Jump to content
Dogomania

Macia

Members
  • Posts

    4052
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Macia

  1. [quote name='Nitro']Ma ktoś jakiś patent na zasikany materac? W sensie jak go obudować żeby nie przeciekało na materac, prześcieradło nieprzemakalne zostaje zdjęte( przez Tośkę) w ciągu dnia :shake:[/QUOTE] Ja mam psa z chorym kręgosłupem, który nie trzyma moczu no i Frajerkę która popuszcza jak ma zapalenie. My stosujemy drybed, a pod niego podkład. Pies ma sucho, drybed łatwo wyprać. Jak pies ma mokro pod tyłkiem jest większa szansa na odleżyny i różne problemy. Co do rehabilitacji to niewiele pomogę. Mam jednak znajomą, którą muszę podpytać.
  2. [quote name='edek']Właśnie poleciały do Was 2 paczki. Obiecany wcześniej wór karmy. Są tam też kocie zabawki i parapet koci ( spełnia swoją funkcję jak ktoś ma wąski parapet ). Jak coś się kociakom nie przyda to wystawcie na bazarek. Wysłałam też od razu fanty na bazarek.[/QUOTE] Wspaniale! Bardzo dziękujemy. Aktualnie jest ciężko i naprawdę wszystko jest nam potrzebne. Samych kociaków jest 9 plus dorosłe koty. [quote name='Nikaragua']Na bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254172[/URL] wykupiłam Ci 4 pakiety ogłoszeń. Podeślij Ziutce tekst i zdjęcia[/QUOTE] [quote name='Mattilu']Ja na tym samym bazarku wykupilam 6 pakietow. I tez prosze o przeslanie Ziutce tekstow i zdjec :)[/QUOTE] Super! Dziękuję!! Dzisiaj będę mieć chwilę to się tym zajmę. U nas bez wielkich zmian. W temacie adopcji niestety jest cisza. Dzisiaj sterylizowana jest Kleo. Nutka - sunia zwrócona z adopcji jest leczona. Boli ją biodro i zbyt długo się bawi zaczyna źle stawiać łapę. Jeśli leki nie poskutkują konieczna będzie dalsza diagnostyka. Do adopcji został nam jeden szczeniak. Później dzieci jadą nad jezioro i będę mieć czas. Wstawię nowe zdjęcia.
  3. [quote name='tamb']Nie potrafię wstawić faktury, którą dostałam od doktora w załączniku. Wysłałam do Macia na maila, żeby rozliczyć kwotę przyznaną na operację Maksa.[/QUOTE] Spokojnie, dzisiaj wstawię. Wróciłam do domu po długiej nieobecności, dodatkowo są u mnie dzieci więc trochę brakuje czasu.
  4. [quote name='asiuniab']dokopałam się do wątku, gdzieś mi w subskrypcjach "zaginął" na pewno postaram się coś wyskrobać, jakiś grosik; napiszcie proszę czy ten jeden pies co został na miejscu, to ten samiec, którego chcieli sobie zostawić pożal się boże właściciele? i czy On będzie mieć godne warunki?? (bez łańcucha i z opieką weta) jeśli jest to w treści wątku, to przepraszam, bo nie jestem w stanie teraz przeglądnąć całego wątku;[/QUOTE] Nie, na miejscu zostały trzy psy. Po jednym dla każdej rodziny. Dodatkowy jest jeszcze trzeci którego chcą oddać. Psy nie siedzą na łańcuchach. Wręcz przeciwnie, to dom na "końcu świata" i psy biegają gdzie chcą. Mieszkają i śpią w domu. My odpchliłyśmy i odrobaczyłyśmy wszystkie. Będziemy kontrolować sytuację, ale na razie nie mamy miejsca na tego ostatniego. Psów mamy ogrom i co chwile pilne przypadki. [quote name='Gusiaczek']Zaglądam .............. :)[/QUOTE] [quote name='Mattilu']Tez jestem.[/QUOTE] Dziękuję za zaglądanie. Jutro w końcu wracam po długim czasie do domu i będę u psów. Porobimy zdjęcia i może w końcu uda się nagrać filmiki.
  5. [quote name='Lili8522']Dziękuję Ciocie :) :loveu: Pinczerka prześle numer konta dla rodzinki :) Edit. Maciu masz zapchaną skrzynkę.[/QUOTE] [quote name='tamb']Maciu, masz zapchaną skrzynkę, dlatego poproszę na wątku a nie w PW. Jak przelejesz na konto lecznicy za Maksa to proszę Cię, daj znać żebym wiedziała.[/QUOTE] Przepraszam, że dopiero dzisiaj. Komputer mi odmówił współpracy i nie miałam dostępu do dogo. Już wszystko ok. Przelew do lecznicy zrobię teraz. Skrzynkę też zaraz wyczyszczę.
  6. Zapisuję. Rodzinka cudna. U nas niestety też pełno, a co chwile są zgłoszenia w sprawie nowych zwierząt.
  7. [quote name='Nikaragua']Czy mogę prosić o potwierdzenie na wątku bazarkowym[/QUOTE] Przepraszam znowu przypadkiem wykasowałam subskrybcję wątku. Niestety to się często zdarza jak przeglądam dogo na telefonie. Już potwierdzam.
  8. [quote name='gluchypies']Miło czytać pozytywne opinie o takim przytulisku, niewiele jest takich miejsc. Fajnie, gdyby w umowie adopcji mieli zapis, że bezpłatna sterylka/ kastracja jest obowiązkowa, bo z tego co napisałaś wynika, że wydają psy niewysterylizowane. A skoro są chętni pokrywać koszty, to mogliby jakoś postarać się wyegzekwować od ludzi wykonanie tych zabiegów, żeby uniknąć rozmnażania psów. Fajnie, że będziecie im pomagać :) Ja ze swojej strony chętnie pomogę z ogłoszeniami :)[/QUOTE] Taki zapis z tego co pamiętam z naszych umów jest. Jednak biorąc pod uwagę okoliczności ciężko im kogoś ścigać i zmuszać. Ale o ile dobrze pamiętam przysyłają ponaglenie jak się ktoś nie zgłosi. To już samo w sobie dla niektórych będzie wystarczające. Chętnie przyjmiemy pomoc w ogłoszeniach (zresztą jak zawsze :evil_lol:). Wiem, że oni starają się też lokalnie ogłaszać jednak myślę, że z naszego regionu powinna być większa odpowiedź. Jednak nie możemy zapominać o naszym schronisku. To w nim zaczynałyśmy jak jeszcze funkcjonowało jako punkt zatrzymań. Teraz liczba zwierząt wzrosła niewiarygodnie, a adopcje niestety stoją. Właśnie zaczynam ogłoszenia. W przyszłym tygodniu mają Dni Otwarte i w końcu mogę się na nich pojawić. To naprawdę dobre schronisko i robią co mogą.
  9. [quote name='b-b']Malutka już w DS? A ja TZ rano z wiadrem 5 kg karmy posłałam bo dostałam o cioteczki kombucza6:D TZ chyba z Niemiec je przywoził? Zostało im jeno napoczęte i z chęcią je dla Waszych maluchów oddali :)[/QUOTE] Szczęśliwie Malutka w DS, ale to na pewno nie koniec szczeniorów. Znajoma z Kościana, która też się zajmuje adopcjami zostanie uszczęśliwiona trzema maluchami na dniach. U nas żadna karma się nie zmarnuje i za każdą ilość jesteśmy bardzo wdzięczne :lol:.
  10. Ja obstawiam raczej kwestie lokalowe/wakacje. Niedawno wszystko było super i nagle koniec - pies musi wrócić. Tego się już nie dowiemy. Ważne, że sunia już się oswoiła i przyzwyczaiła do hotelu. Mam nadzieję, że na dom nie będzie czekać zbyt długo. Mamy też na szczęście dobre wiadomości: - Do nowego domu trafiła Malutka. Ania ze sporej ilości zgłoszeń wybrała najlepszą rodzinę. Wczoraj Malutka została u Ani w pracy pożegnana przez wszystkich i odwdzięczyła się na koniec rozwalając ładowarkę :evil_lol:. - Nowych podopiecznych nawet nie zdążyłyśmy pokazać. Gdy byłyśmy ostatnio w przytulisku, z którego pokazałam zdjęcia powiedzieli nam że maja kilkutygodniowe szczeniaki na odkarmieniu. Ktoś im jest podrzucił gdy miały kilkanaście dni. Wszystkie odkarmili z butelki. Gdy Ania zadzwoniła okazało się, że zostały jeszcze dwa. Ponieważ zainteresowanie Malutką było duże i zgłosiły się inne fajne domy postawiłyśmy, że zabierzemy od nich maluchy. Nam zdecydowanie łatwiej znaleźć i sprawdzić nowe rodziny. Szczeniaki były już odrobaczone i zaszczepione. Jesteśmy w szoku, że odchowali i zadbali o takie maluchy. Oto i one: piesek [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5556290f7c3c8b90.html][IMG]http://images63.fotosik.pl/1133/5556290f7c3c8b90m.jpg[/IMG][/URL] i suczka [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/257b7e6da479f47e.html][IMG]http://images63.fotosik.pl/1133/257b7e6da479f47emed.jpg[/IMG][/URL] Maluchy szybko po przywiezieniu znalazły dobre domy. Ania przy okazji odbioru szczeniaków porozmawiała z weterynarzem oraz pracownikami. Psy są zadbane na ile to możliwe. Są po pełnej profilaktyce, mają szczepienia i czipy. Przysługuje darmowy zabieg sterylki lub kastracji (niestety nie zrobią tego na miejscu, bo nie są na tą chwilę w stanie zadbać o zwierzaki po operacji na miejscu). To jest naprawdę sporo biorąc pod uwagę okoliczności. Dlatego też postanowiłyśmy, że się zaangażujemy w pomoc temu przytulisku. Za tydzień wracam do Leszna i będę już na miejscu. Dzięki temu zyskamy czas i większe możliwości, by "ogarnąć" dodatkowe miejsce. Na początek umówimy się z pracownikami na wyciąganie psów z kojców i porobienie im lepszych zdjęć. Pozapisujemy wszystko co się uda o zwierzakach dowiedzieć. Następnie zaczniemy ogłoszenia. Mamy nadzieję, że uda się pomóc chociaż części zwierząt. Wiem, że chcą nam koniecznie pokazać i prosić o pomoc w adopcji kilku młodych psów (podrostków) ponieważ szkoda ich żeby dorastały w kojcu. Zobaczymy co da się zrobić. Może też w końcu liczba psów na tyle nam się zmniejszy, że będziemy w stanie zabrać naszego ulubieńca. Obiecujemy mu to już dość długo.
  11. Myślę, że mogę już napisać oficjalnie - Rita ma dom! Dzisiaj Ania spotkała się z nową właścicielką i sunią u weterynarzy (oko zaczęło ropieć). Rita jest zakochana w nowej Pani i chociaż przywitała się z Anią to szybko wróciła do opiekunki. W końcu i jej się udało.
  12. [quote name='b-b']Jak znajdę czas to jeszcze przed wyjazdem porobię zdjęcia aby po powrocie szybciej ruszył bazarek no i zanim dojdą paki od cioć:D[/QUOTE] Dziękujemy! :lol: [quote name='paula_t']No nie wierzę!:crazyeye: Nie wierzę!:multi: Rudi i ty się wreszcie doczekałeś! :) Poootwornie się cieszę, że chłopak znalazł wreszcie swoją przystań na ziemi. Powodzenia smoczku na nowej drodze życia!:loveu: Mam nadzieję, że będzie nam dane oglądnąć jakieś zdjęcia i poczytać jakieś wieści z DS. Dług spory, teraz trzeba postarać się, żeby go spłacić.[/QUOTE] Wieści z domu mamy na bieżąco. Ania wczoraj spotkała Rudzielca z właścicielami. Następnym razem zrobi zdjęcie, bo podobno chłopak wygląda super. Jest wyczesany, wykąpany i od razu wydaje się być o połowę chudszy. Ogólnie wszystko jest bardzo dobrze, musimy tylko dopytać jak z kradzieżami, bo na początku Rudi wszystko co było jadalne traktował jako swoje :evil_lol:. On zawsze był żarłokiem i teraz miał szansę skorzystać z okazji.
  13. Niestety mamy też złą wiadomość tak dla równowagi. Wrócił do nas z adopcji szczeniak. Dlatego nie lubię wydawać maluchów! Wróciła do nas córka Mrówki. Powód - po ok. 4 miesiącach w nowym domu nadal nie nauczyli suki czystości. Dodam, że w międzyczasie mieliśmy kontakt, półtora miesiąca temu nawet spotkali się z Anią i nawet słowem się nie zająknęli, że coś jest nie tak. Wręcz przeciwnie, byli zachwyceni. Teraz też nie było mowy o pomocy, suka musiała wrócić. Tak naprawdę nie dowiemy się co faktycznie było powodem zwrotu psa. Nawet szkoda to komentować. Nutka jest u nas czwarty dzień i dopiero teraz się otrząsnęła. Była zestresowana, nie wiedziała dlaczego nagle zmieniła miejsce, bała się innych psów. W tej chwili jest dobrze. Sunia jest kochana, bardzo zapatrzona w człowieka. Uwielbia głaskanie, tulenie - każdy objaw zainteresowania jest dla niej ważny. Nie panikuje już też na widok innych psów. Sunia jest prześmieszna, wygląda jak przerośnięty jamnik. W tej chwili ma ok. 7 miesięcy i waży mniej więcej 10 kg. Nutka teraz: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/1126/23b63d4945b57d74med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/1124/37cbfc3cb0b3ebfdmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/1127/9d92025bbd0ab8fbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/1126/8bd2f315e042130dmed.jpg[/IMG][/URL] I Nutka wcześniej, jeszcze u nas: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/691/0ffb7b4ad4b5a9cfmed.jpg[/IMG][/URL]
  14. Mamy też inne dobre wiadomości. Z naszego kociego trio u Ani został tylko Ufol. Czarna kotka trafiła do Ani znajomych. Już od jakiegoś czasu zostawała u nich w ciągu dnia. Teraz już się całkiem przeprowadziła. Będzie mieć świetne warunki. Biało-szara kotka z chorym oczkiem trafiła do BDT, który ma już kota adoptowanego od Ani. Wieści są bardzo dobre. Teraz wiadomość z serii "Jak zadziwiające są zwierzaki": Ania ma na tymczasie Aleksa, czarnego kocurka. Ma on trochę mniej więcej rok. Już od kilku miesięcy wiemy, że Aleks ma niewydolność nerek. Jest regularnie płukany kroplówkami i je specjalną karmę. I czuje się ogólnie bardzo dobrze. Biega, bawi się i naprawdę pięknie wyrósł biorąc pod uwagę jak wyglądał gdy do nas trafił. Wiedziałyśmy, że Aleks ma problemy zapewne już od urodzenia. Niedawno miał robione USG. W czasie badania okazało się, że Aleks nie powinien żyć. Biorąc pod uwagę stan jego nerek i ich wadliwą budowę (co potwierdza nasze przypuszczenia, że to wada genetyczna) praktycznie niemożliwe jest że ten kot nie dość że żyje to ma się bardzo dobrze. W dodatku wyniki badania krwi w stosunku do poprzednich się poprawiły co nie powinno mieć miejsca. Aleks najwyraźniej jednak o tym nie wiem i postanowił, że jeszcze sobie pożyje.
  15. [quote name='mestudio']Matko, jaka dobra wiadomość. Dług trzeba Wam pomóc spłacić. Coś pomyślę nad jakimś grosikiem..[/QUOTE] Też się bardzo cieszymy. Była to niespodziewanie dobra wiadomość, szczególnie teraz gdy adopcje nawet młodych psów idą ciężko. [quote name='mdk8']faktycznie dług duży i trzeba go jakoś spłacić. A nie widzę w rozliczeniu jednej mojej wpłaty , w czerwcu były 02.06 i 27 lub 28.06 . Ta pierwsza była za maj.[/QUOTE] Faktycznie, nie wchodziłam na konto i tak wpłata mi umknęła. Dopisałam już do rozliczenia. [quote name='b-b']Wspaniałe wieści!!!!:D Czekał, czekał i się doczekał:) Jak Maciu dojdziesz z rozliczeniami to wpisz tu ile jeszcze na minusie jest:) Coś pomyślę po 20.07 jak się ogarnę z pakami, które mają przyjść od Nutusi i Edek dla Was:razz:[/QUOTE] Przeliczyłam jeszcze raz wszystko i niestety wychodzi mi, że zadłużenie jest dokładnie [B]- [/B][B]953,3 zł[/B].Wczoraj już miałam wrażenie, że coś jest nie tak. Musiałam gdzieś się pomylić. Będziemy wdzięczne za bazarek, bo koszty utrzymania stworów i długi nas dobijają. Ale i tak warto biorąc pod uwagę historię Rudego.
  16. Kolejny z psów ze stadka trafił do nowego domu. Standardowo napiszemy który gdy minie kilka dni i upewnimy się, że rodzina i zwierzak się zgrali. Proszę o kciuki ;).
  17. [quote name='asiuniab']a ja cały naprawdę, cały weekend myślałam o Rudim, że On taki oddany dzieciom, i że taki pies to skarb, a tu taka wiadomość!!! znów się przekonałam, że nie można tracić nadziei; jeśli chodzi o Waszych podopiecznych oraz zobowiązania, to jak coś sklecę, to na pewno % będzie dla Was dziewczyny:) dziękuję Wam za uratowanie Rudzielca:)[/QUOTE] Miałaś przeczucie, że coś z Rudzielcem się dzieje ;). Będziemy wdzięczne za każdą pomoc. Rudi zostawił po sobie spory dług, z mamy pod opieką sporo zwierzaków. [quote name='mdk8']wspaniale :loveu: jaki dokładnie dług pozostał ?[/QUOTE] Z tego co widzę długo to [B]928,3[/B] zł. Na wszelki wypadek później jeszcze wszystko przeliczę. [quote name='ania75']Jakie cudne wieści - ja czułam, że jego domek w końcu się "odnajdzie" - bądź szczęśliwy Rudasku..... dziewczyny dziękuję Wam za opiekę - gdyby nie Wy to nie wiadomo co by z nim było ..... po Rudim chyba jednak spory dług pozostał ?[/QUOTE] Dług niestety jest spory. Biorąc jednak pod uwagę, że Rudzielec w końcu znalazł dom to nawet długiem nie przejmujemy się za bardzo ;).
  18. W końcu chyba możemy przekazać dobrą wiadomość. Kopiuję swój post z wątku Rudiego: W zeszłym tygodniu do Ani odezwali się znajomi. Jakiś czas temu znaleźli i przygarnęli starszego psa w typie asta. Miał guza, był operowany. Po kilku miesiącach okazało się, że niestety jest poważnie chory (nowotwór). Był leczony jednak nie miał szans na wyzdrowienie. W końcu konieczne było uśpienie. Odezwali się do Ani ponieważ stwierdzili, że chcą pomóc kolejnemu psu i jak sami stwierdzili "temu bez szans na adopcję". Oczywiście pomyślałyśmy o Rudim jednak nie wierzyłam, że go wezmą. Została "wytypowana" Rafa, która jest u nas najdłużej, ale tak naprawdę wiedziałyśmy że jakiego psa nie wezmą będziemy się cieszyć. Adopcje idą ostatnio ciężko, a to dobry no i znajomy dom. Przyjechali do hotelu, poznali psy i prawie wzięli Rafę jednak ostatecznie postanowili, że do domu wróci z nimi Rudzielec. Nie pisałyśmy o adopcji (doszło do niej we wtorek) ponieważ nie chciałyśmy zapeszyć zanim się upewnimy, że Rudi się dostosuje do nowej rodziny. Dzisiaj potwierdzili, że Rudzielec na pewno zostaje. Na początku był trochę niepewny jednak szybko zaczął się przekonywać do swojej rodziny. Został porządnie wykąpany, wyczesany i na pewno jest szczęśliwy. Same nie jesteśmy w stanie w to uwierzyć. Rudzielec zapewne całe życie był psem podwórkowym, w końcu na starość trafił do przytuliska i groziło mu wywiezienie do złego schroniska. Trafił do nas i po ok. 9 miesiącach w końcu trafił do swojego domu i stał się prawdziwym kanapowcem. Miał naprawdę szczęście. Znalazł dom u ludzi, którym nie przeszkadza jego wiek, brak zębów. Mam nadzieję, że zdrowie mu dopisze i będzie mógł się tym cieszyć jak najdłużej. Po Rudzielcu został dług ponad 700 zł. Jednak w tej sytuacji dość ciężko się tym szczególnie przejmować. Byłyśmy pewny, że Rudi nigdy nie znajdzie domu więc jest to dla nas wielkie zaskoczenie.
  19. Z góry przepraszam, że piszę dopiero dzisiaj. Wcześniej nie chciałyśmy zapeszyć. W zeszłym tygodniu do Ani odezwali się znajomi. Jakiś czas temu znaleźli i przygarnęli starszego psa w typie asta. Miał guza, był operowany. Po kilku miesiącach okazało się, że niestety jest poważnie chory (nowotwór). Był leczony jednak nie miał szans na wyzdrowienie. W końcu konieczne było uśpienie. Odezwali się do Ani ponieważ stwierdzili, że chcą pomóc kolejnemu psu i jak sami stwierdzili "temu bez szans na adopcję". Oczywiście pomyślałyśmy o Rudim jednak nie wierzyłam, że go wezmą. Została "wytypowana" Rafa, która jest u nas najdłużej, ale tak naprawdę wiedziałyśmy że jakiego psa nie wezmą będziemy się cieszyć. Adopcje idą ostatnio ciężko, a to dobry no i znajomy dom. Przyjechali do hotelu, poznali psy i prawie wzięli Rafę jednak ostatecznie postanowili, że do domu wróci z nimi Rudzielec. Nie pisałyśmy o adopcji (doszło do niej we wtorek) ponieważ nie chciałyśmy zapeszyć zanim się upewnimy, że Rudi się dostosuje do nowej rodziny. Dzisiaj potwierdzili, że Rudzielec na pewno zostaje. Na początku był trochę niepewny jednak szybko zaczął się przekonywać do swojej rodziny. Został porządnie wykąpany, wyczesany i na pewno jest szczęśliwy. Same nie jesteśmy w stanie w to uwierzyć. Rudzielec zapewne całe życie był psem podwórkowym, w końcu na starość trafił do przytuliska i groziło mu wywiezienie do złego schroniska. Trafił do nas i po ok. 9 miesiącach w końcu trafił do swojego domu i stał się prawdziwym kanapowcem. Miał naprawdę szczęście. Znalazł dom u ludzi, którym nie przeszkadza jego wiek, brak zębów. Mam nadzieję, że zdrowie mu dopisze i będzie mógł się tym cieszyć jak najdłużej. Dziękuję wszystkim którzy byli z nami, wspierali Rudzielca. To naprawdę wiele dla nas znaczyło. Postaramy się dodawać informacje o chłopaku i pokazywać jak mu się wiedzie.
  20. Ares i jego standardowa niezbyt bystra mina: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/dea45967017dc88c.html][IMG]http://images62.fotosik.pl/1124/dea45967017dc88cmed.jpg[/IMG][/URL] No i Malutka z drugim ulubionym kolegą czyli Ufolem. Szkoda, że szanse na znalezienie im wspólnego domu są praktycznie żadne. Maluchy świetnie się dobrały. [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ada1ec09ab83dd49.html][IMG]http://images62.fotosik.pl/1124/ada1ec09ab83dd49med.jpg[/IMG][/URL] No i na koniec nowe stwory. Dostałyśmy zgłoszenie o kociakach w jednej z kamienic. Niektóre miały już pozaklejane oczy od kociego kataru, ale najgorsza była ich ilość. W tym miejscu są dwie dzikie kotki i maluchów było łącznie 8! Kociaki na razie są małe, ale już się robiły dzikusami. Ania się nieźle namęczyła żeby je złapać. W tej chwili powinny się bez większych problemów oswoić, potem by było coraz gorzej. No i ich ilość była dość powalająca. Wszystkie kociaki zabrała Ania. Matki są umówione na sterylki. Po zabiegach będą 10 dni u Ani, a potem wrócą na miejsce. Kociaki przeszły profilaktykę (odrobaczenie i odpchlenie) i teraz zostaną podzielone i będą oswajane. Jednego malucha wzięła na tymczas znajoma. Zostało więc 7 maluchów do oswojenia i późniejszej adopcji. Na razie mam tylko jedno zdjęcie maluchów po złapaniu: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0e5095b29fcf8d9c.html][IMG]http://images62.fotosik.pl/1124/0e5095b29fcf8d9cmed.jpg[/IMG][/URL]
  21. Na dobrą wiadomość trzeba jeszcze chwilę poczekać :evil_lol:. Na razie mam za to kilka zdjęć naszych stworów. Na początek Ares i Malutka, które się tymczasują u Ani. Aresowi pasuje szczeniak, bo w końcu ma kogoś na swoim poziomie intelektualnym. Razem się bawią, biegają i różnica wielkości nie jest dla nich problemem. Niestety to już zapewne nie potrwa długo. Malutka jest ogłaszana i pewnie w najbliższym czasie znajdzie dobry dom. [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b2b512cdbcd47f47.html][IMG]http://images63.fotosik.pl/1120/b2b512cdbcd47f47med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/53127198296fec61.html][IMG]http://images62.fotosik.pl/1124/53127198296fec61med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a997baa45849bee7.html][IMG]http://images62.fotosik.pl/1124/a997baa45849bee7med.jpg[/IMG][/URL] Zabawa w łapki? [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a16960f5ecb1e84b.html][IMG]http://images64.fotosik.pl/1123/a16960f5ecb1e84bmed.jpg[/IMG][/URL] Szalony szczenior [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f79f1eb3a5991057.html][IMG]http://images64.fotosik.pl/1123/f79f1eb3a5991057med.jpg[/IMG][/URL]
  22. Myślę, że mogę już oficjalnie napisać że Maniek jest w nowym domu. Jest tam już tydzień i wszystko jest w porządku. Bawi się, trochę rozrabia. Na smyczy ładnie chodzi tylko się pyszczy innym psom na spacerze (w hotelu miał obstawę i chyba do niego nie dotarło, że teraz ich nie ma). Ogólnie rodzina jest zadowolona i oby tak już było zawsze.
  23. UWAGA! DRASTYCZNE ZDJĘCIE - brutalny atak :evil_lol:. [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b766357edb6661f5.html][IMG]http://images62.fotosik.pl/1122/b766357edb6661f5med.jpg[/IMG][/URL] Niestety Pan Miś miał starcie z Aresem. Misiek był zabawką na której lubił spać Zombiś (niewidomy kot Ani). Po przeprowadzce został schowany w bezpieczne (jak się wydawało) miejsce. Niestety Ares go dopadł. Miś po urazie mózgu już nigdy nie będzie taki sam. A tak serio to Ares daje czadu. Raz po powrocie Ani z pracy okazało się, że kochany piesek się bawił i rozwalił praktycznie wszystkie lampy solarne (zostały dwie). Posłanka, zabawki itp. wszystko jest szatkowane tak dla zabawy. Ares szuka domu, ktoś chętny? :p
  24. Jacuś jest świetny, po prostu cudo i ja osobiście jestem w nim zakochana (zresztą Ania też). Rita jest po prostu genialna. To maleństwo, najmniejszy pies jakiego miałyśmy (dorosły), a jednak zachowuje się jak idealny pies stróżujący :evil_lol:. Pierwsza jest przy płocie i spróbuj tylko ją sprowokować :diabloti:. Oczywiście większość osób nawet nie zauważa, że Rita się na nich zirytowała. Widocznie miała być kaukazem, ale nie było jej to dane :eviltong:. Jednak jak tylko się nachylisz to już pies się pcha na ręce. Lubi być noszona no i często ją to spotyka, bo aż żal takiego malucha nie ponosić chwilę. Kleo opisywałam na naszym ogólnym wątku. To sunia zabrana niedawno, z cieczką. Błąkała się przez trzy tygodnie po okolicznej wiosce. W przyszłym tygodniu będzie mieć sterylkę.
  25. Witam! ;) Mam nowe zdjęcia Rity i gdzieś tam w tle się pojawiają inne stwory. [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d350e3bd50804c3b.html][IMG]http://images62.fotosik.pl/1121/d350e3bd50804c3bmed.jpg[/IMG][/URL] Rita i Kris w kołnierzu po utracie jajek ;): [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ff861bf87909e3df.html][IMG]http://images64.fotosik.pl/1120/ff861bf87909e3dfmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9544d0223f5ab7af.html][IMG]http://images64.fotosik.pl/1120/9544d0223f5ab7afmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/326e014a98ff34dc.html][IMG]http://images64.fotosik.pl/1120/326e014a98ff34dcmed.jpg[/IMG][/URL] Rita, Jacek a z tyłu Kleo: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8fac85c55e39ee58.html][IMG]http://images65.fotosik.pl/1121/8fac85c55e39ee58med.jpg[/IMG][/URL] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6e16169795e53a7e.html[/url] Jestem zdziwiona, że ta maleńka sunia jest ciągle bez domu.
×
×
  • Create New...