nie lubie. Ja co prawda rodziny w Niemczech nie mam, mam tylko znajowych, ale dosyc często (jak tylko ktos jedzie do Niemiec lub przez Niemcy) zamawiam niemiecki psie gazety, przegladam strony, ogladam programy itp. Wiem tez jak potrafia się zachowywać niektórzy Polacy, ktorzy wyjada do Niemiec - staraja sie być bardziej niemieccy od Niemców. Wszystko co niemieckie jest in Ordnung, a do Polski lepiej sie nie przyznawac. Niemcom tez niczego nie brakuje - normalnie mnie krew zalala jak przeczytałam na portalu niemieckim informacjie na temat ubiegłorocznej wystawy swiatowej - że w ciagu 2 godzin skradziono 20 samochodów - częsciowo z psami: "Hallo Ihr Lieben, soeben erreicht uns die Nachricht, das unseren deutschen Freunden heut Nacht Ihr Auto in Poznan gestohlen wurde... mit allem was man so in einem Auto hat wenn man zur Weltsieger fährt. Auf derm Hotelparklplatz sind binnen 2 Stunden 20 Autos geklaut worden!!! Zum Teil auch MIT HUNDEN!!!!! " I wiekszośc uważała, ze to prawda:angryy::angryy:. Wszędzie zdarzaja się prawdziwi hodowcy, ale niestety i tacy, dla których liczy sie tylko kasa.
-
[quote name='E.A.C'] W ogloszeniach na niemieckich stronach internetowych, sa pieski do sprzedania, ktore sa w takich cenach jak wszystkie inne ( inne z rod. i nizsze bez rod.). Ludzie do nich dzwonia, wszystko jest ok, decyduja sie, a hodowca pyta gdzie mieszkaja, po czym okazuje sie, ze akurat tam jada, by komus innemu dowiezc pieska. Ludzie sie ciesza, ze nie musza daleko jechac i kupuja na umowionym miejscu, najczesciej przy autostradzie. Szczesliwi jada do domciu i...... zaczynaja sie problemy. Acha na bazarku nigdy nie ma szczeniakow do sprzedarzy jest to surowo zabronione !!![/quote] PO pierwsze - jesli są ogłoszenia z numerem telefonu, to chyba mi nie powiesz, ze przeciętny niemiecki nabyca szczeniakia nie widzi, ze dzwoni za granicę - w końcu musi wybrac ZAWSZE 0048 (Polska) czy tez inny numer odpowiedni dla Czech czy Słowacji (Czechosławacji juz daaawno nie ma), (no chyba, ze ma telefon zarejestrowany w Niemczech, ale to wtedy chyba juz działa na terenie Niemiec). Po drugie: ilu jest handlarzy szczeniaków, którzy mówią tak perfekcyjnie po niemiecku, z idealnym niemieckim akcentem, ze nie mozna poznac, ze nie sa Niemcami??? No ilu takich znajdziesz??? Nie wmawiaj, że to Polacy tacy niedobrzy, żerujący na biednych Niemcach i sprzedający im chore szczeniaki - bo nikt, chociaż trochę znający się na hodowli i interesujący się kynologia w to nie uwierzy. A może wspomniałabys o Niemcach, którzy skupują w Polsce i innych krajach całe mioty i sprzedaja je następnie w Niemczech?? A moze o tym nie słyszałaś??? A jesli chodzi o stronę *hani - ja jakoś bez problemów weszłam na stronę, obejrzałam zdjęcia, przejrzałam jej zawartoś,c a mój program antywirusowy nawet raz nie informował, ze wykrył jakis wirus lub tym podobne. Rozumiem, ze takim razie niemieckie programy sa duzo lepsze, niz nasze polskie, które nic nie wykrywają. A jesli chodzi o sikanie w domu - to obydwa moje psy sikały tak długo w domu, aż nie miały wszystkich szczepień i nie skończyła się kwarantanna. Jakoś nie wpadłam na pomysł, aby zabrac malucha na trawnik, zeby sie załatwił tam, gdzie to robiła cała masa innych psów. Gonia, ja weszłam na stronę, do której link podałaś: [URL]http://www.dackelfamilie.de/html/luigi_und_flori.html[/URL] no i masz rację - nie ma tam reklam, jest dużo informacji, ale nie powiem, zeby była czytelna - totalne pomieszanie z poplątaniem.
-
Suche można trochę namoczyc i wtedy lepiej sie wymiesza z "wkładka".
-
Może w takiej sytacji dobrze byłoby przejśc na karmę weterynaryjną dla psów rekonwalescentów. No i koniecznie trzeba sie pozbyc robaków.
-
czy ktoś się zna na maszynkach do strzyżenia dla psów?
Agnieszka K. replied to Leonia's topic in Grooming
I jak jest pies brudny, to ostrze może w ogóle nie przetrwac strzyżenia, bo sie stepi. :-) :-) -
Czy ktoś może ma zdjęcia z BIS Veteran z niedzieli??
-
Są np. mietowe, które ułatwiają higienę pyska :-) - zapakowane szczelnie.
-
Czasem można kupic taki długi sznur z większą ilością węzłów. Ja kiedyś kipiłam taki z 4 i przecięłam na pół - miałam 2 węzły - podobne jak na zdjęciu. Tylko trzeba wybrac taki, który trzeba tylko przeciąc, tak, aby nie wiazac samemu węzła - bo to nigdy tak samo nie wyjdzie. Ja najbardziej lubię białe - bawełniane - mozna je wyprac / wygotowac w pralce razem i ręcznikami bez obawy, ze pranie zafarbuje. No i oczywiście róznica w cenie jest nie jest duza przy zakupie większego i mniejszego ( 2 zrobione z wiekszego sa sporo tańsze niż 2 kupione osobno takiej samej wielkosci) Sznur lepiej jak jest za duży niz za mały - ja kupuję też raczej takie większe dla sznucerów mini. I sznury z róznymi smakami - zupełnie niepotrzebna, bo i tak trzeba wyprac (a sa sporo droższe).
-
A dlaczego karmisz ją Interstinalem?? Ma problemy z jelitami / trzustką?? Bo jesli nie ma, to taka karmą łatwo utuczyc psa - mnie własnie wet polecił taką karme do podtuczenia mojego psa (chodzi o wszystkie karmy weterynaryjne dla psów z chorymi jelietami, bo sa skoncentrowane i lepiej wchłaniane). I wtedy lepsza byłaby karma typu light.
-
Albo znanego sędziego i własciciela duzej hodowli :-) :-)
-
Kaganiec - jesli ma byc uzywany to nalepiej kupic z psem - mozesz wtedy dopasowac.
-
Co jest złego w psach nierodowodych?
Agnieszka K. replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
A napisałam gdzies, że jest łatwa?? Poza tym tylko niewiele osób mozna nazwac prawdziwymi hodowcami, pozostali tylko rozmnazaja psy, a ze maja hodowle i zarejestrowane przydomki??