Jump to content
Dogomania

Macia

Members
  • Posts

    4052
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Macia

  1. [quote name='gluchypies']A jak akcja odławiania jego rodzeństwa?[/QUOTE] Na razie ciężko. Boją się, Kajko im przewodził więc po jego złapaniu są bardziej ostrożne. Dodatkowo mnie nie ma na miejscu, a Ania nie da rady zanieść klatki ważącej 20 kg przez las. Aktualnie są karmione i mają się na spokojnie oswoić z nową sytuacją. Jeśli mimo wszystko nie będą chciały podchodzić jak jesteśmy na miejscu to weźmiemy ze sobą Kajko.
  2. [quote name='acasha']Piękny dzikusek,marnował sie w lesie :lol:[/QUOTE] Widziałam, że chyba dostałam od Ciebie wiadomość na pw. Niestety przypadkiem ją skasowałam. Możesz napisać ponownie?
  3. [quote name='gluchypies']A no to ogromny nie będzie, nawet nie średni :) Jak będzie już można go ogłaszać, to skrobnij krótko coś o nim i będę działać.[/QUOTE] Dzięki, dam znać. Na razie musimy go ogarnąć, bo ma skórę w średnim stanie. Zaliczy kąpiel i będziemy obserwować.
  4. [quote name='gluchypies']Kajko jest przepiękny, te ogromne uszyska! :) Świetnie, że się chłopak szybko ogarnia, oby mu się udało z domkiem też szybko. A jaki on urośnie? Bo tak ze zdjęcia nie umiem go ocenić.[/QUOTE] Ciężko dokładnie określić. Ma mniej więcej 4 miesiące i waży dokładnie 10 kg. Trochę jeszcze urośnie, ale pewnie bez szału.
  5. [quote name='gluchypies']Super fotki :) Nie dzwonił nikt jeszcze? Były odsłony tel w ogłoszeniu Rity (2x) :) a z tą wizytą pa się uda? Dla Milki?[/QUOTE] Jak na razie był telefon o Mańka, ale chyba z mojego lokalnego ogłoszenia. Na razie osoba ma przemyśleć i się ponownie odezwać. Dla Milki wizyta jest w poniedziałek.
  6. Chłopak jest cudny więc pokażę jeszcze kilka zdjęć: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/1051/5fc1d65208bc940amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/1051/7e43d7a5979991bbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/1052/d2b1ba82a78bda03med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/1049/29893f44469cf31bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/1052/44d2bfc9681be802med.jpg[/IMG][/URL]
  7. Mam też nowe zdjęcia naszego "dzikiego" szczeniaka. Został nazwany Kajko. Chłopak bardzo ładnie się oswaja. Idzie to naprawdę w bardzo szybkim tempie. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/1051/afbb0ef65543f987med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/1051/7778dab0972faf9amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/1052/db75def76b9e7092med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/1052/1a45886ff087a212med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/1051/52e99c186e1da009med.jpg[/IMG][/URL]
  8. Mam nowe zdjęcia naszych stworów. Fotki psów ze stadka są na ich wątku. Tutaj dodam resztę. Najpierw dwa zdjęcia Tobiego. Jak widać powoli mu odrasta sierść. Może niedługo przestanie wyglądać jak krzywo ogolona koza? W najbliższym czasie umówimy go na kastrację. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/1049/1d85f49dcb8c1dadmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/1051/89ea33679e83429cmed.jpg[/IMG][/URL] Do adopcji został ostatni szczeniak - Róża. Dzisiaj ma mieć odwiedziny chętnych na adopcję. Tym razem była masakra przy wydawaniu szczeniaków. Zgłoszeń było na pewno ok. 30 i tylko dwa domy okazały się na tyle sensowne, że dostały psy. Im bliżej wakacji tym gorzej. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/1049/0849b45877bf1668med.jpg[/IMG][/URL]
  9. Jacek no i zadki na drugim planie ;): [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/1049/37dbb0046fdc79eamed.jpg[/IMG][/URL] Maniek, Teoś, Psotka, z tyłu Teri no i kawałek Milki z prawej: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/1049/6e719bd0dbcdd2d1med.jpg[/IMG][/URL] Psotka i Teoś: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/1052/4382ccb922f17088med.jpg[/IMG][/URL] Psotka: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/1049/59a7fddcc2498b10med.jpg[/IMG][/URL] Gacek: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/1049/a9392e54043e3d14med.jpg[/IMG][/URL]
  10. Dostałam nowe zdjęcia naszych potworów. Jak widać nieźle się bawią. Rita i Benek - szczeniak adoptowany od nas, który przyjechał do hotelu na wakacje ;): [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/1051/7f7529cdcdd2cf1bmed.jpg[/IMG][/URL] Jacek, Maniek, Rita, Benek no i gospodarz - Teoś: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/1049/bff7df2469772e3amed.jpg[/IMG][/URL] Gacek, Maniek i Jacek: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/1049/1159d25110bdbd79med.jpg[/IMG][/URL] Jacek: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/1049/3f6006814e918cc8med.jpg[/IMG][/URL] Mamuśka i synek odpoczywają w cieniu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/1052/aa0e726713acd8e3med.jpg[/IMG][/URL]
  11. [quote name='Gusiaczek']Cuuuuudowne maluszki :) Ufo wygląda jak balonik, do którego ktoś przyczepił odnóża i całą resztę [URL]http://images64.fotosik.pl/1044/8cdfd4e0c031ee87med.jpg[/URL][/QUOTE] Balonik to idealne określenie Ufo. Ma cel w życiu (najeść się) i z powodzeniem go realizuje. Miałam chwilę i ogarniam pierwszą stronę. Dodałam nowe zaadoptowane psy i te które są pod naszą opieką aktualnie. Kilku jeszcze brakuje, ale dodam je już później.
  12. [quote name='gluchypies']Ha! Piękne z nich ufiaki :) Super, że mają taką dobrą opiekę :) wkrótce podrosną i znajdą dobre domy. [B]Jakby już były potrzebne ogłoszenia, wiesz gdzie pisać[/B] :)[/QUOTE] Dziękuję! To naprawdę wielka pomoc. Chciała wysłać właśnie samce z naszego stadka do ogłoszeń, ale udało się chyba jedynie z Jackiem. Poczta mi szwankuje więc spróbuję później.
  13. Miny małego Ufo (chyba, bo ciężko je odróżnić na zdjęciu): [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/215aec732b4cde15.html][IMG]http://images61.fotosik.pl/1043/215aec732b4cde15med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/544a0311bc3a3d63.html][IMG]http://images64.fotosik.pl/1044/544a0311bc3a3d63med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1afa2d83a4bc167d.html][IMG]http://images64.fotosik.pl/1044/1afa2d83a4bc167dmed.jpg[/IMG][/URL] Mała sierotka: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f412ec5dc42c9cb0.html][IMG]http://images62.fotosik.pl/1045/f412ec5dc42c9cb0med.jpg[/IMG][/URL] I kontrola wujka Upiorka: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f2fdf561c414366e.html][IMG]http://images62.fotosik.pl/1045/f2fdf561c414366emed.jpg[/IMG][/URL]
  14. Mam chwilę więc dodaję zdjęcia kociego trio. Maluchy są cudne. Najmłodszy jest Ufo, który je dwa razy tyle co reszta przez co jest cięższy od przybranych sióstr. Po raz pierwszy mamy taką sytuację. Maluchy zostały już odrobaczone. Kotka z chorym okiem dostaje do niego kropelki oraz leki na odporność. Maluchy zaczynają się już bawić. Głooośno dopominają się jedzenia. Szczęśliwie Ania może je brać do pracy więc mają opiekę cały czas. A teraz kilka zdjęć: Trio w komplecie: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b300610dc8fd4996.html][IMG]http://images64.fotosik.pl/1044/b300610dc8fd4996med.jpg[/IMG][/URL] Kotka "obserwowana" przez Zombisia i Upiorka: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f1ac51a282ee9b7a.html][IMG]http://images63.fotosik.pl/1042/f1ac51a282ee9b7amed.jpg[/IMG][/URL] Tutaj widać uszkodzone oko malutkiej: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8af98b6092eda118.html][IMG]http://images63.fotosik.pl/1042/8af98b6092eda118med.jpg[/IMG][/URL] Ufo po zjedzeniu ma problem żeby się przekręcić z pleców: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8cdfd4e0c031ee87.html][IMG]http://images64.fotosik.pl/1044/8cdfd4e0c031ee87med.jpg[/IMG][/URL] Karmienie: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8e11c5b027852dc8.html][IMG]http://images64.fotosik.pl/1044/8e11c5b027852dc8med.jpg[/IMG][/URL]
  15. Dziękuję wszystkim za to, że zaglądacie do nas i za miłe słowa. [quote name='Poker']Ja też podziwiam ,że macie tyle zapału i sił.[/QUOTE] Czasami i jednego i drugiego brakuje. Szczególnie, że na utrzymanie i leczenie naszych zwierzaków musimy miesięcznie wyczarować ok. 2000 zł. Co jest oczywiście "trochę" trudne. Jednak nie ma się co załamywać tylko robimy dalej to co musimy. Nikt nas nie wyręczy. Byłyśmy dzisiaj u szczeniaków. Start o 6 rano, bo musiałyśmy zdążyć przed moim pociągiem do Wrocławia. Niestety szczeniaki nie pokazały się. Nie jest to ich godzina, ale nie mogłyśmy jechać później. Jak mnie nie będzie na Anię spada dokarmianie ich. Jest to problematyczne ponieważ sam dojazd zajmuje ponad 40 min, ale nie ma wyjścia bo jeść muszą. Dzisiaj dostały ponad 2 kg mięsa i tyle samo karmy. Suchej zapewne jeść nie potrafią, ale z głodu może się skuszą. Kupiłyśmy też dużą miskę (coś jak na pranie), mają w niej ponad 7 litrów wody więc nie powinno zabraknąć. Złapany szczeniak był wczoraj u weterynarzy. Ma ok. 4 miesięcy. Waży 10 kg. Był przestraszony, ale nie gryzie ani się nie wyrywa. Spokojnie można go brać na ręce. Wiadomo, że jest przestraszony, ale miewałyśmy gorsze dzikusy. Został zaszczepiony. Konieczna jest też obserwacja skóry, bo jest pełna strupów (z czego spora część po kleszczach). Czeka go kąpiel. Nie pisałam chyba jeszcze, ale Ania dostała na odkarmienie ze schroniska 3 kociaki. Jeden ma 3 tygodnie, dwa ok. 4 tygodni. Cała trójka jest silna, ma apetyt. Mleko schodzi w błyskawicznym tempie. Jedna kotka ma uszkodzone oko. Zdjęcia będą jutro, bo zaraz zasnę po prostu.
  16. Tym bardziej dziękuję! Podesłałam numer konta na pw. Oczywiście gdy pieniądze dotrą potwierdzę na wątku skarpety.
  17. [quote name='asiuniab']wygląda na to że Rudi otrzyma 120 zł ze skarpety staruszkowej, wiem że to kropla w morzu, ale nie opuścimy Rudiego i wyciągniemy Go z długów!![/QUOTE] Wspaniale! Bardzo dziękujemy! Przepraszam, że dopiero dzisiaj ale łapiemy dzikie szczeniaki z lasu plus mamy sporo innych zwierzaków. Brakuje czasu. Jak to wsparcie dokładnie ma wyglądać? Ma być faktura od weterynarza?
  18. [quote name='gluchypies']dzięki za wieści o psiakach :) Fajnie, że u nich wszystko ok. To może podeślesz mi teksty jakieś i fotki Mańka i Jacka, skoro nadają się do adopcji? Bo nie wiem, czy Gacka chcesz już ogłaszać?[/QUOTE] Wszystkie nadają się już do adopcji. Co prawda czeka je jeszcze kastracja, ale ogłaszać można. Jutro postaram się podesłać tekst i zdjęcia. Dzięki! Dokładny opis z łapania szczeniaków jest na naszym wątku: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240799-Zbiorczy-w%C4%85tek-zwierz%C4%85t-pod-nasz%C4%85-opiek%C4%85-Sytuacja-bardzo-ci%C4%99%C5%BCka!?p=22187581#post22187581[/url]
  19. Dzisiaj trzeci dzień walki z dzikimi szczeniakami. W piątek pojechałyśmy na miejsce. Nie znałyśmy dokładnej lokalizacji, a osoba która je dokarmiała już wyjechała. Podano nam nazwisko i mniej więcej miejsce zamieszkania człowieka, który również wiedział gdzie są szczeniory. Faktycznie udało się znaleźć starszego mężczyznę, który pokazał nam gdzie dokładnie w lesie mieszkają psy. Pierwszego dnia widziałyśmy je z daleka i ponieważ już się ściemniało to udało się jedynie ustalić plan na dzień kolejny. Potwierdziło się, że dwa dorosłe psy które były ze szczeniakami zniknęły już jakiś czas temu. Na drugi dzień pojechałyśmy tam z klatką-pułapką. Miejsce jest straszne. Przy ostatnich dzikusach narzekałam, ale teraz jest gorzej. Szczęśliwie Ania jest dobrym kierowcą no i samochód daje radę, bo nie byłybyśmy w stanie dźwigać klatki taki kawał. Da się dojechać do pewnego miejsca i dalej niestety klatka musi być niesiona. Jest to mało poręczne, bo waży 20 kg no i jest długa na 130 cm. Las niestety jest baaardzo zarośnięty. Pełno gęstej roślinności idealnie na poziomie klatki. Dobrze, że nikt nas nie obserwuje jak ją niesiemy bo wygląda to dość komicznie. Nigdy nie miałam tak poobijanych i posiniaczonych nóg. Tak wygląda mniej więcej las przez który musimy przenieść klatkę: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/235505cdebb709a9.html][IMG]http://images63.fotosik.pl/1032/235505cdebb709a9med.jpg[/IMG][/URL] Jako przynętę kupiłyśmy mięso i hit jak się okazało czyli wędzone szprotki. Klatkę zostawiłyśmy, a same się rozłożyłyśmy kawałek dalej. Szczeniaki nas obserwowały i były zainteresowane, ale z 7, 8 metrów najbliżej. Krążyły wokół klatki, szczególnie czarny-podpalany szczenior. Trochę zjadły, okrążyły nas i poszły. Po 3,5 h musiałyśmy wracać. Dzisiaj był ciąg dalszy. Znowu targanie klatki i rozkładanie przynęty. Na dno klatki (które jest z metalowej kratki) kładziemy kawałki dykty które przysypujemy ściółką. Chodzi o to żeby dzikie psy nie przestraszyły się nowego i dziwnego podłoża. Tak to wygląda: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6d84730b55e08754.html][IMG]http://images62.fotosik.pl/1035/6d84730b55e08754med.jpg[/IMG][/URL] Rozłożyłyśmy się w tym samym miejscu i po 20 minutach pojawił się pierwszy szczeniak. Niedługo później zauważyłyśmy jeszcze trzy. Krążyły wokół klatki i wyjadały co się dało. Zostały nam zgłoszone cztery szczeniaki. Udało się zaobserwować komplet. Małego czarnego i czarnego-podpalanego i dwa duże o takich samych kolorach. Są to dwa mioty lub też szczeniaki są bardzo zróżnicowane wielkościowo. Jednak gdy Ania poszła za maluchami jak kawałek odeszły okazało się, że widziała dwa czarne-podpalane małe. Wychodzi na to, że jednak jest ich 5. Po 2,5 h zauważyłyśmy, że czarny-podpalany znowu się kręci koło klatki. Niedługo później usłyszałyśmy trzask drzwiczek i chłopak (jak się okazało) już był nasz. Na początku kręcił się i próbował wydostać, a potem po prostu zamarł. No i znowu powrót z klatką (i dodatkowym choć miłym ciężarem). [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/462583030f9cd752.html][IMG]http://images63.fotosik.pl/1032/462583030f9cd752med.jpg[/IMG][/URL] Piesek ma ok. 4 miesięcy. Miał pełno kleszczy, ale to nic dziwnego. Tyle ile udało się znaleźć zostało wyjętych. Dostał już Certifect. Chłopak jest przestraszony i nie ma w tym nic dziwnego. To pies, który dotychczas widział jedynie las i dwie osoby, które zostawiały jedzenie i odchodziły. Za to bardzo się cieszy do innych psów. Szybko się chłopak ogarnie. Tutaj już w czasie wyciągania kleszczy: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/aee0097ced8fdc44.html][IMG]http://images62.fotosik.pl/1035/aee0097ced8fdc44med.jpg[/IMG][/URL] Na miejscu zostały cztery szczeniaki. Jutro ciąg dalszy łapania. Problemem jest to, że do tego miejsca mamy 40 km. Nie ma nikogo kto je będzie choćby karmić. Więc teraz spada to na nas. No i na koniec zdjęcia tych które zostały (wychodzi na to że brakuje jednego): [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7bc9ca719a19f962.html][IMG]http://images65.fotosik.pl/1035/7bc9ca719a19f962med.jpg[/IMG][/URL]
  20. [quote name='gluchypies']Jak tam wizyta u psiaczków? Wiadomo już kiedy będzie pa dla Milki? :)[/QUOTE] Przepraszam, że dopiero teraz ale wczoraj miałam czas zajrzeć tylko przez telefon. Tyle się dzieje, że nie ma chwili. Teraz też mam tylko 30 min. Wizyta pa może być dopiero w weekend, bo wtedy wraca chętna rodzina. U psów wszystko super. Szaleją, bawią się. Cudnie się na nie patrzy. Maniek jest słodziutki, to naprawdę kochana kruszynka. Bardzo go ciągnie do dzieci. Dodam, że Maniek waży szalone 4 kg. Jacek to wielki przytulak, najchętniej by nie odchodził od człowieka. Gacek jest nadal najbardziej wycofany ze wszystkich, ale też spokojnie podejdzie i da się pogłaskać. Wieczorem postaram się opisać jak tam z dzikimi szczeniakami się dzieje, ale to już na naszym ogólnym wątku.
  21. Pan Akita jest w okolicy Leszna (woj. Wielkopolskie). Jakby co numer kontaktowy to: 668045313. Jestem u weterynarza, potem jedziemy łapać szczeniaki. Teraz piszę z telefonu, do komputera będę mieć dostęp wieczorem więc w razie czego lepiej dzwonić.
  22. [quote name='gluchypies']To świetnie, bardzo się cieszę! Trzymam kciuki za wizytę pa oraz za sterylkę. Daj znać, kiedy sterylka i jak się będzie Milka czuć. No i oczywiście, czekamy na wynik wizyty :) Fajnie, że odwiedzisz stworki-potworki; liczę na jakąś małą fotorelację :p A te dzikie szczeniaki gdzie koczują? Ile ich jest?[/QUOTE] Na pewno jakieś zdjęcia będę, oby tylko pogoda dopisała. Dzikie szczeniaki są 40 km od nas. Mieszkają w lesie. Są cztery sztuki, mają ok. 4 miesięcy. Urodzone w lisiej norze. Aktualnie są same, były chyba dwa dorosłe psy, ale znikły (zapewne coś się stało, bo nie zostawiłyby maluchów). Są dokarmiane, ale do znajomej osoby podejdą na 5 metrów maksymalnie. Bierzemy klatę i na miejscu zobaczymy co i jak.
  23. [quote name='gluchypies']Czy był może jakiś telefon o Milkę? Telefon został odsłoniony 2 razy, po tym jak napisałam pani o wizycie pa oraz że Milusia ma roczek. Napisałam, że dobrze zadzwonić i porozmawiać najpierw :)[/QUOTE] Tak, dzwoniła osoba z Poznania o Milkę. Załatwiamy wizytę no i sterylkę suni. Mam nadzieję, że tym razem się uda. Dzięki jeszcze raz za ogłoszenia. [quote name='Gusiaczek']Zaglądam z pozdrowieniami :)[/QUOTE] Witam ;). Dzisiaj w końcu jadę do domu i zobaczę nasze potwory. Już dwa tygodnie ich nie widziałam. No i zaczynamy polowanie na dzikie szczeniaki więc będzie wesoło.
  24. [quote name='Pani Profesor']dziewczyny, a taka "terapia szokowa" jaką stosuje Eldad z youtube? ten, który znajduje bezdomniaki i jeśli nie chcą przełamać lęku, to bierze za fraki na ręce, przeczekuje atak, głaszcze, przytula i czeka, aż się uspokoją...z tego co widziałam na filmach - działa, nie wiem ile w tym prawdy, a ile montażu i przesady, ale skoro ona nie gryzie np. u weta tylko po prostu burczy, to może taka szokówa w grubych rękawicach? a nuż?[/QUOTE] Tylko zwróć uwagę, że u niego są to zazwyczaj małe psy (przy takich metodach). Tu suka jest duża i jest to po prostu niebezpieczne. Co innego wzięcie na smycz, a co innego chwycenie i trzymanie. Ja bym osobiście na taką "zabawę" się nie odważyła. Też mieliśmy takie psy w schronisku, które przyprowadzone zachowywały się dobrze, a po włożeniu do kojca - masakra. Szkoda, że sunia jest tak daleko. Zaglądam tutaj regularnie, bo żal jej strasznie.
  25. [quote name='paula_t']Macia, to faktycznie żaden psiak się u Was specjalnie nie zasiedział:shake: Dług ogromny...Ja teraz nie dam rady zrobić bazarku fantowego, wszystko przeniesione na wakacje, bo jestem w trakcie dopełniania formalności związanych z obroną, a potem nauka do obrony i sama obrona, ale jeśli ktoś podjąłby się wykonania bazarku cegiełkowego, to odwalę największą część roboty-powysyłam zaproszenia (i zagonię do tego TŻ-a i brata, co by nam szybciej poszło:evil_lol:).[/QUOTE] Szczęśliwie w ostatnich miesiącach do adopcji poszły wszystkie, które były u nas dłużej niż 7 miesięcy czyli Mimi - husky bez łapy, Kurt - 9-letni labek no i Maksia (u nas ponad rok), która z powodu zachowania nie była przeznaczona do "normalnej" adopcji. Został jedynie Rudi no i Majka z Rafą. Reszta ekipy już się wymieniła. Pomyślę nad bazarkiem cegiełkowym i dziękuję za propozycję rozesłania zaproszeń. U nas też niestety brakuje czasu na wszystko. U mnie sporo nauki, Ania w pracy no i mamy stwory do ogarnięcia. Jak przyjeżdżam do domu to ciągle jeździmy i coś załatwiamy. Doba jest za krótka. Ale coś się wymyśli.
×
×
  • Create New...