Jump to content
Dogomania

Macia

Members
  • Posts

    4052
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Macia

  1. [quote name='Justyna Lipicka']Zaglądając do Rafcia zapytam się Ciebie Maciu o finanse. Z bazarku przepisowego brakuje 2 wpłat, dziewczyny pisały, że będą później, przesłać Ci teraz to co mam czy czekamy na całość (nie jestem w stanie powiedzieć ile...)[/QUOTE] Zapomniałam wcześniej odpisać. Myślę, że najlepiej będzie poczekać na wszystkie wpłaty. Tak będzie chyba łatwiej. Ikusia tak Raf nie ma jednego ząbka. Może przy którymś wypadku stracił.
  2. Już wieczorem powinnam mieć normalny dostęp do komputera. Chłopak czuje się dobrze. Rana ładnie się goi, ale widać, że go to swędzi mocno. Mimo wszystko to jest delikatny psiak ;). Radzi sobie wspaniale, ale aktualnie jest u nas gorąco więc i tak większość dnia przesypia. Już nie muszę przy nim siedzieć cały czas, zostaje z rodzicami, ale piszczy i szuka mnie w pokoju. Jak już wydobrzeje będziemy go socjalizować z obcymi ludźmi. Nie zwraca uwagi na koty. Moja dwuletnia siostrzenica również mogła go pogłaskać i nie wykazywał negatywnych zachowań. Dwa dni temu szczeknął po raz pierwszy. Dotychczas tylko piszczał, ale jak usłyszał moje wyjce to się dołączył.
  3. My zauważyłyśmy w trakcie wizyt poadopcyjnych (już ponad 150 za nami), że psy które w nowych domach mają dobrze nie zwracają na nas szczególnej uwagi. Natomiast te trzymane w złych warunkach nawet po dłuższym czasie nas poznają (co widać, bo pies agresywny do wszystkich na nasz widok się cieszy). Mnie to nieszczególnie rusza, że Funfel na mnie uwagi nie zwracała. Mam kontakt z częścią moich tymczasów (taki stały, nie wizyty PA) i większość niespecjalnie na nas reagują. Cieszą się owszem, ale może się boją, że je zabierzemy ;). Widać po prostu przywiązanie do nowej rodziny. Krwawiła z podskórza czyli to nic takiego, ale po prostu krwi było dość dużo, a wtedy zawsze jest stres, że to może z brzucha. Ale wszystko jest dobrze.
  4. [quote name='Anula']To on ma tak zszyte na okrętkę ranę? Kiedy ściąganie szwów,wet coś mówił?[/QUOTE] Na okrętkę? Czyli jak? Ma normalne szwy. To co widać na zdjęciu do góry kołami to gazik, który miał przez trzy dni, dzisiaj został zdjęty. Ma normalne szwy, chyba 15. Co do zdejmowania to zapewne po 10 dniach. W zależności od tego jak szybko będzie się zrastać. U weterynarzy jesteśmy codziennie więc nie ma problemu z oceną. Dodatkowo Raf ma schizę jeśli chodzi o muchy. Gdy jakąś usłyszy od razu jej szuka wzorkiem, a potem próbuje upolować. Po raz pierwszy mam psa, którego irytuje samo bzyczenie.
  5. Chłopak już po zdjęciu gazika. Wszystko wygląda dobrze. Niestety ma szlaban i nosi cały czas kołnierz, bo ciągle próbuje się dobrać do rany. Kołnierz jest duży, bo mniejszym haczył brzegiem o szwy. Ale Raf daje radę i nawet po schodach w nim chodzi. Chłopak wygląda więc tak: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1504/eff9933d16798f6cmed.jpg[/IMG][/URL] W żółtym kołnierzu był słoneczkiem, teraz jest makiem ;). (Ten kołnierz nie jest aż tak wielki, ale na zdjęciu wyszedł genialnie.) Co do jego pozycji w trakcie snu, przed wyjazdem do weterynarzy udało mi się zrobić taki zdjęcie: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1504/a50464c96c661c58med.jpg[/IMG][/URL] Z dziwnej perspektywy, ale jakbym wstała to by się pewnie inaczej ułożył. Nasz trójkołowiec jak go okresliła Ania.
  6. Raf w końcu zdecydował się coś zjeść w większej ilości. Zjadł michę namoczonego suchego, polanego rosołem plus mięsko z rosołu (jak dobrze, że mama właśnie go zrobiła ;) ). Chyba był zadowolony, bo z apetytem wszamał wszystko. Zapomniałam dodać, że jak się w nocy obudziłam to chłopak spał oparty o mnie i leżał kołami do góry :p.
  7. Nocka była bardzo spokojna. Jak zasnął wieczorem (na łóżku oczywiście ;) ) to dopiero rano na siku wstał. Już nie popiskuje coraz rzadziej go coś zaboli. Niestety nadal grymasi przy jedzeniu, ale to dlatego, że gdy zdejmuję mu kołnierz to się skupia na tym żeby spróbować polizać kikut. Dzisiaj ma ściągany gazik i może to mu trochę pomoże. Na dworze bardzo ładnie biega i tylko raz przy sikaniu próbował się oprzeć na łapce, której nie ma. Raf to twardziel więc co to dla niego ;).
  8. Widziałam wczoraj Funfelke! A raczej Lady ;). Przyszli do weterynarza się umówić na strylkę, która właśnie się odbywa. Sunia wygląda świetnie, przytyła już 3 kg. Antoś ją uwielbia i nie odstępuje na krok. Inne psy nie mają prawa się zbliżać (zakochał się chłopak). Ogólnie sunia czuje się świetnie, zadomowiła się. Mnie przywitała bez szczególnego entuzjazmu ;). Cieszyła się, ale nie tak jak wcześniej. Za to swojej Pani nie odstępowała na krok. Ma ładny apetyt, ale się śmiali, że to typowo domowy pies, bo spacer owszem, ale bez przesady. Kanapowiec. Zdjęcia następnym razem, bo byłam z Rafem po amputacji i nie dałam rady porobić. Dziewczynka już po zabiegu. Wszystko w porządku choć mocno krwawiła. Już jest w domku i dochodzi do siebie.
  9. inga.mm zgadzam się, że jest piękny, ten cudny włochaty ogon. Jak już dojedzie do siebie to porozczesujemy trochę sierść i będzie jeszcze bardziej cudowny. b-b wizyta już była o 9. Filmik jest nakręcony właśnie przed gabinetem. Pojechaliśmy od rana na kontrolę i podanie lekarstw. Weterynarze stwierdzili, że kikut wygląda dobrze. Chłopak nie chciał jeść więc dostał kroplówkę, miała być jeszcze jedna, ale właśnie wszamał obiad ;). Teraz pozostaje czekać i obserwować. U weterynarzy będziemy i tak codziennie więc Raf jest pod stałą kontrolą.
  10. W końcu jestem. Miałam problemy z komputerem i mogłam zaglądać jedynie przez komórkę. Nockę mieliśmy dość ciężką, chłopak ciągle popiskiwał. W końcu się jednak uspokoił i w tej chwili jest dobrze. Radzi sobie świetnie, biega bardzo ładnie. Hamuje go jedynie kołnierz, który jest konieczny, ale Raf go nie znosi. Rana jest ładna, sucha. Krwiak jest, ale się nie powiększa. W tej chwili chłopak śpi sobie na kanapie. Co pewien czas widać, że coś go zaboli, ale będzie dobrze. Ma świetną metodę schodzenia po schodach. Skacze tylną łapką na co drugi stopień, wygląda to świetnie (postaram się to nagrać). Dwa filmiki pokazowe jak się teraz porusza: [url]http://www.youtube.com/watch?v=o8eQgbiucbI&feature=youtu.be[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=e5pDECinn0E&feature=youtu.be[/url] (Nie martwić się tym, że biega to było krótkie sprawdzenie jak daje radę.) Chłopak porusza się bardzo sprawnie i jest mu o wiele łatwiej. Sika przykucając więc też wymyślił sposób. Widać, że jest silny i tyle. Skoro tyle tygodni chodził ze złamaniem otwartym to teraz też dojedzie do siebie. Najważniejsze żeby zniknął ból i będzie dobrze. Skoro na drugi dzień po operacji już tak sobie radzi to nie ma zmartwień.
  11. U mnie tylko tymczasy i jeden mój pies śpi na łóżku. Reszta nie ;). Raf koniecznie chciał się dzisiaj zapoznać z moim haszczakiem, a ona średnio lubi obce psy. Ale dała mu spokój, chyba z litości. Chłopak nie dość, że zachowuje czystość to już zaczyna sygnalizować, że chce wyjść. Na razie do reszty domowników jest dość nieufny, ale jest dobrze dopóki wie gdzie jestem. Jeśli gdzieś idę on wędruje za mną.
  12. Dokładnie, operacja w poniedziałek ok. 7 rano. Jesteśmy przygotowani na wszystko, nawet gdyby się okazała konieczna transfuzja (mało prawdopodobne) to mamy odpowiedniego psa. U niego problemem jest to, że nie wiadomo co będzie w środku. Po zdjęciu ciężko cokolwiek stwierdzić. Ale będzie dobrze, nie ma innego wyboru! Chłopak już całkiem porzucił udawanie, że nie śpi na łóżku. Dzisiaj spaliśmy razem :lol:. Łóżko na szczęście duże więc mimo tego wielkiego opatrunku chłopak się zmieścił.
  13. Super gigant bazarek! Ceny wydają mi się jak najbardziej ok. Co do maskotek to niestety nie mam pojęcia jakie dać ceny. Sama mam z tym zawsze problem. U Rafa coraz lepiej. Cicho popiskuje jak wychodzę z pokoju. Już nie ukrywa się z tym, że śpi na łóżku. Nie zeskakuje na mój widok ;).
  14. Faktycznie niezły tłuścioch ;) ale i tak jest przecudna.
  15. Biedna sunia, ale ważne, że już jest bezpieczna.
  16. Chłopak mnie zadziwia. Już w tej chwili na mój widok podbiega i się merda. Nie chce zostawać sam, ale na razie ma ograniczany ruch. Zachowuje się jak typowo domowy pies. Na smyczy ładnie za mną chodzi, po ogródku też wędruje, na zawołanie wraca. Cudo nie pies.
  17. Ogólnie dzisiaj u weterynarzy Raf był genialny. Pozwolił sobie zrobić opatrunek, założyć usztywnienie itp. mimo, że łapa na pewno jeszcze boli. Ale jak pani weterynarz przypadkiem dotknęła jego jajek to był zbulwersowany. Co tam złamanie otwarte, grunt to chronić swoje jajka. Jeśli dobrze pójdzie to pożegna się z nimi przy okazji amputacji.
  18. Dokładnie, czekam aż coś nabroi, bo to niemożliwe żeby był aż tak idealny :evil_lol:.
  19. Chłopak już całkiem zadomowiony. Przed chwilą wchodzę do pokoju, a Raf siedzi na łóżku! Zadowolony i się merda do mnie ;). Miły widok. U weterynarzy dostał usztywnienie (kartonowe ;) ) żeby łapka się nie majtała i od razu mu lepiej. Ładniej chodzi, zwiedził ogródek samodzielnie i obsikał każdy krzaczek. W domu oprócz jednej wpadki niedługo po przyjeździe zachowuje czystość.
  20. [quote name='Justyna Lipicka']Faktycznie nic a nic nie używa tej łapki...ale jemu to nie przeszkadza, tzn że już jest jakby trójłapkiem, to dlaczego nam miałoby to przeszkadzać;) będę trzymać kciuki za operację!! A co do funduszy to w niedzele przepisowy bazarek kończę (muszę pomyśleć nad II edycję;) i zacznę normalny z fantów od dziewczyn :)[/QUOTE] Dziękuję bardzo za te bazarki. Każda złotówka jest ważna, bo sporo jeszcze przed chłopakiem, ale szybko dojdzie do ładu.
  21. Super, czyli lecznica opłacona, jeszcze jedna wpłata i mamy opłacony transport. Nawet coś zostanie na dalsze leczenie ;). Dziękuję wszystkim! Chłopak już czuje się pewniej. Już nie leży pod biurkiem, przemieszcza się po pokoju, a teraz jak do niego poszłam leżał w końcu na materacyku i zamerdał na mój widok.
  22. Żeby było bardziej optymistycznie, zdjęcia Rafa w jego aktualnie własnym ogródku: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1502/af987bd4b13a994fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/331/0028ba08be73aecfmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1492/10e3d347300626d3med.jpg[/IMG][/URL] Po ogrodzie już elegancko wędruje, w domu też się czuje swobodnie. Zaczął machać kitą.
  23. Tytuł zmieniony. Poprosiłam też o przeniesienie wątku z mazowieckiego. Chłopak jest cudowny więc nawet bez łapy znajdzie wspaniały domek. Tym bardziej, że nie jest tak bardzo wycofany jak się obawiałam. Ze mną już ładnie na smyczy chodzi.
  24. Chłopak już w domu. Zostało ustalone po konsultacji, że w poniedziałek odbędzie się amputacja. Nie ma sensu go dalej męczyć. Łapa mu wisi, sprawia ból. Szanse, by nawet gdyby się zabieg udał, chodził bez bólu są nikłe. Raf jest cudowny, szybko się przyzwyczaja. Dzisiaj był problem żeby nagrać filmik, bo chłopak nie chciał chodzić za Anią. Już dzisiaj maszerował z kitą do góry. U weterynarzy jest bardzo grzeczny. W tej chwili waży 12,5 kg. Filmik jak obrazujący jak chłopak chodzi: [url]http://www.youtube.com/watch?v=ftm1qp_4wWU&feature=youtu.be[/url] Widać, że łapy nie używa wcale. Tempo w tej chwili miał dosyć wolne, potrafi o wiele szybciej. I jedno zdjęcie, bo pozostałe są kiepskie. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1535/660c9be263a90bdbmed.jpg[/IMG][/URL]
  25. On nie dość, że się już przyzwyczaił to ma takie zaniki mięśni w tej łapie, że widać gołym okiem. Jednak faktycznie trzeba przyznać, że jest cudny. Dodam, że poznał już moje psy. Na razie przez moment jak wracał z dworu, ale reakcje bardzo pozytywne. Moje tylko go powąchały (są już przyzwyczajone), a Raf był zainteresowany, ale bardzo spokojny. Będzie dobrze.
×
×
  • Create New...