Jump to content
Dogomania

Macia

Members
  • Posts

    4052
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Macia

  1. Już napisałam do moda. Warto szukać też transportu z Poznania.
  2. Poproszę chyba moda o drugi post na rozliczenie. Suka jest dla mnie zamówiona, na dniach po nią jedziemy chyba, że się transport znajdzie.
  3. Zombie był dzisiaj u weterynarzy i bardzo się bronił przed zastrzykami. Oczko wygląda kiepsko, zakraplane będzie jedynie żeby jak najdłużej wytrzymało bez operacji. Operowane miejsce wygląda nieźle, trochę jeszcze widać na zdjęciach, że minimalnie krew jeszcze się pojawia, ale jest dobrze. Jutro chyba będzie wyciągany gazik. No i chłopak waży 390 gram! Zdjęcia: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1661/59e50d970c4cf736med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1661/4c9e4e0722b4b99amed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1661/f516be51aeaac7a7med.jpg[/IMG][/URL] Tu widać o co chodzi z odgryzioną łapką. Na zdjęciach jest to niewidoczne, bo on się na niej opiera. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1483/f61f329d5dcaf75dmed.jpg[/IMG][/URL] No i na koniec jeden z moich kociaków. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1628/2a653a65e43fa0ffmed.jpg[/IMG][/URL]
  4. Ktoś już do niego dzwonił? Warto żeby ktoś sunię zarezerwował. Co prawda aż tak szybko nie powinny mieć "wzięcia", ale bywa różnie. Jeżeli transport by był za jakiś czas to tak jak pisałam możemy ją odebrać i kilka dni potrzymać (maks do przyszłego poniedziałku).
  5. Skąd ja to znam... Chciałoby się pomóc wszystkim, ale jak to zrobić. Ważne dla nas jest choćby wejście na wątek. Jutro chyba zacznę też robić bazarek, bo z funduszami kiepsko, a zwierzaków tylko przybywa. Mam nadzieję, że do jutra już będę mogła normalnie palcami ruszać to powalczę trochę. Postaramy się też porobić zdjęcia całego kociego towarzystwa u weterynarzy.
  6. Wspaniały banerek! Już wstawiony, dziękuję bardzo.
  7. [quote name='fiorsteinbock']Dzielny malec! Zapisuję się i postaram cos wysłac w miesiacu. Trzymam kciuki za niego.[/QUOTE] Dziękujemy bardzo! Każda pomoc jest bardzo ważna. Maluch pojechał z powrotem do Laci. Świetny jest, taki mały głodomór. Ile się mu da, tyle zje. Jutro kontrola u weterynarzy. Za to moje kociaki jednak przekonują się powoli do samodzielnego jedzenia, co mi sporo ułatwia. Niestety mamuśka nadal nieuchwytna.
  8. Rozliczenie: Wplaty: Mroowa - 50 zl martasekret - 20 zl mama blanki - 30 zl b-b - 20 zl Go Ha - 30 zl DanielSZ - 50 zl pacysia - 10 zl mama blanki - 10 zl nemko (bazarek fotograficzny) - 11 zl J (z watku na molosach) - 50 zl AGA.K - 5 zl Anula (ogloszenia) - 5 zl Karolina S. - 30 zl EWTOS - 30 zl ANIAGUCIO - 15 zl Arim - 20 zl PAULINKEN (bazarek ogloszenia) - 25 zl DORA 1020 (bazarek) - 20 zl AIMEZ_MOI (bazarek ogłoszeniowy) - 10 zł opiekunka Beti - 100 zł Małgorzata H. Kraków - 25 zł AniaGucio (bazarek na Korę) - 113 zł Katarzyna H. Drezdenko (deklaracja stała - wrzesień) - 20 zł Magdalena Ł. Płock - 5 zł Jolanta W. Częstochowa - 20 zł Joanna S. Stare Kurowo - 10 zł Emilia G. Warszawa - 30 zł Żaneta W. Mikołów - 20 zł Marta M. Jastrzębie Zdrój - 10 zł Olga L. Warszawa - 10 zł Anna B. Szczecin - 50 zł Katarzyna W.-N. Kraków - 20 zł Ewa L. Mrągowo - 20 zł Monika K. - 101,13 zł deklaracja dla Kory za dwa miesiące - 40 zł Razem: 1035,13 zł [SIZE=2]Wydatki: transport do BDT - 400 zl karma Brit Premium Adult 15 kg + 3 kg - 99 zł (paragon) [SIZE=2]karma Brit Premium Adult 15 kg + 3 kg - 99 zł jedzenie dla Kory - 100 zł jedzenie dla Kory + przysmaki - 150 zł [SIZE=2][SIZE=2] Razem: 848 zł [FONT=arial black]1035,13 zł[/FONT][SIZE=2][SIZE=2][FONT=arial black] - 848 = + 187,13 zł[/FONT]
  9. Ale już lepiej z zachowaniem Hrabiny? Nie próbuje już nikogo pożreć? Bo na pierwszych zdjęciach wygląda groźnie :lol:. Lulu ma przecudne oczy. Fajnie się patrzy na kociaka bez zaropiałych i zaklejonych oczu.
  10. Zapisuję się u pięknych. Oba kociaste przecudne. U mnie też maluchy niechętnie same jedzą więc pomału próbujemy.
  11. Najgorsze było w tym wszystkim jak nam ludzie powiedzieli, że od trzech dni płakał, ale myśleli, że matka wróci. Trzy dni bez jedzenia dla takiego malucha to tragedia. Ale chłopak czuje się dobrze. Od wczoraj jest u mnie i jest cudny. Jak się obudzi chce na rączki. Potem się kładzie wkoło szyi i tak śpi. Co jakiś czas się budzi i zaczyna bawić moją dłonią. Dzielnie mi towarzyszy przy komputerze. Od wczoraj mam też trzy kociaki 5 tygodniowe pod opieką. Kotka urodziła w krzakach obok ulicy. Małe zaczynały wędrować, a oczy oczywiście zaklejone od KK. Jeden nieładnie oddycha. Niestety mamuśka zwiała, ale zdążył mnie tak zmasakrować, że nie mogę palcami ruszać tak spuchły ;). Dzisiaj kolejne podejście łapania mamuśki, ale ja się ograniczę do podania transportera. Mam więc małe przedszkole. Viris widziałam już na miau, że również się dorobiłaś kotów w potrzebie. Najgorzej, że teraz maluchów ciągle będzie przybywać, a miejsca brak.
  12. Niestety nic nie wyszło ze zdjęć. Łapałam wczoraj kociaki i ich mamuśkę. Kociaki ok, ale mamuśka tak mnie pogryzła i podrapała, że mam popuchnięte palce i nie utrzymam telefonu ;). Może do wieczora będę mogła ruszać normalnie dłońmi to coś pomyślę :lol:.
  13. Jakoś tu cicho ostatnio. Zapraszam na wątek naszego nowego podopiecznego. To 4 tygodniowy kociak, który miał już usunięte jedno oko, drugie również będzie musiało być usunięte. Nie ma też kawałka łapy. Mimo wszystko jest bardzo dzielny. Zapraszam na jego wątek. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228638-Ma%C5%82y-Zombie-bez-oczka-%C5%82apki-niewidomy-a-ma-dopiero-4-tygodnie[/url]!! W dodatku dzisiaj trafi do nas kotka z 3 maluchami. Okociła się w krzakach na osiedlu. Maluchy zaczynają chodzić i zaraz skończą pod samochodem.
  14. U chłopaka bardzo dobrze. Zaczął tracić sierść całymi płatami, miał ogromny łupież więc zaliczył już kąpiel w leczniczym szamponie i jest lepiej. Nadal z niego wychodzi, ale skóra wygląda lepiej. Wyczesałam z niego już dwie reklamówki sierści i ciągle to nie wszystko ;) Za to coraz bardziej się przekonuję jaki jest cudowny. Obcych nadal się obawia i czeka nas trochę ćwiczeń, ale ja mogę zrobić z nim wszystko. Kąpiel, czesanie ogona, skubanie sierści - wszystko mogę mu zrobić. Z pęcherzem lepiej, konieczna będzie jednak karma urinary. Ogólnie stwierdzam, że chłopak jest chodzącą ofiarą. Wczoraj psy się ucieszyły jak wróciłam i Raf biegnąc z radości się poślizgnął i wygiął sobie przednią łapkę. Od razu zaczął popiskiwać i w końcu położył się na boku z podniesioną łapką żeby pokazać jak go boli. Jak usłyszał słowo spacer to przestało :evil_lol:. Dzisiaj na pewno będą nowe zdjęcia, bo jest ładna pogoda. Zapraszam też wszystkich na wątek naszego nowego podopiecznego - Zombie. Jest to 4 tygodniowy kociak, który jest niewidomy (jedno oko zostało już usunięte) w dodatku nie ma kawałka łapy. Zapraszam: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228638-Ma%C5%82y-Zombie-bez-oczka-%C5%82apki-niewidomy-a-ma-dopiero-4-tygodnie[/url]!!
  15. Mimo leczenia oczy wyglądały coraz gorzej: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1612/746453deb3a6cc33med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1658/5cd6cddabc8a89ccmed.jpg[/IMG][/URL] Zdjęcia po operacji dodam później. Tutaj album kociaka: [URL="http://www.facebook.com/media/set/?set=a.194661127330106.41700.119933614802858&type=1"]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.194661127330106.41700.119933614802858&type=1 [/URL]
  16. Oto historia najdzielniejszego kociaka na świecie! Typowe zgłoszenie, leży mały kotek, porzuciła go matka. Jedziemy. Okazało się, że mały kotek leżał sam i płakał przez trzy dni! Został nam przyniesiony w małym pudełku, w którym leżał koło śmietnika, bo do domu go nie chciano zabrać. Jestem wdzięczna, że się zainteresowali, ale dlaczego tak późno? Chłopak był bardzo słaby, odwodniony, wychudzony. KK tak zaawansowany, że oczu nie widać. Zaczęłyśmy go oglądać, okazało się, że cały jest pokryty jajkami much. W dodatku nie ma kawałka lewej, tylnej łapki, prawdopodobnie matka mu przypadkiem odgryzła. Miał 4-tygodnie, a ważył 240 g!! Trzeba było zdecydować co dalej. Jednak mimo tych wszystkich dolegliwości chłopak walczył. Jadł z ogromnym apetytem. W ciągu trzech dni przytył do 330 g! Mały jest wesoły, bawi się, mruczy. Pije mleko, ale zaczął zajadać też stały pokarm. Dostał szansę i ją wykorzystuje. Wczoraj przeszedł operację, konieczne było usunięcie oka. Było ono napuchnięte, martwe już. Pękało przy dotyku, wypływało. Chłopak kolejny raz pokazał jaki jest dzielny i przeżył. Operacja kota o wadze 340 gram to straszna sprawa, ale się udało. Po odebraniu od weterynarzy najbardziej go interesowało jedzenie. Za jakiś czas czeka go usunięcie drugiego oka, ale mamy nadzieję, że zdąży podrosnąć. Brak łapki mu nie przeszkadza, opiera się na niej lekko, zobaczymy jak to się rozwinie. Mały dostał imię Zombie, bo powstał wręcz z martwych. Nie jest najpiękniejszy, ale to się zmienia. Uwielbia być blisko człowieka i się przytulać. Po zabraniu go z dworu wczepił się w moją bluzkę i tak jechał przytulony. Jakie szanse na adopcje ma taki kot? Zapewne zerowe, ale nie danie szansy tak dzielnemu stworzeniu to, by była zbrodnia. Oto kilka zdjęć Zombisia: Pierwszego dnia: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1658/5fdc3a2a710e8aadmed.jpg[/IMG][/URL] Na początku się nie ruszał, jak się go podniosło to siedział w bezruchu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1612/4ee66edaf30d7ab4med.jpg[/IMG][/URL] Po podkarmieniu już wstawał (widać brak kawałka łapki): [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1611/63b311d220e62219med.jpg[/IMG][/URL] Zombie się relaksuje po jedzeniu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1658/1dfaf243de735ca8med.jpg[/IMG][/URL] To z niego wyczesywałyśmy w dużych ilościach: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1656/474de48e597107acmed.jpg[/IMG][/URL] Leczenie i operacja Zombisia kosztuje. W tej chwili mamy pod opieką haszczaki z rozbitej pseudohodowli, Rafa po amputacji, kilka innych kotów i psów. Długi u weterynarza to ponad 5 000 zł. Jeśli ktoś zechce nas wesprzeć lepszą karmą, albo wpłatą oto nasze konto i adres: ING 43 1050 1520 1000 0090 9387 6929, Komitet ZWIERZĘCE SOS, ul. Karasia 26, 64-100 Leszno tytułem: Dla Zombisia
  17. [quote name='Agata69']Klaudia kazdy jest w jakims polozeniu, gorszym lub lepszym ale generalnie zycie jest bardzo trudne. Mimo to tzreba przec do przodu za wszelka cene. Jak teraz jest zle to za chwile bedzie lepiej, uwierz mi. wzielabym szczeniaki od zaraz ale to 350 km, gdyby byl transport sluze pomoca.[/QUOTE] A dokąd by miał być ten transport? Może akurat będzie ktoś jechał?
  18. Może więc spróbować z sedalinem? Tylko potrzebne by było więcej osób do ew. obserwowania i łapania. Może akurat się uda, a faktycznie zaraz się pojawią problemy z mlekiem.
  19. Może znajdzie się ktoś choć na kilka dni? Choćby do niedzieli? Co do mamuśki to ona podejdzie zjeść? Nie blisko, ale chociaż tak żeby można było obserwować?
  20. W takim razie najbardziej pasuje niedziela. Do 29 za dużo czasu jednak. Jeśli nic innego się nie wymyśli to Lara mogłabyś je przetransportować w niedziele do Katowic?
  21. Tylko problemem jest przyjazd. Pociąg mam do Katowic (a najszybciej wchodzi w grę niedziela), a kto by je tam dowiózł.
  22. Wiadomo ile one w tej chwili mają? Ja niestety jestem uziemiona we Wrocławiu do jutra. Transport na tej trasie to by było marzenie. A wożenie takich malud pociągiem to masakra.
  23. Niewiele pomogę, ale ze swojej strony bardzo polecam elektroakupunkturę. U mojej kaleki już co prawda było za późno, ale to naprawdę dużo daje. Niestety wiąże się to z kosztami i znalezieniem miejsca gdzie ktoś to potrafi, ale warto.
×
×
  • Create New...