-
Posts
1943 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agnieszka K.
-
To nie hodowla ma rodowód, tylko pies.:diabloti::diabloti:
-
Pieprz i sól - ma głowę jaśniejszą z pieprzastym włosem. A jeśli chodzi o wybarwianie pieprzaków to trawa to czasem baaaaaaaaaaaardzo długo, nawet do 2 lat.
-
A czy ktokolwiek napisał, ze w ogóle nie wypada pytac o cenę ?? Chyba nie. Ja nie pytałam, bo chciałam psa z danej hodowli, natomiast sama cena była dla mnie w tym momencie drugorzędna. A dowiadując sie o planowane mioty w hodowla zagranicznych tez zawsze dostałam odpowiedź z podaniem ceny (mimo, ze też nie pytałam). Tylko ze akurat tam, sytauacja wygladała troche inaczej, bo akurat w szanaucerach mini dodatkową kwestią jest uzgodnienie czy pies ma by kopiowany czy nie (inne sa ceny, depozyty za nieciętego itp.).
-
O tym było juz pisane minimium kilkanaście razy ............................ :-) :-) Co do maili i ich treści również :-) :-)
-
Przy pierwszym psie pytałam o różnę rzecz dzwoniąc przez telefon, a nie pisząc maile. O cene zapytałam na końcu rozmowy. I zamówiłam szczeniaka z tej właśnie hodowli do której zadzwoniłam jako pierwszej i jedynej. Drugiego wybierałam już bardzo świadomie, chciałam coś sprowadzic (tez z okreslonych, wybranych hodowli), ale w końcu zrezygnowałam, bynajmniej nie z powodu ceny. Wazniejszy był dla mnie charakter i mozliwośc obserwacji i wyboru szczeniaka. Poza tym widziałm kilkakrotnie rodziców szczeniaków, wiedziałam jak się zachowują, jakie mają charaktery, budowę itp. I zamówiłam szczeniaka w tej samej hodowli, z której mam pierwszego psa - tylko tą z hodowli polskich brałam pod uwagę. A o cenę nie pytałam w ogóle, po prostu zapłaciłam po wyborze szczeniaka (bo został jeszcze 4 tygodnie u hodowcy). I jeszcze raz napisze: zakup szczeniaka to NAJMNIEJSZY wydatek biorąc pod uwage następujące później koszty związane z zakupem wyprawki, jedzenia, kosmetyków, opieki weta, i itp.
-
JA mam 2 sznaucery mini, i ten starszy 5-cio letni - gdyby ktoś obcy próbował go przewróci na grzbiet (czy nawet podnieśc, gdyby tego nie chciał) to też zacząłby warczec, mimo ze w hierachii jest juz od dawna ostatni - za mna i młodym obecnie 10 miesięcznym szczonkiem.
-
W Warszawie nie trzeba pokazywac psa. A jeśli chodzi o wybór oddziału, to jesli ktoś ma tylko jednego czy 2 psy i nie będzie częstym gosciem w oddziale - to lepiej chyba zarejestrowac się tam, gdzie bliżej. A jesli ktos ma hodowlę i siła rzeczy będzie często w związku, to lepiej tam, gdzie jest lepiej :) , ale niekoniecznie bliżej. Po co sie niepotrzebnie denerwowac :) :)
-
Ritka, ja sie z Toba zgadzam, ale tylko częsciowo ;-) Jasne, że fajnie jak pies jest cały czas trymowany, nawet jak juz nie jest wystawiany. Ale to też nie taka prosta sprawa. Ja ma 2 sznaucery mini - a więc powiedzmy rasa podobna w pielęgnacji i przygotowaniu włosa do wystaw. Swoje trymuję itd, ale robie to sama. I każdy kto ma rasy wymagające trymowania a potrafiący to zrobi tez uważam że będzie się starał trymowac (moze nie w takim zakresie jak psy wystawiane). Ale jesli ktos nie potrafi trymowac i nie chce się tego nauczyc, to nie ma szans aby pies nawet wytrymowany 1 na pół roku w salonie :-) wyglądał jak ten, którego właściciel trymuje powiedzmy tez raz na pół roku, ale cały czas dba o sierśc, wyjmuje podszestek i przesukubuje w miarę potrzeby. Utrzymanie wytrymowanego i przygotowanego psa do wystawy tez zajmuje troooooche czasu, ale przede wszystkim wymaga systematyczności. Nie ma szans na porządne przygotowanie psa - tak jak u mnie sznaucera - w ciągu jednej czy dwóch wizyt u specjalisty, jesli właściciel nie będzie nic robił przy sierści przez okres miedzy wizytami. Niektórzy właściciele nawet nie czesza swoich psów, więc co tu mówic o trymowaniu. Wiec jesli ktos nie zamierza w dalszym ciągu trymowac swojego psa lub w ogóle tego nie robił, to lepiej żeby w ogóle dbał o niego (ostrzygł go zanim zacznie przypominac owcę :evil_lol:), niz nie robił nic, bo sierśc powinna by wytrymowana a nie ostrzyzona. A tak poza tym - pies to nie tylko wygląd, ale określony charakter i myślę, że dla wielu osobób świadomie decydującym się na daną rase (a nie mających zamiaru wystawiania) ten aspekt ma decydujące znaczenie. P.S. Ja nie wyobrażam sobie (mimo że jestem jak najbardziej na przygotowaywaniu psów zgodnie ze wzorcem) trzymania w domu np. yorka i utrzymywaniu włosa cały czas w kondycji = :evil_lol:długości wystawowej. Szkoda po prostu psa. A ładnie ostrzyc yorka - to tez nie jast tak prosta sprawa.:loveu:
-
A czy nie mozna go po prostu zmierzyc w kłębie?? Wielkośc psa na podstawie zdjęcia - jeśli nie ma punktów odniesienia jest cięzko dokładnie określic. Jesli będzie miał ok 35 cm to minaiturka, jesli do 40 - to przerośnieta miniatura. Jesli ok 45 to juz raczej w kierunku średniaka, ale ważna jest tez budowa psa - nawet duzo przerosnięta miniatura ma inna budowę niż mały sredniak.
-
Co jest złego w psach nierodowodych?
Agnieszka K. replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Ufffff, to mi ulzyło :evil_lol::evil_lol: bo az sie przestraszyłam. Ale zgadzam się: nie ma chetnych na szczonki = nie ma rozmnażaczy. -
Co jest złego w psach nierodowodych?
Agnieszka K. replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Ja sie oczywiście zgadzam z tym co napisałyscie:multi::multi:, psa nie kupuje sie na rok czy dwa, ale na wieeeeeeeeele lat, i akurat na szczeniaku nie mozna oszczędzac i baaaardzo dokładnie wybierac hodowle (o pseudohodowlach psów bez rodowodu nawet nie wspominam) z której chce sie wziąc malucha. W mojej wypowiedzi (moze źle to ujęłam:oops::oops:) chodziło o cos innego. Duzebzium ma do sprzedazy szczeniaki rodowodowe=rasowe:lol:. Zadzwoniła do niej pani i pytała, czy jednego nie sprzeda bez rodowodu. I o to mi chodziło pisząc - że nie musi sprzedac z metryka (metryke moze przeciez zostawic:razz:, ale wtedy bez metryki będzie tańszy wyłącznie o koszt metryki. Ot co :loveu::loveu: mały żarcik :razz::razz: I bedzie miała pania "kupującą" psa bez rodowodu z głowy - eleganco i bez zbednych tłumaczeń :evil_lol::evil_lol:(czasem niektórzy "kupujący" potrafia byc na prawdę upierdliwi, wychodząc z załozenia, ze jak dłuzej "pomęczą" to sprzedajacy sie zgodzi). -
:oops::oops:uuupsss, podwójny post, juz poprawiłam.
-
Tak, tak zgłoś sie, amstaf to na 100% dominant - dopiero będa mogli się wykazac. :diabloti::diabloti::diabloti: Tytuł programu jest: "Psy, koty i kupa ropboty", ja jestem ciekawa co musiałby robic kot:evil_lol::evil_lol::evil_lol:, zeby "treser" stwierdził dominacje kota nad swoim stadem, i jak przywrócic własciwa hierarchię?? Gdyby siedział na stole i nie chciał zejśc - to chyba już dominacja :evil_lol::evil_lol::evil_lol: (onek jek nie chciał zejśc to dominował).
-
Co jest złego w psach nierodowodych?
Agnieszka K. replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
[quote name='duzebzium']ooo dzwoniła dzisiaj dfo mnie pani w sprawie ogłoszenia i pyta sie czy sa jeszcze bieski czy sa zrodowodem:cool3: odpowiedziałam jej że oczywiście z rodowodem...:cool3: a ona do mnie na to: "a nie dało by sie jednego sprzedać bez?":angryy: myślałam że ja przez tel. udusze[/quote] Dlaczego nie??:diabloti: Mogłaś jej powiedziec, ze bez rodowodu bedzie 22 złote tańszy :diabloti::diabloti::diabloti:(bo tyle chyba kosztuje metryka?), -
[quote name='sota36']swiete slowa!!!!!!! Dodam, ze - prosze mnie Panie Doktorze sprostowac - ze m.in. szczepionak dostepna w Polsce na babeszje jest BIOCAN B. p.s my jestesy szczepieni :):):)[/quote] BIOCAN B jest na borelioze (nie na babeszjozę): [URL]http://www2.biofaktor.pl/?go=produkt&id=208[/URL]
-
Ale taki sposób dostawy jest chyba tylko w Warszawie. Poza Wawe wysyłają firma kurierską na warunkach tejze firmy, a nie swoich.
-
Ja ze skaleczona opuszką nie miałam co prawda do czynienia (z czego sie bardzo cieszę ;-) ), ale smarowałam psu przestrzenie międzyplacowe kremem i zabezpieczałam w domu przed jego zlizywaniem. Zakładałam na łapę skarpetkę (zblizona wielkościa do łapy, mój ma małe łapki więc kupiłam najmniejsze jakie udało mi się znaleźc w sklepie; a poniewaz zakładałam czasami na wszystkie łapy, to kupiłam takie z ABS'em :evil_lol::evil_lol:), a następnie zaklejałam plaster wokól na skarpecie (kawałek nad stopą, tylko nie za mocno, aby łapa nie spuchła; pies nie bardzo ma się jak dobrac do plastra, bo jest przyklejony to materiału, poza tym łapa w miejscu klejenia plastra jest cieńsza niz stopa, więc jak tylko będzie oklejone w miare scisle, to samo nie spadnie).
-
Co jest złego w psach nierodowodych?
Agnieszka K. replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Myslę, ze najlepszym wyjściem jest własnie uśwadamianie potencjalnych włascicieli. Często jest tak, ze oni kupują psa bez papierów tylko dlatego, bo on z załozenia jest tańszy (co niestety nie zawsze jest prawdą) a nie dlatego, że nie maja pieniędzy na rodowodowego. Po co maja przepłacac, jak dostają "to samo:diabloti::diabloti:" a duzo taniej i bez "problemu:razz:" jakim jest rodowód - nie będą go przecież wystawiac. Ostatnio w zaprzyjaźnionym sklepie była pani z suczką "yorka" bez papierów (widziałam tylko głowę, więc nie wiem jak wyglągała w całości) i pani juz przyjmowała zamówienia na szczeniaki po niej (nie był to jej pierwszy miot) i normalnie mnie zwaliła z nóg, jak powiedziała, że suczki sprzedaje po 1800-1900 zł, a pieski sa tańsze - po ok. "tylko" 1200-1300 zł:angryy::angryy:. Przecież w takiej cenie mozna kupic szczeniaki z papierami lub za niewiele wyższa kwote. -
Tak, tak, pralka w dodatku otwarta :) Nie można miec pretensji, że pies znajdzie sobie zajęcie, tak samo jak np. szczeniak pogryzie zostawione buty :). Jesli nie ma innych zabawek lub tp. Ja jak zostawiałam psa, to chowałam wszystko, do czego mógłby się dobrac. Wiadomo, że np. stołu czy krzeseł nigdzie nie schowam przed psem, ale wiele zniszczeń mozna po prostu uniknąc jesli tylko właściciel by o tym wcześniej pomyślał. Ostatni odcinek (w niedziele) był o sznaucerku - który szczeka jak nikogo nie ma w domu i gryzie z nudów rzeczy i ciągnie na spacerach na smyczy. Tym razem była jakaś inna pani - szkoleniowiec (żadna z dwóch wcześniej wymienianych), i stwierdziała, że przyczyna jest zaburzona hierarchia w stadzie, pokazywała cwiczenia (odwracanie psa do góry brzuchem i wybieganie psa na spacerze). O oduczaniu ciągnięcia nie było w ogóle wspomniane, widocznie tego przyczyną jest równiez zaburzona hierarchia :-) -
-
Co jest złego w psach nierodowodych?
Agnieszka K. replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
[quote name='Ka$ka9141868']Dobre :evil_lol::evil_lol: Czyli pierwszy w miocie najbardzoj rodowodowy :lol: Niezłe myślenie...[/quote] No tak, i do tego pierwszy w miocie jest najwiekszy:diabloti::diabloti::diabloti:, (a ostatni najmniejszy i dlatego nie ma papierów:evil_lol::evil_lol:) -
Ja robie swoje sznaucerki mini (2 sztuki) sama. Ale niedawno niedaleko mnie otworzono przy największym chyba teraz w Wawie Kadadu salon dla psów. I poszłam tam zrobic "wywiad", bo wiem jak długo wyrywam do łysa małego i czym (i nie bardzo mi sie chce rwac, nie wspominając o kupie włosów w mieszkaniu:evil_lol:). Zapytałam o cene wyrwania do łysa sznaucera mini. Pierwsza reakcją było pytanie: Aż tak? Tak chciałam, ba jestem sadystka:diabloti::diabloti:. Nastepnie zapytałam, czym pani będzie go robic: paluszkami cz trymerem?? Odpowiedziała, ze i tym i tym, a jeszcze ma takie specjalne urzadzenie. :roll::roll: No więc byłam ciekawa, co to, bo może ja jestem jakaś zacofana i owego urzadzenia nie mam, a powinnam:evil_lol:. Pani nie bardzo chciała zdradzic "tajemnicę", więc zaczęłam pytac, co to może byc: grabki (nie odpowiedziała, bo chyba nie wiedziała co to są "grabki"), gumowe nakładki na paluszki - nie uzywa. Mnie się juz skończyły pomysły, a wtedy pani z tajemnicza mina stwierdziała, ze mi pokaże to "urządzenie". I co się okazała - pani z wielki namaszczeniem, jakby zdradzała nie wiem jaka tajemnicę zawodowa - pokazuje mi trymer :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Jack Stripper. Ja nie zobaczyłam koloru paska na rączce, to zapytałam czy to ten gumowy (bo taki jest, nie ma ząbków, tylko przyklejoną gumę do metalu). No i w tedy oburzona pani stwierdziła, ze to metalowy trymer, a nie gumowy (sadząc po reakcji o gumowym w ogóle nie słyszała). Cena takiego trymowania to 120 zł, nie pytałam o czas, bo i tak wiedziałam, że nie będe korzystac (za wykąpanie, suszenie, rozczesanie i wytrymowanie:roll::roll: berneńczyka powiedzieli znajomemu ze spacerów 450 zł:crazyeye::crazyeye:), więc 120 za wyrwanie do łysa to stanowczo za mało (wg oczywiście ich cennika, albo nie wiedzieli, co maja zrobic). Po całym tym przedstawieniu miałam ochote iśc do samochodu i przyprowadzc młodego, zrobionego akurat w tym dniu czy poprzednim na wystawę (i jeszcze nie upapranego:evil_lol::evil_lol:) i powiedzięc, że wiem co to trymer i co sie nim robi, a dowodem jest własnie mój pies. :evil_lol::evil_lol: A za zgolenie, tak jak napisała Talagia w ogóle nie zapłaciłabym, i jeszcze zrobiłabym awanturę. Tylko, co by to dało - sierśc i tak musi odrosnąc. I dlatego tez, ZAWSZE walczę i nie pozwalam golic w ogóle łapy do pobierania krwi czy kroplówki (mój wet juz wie, ale czasem jeszcze "z rozpedu":evil_lol: próbuje). No i po wenflonie nie pozwalam rozcinac plastra, tylko odklejac.
-
To nie sa takie potwierdzenia jak u nas. Zaraz po zgłoszeniu psa (przez formularz zgłoszeniowy czy poczta) jest wysyłane potwierdzenie otrzymania zgłoszenia psa. Jest wysyłany po zgłoszeniu psa czyli dłuuugo przed wystawą. Jest na nim numer zgłoszenia (nie jest to numer katalogowy) i później i na podstawie tego potwierdzenia jest sprawdzany / ustalany numer katalogowy i mozna odebrac numerek.
-
Też tak myslę - nie chodzi o długość programu, tylko o osoby udzielajace w nim rad.
-
W niemieckiej TV, a dokładnie VOX - był jakis czas temu program "Tier-Nanny". Założenie mieł podobne jak ten w TVN - a pewnie było odwrotnie - probram TVN miał formułą nawiazywac do tego niemieckiego. Program niemiecki trwał ok. 40 -50 min, najpierw był przedstawiony problem (nagranie video), później pani udawla sie do miejsca zamieszkania psa i jego właśicieli (raz jeszcze zapoznawała sie z problemem, w zaleznoiści od przypadku - albo obserwując na miejscu albo np. po wyjsciu z mieszkania za pomocą pozostawionej kamery), i dopiero po tym przedstawiała właścieliom problem, przypuszczalna przyczynę, oraz sposób postepowania / korygowania zachowania. I ogladałam na prawdę duzo tych programów i nawet raz nie została stwierdzona przez nią dominacja. Pani jest bardzo konkretna i świetnie sobie radzi. Obecnie nie ma juz tego programu, emitowane są jedynie fragmenty / skrócone wersje poprzednich programów w innym programie pt. "Hund, Katze, Maus" emitowanym rożnież w TV VOX - obecnie ok. 18.00 w soboty. I mając porównanie z tamtym programem, polska wersję w TVN mogę okreslic jako żałosną, a przede wszystkim szkodliwą.
-
Zawsze mozesz jej dac drugi :cool3::cool3::evil_lol::evil_lol: