-
Posts
4052 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Macia
-
No wlasnie mozliwosci hotelowania za bardzo nie ma, bo pieniedzy brak. Jesli dojda inne wplaty to zapewne starczy na transport i karme. Nie wyobrazam sobie placic 600 zl miesiecznie plus ew. leczenie i sterylka (a wiec i badanie krwi). Koszty ogromne. Ogolnie to nie moja decyzja, ja tylko pomagam calkiem przypadkiem majac ogorm innych spraw, ale nie podejme sie zbierania pieniedzy na hotel w takiej cenie. Jesli bedzie decyzja, ze idzie do hotelu (a musi jakas decyzja zapasc, bo nie wiem co mam zrobic jutro!) to prosze osobe chetna na bycie skarbnikiem (wszelkie pieniadze przeleje) o zgloszenie sie.
-
Obiecuje, ze wkrotce pojawia sie nowe filmy i zdjecia, ale ostatnio nie mamy czasu. Pod opieka haszczaki z pseudo. Jedna suka wrocila z DT, jest mocno chora plus ma ostry niezyt i rano bylo juz kiepsko. W dodatku wczoraj jedna z suk pod nasza opieka (nie husky) byla wczoraj na sterylce i okazalo sie, ze byla w 4 tygodniu ciazy i mialaby 13 (!) szczeniakow. Plus 3 koty u mnie (bardzo awaryjnie) u Ani jest Zombie i inne koty. U weterynarzy jestesmy przynajmniej dwa razy dziennie. Co do Rafa to chlopak mial dzisiaj kolejne badanie moczu i kontynuujemy leczenie. Dostal tez karme Urinary i jest zachwycony. Od teraz tylko to je. Stracil juz prawie cala siersc i wyglada dosc lyso.
-
Super sunia wyglada. Jaka szczesliwa dziewczynka. Dostala szanse i ja wykorzystuje.
-
Ogolnie nie widze tego zbierania na hotel. Wiem, ze jakies wplaty jeszcze ida, ale w tej chwili mamy 220 zl. Tyle starczy zapewne na sam transport. Jutro bedziemy dzwonic do Natali jak i kiedy ew. transport do Zielonej Gory. W tej chwili nic nie wiadomo, a jutro mam jechac po suke. Ja nie znam tego hotelu i szczerze cena jest zabojcza. Ale to nie moja decyzja.
-
Na ta chwile mamy 220 zl. Bede jeszcze pozniej sprawdzac konto moze cos dojdzie. Problem jest, bo nie ma osoby, ktora wezmie psy jako prawny opiekun. Kogos kto wezmie na siebie podpisywanie umow itp. Ja sie tego nie podejme. Jesli dobrze pojdzie jutro suke zabieramy i szczepimy. Jednak warto zeby do tego czasu byla pewnosc co z nia dalej.
-
Na dniach dostanie od wspanialych osob z miau kilka saszetek convalescenta i karme sucha. Na ta chwile maly wiekszych potrzeb raczej nie ma, ale niech Ania potwierdzi. W koncu ona ma go na codzien. Tak naprawde jak wszedzie najwazniejsze sa pieniadze na splate dlugow (postaramy sie jutro dowiedziec ile to juz), a przed nami przynajmniej jedna operacja usuniecia oka, zapewne tez amputacja lapki. Jednak w tej chwili wszyscy sami maja problemy finansowe wiec wiemy ze nie bedzie latwo. Na dniach pojawi sie kolejny bazarek.
-
Maly mial dzisiaj wyciagany gazik. Byl bardzo dzielny. Wszystko zagoilo sie tak dobrze, ze chlopak nie ma juz szwow. Wszystko zroslo sie idealnie, szwy same juz "odchodzily". Na zdjeciu widac, ze zostala dziurka z przodu, ale tak ma byc, bo ciagle sie moze cos saczyc. Zombie wazy juz 440 g! Chlopak szaleje. Niestety drugie oko wyglada bardzo kiepsko. Na ostatnich zdjeciach widac bylo taka skorupe na oku. Zaczela ona odchodzic i trzyma sie tylko na srodku oka. Pod spodem nie wyglada lepiej. Zombie sie tym nie przejmuje. W drdze powrotnej atakowal maja reke i ogolnie mial radoche. On jest swietny. Dwa niezbyt przyjemne zdjecia. Jeszcze ze szwami (widac, ze cos odstaje): [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images40.fotosik.pl/1670/995ae62076ca21aamed.jpg[/img][/url] oraz po zdjeciu szwow (byl tak trzymany tylko do zdjecia :wink:): [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images38.fotosik.pl/1668/13ed4ccea68cb1c5med.jpg[/img][/url] (ta dziura nie jest taka duza, ale moj aparat troche przeklamal kolory i tak wyszlo). Dziekuje wszystkim za przybycie i pomoc. R-oy drugie oko nie ma szansy. Walczymy zeby je usunac jak najpozniej. Lapka jest zarosnieta, ale go boli jak na niej staje. Zapewne jak podrosnie konieczna bedzie amputacja zeby sie nie ranil i nie robil sobie krzywdy.
-
W koncu dogo odzylo. Jutro uzupelnie kto ile wplacil (bo mam problem z wejsciem na konto). W kazdym razie mamy uzbierane 210 zl!! Wszystkim dziekuje! Co do pojscia od razu do DS jest to niemozliwe ze wzgledow logistycznych. Ja nie moge jej u siebie trzymac, a w pseudo zostac nie moze. Zabieramy ja w piatek. Juz dzisiaj mialam telefon od wlasciciela czy jestem pewna, bo ma chetnego. Na szczescie uznal to, ze bylam pierwsza. Suka zostanie przez nas zaszczepiona, przezkazana mi bedzie ksiazeczka. Oprocz niej na miejscu sa jeszcze 4 psy, ale nie wiem czy pozostale dwa tez chce wydac.
-
Nie wiem, ale jest to ogromne ryzyko. Wielki pies, pierwszy raz wsrod takiej ilosci ludzi. W dodatku pies, ktorego nie znamy i nie wiemy jak sie zachowa. Nie wiem tez kto by chcial z nia jechac i czy wie czego sie podejmuje. Tym bardziej, ze jest to zwierzak ktory tak naprawde nie bedzie mial prawnego opiekuna i jakby sie cos stalo nie wiadomo kto bedzie odpowiadac. Tak jak pisalam samo wlozenie takiego psa do pociagu to bedzie masakra.