Jump to content
Dogomania

Macia

Members
  • Posts

    4052
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Macia

  1. Nie no jasne, ja to rozumiem i dlatego nasz ogród jest tak zabezpieczony. Chodzi tylko o to, że ludzie są do tego stopni głupi. Nie byłaby to nasza wina, ale i tak przysporzyłoby to pewnie sporo problemów.
  2. Tylko, że czasami już brak pomysłów. Mam wysoki płot, a furtka jest zatrzaskowa (bez klucza się nie otworzy). Przywieszone dwie tabliczki ostrzegające przed psami. Jakiś czas temu wracam, a przed drzwiami wejściowymi (ok. 7 m za furtką plus schody) leży paczka. Okazało się, że genialny kurier się spieszył i postanowił przeskoczyć płot i zanieść paczkę. Pomijając już to, że nikt nie podpisał odbioru to facet chyba instynkt samozachowawczy stracił. Miał szczęście, że na ogrodzie był tylko mój haszczak, z natury spokojny. Gdyby była reszta towarzystwa to by sobie musiał psy z tyłka odrywać.
  3. Miejsce jest nadzorowane. Z tego co wiem regularnie jeżdżą tam ludzie ze schroniska. Najważniejsze jest teraz miejsce żeby socjalizować dorosłe psy.
  4. Podeślij mi proszę jeszcze raz swój adres. Jak Ania w końcu włączy któryś telefon to poproszę żeby wysłała tabletki.
  5. Od razu się zapisuję u dziewczynki z naszego schroniska.
  6. [quote name='Hałabajówka']Jak do tej pory nikt rozsądny nie zadzwonił o gałganki...:shake: Macia możesz porównać listę wpłat ostatnich bo mi wyszło 375zł a napisałaś mi że poszło do weta 405zł to gdzieś zgubiłam 30 zł w moim rozliczeniu. [COLOR=#ff0000][FONT=arial black][SIZE=4]ZOSTAŁO DO SPŁATY 678zł!!!!!!!! [SIZE=2]bardzo proszę o pomoc w spłacie... muszę je na dniach dodatkowo odrobaczyć...może ma ktoś niepotrzebne tabletki[SIZE=2], będę mega wdzięczna. [/SIZE][/SIZE] [/SIZE][/FONT][/COLOR][/QUOTE] Nie masz zapisanych w rozliczeniu dwóch wpłat, one były w poście 144. AltaCaraya - 10 zł mag602 - 20 zł Czyli wszystko się zgadza. Dostałaś wsparcie od baloniarek. Te pieniądze są na moim koncie ponieważ jestem również ich skarbnikiem. Mam pytanie ile mają tygodni szczeniaki? Mamy tabletki, ale profender i można go stosować powyżej 12 tygodnia. [quote name='obiezyswiat75']Na jakie konto przelac?[/QUOTE] Już podesłane. Dziękujemy!
  7. [quote name='Ellig']Moja droga klopot jest w tym ,ze dopiero po 4 miesiacach placenia deklaracji mozesz wystapic o pomoc, mysle ,ze mozemy zrobic w tym wypadku taki wyjatek i przyznać Ci pomoc 200 zl na leczenia z czego za 6 tygodni bedziesz musiala zwrocic 25%. Jezeli jeszcze 1 osoba z Zarzadu wyrazi zgodę, zostanie Twoim psiakom przyznana pomoc w wysokosci 200 zl. Wtedy wyslij swoj konta prześlij do [B]Macia[/B].Jak otrzymasz pieniądze to potwierdz to tutaj i w I poscie wątku psiakow wklej banerek. znajdziesz go rowniez w 1 poscie Klubu:)[/QUOTE] Ja oczywiście się zgadzam. Numeru konta nie potrzebuję ponieważ jestem również skarbnikiem dla szczeniaków Hałabajówki.
  8. W schronisku w Lesznie (woj. wielkopolskie) przybywa piękny kudłacz. Łazik ma ok. 3 lat. Jest bardzo przyjazny i wesoły. Na wybieg chodzi z innymi psami. Jest energiczny. Jest w schronisku od [FONT=arial]14.06.2012 r. [/FONT]Nie mam pojęcia dlaczego ponieważ jest to piękny psiak i wspaniałym charakterze. Niestety mimo dobrych warunków zima mu nie służy. Na wybiegu szybko przykleja mu się śnieg, a na brodzie ciągle ma sople. Mimo to zachowuje dobry humor. Jak był z nami na wybiegu to wspaniale się bawił, zaczepiał żeby go gonić. Jest zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany i wykastrowany. Mam kilka zdjęć, ale nie oddają jego uroku: Tutaj jak trafił do schroniska, teraz ma o wiele dłuższa sierść: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1935/a88bdea490d64f80med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1693/75bfe70ac147cfe4med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1772/09a96d6b145238a8med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1772/3103911d08590ae5med.jpg[/IMG][/URL] Numer kontaktowy: 668045313
  9. Dotychczasowo była informacja, że mają świerzb co nam zamykało drogę. Super, że to "tylko" nużyca. Na pewno przydadzą się DT, bo z tego co wiem to psy są nieprzyzwyczajone do człowieka. A raczej człowiek może być byleby nie dotykał. Na pewno przyda się im socjalizacja. Świerzb jest zaraźliwy i dlatego dobrze, że to nużyca.
  10. Wspaniale, że to nie nowotwór! Teraz oby sunia jak najszybciej doszła do siebie.
  11. Paulina z tego co wiem to one mają świerzb (plus nużycę), chyba że zmieniła się diagnoza. Jest to spora różnica, bo nużyca nie jest tak zaraźliwa i niebezpieczna jak świerzb.
  12. To jest normalne ;). Ostatnio wydałam do adopcji 60 tymczasa. Plus jeszcze raz tyle "wspólnych" tymczasów (czyli tych które były w hotelach). Mimo to i tak kilka dni przed adopcją i po to ciągłe rozmyślanie co będzie jeśli... Czasami nachodzi mnie taka panika, że jest to po prostu masakra. Jednak zdaję sobie sprawę, że na tą chwilę 5 pies to byłaby głupota.
  13. Raf był dzisiaj na przeglądzie u weterynarza. Zabrał się przypadkiem ponieważ znowu się drapał po uchu. Ponieważ miał już kiedyś mocne zapalenie to pojechał. Okazało się, że wszystko jest dobrze, tylko w lewym uchu Raf ma śrut! Dosłownie czuć przy dotyku jak jest zgrubienie ze śrutem. Masakra. Dobrze, że skoro oberwał w głowę to skończyło się tylko na postrzelonym uchu, chociaż kto wie. W tej chwili są trzy miejsca, w których da się u Rafa wyczuć przez skórę śrut (ucho, pachwina, klatka piersiowa). Na razie nic nie robimy. Jeśli zacznie go to mocno drażnić to pomyślimy o wyjęciu. Dodatkowo zauważyłam, że na pewno Raf widzi gorzej jak jest ciemno. Jak idzie bez reszty psów to nie odchodzi od mojej nogi. Gdy idzie z innymi to jest ok, ale potrafi się czaić na ławkę myśląc, że to pies. Człowieka też rozpoznaje dopiero z bliska. Bardzo możliwe, że jest to skutek któregoś potrącenia i tak już będzie. Mimo to i tak go kochamy ;). No i mam jedno zdjęcie. Nie widać dokładnie, ale chciałam mu zrobić zdjęcie, bo spał słodko z wystawionym językiem. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1702/2196aa7cacf5589bmed.jpg[/IMG][/URL] Porobię mu zdjęcia na śniegu, bo świetnie się na nim bawi. No i muszę pokazać jak długą sierść ma na kikucie. W tej chwili mogę mu robić warkoczyk ;).
  14. Na razie zapisuję się u suni. Później pomyślę jak pomóc. Niestety w bazarku nie pomogę, bo sama nie mam na to czasu. Sunia jest w płatnym DT?
  15. Zrobiłam rozliczenie. Przepraszam, że tak długo, ale mnie dogo irytuje. Mam nadzieję, że wszystko jest dobrze. Jak mam gdzieś potwierdzić to proszę o linka, bo się strasznie gubię.
  16. Przepraszam, że tak długo, ale dogo działa tak, że dostaję nerwicy jak mam wejść. Nowe wpłaty: makub - 50 zł Maruda666 (bazarek) - 100 zł Bardzo dziękujemy! :loveu:
  17. Tak, jamniczka w DS. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Rodzina świetna, sunia boi się mężczyzn, a do nowego właściciela od razu podeszła. Będzie mieszkać w Lesznie, w domu z ogrodem. Wcześniej mieli kilkanaście lat jamnika. Zadzwonili, że chcą psa na kanapę ;). Oczywiście i tak się stresuję jak będzie, czy nic się nie stanie, ale mam tak zawsze. Sunia za bardzo się już do mnie przywiązała. Nie pozwalała moim psom podejść. Czas najwyższy żeby uczyła się żyć w nowym domu. W dodatku jej nowa właścicielka ma do końca miesiąca urlop więc się sunia zdąży oswoić. Chociaż i tak odetchnę najwcześniej za miesiąc.
  18. Przepraszam z góry, ale rozliczenie uzupełnię jak dogo przestanie wariować. Prawie skasowałam cały post rozliczeniowy więc nie chcę ryzykować. Spróbuję jutro. Chciałam się pochwalić, że wczoraj wydałam ostatniego tymczasa! Oczywiście z mojego domu, bo mamy jeszcze tymczasy w hotelach. Czyli zostały mi tylko moje osobiste psy i jest idealnie. Na razie mam zakaz kolejnych tymczasów (nic dziwnego), ale za jakiś czas pomyślimy.
  19. Przydałby się drybed i podkłady. Niestety sama aktualnie potrzebuję sporej ilości dla mojej więc nie poratuję. Jeśli pieluchy będą za małe to warto je zakładać nie normalne, ale pod brzuchem. Tak żeby tylko zakrywało co trzeba. My miałyśmy nawet taką szeroką opaskę (prostokąt z polaru) z góry zapinaną na rzepy. Wkłada się do niej pieluchę/coś chłonącego.
  20. Ona jest cudna, ale ludzie i tak patrzą tylko na to, że nie ma łapy. Mam dwa filmiki. Radzę oglądać bez głosu, bo występują dziwne rozmowy i okrzyki ;). Filmiki nie są zbyt dobre, bo sunia upatrzyła sobie miejsce do którego koniecznie chciała pójść (w środek jakiś krzaków). Widać jednak w miarę jak wygląda jej chodzenie. Oczywiście czasem chodzi lepiej, ale jak chce gdzieś pójść lub się wystraszy to wygląda to tak. Będziemy obserwować jutro jak ją puścimy swobodnie jak się porusza bez smyczy. [url]http://www.youtube.com/watch?v=522xmBkrork&feature=youtu.be[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=b3VGyFmq21c[/url]
  21. Sunia już u nas. Pozwolono nam wyjątkowo zabrać ją w weekend. Podstawowe informacje: - jest zaszczepiona na komplet (wirusówki + wścieklizna) - odrobaczona - odpchlona - zaczipowana (na mnie) - wysterylizowana - waży 18 kg (sporo za dużo) - ma zapalenie uszu i to dość mocne, widać od dłuższego czasu. Miała pobrany wymaz (zobaczymy co tam jest) plus dostała krople. Sunia jest kochana. Była przestraszona, ale w żadnym wypadku nie agresywna. Jak się boi to kładzie się na ziemi. Faktycznie była w przytuliku ponad 3 lata. Jak ją przyjęto miała rok. Czyli w tej chwili ma ok. 4 lat. Podobno łapy nie ma odkąd była mała (może matka przypadkiem odgryzła?). Uwielbia inne psy i jest bardzo do nich przyjazna. Niestety chodzi strasznie, szczególnie jak się przestraszyła. Praktycznie się czołgała. Nasi weterynarze stwierdzili, że ciężko ocenić czy usunięcie kikuta coś da. Według nas warto by spróbować. Sunia jak chodzi często wręcz dotyka kikutem ziemi. W końcu może sobie go poranić. Podpowiedziano nam, że może warto zakładać jej szelki i delikatnie podnosić przy chodzeniu żeby nauczyła się łapać równowagę, ale nie wiem czy to coś da dopóki ma kikut. Na razie musi się przyzwyczaić do innego życia. No i przede wszystkim musi schudnąć. Na tą chwilę ma kupioną karmę Brit light, bo taka była dostępna u nas w sklepie. Jest cudna. Dała sobie zrobić wszystko. Zniosła ze spokojem nawet czyszczenie uszu chociaż na pewno ją bolało. Na razie mam tylko takie zdjęcia. Jutro podjedziemy porobić inne. [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images33.fotosik.pl/524/29e61cf2bb5a2dd3med.jpg[/img][/url] Tutaj sunia nie chciała wejść do auta więc Ania ją zanosiła. [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images41.fotosik.pl/1903/dad8baf2a4573870med.jpg[/img][/url] Tak wygląda skóra na kikucie: [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/77c6c67282bf26c1.html[/url] Tutaj nie widać jak długi jest kikut, bo sunia go chowa. Odgina do tyłu i nie widać.
  22. Ja też nie mam nic przeciwko podbiegającym psom jeśli właściciel potrafi je odwołać. Jeśli nie to chcę, by jak najszybciej przyszedł i zabrał psa. Kiedyś mnie to mniej irytowało, teraz jestem po kilku niemiłych przygodach w tym jednej w trakcie której myślałam, że moje psy nie wyjdą z tego żywe. W dodatku dorobiłam się psa z agresją lękową. Jak powinnam go wyprowadzać? Na rękach? Jesteśmy na etapie, w którym ignoruje mijające go psy (zaczynaliśmy od rzucania się w kierunku każdego i przekierowywania agresji poprzez próby chwytania zębami mojej nogi lub innego mojego psa). Stąd też chodzi w kagańcu. Ostatnio taki właśnie młody york koniecznie chciał się zapoznać z moimi psami. Tym właśnie bojącym się i innym, który wychodził z ciężkiej choroby. Właścicielka nie zamierzała odwołać psa, bo niech się pobawią. Gdy poprosiłam o zabranie zaczęła anemicznie wołać psa, który ją olał. Ponieważ ja trzymałam moje blisko i nie reagowały, york wymyślił zabawę w podgryzanie jedynej tylnej łapy mojego trójłapka. Właścicielka znalazła smycz dopiero jak powiedziałam, że zaraz dzwonię na straż miejską i czy zna wysokość mandatu. Oburzona stwierdziła, że jej pies jest mały i może biegać, po czym wzięła go na ręce i zwiała... Inny mały pies na naszej ulicy stracił życie, bo właściciele stwierdzili, że musi się zapoznać z każdym psem. Nawet z moim wilczakiem na wózku, który uwielbia inne pieski, ale jest niedelikatna, a wózek dość ciężki. Prawie po nim kilka razy przejechała zanim łaskawie go zabrali. Kolejny raz oberwał od owczarka kagańcem i wiem, że był leczony. W końcu został zagryziony jak biegając luzem przebiegł pod czyjąś bramą żeby się przywitać z mieszańcem bernardyna. Ten jednak nie toleruje innych psów i nie zdążyli nawet krzyknąć. Ja również spuszczam moje stwory, ale w miejscach gdzie nikogo nie ma i odwołuje je jak idą inne psy.
  23. [quote name='sylwija']kurcze, i 3 lata z takim poruszaniem się, ciekawe, jak jej kręgosłup to zniósł.. jakie imię ma?[/QUOTE] W schronisku? Łapka... Dzisiaj Ania zadzwoni dopytać kiedy możemy ją zabierać. SOS Husky szuka dla niej tymczasu (za co jestem baaardzo wdzięczna).
  24. Nie mamy pojęcia. Musimy dopytać. Zęby ładne, ale podobno jest w tym miejscu prawie 3 lata (choć Pan, który nam to mówił mógł się pomylić). Ciężko stwierdzić.
  25. Mi ona przypomina strasznie moją Akirę. Gdyby nie te oczy (moja ma brązowe) to można by się pomylić. Ania dzwoniła dzisiaj podpytać o dziewczynkę. Potwierdzili, że jest bardzo przyjazna do ludzi i innych psów. Jak ją wypuszczają (a teraz ogromny) to najpierw musi się porządnie wybiegać, ale po chwili się uspokaja. Ma szczepienia i podobno jest po sterylce (musimy to potwierdzić). Mamy też zgodę hoteliku jeśli się dziewczyna dogada z naszym drugim tymczasem.
×
×
  • Create New...