Jump to content
Dogomania

SuperGosia

Members
  • Posts

    1667
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SuperGosia

  1. Teacherko, gratuluję dobrego wyboru :loveu: BO to przepiękny pies i ma super charakter :lol:
  2. Długowłose - uchodzą za najspokojniesze i najłatwiejsze do ułożenia, posiadające najmniejszy instynkt myśliwski. Krótkowłose - uchodzą za jamniki o umiarkowanym temperamencie, średnim bądź dużym instyncie myśliwskim. Szorstkowłose - uchodzą za najbardziej temperamentne, o największym instynkcie łowieckim. Napisałam "uchodzą", bo każdy pies to indywiduum - znam długowłose cierpiące na "ADHD" i spokojne, typowo kanapowe szorstkowłose jamniory.
  3. Wzorzec dopuszcza +2 cm tolerancji dla obu ras. Obwód klatki piersiowej mierzy się w wieku 15 m-cy i wtedy można psa przekwalifikowć... lub nie :eviltong: Rodowody są do 4 pokolenia :eviltong: Poza tym takie studiowanie nic by nie dalo, bo po królikach rodzą się miniki, a po mnikach króliki. Prześledzenie historii wszystkich szczeniąt jakie dawaly na przelomie lat psy w rodowodzie byloby może bardziej miarodajne, ale jest niemożliwe :evil_lol: Podobnie zweryfikowanie, czy rzekomy królik z IV pokolenia nie byl przypadkiem miniaturą, tylko wtedy nie bylo takiej mody na mierzenie lub w jego kraju nie używa się miar do określenia tego, co widać golym okiem :eviltong:. Viverna, waga psa zależy też od grubości koścca, potem dochodzi masa mięśniowa. Niemcy dążą do wyhodowania jak najlżejszych psów i widoczne są tego efekty - mają cienkokostne, rachityczne jamniki. W polskim wzorcu nie istnieje coś takiego jak maksymalna waga jamnika króliczego. Może ważyć i 4,5 kg, o ile obwód klaty wynosi max 32 cm. Jeśli macie zwierzątko z W-wy, po polskich rodzicach, na 95% wyrośnie Wam jamnik króliczy.
  4. [quote name='magda z.']Suprelorin-chyba to to[/quote] To na pewno to. Z pierwszych informacji dowiedziałam się, że środek ma zacząć działać po 3-4 tygodniach od wykonania wszczepu, dziś tutaj przeczytałam, że po 6-ciu :cool3: Ale to i tak nie istotne, bo moim zdaniem nie działa :eviltong: Cieczka się u nas już skończyła, więc ten problem odpadł. Pies - jak niuchał na dworze, tak niucha, obszczymurkuje :evil_lol:, etc. Znając moje szczęście - gdybym zaufała temu środkowi i pozostawiła psa + sukę bez nadzoru pewnie dochowałabym się kundelków. "Jesli pies pokryje sukę, to i tak mamy 95% szans na to, że w nasieniu nie ma plemników i nie doszło do zapłodnienia" Teoretycznie więc 5% suk zajdzie w ciążę i urodzi mieszane/niechaciane/bezsensownie zinbredowane (niepotrzebne skreślić) szczenięta :cool3: czyli - środek jest nieskuteczny i jako metodę antykoncepcji przy większej ilości zwierząt w chacie bym go nie polecała. W przypadku niemożności przeprowadzenia kastracji - jak w przypadku psiaka Magdy Z., można próbować go podać. U mnie lipa, nie sprawdza się, nie polecam.
  5. Magdo, mój pies waży w porywach do 9 kg :roll: Testosteron ma w normie. Myślalam, że w ten sposób uniknę rozdzielania go z suką, która odizolowana od psów w czasie rui - strasznie placze - nie lubi być sama. Mam psy wystawowe/hodowlane, więc myślalam, że jakoś tą kastrację uda się obejść :razz: Dzwonilam do wetki z pytaniem, czy może pies staje się tymczasowo bezplodny, mimo że dąży do pokrycia, ale nie - samiec powinien nie mieć na "to" chęci po podaniu preparatu :roll:
  6. A u nas środek nie dziala - wczoraj minelo 4 tygodnie i pies (ten zainplantowany, bo mam 2 :razz:) jest w stanie pokryć sukę, tzn. próbuje :shake: Czyli wróciliśmy do punktu wyjścia - izolacja, a w przyszlości niestety ciach :diabloti: Reasumując - przy bezpośrednim kontakcie z cieczkującą suką po 4 tygodniach od wszczepienia - pies dąży do prokreacji. Przy braku kontaktu - faktycznie jest jakby spokojniejszy.
  7. [quote name='Chefrenek']No to gratuluję włosa..mój ma watę. A przebarwień nie ma bo ma ciemną maskę.[/quote] A może ma poprostu dobrze osadzone oko? Kiedy włos jest krótki (u szczeniaka czy psa obciętego) drażni gałkę oczną i powoduje obfitsze łzawienie. Kiedy jest długi, ten problem powinien teoretycznie zniknąć. Mój pies jest obcięty od ponad roku ;) Papilotowanie go i 1,5 godzinne suszenie nieźle dało mi w kość. Obecnie obydwoje jesteśmy szczęśliwsi :evil_lol: Ja, bo nie muszę czesać, a on może się bawić z jamnikami w zabawę "a teraz ja cię pociągnę za ogon" :multi: [IMG]http://pic70.picturetrail.com/VOL1844/11884971/21133298/351064630.jpg[/IMG] Pozdrawiam P.S. Do "watowatego" włosa dobiera się odpowiednie kosmetyki ;)
  8. [quote name='Chefrenek']Kąpiele - jeśli chcesz jeździć na wystawy to co 3 tygodnie to za mało. zo za mało. [/quote] Zaciekawiłaś mnie :cool3: A niby dlaczego to jest za mało? Szczenię przed wymianą włosa możemy kąpać spokojnie raz na 4 tygodnie. W trakcie wymiany częściej - co 7 a nawet do 14 dni w zależności od jej intensywności, po wymianie - wedle uznania. Generalnie - częstotliwość kąpieli jest zależna od rodzaju (gatunku) włosa psa. I oczywiście jeśli pies biega non stop po błocie, kałużach, itp. kąpiemy go częściej. Odnośnie przemywania, to mój pies (jako jeden z niewielu) nie miał przebarwień, kiedy jeszcze jeździł na wystawy, być może dlatego, że nie przemywałam mu niczym oczu :eviltong: [IMG]http://pic70.picturetrail.com/VOL1844/11884971/21133298/351061748.jpg[/IMG] Pozdrawiam
  9. [quote name='waga109']Super, ale postawcie się w roli tych oosób, które mają tylko "domowe" pieski, ale rasowe. Nie każdy wystawia takiego pieska na pokaz, więc i wszelkie prawidłowości dotyczące psa biorą się tylko i wyłącznie z wymogów wystaw.[/quote] Jeden z zaprezentowanych na fotkach psów od prawie roku nie był na wystawie. [quote]Nie wszystko robi się dla urody, więcej robi się z miłości...[/quote] Wszystko - począwszy od jedzenia, długich spacerów, całowania i przytualania włącznie z dbaniem o jak największy komfort życia psa (a do tego zaliczam szczepienia nieobowiązkowe, dbanie o higienę - czyli sprawdzanie uszu (czy nic się w nich nie dzieje), zębów (czy nie ma tam kamienia, który mógłby spowodować infekcje, zapalenia dziąseł, etc.) czy korygowanie długości pazura jeśli jest to potrzebne - to wszystko robi się z miłości. Jeśli Twój pies ogryza pazury, to znaczy, że mu przeszkadzają. Nie chce dawać ich obcinać, bo nie był do tego przyzwyczajony. Weterynarz nie obcina po milimetrze. Po milimetrze powinna obcinać osoba, która jeszcze nie ma wprawy w posługiwaniu się obcinarką. Ja się tak uczyłam, a ponieważ nigdy nie byłam specjalnie uzdolniona manualnie, uważam że każdy się tego z czasem nauczy. Więc nie usprawiedliwiaj się, że Twój pies ma dłuższe pazury, bo nie chodzi na wystawy. Ma dłuższe, bo ich nie obcinasz, a pies sam sobie ich odpowiednio nie ściera. U mnie w bloku mieszka ok. 10 mieszańców (na 100 mieszkań :cool3:) - przerost pazurów zauważyłam tylko u jednego (zresztą jamnika, który ma problemy z chodzeniem). Reszta albo ma farta i sama sobie je ściera, albo właściciele je obcinają.
  10. To, czy pies sam sobie ściera pazury zależy tylko w niewielkim stopniu od podłoża, większe znaczenie ma ustawienie łap ("stóp" i palców), kątowanie i sposób chodzenia. Radzę obcinać często, po milimetrze, tak aby psa nie zaciąć i żeby przywykł do tego, że nic złego się nie dzieje. Idealna długość pazurów u jamnika: [IMG]http://naszejamniki.pl/files/p2200002_496.jpg[/IMG] [IMG]http://naszejamniki.pl/files/p2200001_165.jpg[/IMG] I u dwóch jamników :evil_lol: (przy czym jeden sobie sam ściera, a drugi nie, choć razem chodzą na spacery) [IMG]http://pic60.picturetrail.com/VOL1686/11423107/20286835/329494777.jpg[/IMG]
  11. Magdo, cena hurtowa to ok. 300 zł - i teraz nie wiem czy za opakowanie (2 szt.) czy za 1 szt. Dowiem się ;) Cena hurtowa to pewnie raczej cena dla gabinetów weterynaryjnych i nas - jako klientów preparat + jego aplikacja będzie na pewno kosztowała drożej, a ile - pewnie zależy od standardu lecznicy. Przypomniało mi się - warto byłoby przed takim zabiegiem zbadać (czy oznaczyć) psu poziom testosteronu. Jeśli ma go przekroczony jak najbardziej jest sens podawania takiego preparatu.
  12. Ja już coś wiem :razz: Preparat jest na polskim rynku od niedawna - ceny nie znam, ale jutro-pojutrze będę wiedzieć znacznie więcej. Jest to coś a la chip, działa 6 miesięcy, jest ponoć całkowicie bezpieczny, po 6-ciu miesiącach psu wraca sprawność seksualna, może być bez problemów wykorzystywany w hodowli - pozostaje płodny, a jego gospodarka hormonalna nie zostaje zaburzona. W trakcie działania preparatu podobnie jak przy kastracji psu spada poziom testosteronu, teoretycznie się wycisza, a na pewno staje się impotentem. Podobno po ok. 1,5 mies. zmiejsza mu się prostata. Wszystko, co powyżej napisałam, traktujcie na razie jako wiadomości czysto teoretyczne - gdyż preparatu nie stosowałam.
  13. Pies koleżanki, 4 lata, ok. 2 lat po zabiegu: - w jakim wieku pies był kastrowany ok. 2 lat - rasa psa jamnik krótkowłosy - powód kastracji niehodowlany, znaczenie terenu - czy był agresywny do domowników, psów do ludzi nie, do osobników tej samej płci - umiarkowana - czy był wczesniej lub później szkolony nie - kiedy zauwazyliscie pierwsze zmiany po kastracji i jakie ok. 5-6 miesięcy po - znaczny ubytek sierści na uszach, klatce piersiowej, podbruszu, pośladkach - czy zmniejszyła sie agresja do domowników, obcych innych psów do ludzi - bez zmian, bez zmian czyli umiarkowana, z tym że teraz potrafi zaatakować przdstawicieli obu płci, przy czym ten konkretny pies sam z siebie nie szuka zaczepki - inne zmiany które zauważyliscie nieznaczny przyrost wagi - ewentualny wpływ na zdrowie zdiagnozowane zaburzenia hormonalne, pies jest leczony
  14. Telefony do firm utylizacyjnych raczej nic nie pomogą - ciała zwierząt są odbierane z lecznic w workach i rozliczane w zależności od wagi. Nawet gdyby były spopielane "luzem" (w co wątpię), mało prawdopodobne, że palacz pamięta buldożkę-biedronkę :shake: Wyjścia są dwa: - albo sunia odeszła w wyniku nagłego i nieszczęśliwego wypadku w wyniku niedopilnowania (pogryzienie, wpadła pod samochód, itp.), - albo została sprzedana - przy czym wątpię, że do rozmnażalni - bo z tego, co tu czytam "żuraw" opiekuje się poprzednimi, przygarniętymi psami. Chyba, że się mylę - może ktoś powinien sprawdzić, co się dzieje z tamtymi zwierzakami?
  15. [quote name='Papryczka']zauważyłam, że mój post został przeniesiony w nowe miejsce. W każdym bądź razie będę bardzo wdzięczna za pomoc temacie polecanych hodowli z Warszawy lub okolic. Pozdrawiam[/quote] Zadbane, wyniuniane szczenięta: [U][COLOR=#800080][URL="http://www.ahinsa.republika.pl"]www.ahinsa.republika.pl[/URL][/COLOR][/U]
  16. Która hodowla jest dobra - nie wiem, ale szczenięta masz tu: [U][COLOR=#0000ff][URL="http://www.bialapasja.com/pl_in.htm"]www.bialapasja.com/pl_in.htm[/URL][/COLOR][/U][URL="http://www.bialyowczarek.pl"][/URL]
  17. [quote name='ivy'][B]w tym momencie pies już niemal szaleje. Czuje się super. Je, pije, bawi się, rozrabia.[/B][/quote] Do dziś się śmieje, że mój pies nawet nie wie, że mial babeszję, bo drugiego dnia leczenia zachowywal się tak jak w cytacie :evil_lol:
  18. [quote name='ivy'][B]Najlepsze było by iść do innego tylko pech, że mieszkam w Warszawie :mad:[/B][/quote] Ivy, koszt leczenia babeszji w W-wie - początkowe stadium choroby u jamnika mini - prawdopodobnie 2-gi dzień choroby - wyniósl poniżej 500 zl (podejrzewam, że oscylowal pomiędzy 350-400 zl) w tym badanie krwi, 1xkroplówka i leki (ok. 5 dni) w tym 2 lub 3 bolesne zastrzyki. Byl koniec roku 2006 - dokladnie początek X. Objawy - wymioty, brak apetytu, pies nieswój. Mocz byl normalny, temperatura lekko podwyższona.
  19. Do każdego przypadku trzeba podejść indywidualnie :cool3: Moim zdaniem nie rozdzielać, obserwować. Być gotową na interwencję w ostateczności... i tu zależy od interpretacji, co uznasz za ostateczność... Od razu zastrzegam, że nie mam dwóch suk, tylko dwa samce. Z doświadczenia z nimi wiem, że próby rozdzielania ich w trakcie ustalania "kto rządzi" podczas mojej nieobecności w domu przynosily negatywne efekty - bylo tylko gorzej, gdy znów znalazly się w jednym pomieszczeniu. Od 1,5 roku moje psy są bez przerwy razem, razem też [B]zgodnie [/B]siedzialy pod zamkniętymi drzwiami sypialni, kiedy przebywala tam suka w cieczce :cool3: Ponieważ zawsze są razem musialy w końcu się dogadać ;) Zastrzegam jednak - to są psy, nie suki.
  20. [quote name='Magd@']a czy wasze sucze też więcej sikają przed cieczką ???[/quote] Nie tyle przed, co w trakcie cieczki ;) Ad. sterylizacji - można ją przeprowadzić przed pierwszą cieczką - są różne szkoly - w US z dobrymi efektami już od lat zabiegowi poddaje się b. mlode psy. Zaś minimalny odstęp czasu pomiędzy końcem rui a sterylizacją to ok. 5 tygodni.
  21. Po pierwsze - to, że psy posiadające wlos (Shih, YT, maltańczyk i wiele innych) nie uczulają jest [B]TYLKO MITEM[/B] lub jak wolisz chwytem reklamowym nieuczciwych hodowców i calkowicie mija się z prawdą - podobnie jak czarne podniebienie = zly pies ;) Na mazowszu nie ma żadnych farm, na których hoduje się psy tej rasy ani żadnej innej (pies to nie kura :eviltong:). Hodowli psów rasowych szuksz przez warszawski oddzial ZKwP -> [URL="http://www.warszawa.zkwp.pl/"]www.warszawa.zkwp.pl[/URL] - sekcja psów ozdobnych jest co tydzień w piątki w godzinach podanych na stronie. Odradzam wypytywanie na forach - są slabe hodowle mające swoich internetowych zwolenników i dobre, o których się nie mówi, bo nie zabiegają o reklamę. Dlatego najlepiej z pytaniem zwrócić się bezpośrednio do osoby kierującej sekcją gr. IX w oddziale (ona też ostatecznie wyjaśni, że Shih może uczulać tak samo jak pozostale rasy). Pozdrawiam
  22. Shih Tzu w Tailandii: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=cv9x1m68pY8&feature=related[/URL] Szczenię Shih: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=2jIZVURPD3o&feature=related[/URL] I jeszcze jeden film z wystawy: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=4qOI5AvKw-M&feature=related[/URL]
  23. [quote name='Goldek']Fajnie że o nią dba. Tylko że jeśli nie ma hodowlanki, to szczeniaki moga dosta metryki (jak już było pisane) w dwóch przypadkach -układy w zwiazku -krycie warunkowe[/quote] Equus, Ty się poprostu zapytalaś o sprawy hodowlane i jako świerzak nie musisz jeszcze znać wszystkich regulaminów i dobrze, że jeśli masz wątpliwości, to pytasz. A szczytem lenistwa to tutaj się Goldek wykazuje, bo wypisuje glupoty zamiast wykonać wielce męczącą czynność, czyli kliknięcie w link, który podalam "na tacy" :p Jeśli Pani dba o sunię i ma ją jedną jedyną zapewne pokryla ją, gdyż wcześniejsze krycie niektórych ras malych i wielkoglowych jest wskazane ze względów zdrowotnych - oczywiście muszę tu podkreślić specjalnie dla osób cierpiących na manię prześladowczą, iż nie mam na myśli mitu typu "suka raz w życiu..." ani niekonwencjonalnej metody zapobiegawczej ciążom urojonym :eviltong: Następna ciąża może być za dwa lata lub... wcale - jeśli tak zadecyduje wlaścicielka. Pozdrawiam Equus i wszystkich rozsądnych z tego wątku ;)
  24. [quote name='Impresja']są czasem przypadki, że hodoffcy załatwiają sobie krycie warunkowe... często nie dopilnują w domu parki i potem mają problemy. a związek trochę przymyka na to oko. Znam przypadek że suka bez żadnej oceny dostała warunek bo w pierwszej cieczce zaszła z psem trzymanym w tym samym domu... Wymagane dla tej rasy próby polowe zaliczyła jako karmiąca matka. Właściciel dziwił się, że nie hcciała wchodzić do wody. Dowiedziałam się, że warunek jaki im postwiono to, że suka nie będzie miała następnych szczeniąt przed u kończeniem 2 lat( te urodziła w wieku 11 miesięcy)[/quote] O czym Ty piszesz? Co to ma wspólnego z tym konkretnym przypadkiem? Powtarzam raz jeszcze - czytajcie regulaminy :p [URL]http://www.zkwp.pl/zg/regulaminy/zalacznik_12_-_wykaz_ras_wielkoglowych_i_miniaturowych.pdf[/URL] One po coś zostały stworzone i z jakiegoś powodu te kilka ras dopuszcza się wcześniej do hodowli.
  25. Klasa młodzieży jest do 18 miesiąca, oceny do hodowli liczą się po ukończeniu 15 m-ca. Przez 3 miesiące więc ta suka mogła zdobyć normalne oceny hodowlane. Polecam lekturę regulaminów ;) A temat zdaje się nie dotyczy morali hodowcy, tylko czy szczeniaki będą rodowodowe czy nie - jeśli ktoś ma ochotę może założyć kolejny - również bardzo chętnie się wypowiem na temat krycia suki najprawdopodobniej przy pierwszej, ew. drugiej cieczce... Chyba, że są tu jakieś okoliczności łagodzące o których nie wiemy - a ta Pani nam tego nie wytłumaczy, bo nie zalogowani nie mają prawa głosu :razz:
×
×
  • Create New...