-
Posts
1667 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SuperGosia
-
[URL]http://www.zkwp.pl/zg/regulaminy/zalacznik_12_-_wykaz_ras_wielkoglowych_i_miniaturowych.pdf[/URL] Pokrylam swoją suczkę (ale już hodowlaną) w wieku 18 miesięcy po konsultacjach z dlugoletnimi hodowcami "mojej" rasy. Nie żaluję - poród trwal 2 godziny i 15 minut (4 szczeniaki). Suka czuje się świetnie i jest wspanialą matką, a moje chlopaki mają prawie dwa tygodnie :loveu: Mam tylko jedno pytanie, czy suńkę oglądal kierownik sekcji w oddziale lub czy byla już wystawiana np. w mlodzieży?
-
Bo zazwyczaj kryje się pomiędzy 9 a 15 dniem cieczki. Cieczka trwa przciętnie 21 dni i nie ma mowy, żeby zwierzęta zostawaly w tym czasie same. Znam przypadki i przedwczesnych i późnych zaplodnień. Na wszelki wypadek jeszcze przez tydzień "po" mialabym oczy szeroko otwarte.
-
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
SuperGosia replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='MOORA']Moim zdaniem wszyscy ludzie - świadkowie i poszkodowani powinniście sie zebrać i oskarżyć w pierwszej kolejności właścicielkę, że np. jest chora psychicznie, że dziwnie się zachowuje na spacerach ze swoim psem (coś nawet wymyśleć) a przede wszystkim, że słyszeliście jak ona szczuje swojego psa na ludzi, na dzieci - nie zwierzęta - tylko na ludzi , bo wtedy sprawa nabiera innego wymiaru i to wtedy jest inny artykuł i kary wyższe (polskie prawo jesli chodzi o zwierząta jest hmm... kiepskie). Musicie pamiętać , żeby użyć podobnych sformuowań np. słyszałem jak ona mówiła do swojego psa " bierz go " , "zagryź" albo np. "widziałam jak po wszystkim nagradzała swojego psa" itp. ..... [/quote] :angryy::angryy::angryy: To jest skladanie falszywych zeznań i namawianie do matactwa!!! [B]KARALNE![/B] Zastanów się, co piszesz :mad: Chcesz pomóc rodzinie KONWALII?? To podaj jakiś mądry pomysl zgodny z prawem. -
Agresywny pies atakujący małego pieska i jego właściciela
SuperGosia replied to Toska's topic in Pogryzienia
Polecam gaz w żelu. Można kupić na allegro ;) Ja już się w pieprz nie bawię - jest równie skuteczny jak lakier do wlosów :evil_lol: Jeśli ktoś nie wierzy, może przetestować (lakier) na sobie ;) -
Wszystkie moje psy w wieku 5 miesięcy "przerobily" kilkakrotnie jazdę autobusem, tramwajem, metrem, oczywiście autem także oraz byly na dworcu kolejowym. I każdy pies, a szczególnie taki, który mieszka w mieście powinien w ramach socjalizacji zaliczyc powyższe. Dodam, że z komunikacji miejskiej na codzień raczej nie korzystam.
-
Sprawa suk w cieczkach na wystawach wyjaśniona?
SuperGosia replied to panienkabubu's topic in Wystawy
Jestem przeciwna wystawiania suk w [B]rui[/B]. Piszę z perspektywy właściciela 2 psów i suki. Jeśli chodzi o pierwsze i ostatnie dni cieczki... [quote name='zusa']Większość zdrowych samców oszaleje.[/quote] ...ani jeden zdrowy dorosły samiec nie oszaleje, bo taka suka nie jest dla nich na tyle interesująca, by szaleć :evil_lol: Większe zainteresownie mogą okazywać juniory, ale - ponownie podkreślę, że piszę z perspektywy osoby, która posiada samce i wystawiała je, da się nad nimi zapanować zdecydowanie łatwiej, niż nad psem dorosłym, który poczuł sukę w rui. Co do kultury wystawiania, to bardzo dobrze wypowiedziała się koleżanka powyżej - ja dodam od siebie, że nie chodzi tylko o grzejące się suki, ale całokształt - od "niechcącego" gubienia smaków na ringu czy wnoszenia piszczących zabawek do braku kontroli nad agresywnymi psami. Zusa, na Twoim miejscu - w opisanej sytuacji - albo przeniosłabym się z psem w inne miejsce, albo zwróciła się do astystenta z prośbą o interwencję - regulamin był po Twojej stronie, a państwo raczej kulturą się nie wykazali. -
Wymyślil, wymyślil - poszukaj miski firmy ferplast z pokrywką. W pokrywce wycięta jest dziura i pies moczy tylko sam pysio. Znalazlam w necie podobną miskę: [IMG]http://www.krakvet.pl/images/savic/savic_non_splash_water.jpg[/IMG] ale ferplastu jest lepsza - mam i używam odkąd mam szicka, czyli prawie 4 lata :loveu:
-
[quote name='$modliszka$']Moja sunia od jakiegos czasu zaczela chowac sie pod meble min.pod stol pod lozko pod krzesla wchodzi tam cala czasem tylko kita zostaje ale stara sie zakryc tak by nikt jej niewidzial, zregoly wieczorem gdy rozklada sie lozko ale i w dzien zaczela to robic ...co to za moze byc za objaw ?:mad:Czy powinnam sie martwic ?Prosze o pomoc[/quote] [B]Może [/B]być to objaw ciąży urojonej, [B]może [/B]też psu coś dolegać i szuka miejsca, gdzie będzie mieć spokój.
-
Spray jest po to, żeby za suką na spacerach nie biegaly hordy psów ;) Domowy pies doskonale wyczuje cieczkę ze sprayem czy bez - zapach jest zbyt intensywny. Konieczna jest izolacja takich zwierząt. Ew. sprayem możemy popsikać drzwi do pomieszczenia, w którym jest zamknięta suka - to trochę pomaga. Ja mam wypróbowany "NO LOVE" Beaphara i uważam, że jest bardzo dobry. Nie każdy pies wyje. Mój nie kryjący samiec interesowal się, ale nie wydawal żadnych dziwnych dźwięków. Zaś drugi, doświadczony, popiskiwal cicho (nawet sąsiedzi nie slyszeli :evil_lol:) przez 2 dni i to wszystko.
-
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
SuperGosia replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='LALUNA']Dla człowieka niepojęte jest ze dorosły pies moze zagryźć szczeniaczka. U dzikich zwierzat jest to normalne.[/quote] Zgadzam się, u dzikich zwierząt to normalne. U udomowionych psów zdarza się to sporadycznie, a najczęstsze przypadki to matka zagryzająca chore szczenię - tak jej podpowiada instynkt, a hodowcy ratując takie zwierzątko często popelniają bląd - z czasem wychodzą różne choroby, których nie widać golym okiem, np. wady serca. [quote]Obca samica zagryza innej obcej samicy potomstwo, aby starczyło dla jej potomstwa jedzenia. Samica we własnym stadzie zagryza potomstwo innej samicy o nizszym statusie hierarchi.[/quote] Mówisz o wilkach. I też się zgadzam, tak samo z tym, że wadera Nr I zagryzie samicę, która jej potencjalnie zagraża oraz jej potomstwo. Dorosly basior jednak nie wyelimunuje innej samicy. Szczenięta to tutaj inna sprawa, ale i też warunki są ekstremalnie inne. Nasze psy od conajmniej wieku nie muszą walczyć o pożywienie. [quote]Lwy zagryzja samicy potomstwo aby utrwalic własne geny.[/quote] Jw. [quote]Samica kangura w chwili zagrożenia wyrzuci własne potomstwo aby chronić siebie.[/quote] Suka-matka podobnie jak wadera będzie bronić potomstwa aż do śmierci. Być może są odstępstwa w przypadku suk, gdzie udomowienie przytępilo nieco ten instynkt. Laluno, żaden z moich psów nigdy nie zaatakowal szczeniaka. Jeden bardzo je lubi, drugi toleruje. Potrafią skarcić niesforne szczenię, które za dużo sobie pozwala i to wszystko. Tu, na dogo, jest wielu hodowców i u wielu samce pelnią rolę wujków dla obcych szczeniąt, a w najgorszym razie unikają malych podgryzaczy lub je karcą, bynajmniej nie tak, by zabić. Przesraszone szczenię piszczy, przewraca się na grzbiet odslaniając brzuch, a czasem popuszcza kropelkę moczu i jest to sygnalem dla doroslego psa, że ma do czynienia z maluchem. Czasem taką uleglość wykazują też dorosle osobniki i normalny pies w takiej sytuacji daje takiemu zwierzęciu spokój. W przypadku KONWALII nie bylo nawet sygnalu ostrzegawczego... Tylko atak, chwyt i zakończenie znamy. Przeczytalam wzorzec briarda i pozwolę sobie zacytować jedno zdanie" "pies typu wiejskiego, odporny, muskularny, zwinny i ruchliwy, o harmonijnych proporcjach i [B]zrównoważonej psychice[/B]. [B]Nie bojaźliwy i nie agresywny[/B]." -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
SuperGosia replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
Osobiście znalam dwa psy (jeden nie żyje), które atakowaly suki. Obydwa byly moim zdaniem [B]nienormalne[/B] i tu zdania nie zmienię. Pozostale psy (samce) znane mi, których będzie masa, byly rózne - dobrze i źle wychowane - dominujące i ulegle - szukające zaczepki i spokojne - nie cierpiące dzieci i je uwielbiające etc., etc. [U]nigdy nie atakowaly suk.[/U] Być może Ty - Laluna - masz do czynienia z większą ilością psich popaprańców z racji wykonywanej profesji. I być może w wyniku ingerencji czlowieka i jego wkladu w hodowlę, w niektórych rasach jest więcej psów zachowujących się w taki, dla mnie niepojęty, sposób. Natychmiast bym takie osobniki eliminowala z hodowli, choćby byly najpiękniejsze :diabloti: Moja suka jak się wkurzy karci zębami moje i obce psy. A wkurza się zazwyczaj za nachalne podwąchiwanie. A więc pokazala "kto tu rządzi" kolejno jamnikowi, Shih Tzu, seterowi irlandzkiemu, SH, ON, paru AST (czyli psom mordercom :diabloti:), labom, YT czy kundelkom i dlugo by jeszcze wymieniać, które spotykamy codzinnie na spacerach. I te wszystkie psy-samce albo odchodzą, albo parują ciosy (rzadko). I to jest normalne zachowanie samca w stosunku do humorzastej suki. [B]Gdyby KONWALIA zaatakowala samca, a on odruchowo i nieszczęśliwie klapnąl paszczą tak, że zabil bylby to nieszczęśliwy wypadek. [U]Ale nic takiego nie mialo miejsca.[/U][/B] [B][U]Pies zaatakowal i zabil bez powodu sukę idącą spokojnie na smyczy.[/U][/B] -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
SuperGosia replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
Ja troszkę to na szybko przerobilam i z tym zrobilabym plakat, tylko trzeba by to jeszcze okroić, napisać gdzie mieszka Z.Ś. i dać zdjęcie z miejsca wypadku, tylko postacie rozmazać - choć to chyba niekonieczne, bo są tylem. [quote name='AMIŚKA']http://photos.nasza-klasa.pl/5775488/50/main/8f1e17b41b.jpeg KONWALIA Murkamka ['][']['] W Poniedziałek Wielkanocny na Jasnych Błoniach została zagryziona KONWALIA['],była na smyczy z 16-letnim Panem. Briard ,który był sprawcą,był bez kagańca,wyrwał sie ze smyczy, tego samego dnia pogryzł dotkliwie inna jamniczkę... Dlaczego kobieta włascicielka briarda, mieszkanka Gumieniec jeżdzi z tak psychicznie chorym psem na Jasne Błonia?? D L A C Z E G O ???? czy sprawia jej satysfakcję pies który zagryza inne??? KONWALIA była wspaniałą ,radosna jamniczką ,która kochała i była kochana prze swoja RODZINĘ.. Płacze za nią dwoje dzieci , dla których była wymarzonym jamnikiem, płacze jej PAŃCIA... Chłopiec, który był na spacerze , który ratował swoją ukochana KONWALIĘ, KTÓREMU NIE POMOGŁA WŁASCICIELKA BRIARDA musiał sam zmagac sie z obcym wielkim psem, a potem natychmiast znalazł się z suczką na pogotowiu i tam po 15 min, KONWALIA patrząc mu w oczy odeszła na zawsze..... Była szczeniaczkiem, bardzo grzecznym i nie szczekała, nie warczała, jak wachał ja jakis pies była uległa, pokazywała brzuszek szła na smyczy, a chłopiec widzac naprzeciw dużego psa , skręcił w boczna alejkę Nie można pogodzic sie z tak bezsensowną smiercią, i cały czas zadawać pytanie dlaczego ten pies nie miał kagańca!!! ile psów zagryzł do tej pory?? [FONT=Arial Black][SIZE=5][COLOR=black]DLACZEGO ZGINĘŁA KONWALIA[']['][/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
SuperGosia replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='Marchewkowy']( 2 psy w jednym dniu)[/quote] Marchewkowy podkreślmy [B][U]zaatakowal dwie SUKI w ciągu jednego dnia - jedną zagryzl, drugą ciężko okaleczyl.[/U] Jedna suka byla podrostkiem, druga dorosla.[/B] -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
SuperGosia replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='ATLANTYDA']Szkoda mi tego psa bo briardy to na prawdę fajne psy on nie jest winien że źle wychowany .[/quote] Nawet najgorzej wychowany, rozpuszczony, pozwalający sobie powarkiwać na wlaściciela i rządzący w domu pies [B]- [/B]samiec [B]NIGDY NIE ZAATAKUJE SUKI!!! [/B]To zwierzę jest nienormalne i powinno zostać humanitarnie uśpione. Inna alternatywa - dożywotnio kaganiec i smycz lub calkowita izolacja od świata zewnętrznego (choć od tego ostatniego moim zdaniem jest lepsza eutanazja). -
"Hodowle", Oddawanie suk po kilku miotach-czy mozna cos z tym zrobic?
SuperGosia replied to betty_labrador's topic in Hodowla
Ayshe, może jestem sentymentalna, ale tym razem się z Tobą nie zgodzę. Znamy wiele hodowli, gdzie na "dożywociu" zostają stare, schorowane psy i mają zapewnioną opiekę do końca swoich dni. A obok nich żyją ich córki i wnuczki. Ja także mam ambicje. Wyhodować fajne, zdrowe psy, odnosić sukcesy na wystawach. Ale... mam też takie warunki mieszkaniowe, które ograniczają ilość psów do 3 (tyle mam :evil_lol:) czy góra 4 sztuk, a mimo to ani myślę, żeby wcisnąć mamie czy sąsiadce swojego calkiem przeciętnego kudlacza, chociaż w niczym mi się nie przyda do hodowli. Ten pies kocha nas, a my jego, a co najważniejsze nam ufa. A ja nigdy nie zawiodę zaufania wlasnego psa, nawet kosztem tego, że na championa ze swoim przydomkiem, w swoich wlasnych rękach przyjdzie mi poczekać jeszcze parę lat, a na kolejnego pozwolę sobie dopiero wtedy, gdy któryś z obenych psów odejdzie. Nie rozumiem, nie zrozumiem jak można pozbyć się klopotu - czyli zwierzęcia, które przez cale życie slużylo nam jak umialo (odnosząc sukcesy czy rodząc czy pilnując obejścia). Na wyjaśnienia, że weterany są często gnębione przez mlodsze psy mogę tylko odpowiedzieć - nie brać mlodszych psów jeśli nie potafi się zapewnić odpowiednich warunków starszym. Przy czym podkreślę, że niejednokrotnie widzialam 16-letnie gluche, posiwiale zwierzęta obok których bawily się podrostki, spokojnie wypoczywaly dorosle samce i suki. Wyżej wspomniane konflikty uważam więc za efekt braku kontroli wlaściciela nad psami. -
Nie mialam jeszcze szczeniaków, ale widzialam coś podobnego u 5-cio miesięcznego kotka wyadoptowanego przez koleżankę. W tamtym przypadku bylo to związane z niedorozwojem lub uszkodzeniem móżdżku (nie pamiętam) - a objawy wystąpily dopiero w 3 lub 4 tygodniu życia kotka. Adoptując go koleżanka wiedziala o chorobie i kotek ma zapewnione konfortowe warunki życia, aczkolwiek jest to ciężkie kalectwo - zwierzątko nie chodzi, tylko porusza się wykonując nieskoordynowane ruchy, często upada, nie byloby w stanie żyć samodzielnie. Radzę Ci [U]szybko[/U] skontaktować się z weterynarzem - neurologiem w Waszym mieście.
-
Hodowca Cię wyśmieje. Niby z jakiej racji ma placić za jakieś badania - bo Tobie się wydaje, że suki są niepodobne? Nawet gdybyś zaoferowala pokrycie kosztów wlącznie z dojazdem jej i psa do odpowiedniej placówki, zawsze może się wykręcić brakiem czasu, chorobą swoją/psa, czy trzęsieniem ziemi i powodzią. [B]Takie sprawy zalatwia się oficjalnie przez ZKwP. [/B]Idź na sekcję do swojego oddzialu i dowiedz się jak się przeprowadza taką sprawę - gdzie skierować pismo, dw. kogo musi być i co dokladnie ma zawierać. I jeszcze jedno - nawet jeśli suki faktycznie nie są siostrami miotowymi - skąd wiesz, że nie mają tego samego ojca, a różnych matek? :cool3:
-
Tylko jeśli te 2 suki akurat są siostrami, to będzie świadczylo na korzyść tej hodowczyni. Przy następnej sprawie ciężej będzie ją ruszyć. Dlatego wpierw zrobilabym badania na wlasny koszt, ew. potem skladala oficjalną skargę.
-
Jeśli masz tylko takie podejrzenia, zrób badania obu suczkom - wystarczy potem porównać ich wyniki i będzie wiadomo, czy są siostrami po tych samych rodzicach.
-
Tu masz wszystkie regulaminy: [URL="http://www.zkwp.pl"]www.zkwp.pl[/URL] Zapoznaj się też z regulaminami PKPRu [URL="http://www.pkpr.pl"]www.pkpr.pl[/URL] Zwróć uwagę, że wszystkie przepisy dotyczą [B]psów zarejstrowanych [/B]w danej organizacji.
-
:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Jeśli dyskutujemy na czym [B]się [/B]powiesić, zdecydowanie wygrywa obroża ;)
-
Teacherko, nie przepraszaj. Zapytaj dziewczyn, czy możesz jakoś pomóc tamtej suni - może karma, może wsparcie finansowe czy pomoc w poszukiwaniu domu. Pies to nie zabawka, a już szczególnie pies w potrzebie. Jak napisalaś - zaoferowanie domu takiemu zwierzęciu wymaga glębokich przemyśleń. Jeśli nie jesteśmy w stanie zaopiekować się kolejną bidą, pomagajmy na tyle, na ile nas stać. Udana adopcja to taka, kiedy pies nie wraca do schronu, a przyszly wlaściciel jest pewny, że zrobi wszystko, by to zwierzę bylo szczęśliwe i będzie o to walczyl nawet jeśli przyjdzie mu stawić czolo z psimi demonami przeszlości.
-
DG32 :evil_lol: Raczej nikt z nas takich eksperymentów przeprowadzać nie będzie :evil_lol: Pal diabli odstające lokcie; w to ja akurat nie wierzę, bo dobrze dobrane do sylwetki psa szelki nie powinny czegoś takiego spowodować. Ale weźmy na logikę - ubierasz się w uprząż a'la szelki, dopinasz do niej krótką linkę jakiej używają alpiniści i przyczepiasz ją np. do drążka gimnastycznego. A teraz skaczesz np. ze skrzyni i calym cialem rzucasz się w dól. Ćwiczenie należy powtórzyć parę razy dziennie przez... okolo 7-8 lat :evil_lol: Jak sądzisz, po jakim czasie w Twoim kręgoslupie zaczną zachodzić zmiany??? Ja nie wiem, ale wiem jedno - niewątpliwie zaczną. Dlatego uważam, że rasy predysponowane do dyskopatii nie powinny być narażone na takie szarpnięcia. Nawet jeśli pies ladnie chodzi na smyczy i nie ciągnie, zawsze zdarzają się sytuacje, kiedy niespodziwanie coś go zainteresuje i skoczy naprzód, albo my będziemy go ciągnąć, bo próbuje zjeść coś z trawnika, etc. Pozdrawiam P.S. Jeśli psy chodzą luzem czyli bez smyczy, to mogą nie nosić ani szelek ani obroży, albo jedno i drugie równocześnie ;)
-
Pomagać psom w potrzebie można w różny sposób, nie tylko adopcja wchodzi w grę. Lepiej, że teraz masz świadomość, że moglabyś sobie nie poradzić, niż po fakcie martwić się czy relacje pomiędzy psami się ulożą. Dużo psów wraca do schronów wlaśnie z tego powodu, że ktoś chcial dobrze, a w praktyce... nie wyszlo :shake:
-
Wykąpać można. Pies też tylko "może" dostać uczulenia :diabloti: Są szampony dla psów w cenie szamponów ludzkich, może niespecjalnie nadające się dla psów o wymagającej szacie, ale dla przeciętnego czoronoga, którego chcemy po prostu wyprać z brudu wystarczają. Zanim przerzucilam się na BIO GROOM (z tego samego powodu, co cockermanka) z powodzeniem "pralam" psa krótkowlosego w Dr. Seidlu dla szczeniąt za bodajże 10 zeta. Może zdrożal od tamtej pory, ale na pewno nie do 44 PLNów ;)