Jump to content
Dogomania

Macia

Members
  • Posts

    4052
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Macia

  1. Zaczęły się pierwsze problemy z rodziną (później niż myślałyśmy). Możliwe, że w ten weekend będziemy mieć ostatnią szansę na zabranie psów. Rodzina chce żeby im oddać jedną sukę. Zapewne po odmowie już więcej nam nie wydadzą. Zobaczmy co będzie. W razie czego chcemy zabrać trzy najmłodsze. Reszta dobrze sobie radzi. Zresztą zostałyby wtedy trzy psy więc już nie jest źle. Zobaczmy co będzie. Znamy już ceny wszystkich zabiegów. Dwie sterylki aborcyjne, badanie krwi, szczepienia suk (wirusówki plus wścieklizna) kosztowały nas razem 530 zł. Jesteśmy więc na minusie tylko 230 zł. Jak na nas to bardzo ładnie.
  2. [quote name='Mattilu']Z opisu wynika, ze czesc stada faktycznie nieadopcyjna, ale Rudi moze jednak znalezc dom. Wykupic mu ogloszenia u Ziutki?[/QUOTE] Dzięki za propozycję. Rudi jest w tej chwili ogłoszony. Paula_t zrobiła mu pakiet, ale niestety cisza. [quote name='Gusiaczek']Jestem, jestem cały czas i śledzę Wasze losy Pozdrawiam :)[/QUOTE] Witamy. U nas jednak co chwilę coś się dzieje więc trudno regularnie pisać, ale będziemy się starać.
  3. Przypadkiem trafiłam na wątek. W Lesznie nie masz wielkiego wyboru organizacji, bo jesteśmy tylko my :lol:. Możesz podać adres, podjedziemy zobaczyć co się dzieje w wolnej chwili.
  4. [quote name='paula_t']A może spróbować go ogłosić od innej strony, tzn. uderzyć w grupę ludzi, którzy chcą przygarnąć starszego psiaka?[/QUOTE] Czyli w jaki sposób? Odkąd wyjechał nasz główny piłeczkomaniak (Kurt) Rudzielec zajął jego miejsce. Pięknie aportuje i jest zawsze pierwszy przy piłce. Biega sobie później dumnie i pokazuje, że to on ma zabawkę. Odciągnie go od tego tylko smakołyk - Rudi to również straszny łasuch. Jak dostanie ucho wędzone to potem siedzi i memla sobie tymi krzywymi zębami aż zje całe. Jest naprawdę cudowny, a w tej chwili razem z Rafą i Majką jest psem, który przybywa najdłużej pod naszą opieką. Inne psy przychodzą i trafiają do nowych domów, a Rudzielec czeka. Jednak zdecydowanie nie może narzekać :lol:. Tak dobrze to pewnie jeszcze nigdy w życiu nie miał.
  5. Tyle się u nas ostatnio dzieje, że już chyba nie jestem w stanie opisać wszystkiego i nadrobić. Aktualnie mamy pod opieką 14 psów i 9 kotów. W ciągu ostatnich dwóch tygodni kilka psów znalazło domy (postaram się je później wymienić). Zajmujemy się teraz psami ze stadka, które mają swój wątek i ciężko znaleźć czas na opisywanie wszystkiego. Musimy kombinować skąd zdobyć pieniądze. Miesięcznie utrzymanie w hotelach, weterynarze (fakturę mamy zbiorczą na koniec miesiąca) to wydatek mniej więcej od trzech tysięcy w górę. Działamy w dwójkę więc musimy się nieźle sprężać żeby to wszystko ogarnąć. W niedzielę całe nasze "stadko" zostało odrobaczone - poszło ok. 25 tabletek. Szczęśliwie cała 14 jest już zaszczepiona. Sprężyłyśmy się też z zabiegami i w ciągu ostatnich trzech tygodni wysterylizowałyśmy 5 suk i 2 samce zostały wykastrowane. Mamy więc tylko 2 niewykastrowane samce i jedną sukę. Czyli 11 psów jest już po zabiegach. Z 9 kotów tylko Persio ze względów zdrowotnych nie został wycięty. Pozostałe 4 kotki i 4 kocury są po zabiegach. Byłyśmy też u psów z "dzikiego" stadka i one również zostały odrobaczone i odpchlone. Psów jest 6, ale na szczęście są małe. Niestety mimo ogólnego wzrostu zainteresowania adopcjami część psów od początku nie miała nawet jednej chętnej rodziny. Do domów idą psy "nowe", a te które są pod naszą opieką od kilku miesięcy czekają. Niestety jest to też spowodowane tym, że akurat one są mało "adopcyjne". Wśród nich jest: - Rafa - sunia ma ok. 6 lat. Przez przynajmniej 2 lata żyła i przewodziła dzikiemu stadu psów na polach. Ogólnie jest miła i przyjazna, ale ponieważ jest większa no i wiek już nie ten to dotychczas nie miała nawet jednego telefonu. Dodatkowym problemem jest to, że potrafi wyjść przez każdy płot. Co prawda po chwili wraca, ale i tak musimy uważać przy jej wydawaniu. - Majka - jest to córka Rafy. Urodziła się i przez 2 lata żyła dziko nie widząc nawet zbyt często człowieka. Sunia robi postępy, podchodzi już spokojnie do ręki i daje się dotknąć. Jednak jej droga do "normalności" będzie długa. - Rudi - przyjechał do nas z Kozienic. Groziło mu schronisko w Radysach. Jechałyśmy po niego do Warszawy. Chłopak ma ok. 9 lat i z tego powodu jest cisza w sprawie jego adopcji. Wielka szkoda ponieważ z czasem Rudi pokazał, że jest wspaniałym psem. Uwielbia dzieci, ładnie chodzi na smyczy i pięknie aportuje i bawi się piłeczkami. - Diego - starszy i częściowo niewidomy owczarek. Trafił do nas bardzo wychudzony i w kiepskim stanie. Zębów praktycznie nie ma - są równo starte. Najpewniej był psem łańcuchowym. W tej chwili Diego bardzo odżył. Jest to pies, który ma zawsze jakieś zajęcie i nie ma nawet czasu na dłuższe głaskanie :lol:. - Axe - mniej więcej 8-letni pies zabrany z makabrycznych warunków. Nie wychodził przez lata z klatki (bo kojce ciężko to nazwać). Jest bardzo miły i przyjazny. Jednak jego wiek i wielkość (chudy ważył 35 kg) sprawiają, że telefon milczy. - Ares - z założenia jest to pies, który powinien być adopcyjny. Jest to młody i ładny owczarek. Jednak trafił do nas po uderzeniu w kręgosłup. Najpewniej ktoś go po prostu uderzał kijem po plecach. Przez to ma stawia czasami dość niepewnie łapy. Miał robione RTG i nie ma tam nic co wymagałoby leczenia. Możliwe, że już do końca jego chód będzie czasami niepewny. Z tego powodu musi trafić do rodziny, która się nim odpowiednio zajmie i gdyby coś się zaczęło dziać - zauważy to. Jeśli chodzi o koty: - Ozzy - trafił do nas z bratem, który dość szybko odszedł z powodu FIPa. To sprawia, że Ozzy również może być chory. Zresztą od początku był dość mały i chorowity. Ozzy jest odizolowany od innych kotów dla bezpieczeństwa. Niestety niewiele osób jest gotowych przyjąć kota, który może w niedługim czasie poważnie zachorować. - Aleks jest u nas od kilku miesięcy. Również od początku był mały i problematyczny. Przy okazji kastracji miał zrobione badania i zgodnie z naszymi podejrzeniami ma niewydolność nerek. Jest na specjalistycznej karmie, co trzy dni Ania podaje mu również kroplówkę. Niedługo sprawdzimy jego wyniki ponownie, ale rokowania są mało optymistyczne. - Rysia - z założenia jest to kotka adopcyjna. Jest jednak alergiczką - zjedzenia nieodpowiedniej karmy powoduje, że kotka wylizuje sobie całe boki. Z tego co udało się zauważyć szkodzą jest wszelkie puszki. - Persio - nasz pers, który kilka miesięcy żył dziko na działkach. Po badaniu okazało się, że Persio ma białaczkę. Wyniki były bardzo złe, ale chłopak zareagował na leczenie i jest coraz lepiej. Trzeba jednak brać pod uwagę fakt, że jest śmiertelnie chory i nic tego nie zmieni. - Busia - starsza kotka zabrana ze strasznych warunków. Busia ma za sobą spore przejścia. Aktualnie czuje się już dobrze. Przy okazji sterylizacji miała usuwane zepsute zęby. Z tego co pamiętam zostały jej chyba tylko kły plus jeden jeszcze ząb.
  6. [quote name='Adzia123']Jaki jest związek piszczałki w zabawce z psuciem się zębów?[/QUOTE] Taki, że ten użytkownik spamuje po różnych wątkach żeby "wypromować" podpis. Namnożyło się teraz wszelkich osób starających się w ten sposób coś zareklamować.
  7. Witamy :grins:. U Psoty wszystko dobrze. Czuje się nieźle po zabiegu. Szybko dojdzie do siebie. Sunia o której wczoraj pisałam jest już w hotelu. Szczeniaki zostały uśpione. Sunia jest podobno malutka i bardzo fajna. Jest pod opieką znajomych wolontariuszek. Zostało nam sporo Galastopu po innej suni więc to przynajmniej mamy zabezpieczone.
  8. [quote name='mestudio']45 kg nasze potwory[/QUOTE] Ok. Podaj proszę adres na pw. Wyślemy 20 tabletek. Działają na "standardowe" pasożyty czyli tasiemce i glisty plus włosogłówka.
  9. [quote name='mestudio']Tzn, mam dodać kilogramy kotów i naszych dwóch psów???[/QUOTE] Tylko psów. Niestety dla kotów nie mamy.
  10. [quote name='mestudio'] Macia mamy jakieś 140 kg nie swoich psów....[/QUOTE] A wszystkich?
  11. [quote name='TZmestudio']Powiem za mestudio (prawem dywersanta): zawsze potrzebujemy tabletki na robale. Nasze koty wychodzące doskonale łowią myszy. Nie mamy szans ich wyrwać zanim.... Także musimy regularnie odrobaczać całe stado. Coś za coś....[/QUOTE] Ile w tej chwili macie kg psów?
  12. Nie potrzebujecie może tabletek na odrobaczenie dla stadka?
  13. [quote name='Ewa Marta']Pocieszające jest to, że są takie ufne. Łatwiej będzie je wyadoptować:-) Slodziaki z nich wszystkich wielkie:-)[/QUOTE] Nie wszystkie niestety takie ufne. Powoli się przekonują, ale aż tak łatwo nie jest. Czas pokaże co jeszcze w nich siedzi. Te które zostały to też masakra oprócz jasnego samca. Reszta ledwie dała się trzymać rodzinie. Ale poradzimy sobie i z nimi. Psotka jest już po sterylizacji. Przed chwilą Ania odwiozła ją do hotelu. Wszystko jest w porządku. Były trzy szczeniaki, dość duże. Koszt zabiegu: 140 zł. Sunia po sterylce waży 6,4 kg (przed zabiegiem 7,2 kg).
  14. [quote name='Gusiaczek']o matulu, kolejne biedy :shake:[/QUOTE] Na szczęście dziewczyny na miejscu działają. Dzisiaj będzie wiadomo ile mają szczeniaki. Suka przyjedzie do hotelu.
  15. [quote name='b-b']Fajnie, ze maluchy będą już bezpieczne i oby domki dla nich szybko się znalazły:) [B]Niestety teraz z bazarkami Wam nie pomogę. Najszybciej chyba dopiero po 20 maja :oops:[/B][/QUOTE] Jasne, nie ma sprawy ;). I tak już nam dużo pomagałaś z bazarkami i jesteśmy wdzięczne. Doszły dwie wpłaty dla suń: Gusiaczek - 200 zł i Poker 100 zł! Bardzo dziękujemy! :loveu: Postaramy się w tym tygodniu określić szacunkowo ile dotychczas wydałyśmy na stadko. Dzisiaj dostałyśmy kolejne zgłoszenie o suce, która została porzucona 2 tygodnie temu. Rodzina się wyprowadziła, a pies został. Podobno suka mieszka w szopie i się oszczeniła. Wieczorem będziemy wiedzieć więcej. Na miejscu są wolontariusze i jeśli miot będzie ślepy zostanie uśpiony. Gorzej jeśli już będą widzieć.
  16. Życzę powodzenia... Założenie fundacji to nie takie łatwe zadanie. Powodzenia też w szukaniu fundatora dla fundacji, która nie jest pewna czym się będzie zajmować. Dodaj do tego wszelkie formalności, wkład finansowy. Radzę na początek zająć się pomocą w okolicznym schronisku lub w jakiejś organizacji. Rób to przez jakiś czas i potem zweryfikuj to czy na pewno masz na to czas i odpowiednie środki. Edit: Przeczytałam poprzednie posty Mateusza - nie mam więcej pytań...
  17. Ja mam psa kalekiego. O ile większość czasu wystarczy ją wysikiwać i jest w porządku to jednak czasami dostaje zapalenia pęcherza. Wtedy popuszcza, a mocz jest naprawdę śmierdzący. Robienia kupy nie kontroluje. Oczywiste jest to, że na bieżąco sprzątamy, ale czasami zapach pozostaje. Jestem pewna, że część gości, którzy trafią na taki moment traktują nas jak patologię ;). Druga suka ma chory kręgosłup i też popuszcza. Ma swój drybed, pod nim podkład i dajemy radę, ale podłoga i tak co chwilę musi być myta. Wiem, że to są sytuacje ekstremalne ale jednak się zdarzają. My akurat mamy dom z ogrodem, ale psy i tak najchętniej siedzą z nami w pokoju. Ogród jest "używany" przez nie praktycznie tylko po to żeby się załatwić i zaraz wracają. Jak ktoś chce to jest w stanie ogarnąć psy również w bloku. Oczywiście trzeba poświęcić czas żeby się wszystko dobrze zgrało.
  18. Dziękujemy za kciuki ;). Musi być dobrze. Wieści od Meme są też bardzo dobre. Sunia jest wychwala za to, że jest grzeczna i bardzo mądra. Zachowuje czystość i prosi gdy chce wyjść na dwór. Byłyśmy wczoraj u reszty stada. Wszystkie zostały odpchlone i odrobaczone. Przynajmniej przy zabieraniu to będzie już zrobione. Wiemy na pewno, że psów jest 6. Do zabrania 5 ponieważ ma zostać jeden samiec (wahają się też przy drugim). Zostały: - biały maluch - brat Meme (do zabrania następnym razem) - jasny szorściak (do zabrania następnym razem - chcą żebyśmy koniecznie go wzięły szybko) - brązowy szorściak (część rodziny chce go oddać szybko, reszta nie jest pewna) - mały, kudłaty maluch - praktycznie szczenior jeszcze (podobno to syn naszej Rity) - mały, brązowy maluch - trochę chudy - Hugo - czarny samiec (ZOSTAJE) Wszystkie psy były oczywiście zapchlone. Dodatkowo biegają po polach więc mają też zabezpieczenie na kleszcze. Pewnie w ten weekend pojedziemy po kolejne psy. Jak na razie rodzina współpracuje bez większych problemów przy oddawaniu zwierząt. Zostawiłyśmy też karmę dla psów, ale jesteśmy prawie pewne że jej nie dostały.
  19. Dzisiaj Psota i Rita załapały się na zdjęcia. Rita ma uraz do mężczyzn. Dzisiaj dwukrotnie wystartowała do nieznajomego, który pojawił się w hotelu. Co prawda sunia z powodu wielkości jest nieszkodliwa, ale będziemy musiały to poobserwować. Rita również bardzo się boi podniesionych głosów. Gdy ktoś przy niej krzyknie, od razu kładzie się na ziemi i zamiera. Jednak nie ma się co dziwić, mają przecież za sobą spore przejścia. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/852/7dd4ea8aa295b216med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/849/a884af7386871eefmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/849/1e0df6864005762amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/852/0772f0fe6579df6amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/849/54f113a3771b691bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/851/78cf12935bdad6d8med.jpg[/IMG][/URL] Jutro prosimy o kciuki. O 12 Psotka ma sterylizację.
  20. [quote name='Poker']Psotka jest śliczna , a nie brzydota :mad: Ostatnio gustuję w szorściaczkach , bo są łatwe w obsłudze.[/QUOTE] A ja wręcz przeciwnie ;). Szorściaki podobają mi się najmniej. Ale faktycznie na żywo Psota ma swój urok.
  21. Meme trafiła do nowego domu. Wszystko jest dobrze. Będziemy w kontakcie z rodziną - co oczywiste. Byłyśmy dzisiaj u psów. Sunie są cudowne. Psota (nowa) jest kochana. Od razu ładuje się na kolana. Przybiegała nawet do obcych osób z merdającym ogonem. Ogólnie jest przesłodka. Rita jest trochę bardziej wycofana, ale również przychodziła. Fajnie maszeruje, wyrzuca łapy wysoko w powietrze i u psa tej wielkości wygląda to genialnie. Sunie są również bardzo łagodne do dzieci.
  22. Weterynarze wysterylizują nową na spokojnie w poniedziałek. Dzisiaj nie było za bardzo czasu i na szczęście sprawa nie jest tak paląca. Jest jeszcze chwila do porodu. Sunia faktycznie jest kochana. Chętnie pakuje się na kolanka. Jest może niezbyt urodziwa, ale ma fajny charakter. Nowa: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/841/5dab6a28c62c7f54med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/841/5c2661acc8ebc774med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/839/156a057ae028e213med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/842/e8e3bf8844d436e6med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/841/581e1a77286be2abmed.jpg[/IMG][/URL]
  23. [quote name='Poker']Do którego domu idzie Meme?[/QUOTE] Do rodziny z Leszna, która była już ją odwiedzić. Sporo wiedzieli, sporo pytali. Mają dom z ogrodem. Dodatkowo sunia będzie blisko i łatwiej nam będzie skontrolować wywiązanie się z obowiązku sterylizacji. [quote name='edek']Śliczne są te maluchy. [B]Kiedy ta nieodpowiedzialność ludzka się skończy[/B] :shake:.[/QUOTE] Zapewne nigdy... Co chwilę otrzymujemy kolejne zgłoszenia i po prostu ręce opadają jak się widzi to co się dzieje. Aktualnie mamy 15 psów i tylko 6 może iść w tej chwili do adopcji. Kilka czeka na zabiegi, kilka musi jeszcze się nauczyć życia z człowiekiem. Jeden panicznie boi się obcych, jeśli nie będzie mogła uciec - zaatakuje. Nie możemy ryzykować wydania jej komuś obcemu, bo dodatkowo suka jest wielka (ponad 40 kg). Jak Ania się przeprowadzi to ją zabiera. Na szczęście do adopcji idzie Meme i w przyszłym tygodniu Mrówa. Zawsze to coś ;).
  24. Mam też wieści z hotelu o reszcie suń (nowa spędza noc u Ani żeby ją rano mogła od razu zabrać do weterynarzy). Rita czuje się bardzo dobrze. Razem z Meme chętnie podchodzą do człowieka i są bardzo przyjazne (Małe Białe aż za bardzo ;)). Prawdopodobnie Meme jutro/pojutrze trafi do nowego domu. Na jej miejsce przyjdzie nowa sunia. Może jej obecność trochę pomoże Pati, bo sunia na razie trzyma się na uboczy. Jednak i na nią przyjdzie czas.
  25. Weterynarze jutro wezmą nową sunię. Obejrzą ją i jeśli faktycznie nie będzie czasu to ma awaryjnie wciśniętą sterylkę. Sunia jest młoda, ma ok. 2 lat. Ma chorobę lokomocyjną. Jest kochana. Jak rozmawiałyśmy to Ania mówiła, że sunia macha ogonem i ładuje się na kolana. Czyli nie jest tak źle. Podejrzewamy, że to może być matka Meme. Sunia jest powyciągana i pewnie zaraz po ostatnim porodzie zaszła w ciążę.
×
×
  • Create New...