Jump to content
Dogomania

Macia

Members
  • Posts

    4052
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Macia

  1. Ja do jutra jestem we Wrocławiu więc za dużo nie napiszę. Chłopak jest na antybiotykach i na razie nie było krwi w moczu. Apetyt ma, energie też. Jest dobrze. Jak wrócę będę mieć więcej czasu i postaram się w końcu porobić jakieś nowe zdjęcia.
  2. Zapisuję wątek. Mam nadzieję, że ktoś kto jest w miarę blisko się zgłosi. Ja miejsce mam (a aktualnie jestem cały czas w domu) , ale odległość jak zawsze zabójcza. Będę śledzić temat.
  3. Dlaczego Pszczyna jest tak daleko... Zapisuję. Jak będzie wątek maluchów to się pojawię.
  4. Uzupełniłam rozliczenie. Mam nadzieję, że wszystko jest ok. Chłopak jest na plusie, ale zapewne niedługo ponieważ leczymy pęcherz. Na pewno jest zapalenie, mam nadzieję. Co do karmy musimy pomyśleć, bo nie ma jednoznacznego wyniku badania moczu. Chłopak dzielnie sobie radzi, szkolimy się i jest dobrze.
  5. Taaa, bo tyle czasu przed telewizorami spędzamy. Pamiętaj jutro o 11 weterynarz, później schronisko.
  6. To zdjęcie znalazłam na takiej stronie jest też wstawione na wielu polskich blogach o rasie: [URL="http://www.perrosenlaweb.com/bull-terrier-historia-y-caracteristicas-generales/#comments"]http://www.perrosenlaweb.com/bull-terrier-historia-y-caracteristicas-generales/#comments [/URL]
  7. Raf chyba nie zauważył zmiany ;). Raczej się w lustrze nie przeglądał. A nawet jeśli to nie poczuł się chyba urażony.
  8. Niestety pogoda nieciekawa więc ładnych zdjęć brak. W dodatku chłopak jest strasznie owłosiony i niewiele na nim widać. Stąd tylko takie zdjęcie: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1635/116983d69ccf7d14med.jpg[/IMG][/URL] Dzisiaj chłopak zaczął też naukę ładnego chodzenia na smyczy i kontynuujemy naukę ignorowania innych psów. Chłopak nie był zachwycony halti, ale jest mądry i nie szarpał się ani nie próbował zdejmować. Bystre stworzenie jest i szkoda to zmarnować.
  9. Zbyt inteligentna. Jak on przelazł podpierając się tą jedną łapą to pojęcia nie mam. Oby już nie było takich numerów, bo na zawał zejdę. Tym bardziej, że on mimo zapewne już dwukrotnego potrącenia przez samochód od razu biegnie na ulicę. Raczej zbyt pamiętliwy nie jest.
  10. U niego to tym razem było wybitnie przez to, że sobie pojechałam. Myślał, że idziemy na spacer, a zabrałam Nanne i znikłam. Stwierdził chyba, że skoro o nim zapomniałam to sam za mną pójdzie.
  11. Padłam :lol:. Ile one tych gazet dorwały? Sporo tego. Chociaż labek wygląda na speszonego, Odie raczej niekoniecznie :evil_lol:.
  12. Straaaszny jest :evil_lol:. Przy nim emocji nigdy nie zabraknie. Jutro porobię mu zdjęcia w nowym, różowym wdzianku. Zwraca na siebie uwagę :lol:.
  13. Raf dostał różowe szeleczki i obrożę. Za karę. Wczoraj jechałam do weterynarza z innym psem, nagle telefon od mamy: Wracajcie, Raf uciekł. Chłopak poczuł się zdradzony, że go nie zabrałam, wskoczył na drewno i na płot, jakoś się wskrobał i uciekł. Na szczęście przechodził jakiś pies, Raf się zainteresował i udało się go mamie dorwać. Drewno już oczywiście zabrane, ale jakim cudem on się na płot wdrapał pozostanie zagadką. Chłopak ma więc obroże z adresówką oraz chipa. W dodatku wczoraj na spacerze zauważyłam, że pojawiła się u niego krew w moczu. Po zrobieniu dzisiaj USG okazało się, że ma dużo osadu w pęcherzu. Jutro wyniki badania moczu, ale zapewne konieczna będzie specjalna karma. Za długo nie było problemów ;).
  14. Chłopak jest straszny kombinator. Jak dwa dni temu nie było spaceru, bo cały czas lało to próbował sam pójść na spacer (kratka pod bramą była opuszczona wyjątkowo). Na szczęście go pilnowałam i jak krzyknęłam to przestał tam zaglądać. Powiedziałam mu, że jeszcze raz i dostanie za karę różowe szeleczki. Na spacerze jak wychodzę np. ze sklepu (koleżanka z nimi czeka) to chłopak tak się cieszy, że już nauczył się podskakiwać na jednej łapie i opierać się przednimi o mnie. Chłopak w najmniejszym stopniu się przejmuje, że brakuje mu łapy. Zachowuje się tak jak cała reszta. Uwielbia spać kołami do góry, gonić muchy, zajadać mięsko i karmę, szczeka jak usłyszy innego psa (a ma bardzo potężny szczek). Ktoś to w końcu też zrozumie i da mu wspaniały dom.
  15. Jakby co to również psom podaje się Propalin (wzmacnia cewkę). U koleżanki pomogło jak pies zaczął popuszczać. Ale oczywiście najpierw trzeba wszystko sprawdzić. Tym bardziej zapalenie trzeba wykluczyć.
  16. Ale tak naprawdę wiadomo z czego to popuszczanie wynika? Bo to raczej specyficzny objaw.
  17. W takim razie trzymamy kciuki żeby u Lennego wszystko było dobrze. Biedny chłopak. Z drugiej strony super, że się Odie u koleżanki zadomowił ;).
  18. Oba są cudne ;). Takie małe psy jak się bawią w zagryzanie są świetne.
  19. Widziałam, bardzo dosadnie napisałaś i dobrze. Może teraz zrozumieją. Nie wyobrażam sobie żeby po takim czasie uśpić psa, bo za dużo kosztuje i nikt go nie chce. To, że się męczy byłoby dobrym usprawiedliwieniem. Kra jest idealnym przykładem "cierpiącego" psa ;).
  20. A na labradory.info, bo ileś tam osób stwierdziło, że powinno się uśpić Viv. No właśnie chodziło o to, że jej się psy boją przez wózek. Moja jakoś nie ma z tym problemów i kontakty z psami też ma normalne. Dziękuję Ulv za pojawienie się na wątku Viv. Myślę, że teraz wiele osób się zastanowi nad twierdzeniem, że kalekie psy cierpią.
  21. Zapisuję choć nie jestem w stanie pomóc...
  22. Ja zaglądam, ale brak pomysłów. Skąd brać tyle dobrych domów dla haszczaków... A tu jeszcze dziewczynka ma problemy.
  23. Wy tu szalejecie na trasach, a ja właśnie czytam wypowiedzi jakie to psy na wózkach są biedne. Bo inne psy przed nimi uciekają i brudzą w domu (faktycznie trauma dla psa) i się męczą ciągle. Praktycznie trauma, a w końcu czeka je męka, bo infekcje i problemy z łapami. Jeśli już męki nie przechodzą. No cóż... Gdyby wszystkie psy były takie "biedne" jak Kra (lub mój Frajer) :lol:.
  24. Chłopak jest już całkiem przyzwyczajony do życia z nami. Zawsze popołudniami jak pora na długi spacer zaczyna popiskiwać i przypominać o wyjściu. Jak się na spacerze zatrzymamy zaczyna mnie poganiać i poszczekiwać ;). Mimo to w domu jest bardzo spokojny. Apetyt ma ostatnio duży. Nie wchodzi na łóżko i kanapę (mimo, że by mógł). Boi się za to nagłego dotyku. Jak nie widzi, że ktoś się zbliża i zostanie dotknięty od razu odskakuje. Jest kochany po prostu.
×
×
  • Create New...