-
Posts
4052 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Macia
-
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
U nas na początku Frajerka też wzbudzała wielką sensację. Miała odczyn więc na plecach była wielka gulka, do tego ogolony zadek, buty (czarne, z pseudoskóry - jedyne jakie udało się dostać) no i kocyk do podtrzymywania. Wózek jaki bierzecie? My na początku gdy jeszcze mieliśmy nadzieję, że się uda poprosiliśmy znajomego o zrobienie wózka na wzór rehabilitacyjnych ze stron niemieckich. Chodziło o to żeby pies miał możliwość "chodzenia". Tutaj to nieźle widać: [url]http://www.youtube.com/watch?v=S_Om86mDHtw[/url] Potem został przerobiony jak już było pewne, że nie będzie chodzić. Chociaż do dzisiaj go nie znosi. Szelki zjadła chyba 6 razy no i potrafi sama z niego wychodzić. Odbija się od ściany, spada na tyłek i wypełza z szelek. Dlatego my wózka używamy tylko na spacery. Po ogrodzie łazi normalnie. -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nitro']Macia czy ona ma jedną łapę od wypadku, czy potem została amputowana bo była niesprawna, jakaś martwica tkanek czy coś? Nie było problemu ze zjadaniem bandaża?[/QUOTE] Łapę straciła później. Zraniła się i niestety w ranie pojawiły się beztlenowce. Nie będę opisywać szczegółów, ale martwica szybko postępowała. Ponieważ i tak nie używała łapy od lat nie ryzykowaliśmy i przeszła amputację. Ogólnie historia jest długa. W każdym razie jej i tak to nie robi wielkiej różnicy. Bandaża nie zjada, chyba że stwierdzi że jest zbyt mało estetyczny to sama go sobie ściąga. Jednak po tylu latach mamy już wypracowaną metodę ;). Jak konieczne było mocniejsze przytrzymanie bandaża to używamy flexy: [url]http://www.polnet-wet.pl/sklep/4-mat-opatrunkowe-i-ochronne/2385-bandaz-fun-flex-75-cm-mix[/url] -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
My mieszkamy w domu z ogrodem więc Frajerka ma dostęp również do ogródka gdzie niestety w kilku miejscach może się poobcierać. Moja ma tylko jedną łapę, ale już wcześniej zawijaliśmy jej normalnie bandażem. Można jeszcze owinąć flexą. Jednak wydaje mi się, że w domu wystarczy po prostu bandaż. Niektórzy zakładają skarpetki, ale trzeba je i tak dobrze "przykleić" (my używamy tych plastrów bez gazy w niebieskich opakowaniach). No i jest jeszcze opcja używania psich butów. -
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mattilu']Wcale nie piszesz sama dla siebie, ja przynajmniej bywam tu regularnie i wszystko czytam tylko...nie wiem co powiedziec:( Chcialabym wspomagac Was regularnie, ale nie moge, bo jestem oblozona deklaracjami, wiec z czym sie mamwychylac? Z "dobrymi radami"?...:([/QUOTE] Spokojnie ;). Wiem, że są osoby, które zaglądają. Sama często podglądam inne wątki, ale nie piszę z brak pomysłu po prostu. Czasami miło jak ktoś podrzuci wątek, bo przynajmniej nie piszę kilku postów pod rząd :lol:. -
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
Co prawda piszę sama do siebie, ale i tak wstawię zdjęcia Pana Akity. Nadal chłopak nie dostał normalnego imienia, bo jak na razie nie udało się wymyślić żadnego które odpowiada wszystkim. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/956/02f46069faca7933med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/956/6a73801e29defc07med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/956/53d310e3bac6e38emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/958/82c558f85d29ffe5med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/958/042a728f0ad3bf41med.jpg[/IMG][/URL] Zaczyna się już wysyp szczeniaków. Praktycznie wszystkie ostatnie telefony były w sprawie oddania szczeniaków, a o adopcję ogólnie ZERO. Trzeba to przeżyć i działać dalej. W końcu musi się ruszyć. -
[quote name='paula_t']Aaaa to mały cwaniaczek:mad: Szkoda, że nikt nie dzwonił, choć mam wrażenie, że Rudiemu to nie przeszkadza i się doskonale bawi w hoteliku:evil_lol:[/QUOTE] Dokładnie ;). Rudi to już rezydent i czuje, że rządzi (niesłusznie, ale nikt u nie odbiera tych złudzeń :lol:). Jest kochany i wiele osób komentuje, że to cudna sunia (praktycznie wszyscy biorą rudzielca za sunię :roll:). W końcu jednak i na niego musi przyjść czas i trafi do nowego domu.
-
Przepraszam za ciszę, ale jak zwykle nie ma czasu na nic. U Rudiego wszystko dobrze, nadal rezyduje w hotelu. Nie było nawet jednego zapytania o jego adopcję. Chłopak się tym nie martwi, biega sobie, bawi się, a potem zmęczony idzie spać na swojej kanapie. Znowu linieje więc ostatnio był czesany, ale i tak sporo sierści zostało do "wyskubania". Jest bardzo łasy na smakołyki, jak byłyśmy ostatnio miałam reklamówkę z przysmakami i powiesiłam ją wysoko żeby psy jej nie zerwały. Rudzielec zbulwersowany stał pod nią i szczekał żeby spadła. Nie chciała go jednak posłuchać. Nie martwił się tym jednak zbyt długo, bo po chwili przybiegła Rafa, a ona jako dobry skoczek prawie od razu wyrwała dziurę :roll:. Więc razem z Rudim miały wyżerkę (na szczęście większość i tak została w torbie ;)).
-
[quote name='madziak25']Niestety nie udało się jej dostać - Rambo dostał zamiennik ale ciężko powiedzieć czy pójdzie na niego:([/QUOTE] My też mamy kończymy jedną i potem zostanie nam jedna sztuka i musimy szukać czegoś nowego. Szkoda, bo dopiero co ładnie nam się unormowało.
-
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
Są wyniki badania kupy Aresa - zgodnie z przypuszczeniem nic w niej nie było. Teraz czeka go USG. Dodatkowo pojawiły się silniejsze odruchy w tylnej łapie (odskakuje mu, Ares nad tym nie panuje). Ogólnie Ares ma dobre samopoczucie, ale coś złego musi się dziać. Nadal nie ma biegunki co akurat jest dość dziwne. Musi przejść dokładniejsze badania. Kwestie finansowe (koszty weterynaryjne): 26 kwietnia zrobiłyśmy przelew dla weterynarzy za miesiąc marzec- kwota 2123 zł. Faktura była spora bo miałyśmy psa w złym stanie i jego leczenie było kosztowne. Za kwiecień została wystawiona faktura w wysokości 1400 zł. Płatność do końca miesiąca. Później wstawię nowe zdjęcia Pana Akity. -
TOLA- 8 miesięczna sunia ocalona z Olkusza ma dom! :)
Macia replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
Faktycznie ciągle zadowolone stworzenie. Kochana sunia, nawet nie wie jakie miała szczęście, że tak jej się trafiło.- 164 replies
-
- pomoc zwierzakom
- schronisko dla psów
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
Ostatnie kilka dni martwi nas Ares - nasz owczarek. Chłopak trafił do nas po uderzeniu w kręgosłup i miał problemy z tylnymi łapami. Zdjęcia RTG oraz dokładne "obmacanie" u weterynarza potwierdziło, że jest jakieś zniekształcenie kręgu po urazie. Stąd jego nierówne stawianie łap. Niestety wyleczyć się tego nie da. Można w czasie pogorszenia podać leki przeciwzapalne, ale normalnie nigdy nie będzie. To nie byłoby problemem, bo nie każdy pies musi być idealny, pojawił się jednak dodatkowy problem. Ares zaczął szybko chudnąć. Od zawsze jadł więcej niż inne psy tej samej wielkości, teraz jednak schudł mocno w krótkim czasie. Apetyt ma, biegunek brak. Miał zrobione badania krwi - wszystko jest w normie. Kupa też zostanie zbadana jednak niedawno był odrobaczony więc i tu nie spodziewamy się niczego. Dalej będzie robione USG. W końcu coś musi się wyjść. Pies ogólnie czuje się bardzo dobrze, jak zwykle biega, skacze na ludzi i ogólnie jest nieogarnięty ;). Pan Akita również był na kontroli skóry. Rany już nie sączą. Skóra nie jest idealna, ale przynajmniej jest sucha. Dostaliśmy kolejne zalecenia i szampon. Pan Akita jest cudowny. To wielki, ale baaaardzo kochany pies. Cudo po prostu. Jak jest na smyczy to już się nie kładzie co krok. Teraz po prostu ciągnie ;). Do samochodu bał się wejść, ale gdy wyszliśmy od weterynarzy sam już ładnie wskoczył. Jeździ grzecznie i nie ma choroby lokomocyjnej. Jest łasuchem, ale przysmaki bierze z ręki bardzo delikatnie. Milka nie ma już mleko, wszystko ładnie się "wciągnęło". Z suni wychodzi prawdziwie jamniczy charakter :evil_lol:. Ogólnie biega, bawi się i innymi psami i korzysta z życia :lol:. Rudi znowu linieje. Wczoraj miał czesanko. To jest kochany pies, a nie wzbudza niczyjego zainteresowania. Uwielbia przysmaki i wczoraj jak powiesiłam reklamówkę z niespodzianką dla psów to stał pod nią i szczekał żeby spadła :diabloti:. Z nieznanych powodów nie chciała go słuchać. -
TOLA- 8 miesięczna sunia ocalona z Olkusza ma dom! :)
Macia replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
Zapisuję się u suni. Cudowne stworzenie!- 164 replies
-
- pomoc zwierzakom
- schronisko dla psów
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Stado psów w potrzebie. Do adopcji został jeden, reszta w nowych domach.
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[quote name='gluchypies']W końcu tu dotarłam, przeczytałam właśnie cały wątek. Jestem pod wrażeniem waszego sprawnego i skutecznego działania :)[/QUOTE] Witam! Dziękujemy bardzo za miłe słowa. [quote name='margoth137']zaglądam:)[/QUOTE] Witamy! Nie mam za bardzo czasu, jestem w domu i mam dodatkowo dziecko do ogarnięcia :lol:. Miałyśmy nagrać nasze sunie i pokazać je, ale na razie pogoda jest taka, że nie ma szans. Sunie ładnie zachowują czystość więc z tym nie będzie miał przyszły dom problemów. Maluchy są kochane, ale niestety na razie w temacie adopcji cisza (ogólnie a nie tylko u nich). Wieści od Meme też są bardzo dobre. Trafiła do znajomej osoby, która również ma od nas psa i przekazała nam, że faktycznie sunia ma świetnie. Zawsze to dodatkowe potwierdzenie. -
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mattilu']Milka i Pan Akita - gdzie Wam sie udalo ich umiescic? Razem teraz ile macie psow pod opieka?[/QUOTE] Ostatnio miałyśmy też kilka adopcji, ale nie miałam czasu tego opisać. Dzięki temu zrobiło się miejsce. Ogółem (licząc psy w DT i hotelach) mamy pod opieką 15 psów i 6 kotów. Jest to trochę, ale jakiś czas temu było ponad 30 psów (ze szczeniakami) i 15 kotów więc na szczęście nie jest tak źle aktualnie. -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nitro']Może stwierdzicie, że świruje, ale mi na moje problemy z kolanami i zwyrodnieniami lekarz zalecił dużo galaretek, próbowałyście może tego [URL]http://animalia.pl/artykuly.php?id=263[/URL] ?[/QUOTE] To jest jak najbardziej w porządku. Wiele osób podaje psom galaretkę z kurzych łapek. To bardzo dobra sprawa. Warto jednak zwrócić uwagę na ile różne dodatki do posiłków są przez nią tolerowane. Jednak akurat przy galaretce nie słyszałam żeby pojawiły się jakieś problemy trawienne. Warto "wspomagać" psa, bo od teraz przednie łapy jej pozostały sprawne i warto o nie zadbać. Niektóre psy z początku trochę się przeciążają dlatego jak już zacznie chodzić warto zwracać uwagę czy wszystko jest ok. Potem mięśnie się wyrabiają i jest lepiej. Moja jest teraz napakowana jak Pudzian :lol:. Ale jak miała zapalenie mięśni to było ciężko, bo pies nie mógł się poruczać. -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nitro'] Ja w życiu nie myślałam, że qpa może tak uszczęśliwić.:lol:[/QUOTE] Znam to ;). Najgorzej za pierwszym razem, potem będzie coraz lepiej. Dobrze, że poszło. -
[quote name='sylwija']chciałam zapytać, czy byłoby możliwe dofinansowanie kastracji Benia - ostatniego z czwórki dzieciaków Toli (pozostałe w domkach szczęśliwie..) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247772-Potrzebna-pomoc-Tola-z-sadów-ze-szczeniakami-z-nory?p=22096606#post22096606[/URL] cena kastracji 120,- , aktualnie brakuje 50,- i o taką pomoc chciałam wnioskować (niestety rodzinka ma spory dług.. a kastracja konieczna)[/QUOTE] Również się zgadzam.
-
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nitro']Teraz jak ją wysikiwaliśmy był jakby twardszy, na kolacje dostała porcję parafiny. Jutro jak się nie pojawi to dzwonię do weta.[/QUOTE] Tutaj jest jedna z metod: [url]http://www.youtube.com/watch?v=yeKS-rwn5LY[/url] Jednak z tego co widzę oni chyba wszyscy mają awersje do rękawiczek. Jednak może być, że u Was sunia ma po prostu problemy związane ze zmianą żywienia itp. -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Tylko teraz ciężko stwierdzić czy sunia ma np. zatwardzenie czy też ogólnie problemy ze zrobieniem kupy wynikającego z samego kalectwa. Nie czujecie przy wysikiwaniu żeby brzuch był szczególnie napięty? Tak jak pisałam niektórzy wyciskają kupę i mają na to różne metody. Często jest to uciskanie na brzuch plus "masowanie" odbytu np. mokrą chusteczką. U mojej wystarczy odpowiednie uciśnięcie brzucha, ale tak jak pisałam my raczej tego nie robimy. Jeśli nic się do jutra nie uda to warto skonsultować z weterynarzami. -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nitro']Nie to tylko dzisiaj, jutro mają mi dostarczyć materac przeciwodleżynowy, ponieważ akurat w sklepie rehabilitacyjnym koło mnie nie mieli. U nas też ta druga bezwładna, ale masuje szczotką, a nóż się uda. Lewą zabiera jak za długo męczę.[/QUOTE] Ciekawa metoda ze szczotką, u nas kazali trochę czym innym. Mi pomogła też fajna książka - rehabilitacja psów. Ona jest co prawda weterynaryjna, ale były pokazane ćwiczenia i różne metody co i jak robić. Ale wy w Warszawie na pewno macie dostęp do różnych gabinetów z rehabilitacją. Oczywiście jak sunia już dojdzie do siebie po zabiegu. -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
U mojej do tej pory jak się uszczypnie to łapę zabiera (drugiej już nie ma). Jednak widać, że impuls nie dociera do mózgu. Łapa się cofa, ale pies tego nie czuje. Ale właśnie o wypracowanie tego chodzi. Klatkę ciężko mi ocenić. Nawet jakby czymś zablokować kawałek to sunia i tak będzie w stanie wstać. Uważam, że najważniejsze jest żeby teraz spędzała w niej możliwie sporo czasu. Bo ważne jest jednak żeby w sytuacji gdy wyjdziecie nie szalała i nic sobie przy tym nie zrobiła. Na dłuższą metę warto kupić np. drybed. Sunia nawet jak popuści nie będzie mokra, a jednak odleżyny potrafią się zrobić bardzo szybko. -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Hope2']No co? ja u jamnika podawałam z obu stron...i możesz nie wierzyć-nie podziałało-ani z jednej ani z drugiej strony psa nic nie poleciało... Zocha tez ogon podnosi-co dziwi wetów...bo niby nie powinna ogonem ruszać... czasem tez rusza łapinami...a po zrobieniu koopy drze się, bo już się nauczyła,że jak się wytarza (a lubi to-nie wiem dlaczego?) to jest kąpiel-której nie lubi:evil_lol:[/QUOTE] Jeśli pies porusza ogonem i łapami, ale robi to nieświadomie to jest to jak najbardziej normalne. Moja też macha ogonem, łapami, ale to są tylko odruchy i nie są zależne od jej woli. To są, jak to nasz weterynarz od akupunktury ładnie określał odruchy "automatyczne". W sensie pies nad nimi nie panuje, ale można je wypracować w pewien sposób. Jest na dogo przynajmniej jeden pies, który potrafi wstać i nawet przez chwilę przebierać nogami mimo uszkodzenia rdzenia. Te zwierzaki poruszają się bardzo charakterystycznie, widać że nie mają nad tym pełnej kontroli. Przez miesiące próbowaliśmy to u mojej wypracować, ale na początku dostała niecałe 20 % szans, że się uda i niestety nie mieliśmy szczęścia. Tylko tak jak już pisałam teraz jest o wiele więcej miejsc gdzie rehabilituje się psy. Wtedy jeździliśmy co 3 dni 100 km na zabiegi. Moje wytłumaczenie jest bardzo skrótowe, ale mam nadzieję że wiadomo co chciałam przekazać ;). [quote name='Nitro']Moja do tej pory była na suchej, ale wet kazał na razie gotować, pytam bo mamy rozpoczęty worek 12 kg suchej karmy dla sterylkowych i zastanawiam się czy odsprzedać czy poczekać, właśnie tz zadzwonił, że Tosia postanowiła usiąść i zjeść kocią głowę ku wielkiej radości kota (serio kot mruczy jak ona mu zaślinia łeb). I usiadła tak jak siada pies, ona może tak? Bo ja już nie wiem, miało nie być gwałtownie, ale mieliśmy jej pomagać a jako na to robi sama :shake: ja już w głowie mam rozwaloną stabilizację, choć tam jakieś śruby są w środku i jakiś cement do kręgosłupa... No to Tośka jak się nauczy, że po wytarzaniu jest kapiel to będę miała non stop psa w qpie ;)[/QUOTE] No u nas przez chyba 2 tygodnie pies miał się praktycznie nie ruszać. Jednak to wszystko zależy od zabiegu itp. Najlepiej po prostu słuchać weterynarza. No i brać pod uwagę, że to pies i choćby człowiek robił wszystko co się da to w 100 % nigdy nie upilnujesz. -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
Macia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nitro']Wczoraj rano robiła ostatni raz. Dzisiaj dostała parafinę i czekamy. A suche podajecie swoim psom? [/QUOTE] Mojej się zdarzyło robić raz dziennie, ale wiadomo Twoja sunia jest zaraz po zabiegu więc lepiej obserwować. Moja je normalnie sucha karmę. Owszem lubi też surowe mięso i je dostaje, ale podstawą od zawsze była sucha karma. Na szczęście nie ma skłonności do biegunek, bo kto choć raz przeżył rozwolnienie u kalekiego psa wie jakie to jest "przyjemne".