Jump to content
Dogomania

Macia

Members
  • Posts

    4052
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Macia

  1. [quote name='ulvhedinn']Kraksa skończyła osiem lat.... :diabloti:[/QUOTE] No właśnie to mnie trochę przeraża :lol:. Moja nigdy nie miała tak "genialnych" pomysłów jak Kraksa, ale czas choć trochę wydorośleć. Żebym się nie martwiła, że wkurzona kaleka wyjdzie na ogród przez okno.
  2. To: [url]http://www.zwierzakowo.pl/opis-produktu/royal-canin-convelescence-support-proszek.2337.html[/url] jest u nas podstawą po takich różnych przygodach. Przynajmniej nie ma nerwów, że pies nie je. Ale trzeba przyznać, że ma oryginalne potrzeby żywieniowe. Pies, który chce jeść same kiełbasy...
  3. Suzanka szaleje :lol:. Nie boli więc może pokazać prawdziwy charakter. Mam jeszcze pytanie czy u niej będzie później konieczna jakaś specjalna dieta czy po prostu karma dobrej jakości? Pytam, bo wszelkie karmy weterynaryjne są koszmarnie drogie (sama daję teraz Gastro Intestinal Low Fat i jestem załamana ceną). Jakby co to postaram się coś wpłacić.
  4. [quote name='mestudio']Lekkostrawne parówki?? To są takie?? TZmestudio[/QUOTE] To te bez mięsa ;). A tak serio to nie dostała zaleceń co do diety? Ryż z mięsem jej nie wchodzi?
  5. W takim razie świetnie! Czyli jednak w dużej mierze nie chodziło tylko o braki socjalizacyjne, ale właśnie ból i dyskomfort. A jak tam jej ogólnie zachowaniu w stosunku do ludzi? W sensie czy szuka kontaktu czy pozwala się bez problemu dotykać?
  6. [quote name='Koreksonowa']Było nie dawać na imię Korek:P Wiem coś o tym. Mój też Korek i wydaje mu się że jak coś trzyma w pysku to się to staje niewidzialne. I potem stoi z kapciem pod drzwiami i jest ZASKOCZONY że go nie chcemy wypuścić.[/QUOTE] Skąd ja to znam ;). U mnie moja ukochana kaleka kradnie rzeczy tak bezczelnie, że na oczach całej rodziny potrafi zabrać poduszkę z kanapy. Potem się na niej położy i ona nie o co nam chodzi: Jaka poduszka? Ona od zawsze leżała na jej posłanku! Ja tylko miałam nadzieję, że ten pies w końcu zmądrzeje. Może i nie jest to najspokojniejsza rasa, ale bez przesady ona w tym roku skończy 7 lat! A ostatnio przegryzła siatkę na ogrodzie i poszła się przejść! Już widzę miny ludzi jak na chodniku ich mijał taki kaleki pies.
  7. Nie mam dzieci i nie planuję w najbliższym czasie, ale mam ukochaną siostrzenicę. Ma 2,5 roku i spędza u nas sporo czasu. Bardzo rzadkie są sytuacje gdy w trakcie jej pobytu zajmują się nią tylko 2 osoby, z reguły jest nas więcej. Wszyscy ją uwielbiają i daliby się za Bubę pokroić. Jednak mimo to też się zdarza, że się potknie, przewróci czy uderzy. Nawet nie wiedziałam, że dla kogoś mogłoby to być określone jako zaniedbanie. To jest małe dziecko, bardzo energiczne i mające przeróżne pomysły. Tego się nie da opanować. Jedynym rozwiązanie byłoby zamknięcie jej w pokoju z materacami na ścianach. Ja też pamiętam moje głupie pomysły i upadki z dzieciństwa. Moja siostra bawiąc się z koleżanką straciła jedynki (mleczne, ale stałe długo nie rosły). Żadna z nas nie ma traumy ;). Agaga21 trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze. Gratuluję zachowanie zimnej krwi. Mi się słabo zrobiło jak o tym przeczytałam i wyobraziłam sobie, że mogło to spotkać też Bubę...
  8. Masakra... Biedna sunia. Z ludźmi coraz gorzej jest patrząc po adopcjach. Najlepiej żeby pies był jak najmłodszy, nauczony czystości, kochał wszystkich, a do tego prał, zmywał i chodził do pracy...
  9. Zawsze jest taka szansa. U mnie naprawdę był dramat. Obcy dorosły pies w domu i była od razu walka. Teraz miałam już u siebie sporo dorosłych w tym labka i boksera i było dobrze. Powiedziałabym, że moje po prostu stwierdziły, że to nudne i przestały reagować. Tylko znowu moje psy nie są wielkie. Największe to wilczak i pseudo-husky.
  10. [quote name='Natalisko']Hahahaha ! Czyz nie sa slodkie ??? Mnie szczeniaki mecza strasznie , ale ze wzgledu na moje psy, tylko szczyle moge tymczasowac . Szkoda , bo dorosle bym wolala[/QUOTE] Strasznie słodkie... Jak po raz kolejny obudziłam się, bo kot się we mnie wpatrywał i mu kapała ślina (i nie tylko) na moją twarz to miałam mordercze myśli. Już wolę nie myśleć ile tego mi wtarł we włosy. U mnie na początku też tylko szczeniaki mogły być na DT, bo dorosłe nie były akceptowane. Z czasem jednak się przyzwyczaiły i teraz mogę cokolwiek nowego wprowadzić i powinno być ok.
  11. Jakie toto słodkie. Na pewno szybko znajdzie dom. Ludzie lubią takie oryginalne umaszczenia.
  12. [quote name='Natalisko']Nie gadaj ! Kociaki sa w porzo ![/QUOTE] Ale tylko na jakiś czas :lol:. Nigdy bym nie pomyślała, że 3 kociaki są w stanie doprowadzić w ciągu kilku dni pokój do takiego stanu, że sprzątać trzeba było 3 h. Pomijając już kota, którego znalazła moja mama i który mieszkał u mnie w pokoju. Uwielbiał spać mi na głowie, a ponieważ miał długo katar to ciągle kichał mi na twarz lub kapał na mnie. Plus ugniatał mi włosy i co rano wyglądałam jakbym polizała kontakt. Koty są fajne, ale nie dla mnie. Na szczęście u nas jest podział. Ja mam tymczas psów, Ania się bawi z kotami :evil_lol:.
  13. Z tym również zgodzę ;). Miałam u siebie całkiem przypadkiem kociaki i to jest dopiero trauma. Takie małe, wspinające się po nogach, gryzące uszy... Masakra. Czesanie da się przeżyć ;). Będzie spory teren i fajnie jakby jakiś większy stwór też był.
  14. Dlatego uwielbiam wielkie, zrównoważone psy, a nie te moje nadpobudliwe potwory. Zresztą moim pierwszym psem był benek ;). Jak się przeprowadzimy na wieś to planujemy sobie jakiegoś molosa sprawić (stawiam na tybetana). Chociaż ałabaje też cudne.
  15. U mnie tak było z butami zimowymi mamy ;). Miałam chwilowy zawał jak to zobaczyłam, ale okazało się, że to są stare buty. Inaczej razem z psem bym szukała nowego domu :lol:.
  16. Tak dzisiaj opisywałam szczeniaki na innym wątku i mi się przypomniało ich dzieło. Mam duży fotel (mieszczę się ja plus dwa piesy obok). Fotel ma niskie nóżki, ale sam jest dosyć wysoki. Jak się okazało wypełnienie ma od połowy wysokości. Dowiedzieliśmy się tego gdy ostatnie tymczasowe szczeniaki wygryzły dziurę w materiale na dole i zamieszkały w fotelu... Bawiły się normalnie w domu, ale wracały spać do fotela (na dole jest drewniany stelaż po którym łaziły, ale dziura była za mała żeby sięgnąć głębiej ręką). Nawet sobie nie wyobrażacie jaki to był wstyd jak przyszli ludzie zobaczyć maluchy, a ja nie mogłam ich wydostać. "Proszę poczekać, bo muszę wyjąć szczeniaki z fotela." :evil_lol:
  17. [quote name='paula_t']Ojjj no Ciotki, każdy psiak w każdym wieku ma swój urok:razz: Mój gamoń ma 6,5 roku, a dalej np. wszystko kradnie i biega jak szalony z machającym ogonem po domu, żeby go gonić, bo to przecież taka świeeeeeetna zabawa, żeby dorosła krowa latała za kilkukilogramowym psem wkoło stołu ;) Hałabajówko, podaj mi proszę dane do ogłoszeń, bo zapomniałam wcześniej poprosić:wallbash:[/QUOTE] Oczywiście każdy pies jest kochany na swój sposób. Po prostu po którymś szczeniaku (a u mnie z reguły było po kilka na raz) człowiek ma dość ;). Szczególnie, że moje osobiste psy są strasznie niedojrzałe i przy szczeniakach wszystkim odbija. Ostatnio przy szczeniaczkach cofnęły się w rozwoju i zaczęły kraść i gryźć co się nawinęło (buty, kable itp.) czego normalnie nie robią. Najgorsza jest moja kaleka, która nigdy chyba nie dorośnie. Uwielbia kraść różne rzeczy i się na nich kłaść, ucieka, jakiś czas temu wyskoczyła z okna. Reszta nie lepsza. Jak się do tego doda 5 szczeniaczków to człowiek nie wie gdzie się schować :evil_lol:.
  18. Szczeniaki są straszne i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej :evil_lol:. Miałam na tymczasie już ok. 50 szczeniaków i mam dość. Nalane wszędzie, najlepiej pod kanapą, bo tam się najtrudniej sprząta. W nocy należy się powydzierać, że świat jest zły i okrutny, bo nikt się nie chce bawić. Można się zabić jak 5 szczeniaków biega pod nogami. Plus kradzież wszystkiego co tylko znajdą. Nie dziękuję, wolę dorosłe ;).
  19. Zdecydowanie starsze psy są lepsze niż szczeniory, ale co z tego jak adopcyjność spada z każdym rokiem. Mamy starsze psiaki w schronisku i tylko dwa razy ktoś takiego staruszka wybrał. O tyle lepiej, że nasze schronisko jest dobre i mają ciągłą opiekę weterynaryjną, ale co z tego to nie jest dom. Mnie osobiście szczeniaki irytują i dzięki nim dom jest troszkę zrujnowany ;). Ostatnie wymyśliły, że zamieszkają w fotelu (w środku) i tak też było.
  20. Zapraszam na bazarek na utrzymanie naszej suni Mimi. Jest to husky bez przedniej łapy. Na bazarku wspaniałe psie ciasteczka, moje psy je uwielbiają. Ciasteczka są zdrowe i bardzo dobre (Ani też smakowały ;)). [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239201-Pyszne-zdrowe-psie-ciasteczka-z-najlepszych-sk%C5%82adnik%C3%B3w-dla-Mimi-bez-%C5%82apy-do-10-02?p=20346481#post20346481[/url]
  21. Zapraszam na bazarek dla Mimi! Wspaniałe psie ciasteczka: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239201-Pyszne-zdrowe-psie-ciasteczka-z-najlepszych-sk%C5%82adnik%C3%B3w-dla-Mimi-bez-%C5%82apy-do-10-02?p=20346481#post20346481[/url]
  22. [quote name='mestudio']Ano biedulek bardzo wystraszony jest. Jutro się o niego wypytam. On jest zaszczepiony i wykastrowany pewnie bo zdjęcia ma z lecznicy. Wczoraj przywieźli do przytuliska 5 psów więc coraz bliżej wywózka do schroniska.[/QUOTE] Ale zdjęć i informacji o psach oczywiście nie ma? Uwielbiam takie miejsca... Z reguły nawet ludzie mieszkający w tym samym mieście nie mają pojęcia, że coś takiego istnieje. Jeździmy do kilku takich miejsc w naszym rejonie i tylko w jednym wpadli na to żeby dawać zdjęcia na stronę. Mestudio widziałam, że gdzieś mówiłaś o zniżkach na sterylkę u Was. Nie wiem czy czytałaś, ale tutaj jest więcej informacji: [url]http://mazowieckie.e-bip.pl/EDZIENNIK/WDU_W/2012/3862/oryginal/akt.pdf[/url] Gmina zapewnia dofinansowanie właścicielom psów i kotów w wysokości 80% kosztów kastracji i sterylizacji. 1) Określa się następujące zasady dofinansowania zabiegów kastracji i sterylizacji: a) dofinansowanie przysługuje tylko mieszkańcom Gminy Kozienice, do zwierząt stanowiących ich własność; b) Kozienicka Gospodarka Komunalna Sp. z o.o. realizująca na podstawie porozumienia z Gminą Kozienice zadanie „Opieka nad bezdomnymi zwierzętami” wyłoni zgodnie z ustawą prawo zamówień publicznych, lecznicę weterynaryjną z którą zawarta zostanie umowa na dokonywanie zabiegów kastracji lub sterylizacji finansowanych z budżetu Gminy Kozienice; c) właściciel chcący poddać zabiegowi posiadane zwierzę zgłasza je do lekarza weterynarii, z którym Kozienicka Gospodarka Komunalna Sp. z o.o. ma zawartą umowę na świadczenie usług weterynaryjnych, w celu przeprowadzenia zabiegu oraz wypełnia oświadczenie (zał. nr 2 do uchwały), zawierające klauzulę o jawności danych osobowych. Lekarz weterynarii po wykonaniu zabiegu przekazuje oświadczenie do Kozienickiej Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. d) właściciel zwierzęcia opłaca lekarzowi weterynarii 20% kosztów zabiegu po jego wykonaniu; e) na warunkach określonych w umowie, KGK Sp. z o.o. płaci 80% kosztów zabiegu lekarzowi weterynarii na podstawie wystawionego rachunku, do którego dołącza oświadczenie, o którym mowa w § 6 ust. 1 pkt c; f) zabiegi sterylizacji i kastracji dofinansowane są tylko właścicielom, którzy dopełnili obowiązku zaszczepienia zwierzęcia przeciwko wściekliźnie; g) dofinansowanie przysługuje właścicielom psów i kotów w ilości 1 szt. rocznie. Ogólnie całkiem niezły program mają. Chociaż pewnie gorzej z realizacją, jak wszędzie.
  23. Zapisuję się u chłopaka. On się dogaduje bez problemu z innymi, dorosłymi psami? Wiem, że to dopiero szczenior, ale różnie bywa.
  24. Świetnie, że Suzanka coraz lepiej. Mocno ją musiało to męczyć i pewnie od dłuższego czasu. Mam nadzieję, że teraz socjalizacja pójdzie jeszcze lepiej.
  25. [quote name='obiezyswiat75']Doszła juz może wpłata ode mnie? Mam nadzieję, że udało się go zmniejszyć choć troszkę...[/QUOTE] Tak, wpłata w wysokości 100 zł doszła. Dziękujemy bardzo! :loveu:
×
×
  • Create New...