-
Posts
4052 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Macia
-
Stado psów w potrzebie. Do adopcji został jeden, reszta w nowych domach.
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
"Zabawy" ciąg dalszy. Dzisiaj Ania miała kolejny telefon od byłej właścicielki, że chce odzyskać suczkę. Skarżyła się też w urzędzie. Jak na razie żaden urzędnik nie odważył się jednak do nas zadzwonić w tej sprawie (to my im robiłyśmy przysługę). Oczywiście pies nie zostanie oddany. Dostałyśmy też propozycję wymiany jej na dwa inne psy ;). Jedynie Ani szkoda, bo musi od nich odbierać telefony. -
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
Niestety Ania nie miała dzisiaj swojego samochodu, a niestety jak się jedzie z 5 psami do weterynarza to lepiej nie pożyczać od kogoś :lol:. Wszystko się przesunie na jutro. Ostatnio narzekałam na brak telefonów w sprawie adopcji - odwołuję to. Zaczęły się rozmowy w sprawie szczeniaków i już mam dość. Miałam dwa telefony (jeden był dwa dni temu) i po odpowiedzi na pytanie czy te psy wydaje fundacja usłyszałam "aha" i koniec rozmowy :evil_lol:. W dodatku mam wrażenie, że dwukrotnie dzwoniła ta sama osoba, ale z innego numeru. Nie wiem, może to jakieś nowe hobby? Jedna osoba brzmiała bardzo fajnie, pytała jakiej będą wielkości i powiedziała, że chciałaby psa maks do połowy łydki (maluchy pewnie takie będą). Po czym przy rozmowie z Anią stwierdziła, że pies jako dorosły powinien mieć ok. 3 kg :lol:. Nasz najmniejszy pies, którego miałyśmy pod opieką to Rita, a i ona waży 4,5 kg. Nikomu nie jesteśmy w stanie zagwarantować jaki pies będzie jako dorosły, a dodatkowo 3 kg? My koty mamy większe. Plus jeden telefon, ale oczywiście szczeniak miałby być do kojca. Szał po prostu :evil_lol:. -
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Matko, jakie cukierki! Ech, kiedy ta moja emerytura!?!?!? To ostatnie wielkookie to też szczeniorek, czy tylko taki maleńtas?[/QUOTE] To już dorosły pies. Podobno ma ok. 4 lat, ale to wszystko oceni weterynarz dzisiaj. Ale faktycznie robi wrażenie jakby była szczeniorem. Mam jeszcze zdjęcia pozostałych dwóch psów z ekipy "pinczerów". Niestety dla nich nie było już miejsca i psiaki siedzią w kojcach w przytulisku. Piesek (ok. 3 lat): [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/970/df3d6cdd7aab1c41med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/970/d54337fbcdf5ddaamed.jpg[/IMG][/URL] I suczka. Nie jest to matka, w tej chwili ma cieczkę: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/970/9fe945e04e6610e3med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/967/6084dc2350a28f99med.jpg[/IMG][/URL] I zaraz po przyjeździe: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/968/32163d60d95c8358med.jpg[/IMG][/URL] Zobaczcie jakie chude są maluchy. Zabrane po dwóch dniach wyglądały jak nadmuchane. Po prostu rzucały się na jedzenie żeby się napchać na zapas. -
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Jakie rozkoszniaki! Przynajmniej one się nie martwią co dalej... Napiszcie coś więcej o buldożku - gdzieś widziałam, że ktoś szuka do adopcji.[/QUOTE] Buldożek został nam zgłoszony jako szukający domu. Jest to samiec, ma ok. 4 lat. Jest to pies domowy, mieszka z suczką. Ogólnie jak to buldożek: jest trochę nieogarnięty ale ogólnie nie ma z nim problemów. Sytuacja rodzinna zmusza ich do poszukania mu nowego domu. Ania porobi zdjęcia i zadbamy by dobrze trafił. [quote name='b-b']Ale diabełki z tych maluszków:D [B] A Tobyemu wykupię pakiet ogłoszeń jak zdecydujecie, że już będzie można go ogłaszać.[/B] Szkoda tylko ,że teraz ma tak nieciekawą fryzurkę - wygląda jak poobgryzany przez kozę :D Gdyby go ładnie podciąć np. na sznaucerka ? Wiadomo, że adoptujący najpierw oglądają zdjęcia a dopiero później czytają tekst. A o buldożku chyba przegapiłam wcześniejszy wpis :roll:[/QUOTE] Dzięki :loveu:. No właśnie pomyślimy co zrobić z jego fryzurką. Mamy znajomą fryzjerkę (zresztą z dogo), która wie co robi i może go jakoś ogarnie. Normalnie to jest kudłaty pies, ale go "trochę" skrzywdzono. Na razie Toby musi dojść do siebie psychicznie. Potem kastracja i jakoś to będzie. Pokażę od razu jakie ostatnio biedy trafiły pod opiekę znajomych wolontariuszek (ze Śmigla). Dziewczyny też starają sobie radzić samodzielnie, ale jest naprawdę ciężko. Maluchy to 8 tygodniowe suczki. Trafiły do "przytuliska" od osoby, która nie potrafiła się nimi zająć. Oprócz maluchów trafiła dorosła sunia (w typie pinczera) i piesek. Nie wiadomo co z matką maluchów. Szczeniory były oczywiście zarobaczone i zapchlone. Mają krzywice i ogólnie są zaniedbane. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/967/22edeabca64a9459med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/968/bdf88d183dbfce1emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/967/c4c8f06b78b57611med.jpg[/IMG][/URL] Maluchy są w BDT. Zostały odrobaczone, odpchlone. Mają dobrą karmę i suplementy. Dzisiaj będą je szczepić, bo nie można czekać i ryzykować. Do tego dzisiaj trafiła pod ich opiekę kolejna sunia. Została zauważana jak się zaplątała w siatkę. Były wolontariusz zaczął jej pomagać i w tym momencie z domu wybiegł mężczyzna, że ten pies się przybłąkał (nawet ją zaszczepili), ale już jej nie chcą. W dodatku stwierdził, że jest głucha i takiego nie chce. Pies został zabrany przez chłopaka razem z książeczką. W punkcie już nie ma miejsca, a w dodatku trzeba ją zdiagnozować. Sunia trafiła więc do hotelu, dzisiaj razem z naszymi maluchami i Aresem pojedzie do weterynarza. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/968/a870306c1493b9cbmed.jpg[/IMG][/URL] -
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/967/8ec293bd1937430dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/969/2314c8dc7f80ec9emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/969/7a7d1a29fa7be8d1med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/969/57441eb732b13b93med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/970/05106f603c0fba3fmed.jpg[/IMG][/URL] -
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mattilu']Moze to dlatego los zarzadzil cisze w sprawie adopcji Perelki? Zeby mial sie kto opiekowac Waszymi szczeniakami...[/QUOTE] Szczeniaki mają wystarczająco dużo "mamusiek", a Perełka się już naczekała ;). [quote name='Gusiaczek']Trio cudne :) Serdeczności dla Was zostawiam :)[/QUOTE] Witamy :). Mam nowe zdjęcia maluchów. Jak to dzieciaki: bawią się, zmęczone idą spać, a potem znowu czas na zabawę ;). Zaraz będę je dalej ogłaszać, ale był już bardzo fajny telefon w sprawie suni. Mam nadzieję, że w miarę szybko trafią do nowych domów. Dzisiaj też Ania jedzie z Aresem na wizytę. Jutro z kolei jedzie porobić zdjęcia buldożkowi francuskiemu, który musi znaleźć nowy dom. Nie ma czasu na nudę :lol:. Szczenior w niebieskiej obroży to piesek, pozostałe dwa to suczki. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/967/05138269b592a80emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/969/5633817f641f0462med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/969/d2ec3372e92ce473med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/969/672a52ccf8b4fc8fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/967/c6e3c9871bcd925amed.jpg[/IMG][/URL] -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nitro'][B]To jak wet Tosi ściskał lewą łapę to piszczala i próbowała go chapnąć[/B], jak by w jednej miała czucie, które dochodzi do mózgu a w drugiej automatyczne myślę, że było by nieźle :) Dzięki Macia za wskazanie drogi, idę pobuszować po necie i dokształcić się trochę.[/QUOTE] To bardzo dobry objaw! Super! Jakby ją postawić na trzy nogi to już starczy. Będzie dobrze, nie ma innej możliwości. -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nitro']Muszę więcej poczytać o tych odruchach automatycznych. A co do prawej łapy, nie było w niej w ogóle czucia i była taka bezwładna, a zaczęła nią delikatnie poruszać, to znaczy, że powoli te nerwy się regenerują. Do tej pory nawet przez sen jak machała łapami to prawa była nieruchoma. Ciekawe czy możliwe jest przejście z odruchów automatycznych do odruchów świadomych.[/QUOTE] Skoro łapa była bezwładna to super, że zaczyna nią poruszać. Co do odruchów to u nas pokazywano to bezpośrednio na Frajerce. Przyszczypnięta między opuszkami tylnej łapy przyciągnie ją do siebie. Jednak impuls ten z powodu uszkodzenia rdzenia nie trafi do mózgu. Czyli łapa się automatycznie cofa, ale pies nie czuje bólu i nie zwraca na to uwagi. Ona czasami sama się dziwiła jak jej łapy mocno się poruszały, odwracała się i przez jakiś czas obserwowała. Jednak nie dlatego, że je czuła ale po prostu zadek jej "latał" i nie wiedziała dlaczego. -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nitro']Dziś wymasowałam Tosi końcówkę ogona zgodnie z zaleceniem tego rehabilitanta i zaczęła nim ruszać jak grzechotnik :crazyeye:wczoraj po masażu lewą łapą podrapała się za uchem tak delikatnie, a dziś jak spała P. powiedział, że drgała jej prawa łapa przez sen :crazyeye: tak minimalnie, ale zawsze... Na dogo znalazłam gdzieś historię o psie, który miał przerwany rdzeń a jego łapy nauczyły się chodzić niezależnie od głowy... nie wiem czy nie robię sobie za dużo nadziei :shake:[/QUOTE] Już mi się podoba ten rehabilitant skoro powiedział o końcówce ogona. Tak jak pisałam to właśnie było jednym z naszych ćwiczeń. To, że rusza łapami przez sen jest normalne. Moja często miała tak silne odruchy, że się budziła. Z tego wszystkiego co piszesz to najbardziej bym się cieszyła z tego podrapania się za uchem. To jest właśnie to poruszanie o którym pisałam. Nie ma ciągłości rdzenia, ale da się wyćwiczyć odruchy "automatyczne". Pies może nie chodzi wtedy idealnie, ale potrafi się podnieść. -
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mattilu']Biedny Ares :( Kciukam z calych sil![/QUOTE] No biedny jest chłopak. Całe szczęście, że nie widać po nim żeby go coś bolało. Zachowuje jak zwykle czyli jak kochany, trochę szalony pies. Mam zdjęcia naszych "nowości". Na początek Toby. Oddany, bo rodzina nie ma czasu. Dzieciom się nie chce wychodzić, pies siedzi sam w mieszkaniu i wyje. A nawet jak ktoś jest to i tak go nie wyprowadzają. Ogólnie ciągła zmiana decyzji (od "oddam natychmiast" do "zostawiamy") więc nie było sensu tego ciągnąć i jest u nas. Został zaszczepiony, odrobaczony i odpchlony. |Czeka go obowiązkowa kastracja, bo jest wnętrem. Z zachowania trochę wypłosz, ale ładnie się zgrał z innymi psami więc powinny go "wyciągnąć". Już po kilku dniach jest lepiej. Chłopak ma dość specyficzny wygląd, co mamy nadzieję jest wynikiem niezbyt umiejętnego ostrzyżenia: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/963/6e7a7252436a12f9med.jpg[/IMG][/URL] No i najnowszy nabytek czyli nasze trio. Maluchy mają 8 tygodni. Są to dwie suczki i piesek. Szczeniory są praktycznie identyczne. Będą docelowo małe. Maluchy są odrobaczone, odpchlone, a w poniedziałek szczepienie. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/965/17f7e11d3e8925fcmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/965/5769bcf59918acd8med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/963/c00842c37c9d6f81med.jpg[/IMG][/URL] I na koniec zdjęcie naszej etatowej mamuśki - Perełki: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/963/90d4a6b33657050fmed.jpg[/IMG][/URL] Sunia już od dawna jest gotowa do adopcji, niestety cisza. Perełka jest kochana i od początku przygarnia i opiekuje się wszystkimi szczeniakami, które trafiają do nas. Jestem pewna, że i trio sobie "przywłaszczy". -
Stado psów w potrzebie. Do adopcji został jeden, reszta w nowych domach.
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/965/edab853cc5547fe4med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/965/64f5a27454e51e43med.jpg[/IMG][/URL] No i próba wyłudzenia czegoś: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/963/c6ec92875f077d70med.jpg[/IMG][/URL] -
Stado psów w potrzebie. Do adopcji został jeden, reszta w nowych domach.
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[quote name='gluchypies']Jak będziecie potrzebować pomocy np. z ogłoszeniami to daj znać :) Chętnie pomogę, chociaż mam nadzieję, że jakoś ruszą te adopcje. Różnie to bywa, ale rzeczywiście psiaków do adopcji niestety nie ubywa, tylko ciągle jest ich coraz więcej :([/QUOTE] Za pomoc z ogłoszeniami będę wdzięczna. Psy ogłaszam tylko ja i skupiam się na olx, gumtree i lokalnych portalach. Na więcej nie mam czasu. Do tej pory adopcje szły nieźle, ale od pewnego czasu jedyne telefony jakie odbieram to te od osób, które chcą oddać psa, ewentualnie potrzebują innej pomocy. Dostałam kilka zdjęć z hotelu. Tym razem będzie bardziej "zabawowo", bo fotki były robione w trakcie gonitw. Na początek jednak Rita: Miała dość więc się schowała: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/965/5592133cc2d94764med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/965/cefc58eae84a4117med.jpg[/IMG][/URL] No i razem: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/965/b2118edb7af77155med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/965/d6956e3e9e411e03med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/963/1d1c36f4bb0fff15med.jpg[/IMG][/URL] -
Stado psów w potrzebie. Do adopcji został jeden, reszta w nowych domach.
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[quote name='gluchypies']Czasem takie psiaczki niestety dłużej czekają na swoją osobę, [B]ale wierzę że jak już znajdą to taki naprawdę super dom [/B]:)[/QUOTE] Innego wyboru nie ma ;). Sunie są cudowne, sporo już przeszły więc przyszłe domy muszą być świetne. Pozostaną pod naszą opieką tyle ile będzie trzeba, ale wiadomo że byłoby dobrze gdyby trafiły do swoich rodzin. -
Stado psów w potrzebie. Do adopcji został jeden, reszta w nowych domach.
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mattilu']Ida wakacje, z adopcjami coraz gorzej...[/QUOTE] No niestety. A z drugiej strony psów, które potrzebują pomocy coraz więcej. U nas powoli się zaczyna "szczeniakowa masakra" i już mam telefony że chcą oddać, bo co mają z nimi zrobić itp. Tym samym z adopcjami dorosłych będzie jeszcze gorzej. Ja z kolei nie znoszę wydawać maluchów do adopcji (najwięcej dziwnych telefonów, zwrotów i ogólnie nieodpowiedzialnych ludzi). Będzie wesoło... -
Stado psów w potrzebie. Do adopcji został jeden, reszta w nowych domach.
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[quote name='gluchypies']Na olx (dawna tablica.pl) jest promocja na wyróżnienie ogłoszeń psa - cały miesiąc za 7zł bodajże. Można by im wyróżnić ogłoszenia.[/QUOTE] Jedna już ma wyróżnienie, dzisiaj zrobię dla kolejnej. Niestety mimo wyróżnienia zainteresowanie jest zerowe. -
Stado psów w potrzebie. Do adopcji został jeden, reszta w nowych domach.
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
Witam. Przepraszam, że się nie odzywam, ale tak naprawdę nawet nie mam co pisać. Nie było ani jednego telefonu w sprawie suń. Ogólnie straszny zastój jest w adopcjach. Sunie czują się bardzo dobrze, biegają, bawią się. Razem z Milką i Kają zawiązały pakt i ciągle się razem bawią. Ich ulubiona miejscówka to psia kanapa na której się kotłują w zabawie. Na pewno im dobrze, ale fajnie by było gdyby już trafiły do nowych domów. -
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
Ares jest już po USG. Niestety wiele się nie dało zobaczyć. Ares bardzo się wyrywał szczególnie w momentach gdy weterynarz miał wrażenie, że widzi coś niepokojącego. Podejrzewamy, że może go to boleć. Niestety wzrost wagi był dość pozorny więc nie ma się z czego cieszyć. W poniedziałek jedzie ponownie, będzie Pani weterynarz (ona jest najlepszą osobą od USG) i wtedy też Ares dostanie uspokajacza żeby go dokładnie obejrzeć. Jeśli nic nie wyjdzie zrobimy rozszerzone badania krwi. Pojawiał się też dodatkowy problem. Ares zakończył właśnie serię leków na kręgosłup, a niestety jest gorzej. To co zauważyłyśmy ostatnio czyli odruchy są o wiele silniejsze. Wygląda to tak, że łapa mu odskakuje i on nie ma nad tym żadnej kontroli. Wcześniej to widziałyśmy kilka razy ogółem, ale Ania mówiła że tylko w gabinecie zdarzyło mu się to dzisiaj przynajmniej kilkanaście razy. Jak będzie już uśpiony w poniedziałek możliwe, że od razu zrobią mu ponowne zdjęcia RTG. Ares ogólnie czuje się dobrze. Jest słodki, ładuje się na kolana. Jednak to młody (niespełna 2-letni) pies i to co się dzieje jest mocno niepokojące. -
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
Dziękuję wszystkim za odwiedziny :loveu:! Miło wiedzieć, że ktoś zagląda. U nas bez wielkich zmian na razie. W temacie adopcji wielka cisza. Dawno nie było tak źle żeby nikt nawet nie dzwonił. Dobrze, że wcześniej było kilka adopcji, bo naprawdę byłoby ciężko. Tym bardziej, że oczywiście nie mogła być zbyt długo cisza i mamy nowe stwory. Opiszę później jak będę mieć chwilę. Ania jest z Aresem na USG, jednak dziwna sprawa bo w ostatnich dniach chłopak przytył. Na wszelki wypadek i tak będzie sprawdzony dokładnie, bo wolimy nie ryzykować. Kolejna krótka statystyka. Mamy 7 suk po sterylizacji i 3 samce po kastracji. Axe i Diego są przed zabiegami, ale to starsze psy i najpierw musimy być pewne, że zdrowotnie u nich wszystko ok. W dodatku u Diego pewnie będzie konieczne ogarnięcie zębów. Milka już ładnie się "wciąga" więc pewnie niedługo będzie sterylka. Pan Akita potrzebuje najpierw wyleczenia skóry. Toby dzisiaj został dopiero zaszczepiony więc do zabiegu mamy chwilę. Jeśli chodzi o koty to są dwie kotki i cztery kocurki. Trzy koty są adopcyjne i mogą iść do nowych domów. Trzy natomiast mogą iść do adopcji, ale zapewne z powodu problemów zdrowotnych to nie nastąpi (białaczka, niewydolność nerek, podejrzenie FIPa). Wszystkie koty są już po zabiegach. -
[quote name='paula_t']Sama sobie robię konkurencję:evil_lol::eviltong: Trzymam kciuki, żeby ktoś wreszcie Rudzielca wypatrzył![/QUOTE] Na razie dałam go na Leszno ;). Potem spróbuję Poznań więc konkurencja chyba niezbyt duża :evil_lol:.
-
Paula_t podpowiedziała, że są tańsze wyróżnienia na olx więc wykupiłam dla Rudzielca. Może tym razem mu się uda.
-
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Powiem szczerze - lepiej pójść do osoby, która się bardziej "spodobała" i brzmiała sensowniej. W takich przypadkach warto mieć zaufaną osobę, która coś wyjaśni podpowie. Gdybym miała do wyboru akupunkturę i laser to wybrałabym to pierwsze. -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nitro']Myślę, że ona cały czas myśli, że źle robi, dlatego jak zrobi kupę próbuje ją zjeść :shake: niestety czasem się jej udaje. Elektroakupunktura jest podobna do terapii laserem i mezoterapii?[/QUOTE] Moja też zjada kupy. Też się zastanawialiśmy czy nie zaczęło się od tego, że się stresowała tym że zrobiła w domu. W tej chwili zdarzy jej się też zjeść. Dostawała żwacze, tabletki itp. i nie działa. Elektroakupunktura jest naprawdę świetna. Każda z tych terapii to co innego, ale gdy moja była rehabilitowana to weterynarz od akupunktury był jedynym który potrafił nam coś więcej powiedzieć. My jeździliśmy tu: [url]http://www.proeko-wet.pl/archives/category/przypadki-wlasne-wideo[/url] Pokazana jest też Frajerka. U mojej się nie udało, ale spotykaliśmy też jamnika, który miał trochę ponad 10 % szans na chodzenie i pod koniec widzieliśmy, że na czterech łapach wmaszerował do gabinetu. -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Moja też ma czasami napięty brzuch i ciężko coś wydusić. Tylko już na tyle się nauczyła, że ja ją trzymam i po chwili "odpuszcza". Dla psa i ogólnie organizmu to całkiem nowa sytuacja więc wszystko musi się dopasować. Nam ten pręt pomagał wyraźnie. Jak łapa w niego "uderzała" był impuls żeby ją cofnąć. Jeszcze co do rehabilitacji to pamiętam, że weterynarz od elektroakupunktury mówił żeby masować końcówkę ogona. U nas faktycznie sunia zaczynała przebierać łapami. -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']macia, a ta ramka na dole nie ograniczała ruchu łap, nie uderzała w łapy? ten taki pręt pomiędzy kółkami, na tyłach tylnych łap.[/QUOTE] To była rzecz specjalnie dorobiona (i też zgapiona z zagranicznych stron). Bez tego pręta łapy się całkowicie wywijały i je ciągnęła. Po prostu "kroki" były za duże i nie była w stanie przyciągnąć łap. Oczywiście nieświadomie, bo ruchy łap są automatyczne i ona nad nimi nie panowała. -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Najważniejsze w każdym wózku jest odpowiednie dopasowanie. Skoro facet sam przyjeżdża to lepiej. Szczególnie w tym rehabilitacyjnym pies powinien mieć jak najbardziej naturalną "postawę" (proste plecy). Niestety czasami się widzi naprawdę źle dopasowane wózki gdzie pies ma zadek duuużo niżej. Faktycznie również w naszym wózku nacisk był na brzuch. Nie wiem czy teraz ma ktoś inny pomysł na to. U nas tak naprawdę dodaliśmy takie grube, puchate "futerko" przypięte na pasek pod brzuchem. Na początku i tak nie chodziliśmy na takie długie spacery. Najważniejsze jest nie przegiąć, bo pies musi sobie odpowiednio wyrobić mięśnie. Tak jak już pisałam sunia ma teraz tylko przednie łapy i psa trzeba powoli przyzwyczajać. U mojej odczyn był na użyte materiały w stabilizacji kręgosłupa w najgorszym momencie był prawie wielkości pięści. U nas konieczne było co jakiś czas nacinanie. Jednak jeśli jest mniejsze i weterynarz widział to nie ma stresu. Jest to dość normalne. Moja od tamtego czasu już nie miała z tym problemów. Filmik jest z pierwszego wyjścia z wózkiem. On został zrobiony dość późno od operacji więc sunia była przyzwyczajona do wychodzenia na kocyku. Wózek na spacer zawsze znosiła dobrze. Jednak na ogródku od razu z niego wychodziła. Skojarzyła, że owszem wózek jest fajny bo można się przejść, ale w domu chce się już poruszać bez niego. U mojej nie pamiętam żeby były problemy z "blokowaniem". Jednak możliwe, że po prostu zapomniała bo to jednak było kilka lat temu. Na początku zawsze są jakieś mniejsze lub większe problemy bo trzeba się zgrać ze zwierzakiem. Dla nas najważniejszą sprawą jest zapach. Od razu wiadomo kiedy dzieje się coś złego. Na kolor nigdy nie zwracaliśmy uwagi, ale na zapach owszem. Zanim ogarnęliśmy wysikiwanie miała zapalenie pęcherza dwukrotnie. Teraz też się to zdarza, ale z innych powodów. Prawda jest taka, że szybko się nauczysz jak rozpoznać zapalenie. Zapach jest bardzo ostry, charakterystyczny. Moja wtedy nie trzyma i posikuje pod siebie. To taki rodzaj zapachu, który po umyciu psa i podłogi nadal się mocno utrzymuje. Najważniejsze jest regularne wysikiwanie psa do końca (na ile to tylko możliwe). Ale nie należy też przeginać i wysikiwać za często. Chodzi o to żeby trzymała wystarczająco długo bez popuszczania. Moja standardowo jest wysikiwana rano, w południe i wieczorem. Przez całą noc trzyma. Czasami się zdarzy częściej, ale te trzy razy to taka nasza "podstawa".