-
Posts
4052 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Macia
-
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Hope2']Zośka jest mała-waży do 10 kg (odchudzam jędzę, bo się utuczyła jak prosiaczek :( ) Odsikuję ją tylko ja-młody już kilka razy próbował-no i boi się,żeby jej nic nie zrobić...no i żmija jadowita gryzie, spina się-nie wiem? uznała mnie za jej własnego,osobistego, nadwornego odsikiwacza??? Z tym,że Zośka sama nie zrobi sioo-koopsko robi, mam wrażenie,że kontroluje-bo drze jape albo zaraz przed zrobieniem, albo zaraz po-z tym różnie bywa...ale siemię lniane to podstawa :) Nitro-a parafinkę dajesz z której części psa? ja Zośce robiłam lewatywki-czyli podawałam od str ogona ;)[/QUOTE] Moja na szczęście na odsikiwanie nie reaguje, jedynie wieczorami jak jest już śpiąca nie ma ochoty wychodzić na dwór. Moja z kupą się nie krępuje, jak przychodzą goście lub ogólnie się na coś cieszy to wtedy mamy od razy co sprzątać. Ale faktycznie idzie to zauważyć, bo jej się ogon unosi. No i mimo, że z założenia tego nie kontroluje to zawsze narobi drugiej suce na posłanko (nie lubią się). Pytanie o sposób podawanie parafiny genialne. -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Hope2'] A co do obaw o pęcherz-też się bałam strasznie, TZ do tej pory boi się odsikiwać (że jak ściśnie za mocno, to jej flaki wyjdą drugą stroną...). Ulv mi wyjaśniła,że wcale nie tak łatwo uszkodzić pęcherz :)[/QUOTE] U mnie było podobnie. Z czasem każdy się przyzwyczaił. Robimy to 7 lat i jeszcze nikomu (nawet mojemu tacie) nie przydarzyło się żeby przypadkiem skrzywdzić psa. Chociaż moja suka waży 25 kg więc jest co dźwigać i jak musiałam wysikać kota to miałam pewne obawy czy nie robię tego za mocno ;). Kiedy ostatni raz robiła kupę? Parafina, siemie lniane ładnie działają przy takich problemach. -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
U nas z wysikiwaniem też potrzebny był czasu żeby się wszystko unormowało i żeby sunia zaczęła "trzymać". W tej chwili jeśli nie ma akurat zapalenia pęcherza to przez kilka godzin spokojnie nie popuści. My wysikujemy mniej więcej 3 razy dziennie. U kotki (Włóczki) jest tak samo. Na początku popuszczała, teraz ładnie trzyma. Co do kupy to pamiętam, że u mojej na początku też były problemy, była ona luźniejsza. W tej chwili robi normalne. My nie "wyciskamy" kupy, chyba ulv to robi. Moja najczęściej jak się podekscytuje na nasz widok to robi. Włóczka robi raz dziennie, też na widok człowieka. -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
To widzę, że Tosia ma podobnie jak moja Frajerka. Urodziła się ze ze zrośniętymi palcami w jednej nodze. Potem był wypadek, doszła do siebie i się zaczęło. Rozwaliła sobie ząb, musiała mieć amputowany palec. Potem dostała zakażenia i konieczna była amputacja łapy. Żyła sobie aż pękł jej kikut (musiała gdzieś walnąć i zrobił się krwiak). Konieczne było szycie, ale dostała zapalenia mięśni i był problem z podawaniem sterydu z powodu rany. A to tylko niewielka część. Ale i tak jest kochana mimo, że dwa razy już jako kaleka rozwaliła siatkę i próbowała zwiać. No i nie lubiła wózka na początku, szelki od niego rozgryzła kilka razy. Ale może dlatego tyle lat sobie radzi jako kaleka? :lol: -
[quote name='Ada-jeje']Jesli nie ma sie wiedzy i pozwoli sie spuscic na drzewo, to zapewne tak, ja sobie na to nie pozwalam i od razuje informuje o ich obowiazkach, bo tak naprawde to org. moga podejmowac interwenecje ale nie musza, zas organy ustawodawcze musza, to ich obowiazek, nalezy tylko umiec wyegzekwowac te obowiazki. Skargi na Policje do jednostek nadrzednych bardzo wskazane, jesli my nie wyegzekwujemy od nich obowiazkow to kto to zrobi? Co innego wspolpraca z Policja, PIW,WIW a co innego wyrecznie ich z obowiazkow.[/QUOTE] Zgadzam się. W moim poście chodziło mi o podejście "zwykłych ludzi" do tematu, którzy myślą, że toz jest ważniejszy.
-
[quote name='Ada-jeje'][B]Statut organizacji nie jest aktem prawnym, [/B]mozemy tylko prowadzic interwencje zgodnie z zapisem w ustawie. Prawda jest jednak to co napisalas, kazda org. ma rowne prawa i zaden TOZ nie jest jednostka nadrzedna.[/QUOTE] Faktycznie pojechałam takim bliżej nieokreślonym skrótem myślowym, że wyszedł dziwny twór. Na wytłumaczenie (;)) chciałam na szybko określić o co mi chodzi nie ciągnąć offa (co mi nie wyszło). Po prostu za często się spotykam z podejściem, że toz jest praktycznie równy policji, a reszta organizacji co najwyżej może ich poprosić o pomoc (a serio to się zdarza).
-
[quote name='aliga']Tylko jak zwykle brak kasy,zaplecz,a to podstawa w interwencji.[/QUOTE] Wszystko zależy gdzie, ale wiem o co chodzi. Też znam organizacje, które nie mają miejsca nawet dla jednego psa (nie kolejnego, w ogóle). Niestety nie da się też ukryć, że zdobywanie funduszy jest trudne, a większa ilość zwierząt generuje spore koszty. Z tego co widziałam na wątku (jeśli dobrze pamiętam) Ola deklarowała, że są w stanie się zaopiekować pozostałymi psami tylko nie mają możliwości by je zabrać i tu jest problem.
-
[quote name='Doda_'] Dużo sika bo dużo pije, a dużo pije bo ma za dużo cukru ...[/QUOTE] Dokładnie. Skoro nie masz glukometru to chociaż to podpowiada, że źle się dzieje. Wiesz, że suka miała wynik 190, ale masz żadnego punktu odniesienia ile było wcześniej, ile była po jedzeniu itp. To jest naprawdę groźne. U mojej też długo próbowaliśmy wyrównać wyniki, ale do tego była utrzymywana dieta i weterynarz nie zmieniał aż tak dawek. Na początek najlepiej sprawdzać kilka razy dziennie jaki jest poziom cukru żeby wyłapać w których momentach spada i na ile mocno. To jest groźna sprawa i błąd może być dla suni bardzo niebezpieczny.
-
[quote name='Moli@']Przeczytaj uważnie co zacytowałaś, do czego odniosłaś Swoją wypowiedź ;)......powtórzę nie wiedziałam że TOZy i FUNDACJE mają te same uprawnienia[/QUOTE] TOZ to stowarzyszenie, a fundacja to logiczne, że jest fundacją. Jeśli są to "organizacje społeczne, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt" to przy odbieraniu mają te same możliwości.
-
[quote name='Moli@']Myślenie stereotypowe ;) brak wiedzy w temacie[/QUOTE] Dlaczego. Pokaż mi gdzie w ustawie jest zapis, że TOZ ma większe uprawnienia niż inna organizacja. To, że na danym terenie mają lepsze kontakty z władzami i służbami nie sprawia, że są jednostką z większymi prawami niż reszta. I fragmetn ustawy pomocny właśnie w takiej sytuacji jak na wątku: 3. W przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. Nigdzie w ustawie nie ma słowa o tozie, bo to po prostu jedna z organizacji.
-
[quote name='Moli@']Kwestia przyzwyczajenia, zaufania do TOZ Białystok......i kwestia finansów ile wpłynie na konto tyle dostają psy.....działają od lat i znają temat od podszewki [B]i co ważne mają większe uprawnienia, mogą przeprowadzać interwncje [/B][/QUOTE] Jakim cudem? TOZ i każda inne organizacja, która może przeprowadzać interwencje (ma to zapisane w statucie) mają identyczne uprawnienia.
-
Dlatego też nie ma co oceniać. Wiadomo, że organizacje są różne, ale to dotyczy zarówno tozu jak i innych. Na naszym terenie to toz często odsyła ludzi do nas, ale nie będę twierdzić że reszta oddziałów jest zła. Przyjęło się traktować toz jako jednostkę nadrzędną nad innymi organizacjami, a to błąd. Jestem pewna, że dziewczyny robią co mogą. Mają jednak pod opieką również inne psy i jak ktoś ma ważne pytania to najlepiej się do nich zgłaszać bezpośrednio.
-
[quote name='Moli@']Wszystko pięknie ale skoro wójt i kasa to pachnie schroniskiem a tu gdzieś było napomknięte (jak dobrze pamiętam) że Radysy.......czyli pozamiatane [B] Bo gdyby był TOZ to pieniądze by się szybciej znalazły, jest większe zaufanie do TOZ niż do FUNDACJ[/B]I[/QUOTE] Serio? A czym jest toz jak nie kolejną organizacją?
-
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Mi wózek robił znajomy. W tej kwestii ulv jest bardziej doświadczona, bo wiem że ona kupowała. Jeśli weterynarz pozwolił to spokojnie można ją podnosić. Moja zaczęła być wyprowadzana na polarowym kocyku odpowiednio obciętym, ale można też kupić uprząż. Mi się na tej stronie kilka rzeczy podoba: [url]http://www.firma-admiral.pl/index.php[/url] Moja na kocyku wyglądała tak: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/920/e600fd6027384cbfmed.jpg[/IMG][/URL] Wiadomo, że na początku jest stres przy ruszaniu takiego psa. Jednak najważniejsze żeby nie przewracać jej przez grzbiet, a tak skoro weterynarz nie ma przeciwwskazań to spokojnie. Moja po operacji miała zalecony reżim i nie mogła wstawać więc też spaliśmy z nią na podłodze. Rozumiem co czujesz i na początku na pewno nie będzie łatwo. Nie można się jednak poddawać. U nas najważniejsze były słowa weterynarza który ją operował, że cokolwiek by się stało pies jako kaleka również może żyć. Minęło 7 lat i doskonale się z nim zgadzam. Sunia jest wysikiwana z tego co czytam. Wychodzi Wam to jakoś? Sika też sama bezwiednie? -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Zapisuję się u suni. Moja wpadła pod samochód 7 lat temu i od tego czasu jest kaleką. Teraz jest więcej opcji rehabilitacji więc trzymam kciuki! -
[quote name='megii50']okoł 16 miała 190 nie powiedzial kiedy podał insuline,Sunia je po spacerach sama jej gotuję ryz ,makaron oczywiście ma do tego dodawane mięso drobiowe ,bardzo lubi scinki które jej kupuję sucha karma to tylko dodatek do mokrego jedzenia [B]je ile chce nie ograniczam jej jedzenia[/B].[/QUOTE] Zrozum, że tym samym robisz jej krzywdę. Bez diety, pilnowania posiłków a dodatkowo z ciągłymi skokami dawek insuliny ona nie pożyje długo. Picie, sikanie to wszystko są złe objawy. Poczytaj, dowiedz się bo niedługo będzie za późno.
-
[quote name='megii50']W czwartek podobno 190 cukru tak powiedzal wet, musze wierzyc mu na slowo wynikow do reki nie dal[/QUOTE] A o jakiej porze to było? Ile po podaniu insuliny?
-
[quote name='megii50']Sama cukru nie badam bo nie umiem ,sunia ma cukrzyce zdiagnozowana dopiero drugi miesiąc wiec bładze w ciemnosci .JE 3-4 razy dziennie ,zreszta ma zawsze suchą karme w misce[/QUOTE] Megii poczytaj proszę trochę o cukrzycy u psów lub pojedź do dobrego weterynarza żeby to wytłumaczył. Taki pies musi mieć ścisłe pory podawania posiłków. W zależności od tego ile razy dziennie dostaje insulinę. Nie może mieć cały czas dostępu do karmy. Podawanie insuliny nic nie da jeśli dieta nie będzie przestrzegana. Co ona je?
-
[quote name='gryf80']30 ml insuliny ?cos sporo....[/QUOTE] No sporo i to bardzo. Moja najwięcej dostawała 10, ale my dajemy Lente WOS. Jednak przy takich wahaniach raz dziennie to mało. I to skakanie po dawkach straszne, od 30 ml 2 razy dziennie do 10 ml raz dziennie. Nic dziwnego, że suka nie czuje się dobrze. Megii jakie sunia miała ostatnie wyniki?
-
[quote name='megii50']Witam! Megi jest po bilansie ,ale nie czuje sie lepiej wet.zalecil 10ml insuliny Gensulin M30 raz dziennie rano ,ale po polodniu bardzo sapie pije ogromnie ilości wody i oczywiście w nocy załatwia sie w domu .Nie jestem ekspertem ale jeden wet.zalecił insuline dwa razy dziennie po 30ml a ten tylko raz i to tak mało.Już sam nie wiem co robić ,kogo sluchać ???Nastepny bilans sunia ma w srodę czy to coś da ? ktory wet. ma racje ?? czy tylo wydzierają kase to kosztuje ,a u suni nie ma poprawy co robić!!!!!???:placz:[/QUOTE] Ale cały czas dostaje tą samą insulinę? Pije ogromne ilości wody, bo ma za wysokie wyniki. My od początku podajemy dwa razy dziennie, na jeden dawce insuliny mój pies by nie dał rady. Tym bardziej, że sama piszesz, że nie udało się unormować wyników. Nie masz innego weterynarza? Takiego, który wie co robi? Jak często jej badasz krew? Dopiero w środę kolejny raz? Ile razy dzienne je? [quote name='annazkrakowa']Myślę, że najlepiej poczekać do środy - wtedy okaże się, czy diagnoza i decyzja weta była dobra. To już tylko 3 dni, dacie radę. Jestem z wami i trzymam kciuki![/QUOTE] Jak już musisz spamować po wątkach żeby pokazać reklamę w podpisie to się chociaż trzymaj z dala od wątków weterynaryjnych! Żałosne. Reklama najważniejsza, najwyżej psu się coś stanie, ale co ciebie to obchodzi.
-
Pod naszą opiekę trafił młody samiec Akity. Ma mniej więcej 2 lata. Został zabrany szybko z kojców gminnych, bo był chętny ale żeby go wziąć do stróżowania. Pies się całkowicie do tego nie nadaje i trzeba też ogarnąć jego zdrowie. Jest chudy, waży 35 kg a to kawał psa. Przyszedł z mocną biegunką, ale już jest lepiej. Ma rany na grzbiecie, w większości zagojone, jedynie na karku jeszcze sączyła. Jest leczony i wygląda o wiele lepiej. Przypuszczamy, że był psem kojcowym. Nie umie chodzić na smyczy, jak się przestraszy sam wbiega i się chowa w kojcu. Jest bardzo łagodny, raczej typ strachulca. Pozwala wszystko przy sobie zrobić. Na widok innych psów się położył, ale na razie nie ma kontaktu. Musi najpierw zostać wyleczony. Inne psy się go boją. Chłopak zostanie odkarmiony, wyleczony. Potem oczywiście kastracja. Czipa brak, tatuażu też, ale w pachwinach będziemy jeszcze raz sprawdzać. Jest strasznie brudny i niewiele widać. Kontakt: 668045313, 603716582 Pies nie ma swojego wątku na razie. Będzie opisywany na naszym zbiorczym: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240799-Zbiorczy-w%C4%85tek-zwierz%C4%85t-pod-nasz%C4%85-opiek%C4%85-Sytuacja-bardzo-ci%C4%99%C5%BCka!?p=22092201#post22092201[/url] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/916/3fd0bcb557ea4418med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/918/aff0607f46f67091med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/918/4da1b8eaaec42980med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/916/e8d08cb6cb8b1923med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/918/f80cc9a4a7592eb2med.jpg[/IMG][/URL]
-
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
Mamy pod opieką nowego psa. W dniu gdy brałyśmy Milkę zauważyłyśmy jeszcze jednego psa, który musiał być szybko przez nas zabrany. Gmina nam go "zarezerwowała", a raczej nie miała wyboru ponieważ wystarczająco już im pomagamy. Czekał na nas mimo, że był już na niego chętny. Ania pojechała najszybciej jak się dało po chłopaka i od razu zabrała go do weterynarza. Chodzi o młodego samca Akity. Bałyśmy się pozwolić gminie go wydać, bo nie sprawdzają domów w żaden sposób, a chłopak było widać, że nie jest w najlepszej kondycji, ale jest bardzo przyjazny. Musiał być zapewne psem kojcowym. Nie wie do czego służy smycz, chodzi czołgając się. Jak Ania go odbierała i pies był wypuszczony to gdy tylko się przestraszył wracał do kojca. U weterynarza okazało się, że Pan Akita (robocze imię, wahamy się jakie mu nadać) to młody pies, ma maksymalnie 2 lata. Jest mocno wychudzony, waży jedynie 35 kg, a to spory zwierzak. Okazało się, że pies ma kilka ran na grzbiecie i głowie. Większość już zagojona, ale jedna na karku jeszcze się sączyła. Będziemy kontrolować to i sprawdzać z czego to mogło wynikać. Praktycznie po jednym dniu u nas skóra już jest sucha i zaczyna się goić. Kontynuujemy więc dotychczasowe leczenie. Pies przyszedł do nas z gigantyczną biegunką. Na drugi dzień już było lepiej. Oczywiście podstawa to porządne odrobaczenie. Co do charakteru to Pan Akita jest cudowny. Jest przyjazny, nie ma w nim cienia agresji. Pozwala wszystko przy sobie robić bez burknięcia. Na widok innych psów się położył. Na razie nie ma bezpośredniego kontaktu ponieważ musimy mieć pewność, że jest zdrowy no i psy na jego widok uciekają :diabloti:. Budzi chłopak respekt. Pan Akita jeszcze na miejscu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/918/49404be953966369med.jpg[/IMG][/URL] Pan Akita już zabrany: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/916/1b0c7485ca9109f4med.jpg[/IMG][/URL] Tak wygląda skóra (to nie jest wyłysienia, został przystrzyżony żeby można było ocenić co to i żeby nic nie drażniło): [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/918/f5a13ff8e6546fd1med.jpg[/IMG][/URL] No i sam Pan Akita już u nas. Widać jaki jest chudy no i brudny: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/916/3fd0bcb557ea4418med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/916/e8d08cb6cb8b1923med.jpg[/IMG][/URL] -
[video=youtube;CmeNatOd-Oc]https://www.youtube.com/watch?v=CmeNatOd-Oc&feature=youtu.be[/video] Filmik suni.
-
[quote name='Ajula']dziękuję, duchowo też dużo znaczy :) [B] mam jeszcze filmik pokazujący jak sunia chodzi, ale nie wiem, jak go wstawić[/B][/QUOTE] Jak podeślesz na maila to wrzucę: [email]marcelina.drozda@op.pl[/email]
-
Stado psów w potrzebie. Do adopcji został jeden, reszta w nowych domach.
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gusiaczek']Rzeczywiście - sunia mniejsza od zabawki :) [URL]http://images62.fotosik.pl/895/6d7d197f21dd41ddmed.jpg[/URL][/QUOTE] Dokładnie. Nie widać niestety na zdjęciach jaka jest maleńka. Trochę na zdjęciu z dzieckiem widać jej wielkość: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/908/27617f4d8582e0a3med.jpg[/IMG][/URL] Rita jak się w święta dorwała do osób gotowych ją nosić i ogólnie zajmujących się nią to już nie potrafiła odejść ;). Zapomniałam napisać, że przy okazji szczepienia Psoty pojechała z nami też Rita. Chciałyśmy żeby weterynarze dokładnie obejrzeli oko ponieważ raz jest dobrze, a kolejnym razem jest strasznie zaropiałe. Okazało się, że faktycznie w wyniku urazu nie wydzielają jej się łzy. Drugie oko jest jak w porządku, ale w tym niestety brak odpowiedniej reakcji. Sunia będzie mieć teraz zakraplane sztuczne łzy. Zobaczymy na ile to pomoże.