Jump to content
Dogomania

Macia

Members
  • Posts

    4052
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Macia

  1. Ona jest po złamaniu kręgosłupa. Ponad 5 lat temu wpadła pod samochód. Była operacja, rehabilitacje (masaże, elektroakupunktura - super sprawa!, hydroterapie itp.) niestety nie dało to nic. Łapę straciła ponad rok temu, bo przedarła skórę i dostały się do rany beztlenowce. Dostała zakażenia, przeżarło jej kość. Druga łapa pełni raczej funkcję dekoracyjną. Tutaj to widać: [url]http://www.youtube.com/watch?v=mDaFtlhWVao&list=UUmMkcyDcT4wD51OAdbY5F1Q&index=4&feature=plcp[/url] Po 5 latach z tym stworzeniem niewiele mnie przerazi ;). To małe czarne, biegające na filmiku to moja schroniskowa Nanna. Mam jeszcze haszczaka, który ma zwyrodnienia i w końcu również będzie kaleką. Takie życie.
  2. Nasze też już przyszły do schronu z podobnymi problemami. To dobrze, że nie robi tego cały czas. Był u nas jeszcze jeden pudelek, starszy, niewidomy i on chodził dopóki miał siły, potem padał. Jak tylko odsapnął znowu zaczynał. Jeden z naszych niewidomych psów się kręcił na spacerach, w boksie nie, ale udało się to wypracować i w tej chwili jest ok.
  3. Wiadomo, wszystko ma swoje plusy i minusy. Jednak przy tym stanie stawu biodrowego zabieg musiałby być wyjątkowo inwazyjny i prędzej bym się bała, że właśnie po próbie uratowania przy przeciążeniu będzie go boleć. On praktycznie nie ma głowy kości biodrowej. A raczej ma jej kawałek, gdzieś tam oderwany. Zobaczymy. Nie ma co gdybać. Zrobimy co w naszej mocy, by mu pomóc. Trójłapek mnie po prostu nie przeraża, bo przy mojej kalece nie jest to masakra. Wiem, że taki pies ma mniejsze szanse na dom, ale musimy się kierować przede wszystkim jego komfortem. Na pocieszenie filmik z moim potworem. Wiem, że bokiem, ale widać jak pogina: [url]http://www.youtube.com/watch?v=Ou30gaUTx10[/url]
  4. Wiesz u baloniarek tak już jest, że bywają problemy z proszeniem o pomoc. Obstawiam, że żadna nie chce pierwsza poprosić ;). Sylwia on musi wyzdrowieć, bo po prostu nie daję mu innej możliwości.
  5. Przypadkiem trafiłam na wątek. Niestety tymczas już zajęty przez tego biedaka: http://www.dogomania.pl/forum/threads/226324-Pokrzywdzony-piesek-w-typie-Border-Collie Dodam, że u nas w schronisku były dwa psy, który również się kręciły, ale była to sprawa wybitnie behawioralna. Jednej przeszło po przeniesieniu do dużego boksu (wcześniej mała klatka) i spacerach u drugiego sprawa była gorsza i doszło do tego, że biegając w kółko złamał łapę. Ale ona cały czas się kręci? Czy tylko na spacerach?
  6. Nie u mnie jest ok. Zarówno z normalnym pisaniem i edycją. Może mam szczęście po prostu ;). A co się dzieje?
  7. Podniosę chłopaka i dodam, że wszystko już umówione i dogadane z Pati co do jutra.
  8. Ja mam schizę jeśli chodzi o odleżyny itp. po mojej kalece, bo wiem jak to się szybko robi i jak trudno potem się poprawia. Dobrze, że się przemieszcza, bo myślałam, że ten opatrunek mu przeszkadza we wstawaniu. Moje są wyrozumiałe więc będzie dobrze.
  9. Sylwia dziękuję za nowe wieści i nie wiem czy już dziękowałam za zajęcie się chłopakiem, błyskawiczną akcję i pomoc. :loveu: Bez tego byłoby źle. Mam pytanie czy on próbuje wstawać? Załatwia się po wyniesieniu i podniesieniu czy jednak pod siebie? Nie ukrywam, że on powinien leżeć na czymś miękkim. Wiem, że to lecznica i warunki takie jakie mogą dać i cieszę się, że go przyjęli, ale w jego stanie, tym bardziej przy wychudzeniu łatwo się robią odleżyny. Chyba, że próbuje się przemieszczać. Co do karmy to może faktycznie Josera dla aktywnych? U nas się chłopak ożywi. Jak będzie już w dobry stanie to mamy spory ogród z ładną trawą. Może obecność piesów (oczywiście na spokojnie, jak będzie w dobrym stanie) mu pomoże. Moje są już przyzwyczajone. Frajer się ucieszy, że w domu jest jeszcze jedna "kaleka" z tym, że moja nie ma akurat drugiej łapy ;). Czekam w takim razie na numer.
  10. Konsultacja będzie na pewno, ale tu jest po prostu za dużo na raz. Masakrą jest też zakażenie, które dla psa w tym stanie może być śmiertelne. Chłopak ma stan poważny zapalny, jest wycieńczony i wychudzony. Co innego gdyby to była nowa sprawa. Biodro to coś starego, pewnie będziemy robić więcej zdjęć, ale możliwe, że i miednica oberwała. Próbować będziemy oczywiście, ale nie może być to walka dla samej walki. Tu jest to idealnie pokazane: [IMG]http://images10.fotosik.pl/1394/14144b97f108ab7cgen.jpg[/IMG] Z lewej strony normalny staw biodrowy. Spójrzcie co jest z prawej. Ciężko rozróżnić gdzie co jest. Kość jest wręcz w kawałkach i tego poskładać się nie uda. Nie wiem co dokładnie powiedział wet, ale z tego co zrozumiałam to również zwrócono uwagę na masakrę w stawie biodrowym. Naprawdę jak będzie szansa to spróbujemy, ale jest niedobrze. Studiuję weterynarię we Wrocku i mamy dostęp do dobrych specjalistów.
  11. Oczywiście, że dają sobie radę bez łapy. Tym bardziej, że on młody, mały i lekki więc nie będzie miał problemu. Po ew. amputacji szybko powinien dojść do siebie. Co by się nie stało damy sobie radę. Jutro w okolicy 18 będziemy przejmować chłopaka. Dam znać. Ja niestety średnio ogarniam robienie wydarzenia na fb.
  12. Nasza mała na zdjęciu miała dwa dni, ale to była wyjątkowo trudna sytuacja. Trzymam kciuki za malucha.
  13. Nasza była taka: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/1346/a279c2905aec0b7bmed.jpg[/IMG][/URL] Dodam, że trzyma ją Ania, która ma małe dłonie ;).
  14. Serio ma jeden dzień? Strasznie wielka ;) Nasz ostatni taki maluch był przynajmniej dwa razy mniejszy. Ale to dobrze, im większa tym lepiej.
  15. Właśnie co do karmy mam problem. Z jednej strony powinna być kaloryczna, ale z drugiej on cały czas leży. Sylwia polecała coś takiego: [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/josera/293965[/URL] ale może bosch byłby ok? Pokazałam weterynarzom zdjęcia RTG i raczej nie ma wielkiej szansy na poskładanie łapy. Pomijając już złamanie i to, że doszło już zakażenia, które może być zagrożeniem życia. Na zdjęciu idealnie widać jaką on ma masakrę w stawie biodrowym. Ciężko stwierdzić co gdzie jest. Wygląda to wręcz na zmiażdżenie. Zobaczymy oczywiście i będziemy myśleć, ale szans dużych nie ma. Z dobrych wiadomości Sylwia mi przekazała, że chłopak zaczął jeść więc czuje się już lepiej. Dodam, że czeka już miejscówka na chłopaka. Ma przygotowany materacyk mojej kaleki. Duży, dość miękki i obity czymś w rodzaju skóry co pozwala na łatwe zmywanie. Będzie więc miał chłopak wygodnie i czysto. Tym bardziej, że takim leżącym stworom łatwo się robią odleżyny.
  16. Ja w takim razie poproszę od razu o dodanie mojego nowego tymczasowicza (od jutra): http://www.dogomania.pl/forum/threads/226324-Pokrzywdzony-piesek-w-typie-Border-Collie
  17. Bazarek już zapisany. Jak wrócę z wizyt poadopcyjnych to będę rozsyłać. Myślę, że jak chłopak już do mnie trafi to poproszę modów o dodanie mi dwóch pierwszych postów. Będzie łatwiej informować i robić rozliczenia.
  18. Co do karmy to nie wiem za bardzo jaka mogłaby być. Ma ktoś pomysł? Patrząc na jego wagę to raczej wysokoenergetyczna. Ktoś podpowie? Weterynarze już wiedzą i czekają na stwora. Będzie dobrze. W razie czego nasz komitet to: [URL]http://pl-pl.facebook.com/komitetsos[/URL] lub [URL]http://zwierzece-sos.za.pl/[/URL]. Średnio często aktualizowane, bo czasu mało, ale przynajmniej wiadomo kim jesteśmy. Super bazarek! Dziękujemy bardzo. Pomysł i wykonanie świetne.
  19. W końcu dotarłam do domu. Już po egzaminie więc mam czas poogarniać sobie wszystko. Zaraz jadę do weterynarzy i będziemy rozmawiać o chłopaku. Od razu zdjęcia pokażę. Ellig dziękuję bardzo za propozycję podesłania karmy. Ja mam normalną bytówkę i dla niego to będzie za mało. W razie problemów mam jeszcze trochę Gastro Intestinal po poprzednim tymczasie. Więc w tej czekamy na chłopaka. Dodatkowo nie mamy założonej fundacji, ale komitet. Nie mamy osobowości prawnej, jedyne co nam to daję to numer konto i możliwość prowadzenia zbiórek. Jak wrócę od weta poczytam co tam jeszcze były za informację.
  20. Oby to była ta sama strona, bo jak przeciwna to będzie wesoło. Ok, w takim razie czekam jutro na telefon i decyzję co z nim dalej. Można bazarek zrobić z wyborem imienia. W jego przypadku pieniądze będą bardzo ważne.
  21. Mam nadzieję, że się uda. Zależy jak głęboko jest zakażenie. No i czy da się nogę tak naprawdę poskładać. Wszystko się okaże. sylwija mam pytanie jeszcze. Biodro jest "trzaśnięte" z tej samej strony? Śrut gdzie jest? Najgorzej, że nie dość że to paskudne otwarte złamanie to jak pisała borderka on już wcześniej kulał.
  22. Masakra. Nie wiem czy przy aż takich obrażeniach jest nadzieja na uratowanie łapy. Oby zakażenie nie poszło do kości. Mój pies miał podobną ranę, ale z innego powodu. Skończyło się na amputacji, ale jej to obojętne. Z oczyszczaniem, zmianą opatrunku damy radę. Bywało gorzej. Akurat w tym mam doświadczenie. Jakby co to ja jutro od 11 przez 2 h mam egzamin i jestem niedostępna.
  23. Dostałam odpowiedź od jednej osoby, że w sobotę byłby transport Łódź - Poznań jest jednak problem, bo ma już pełne auto. Może zabrać psiaki jeśli wejdą do transportera. Myślę więc o czarnej suni i szczeniorku małym.
  24. Ok w takim razie czekam na info czy uda Wam się podjechać do Łodzi i czy mamy się szykować.
×
×
  • Create New...