Jump to content
Dogomania

SuperGosia

Members
  • Posts

    1667
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SuperGosia

  1. McDzik, radzę samemu zrobić xero... na pamiątkę jeśli chcesz... Teoretycznie w oddziale powinni Ci zrobić jak poprosisz, ale ja zawsze kseruję dokumenty sama (a nuż w oddziale zabraknie papieru albo xero padnie :evil_lol:). KK, a raczej jej kserówka do niczego Ci się nie przyda, może mieć tylko wartość sentymentalną ;) Z ZK dostajesz tylko kopię Karty Miotu, a później Przeglądu jeśli jesteś właścicielką suki.
  2. [quote name='Judit'] Natomiast matka X i ojciec Y są w hodowli o zupełnie innym przydomku niż ich dzieci. [/quote] To realne i jak najbardziej możliwe, suka może być zarejstrowana na inną osobę i pomimo bytności w hodowli "A" rodzi pod przydomkiem hodowli faktycznego (na papierze) właściciela. Może być również na współwłasność i wtedy mioty rodzą się pod takim przydomkiem - jaki ustalili współwłaściciele. [quote name='Judit'] Dwie sunie urodzone tego samego dnia, po tych samych rodzicach (matka X ojciec Y) mają dwa różne przydomki.[/quote] Siostry miotowe? Nie, tak być nie powinno.
  3. W ankiecie brak też Rzeszowa :razz:
  4. W ankiecie brak też Rzeszowa :razz:
  5. Dzialanie chipa kończy się u nas za miesiąc. Zmian w zachowaniu psa brak, a zmienilo się tyle, że: - przytyl (ale bez przesady), co mnie akurat baaardzo cieszy, bo byl "od zawsze" za chudy, - widocznie zmniejszone jądra i prostata (czyli chip dziala). Cieczki w międzyczasie w domu nie bylo, więc ciężko mi cokolwiek na ten temat powiedzieć. Objawów ubocznych także brak.
  6. Dlaczego to dziecko wciąż pracuje w schronisku skoro są takie historie? Zabronić wstępu, powiedzieć rodzicom, że schronisko nie życzy sobie obecności córki, a jak nie pomoże jest jeszcze pedagog szkolny.
  7. Wystarczy skorzystać z google'a :eviltong: [URL]http://pkpr.pl/regulaminy/Regulamin_hodowli.pdf[/URL] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]"Hodowla jest zarejestrowana w urzędzie skarbowym pod numerem US.PDF/P7X/09/581/U Hodowla wpisana jest do Krajowego Rejestru Urzędowego Podmiotów Gospodarki Narodowej. (podst. prawna. Dz.U. nr 69, poz 763 z późn. zmianami)"[/FONT][/COLOR] A najprościej zadzwonić do PKPRu i zapytać, czy ta pani jest czlonkiem, czy nie.
  8. [quote name='Rut']najwiecej pogryzien jest przez jamniki i "chihuahua".smieszne,nie?[/quote] Najwięcej [B]pogryzień[/B] w skali światowej spowodowanych jest przez psy i mieszańce rasy ON. Niestety. ASTy nie atakują ludzi, one ich kochają. AST, który atakuje czlowieka musial być wcześniej dlugo krzywdzony, doslownie batem do tego przyuczany. Dlatego żadnym usprawiedliwieniem ani okolicznością lagodzącą dla tej suki z wątku nie jest brak agresji w stosunku do ludzi, bo to typowe dla rasy. Wlaściciele nie poświęcili wystarczająco dużo czasu na szkolenie w zakresie [B]podstawowych [/B]komend, w tym odwolania (ASTy są bardzo pojętne i szybko się uczą) i teraz mają (oj chyba nie mają :p) na sumieniu malego pieska.
  9. 1. Zawolać wlaściciela. 2. Jeśli wlaściciela nie ma/nie reaguje, zaslonić swojego psa, przybrać wyprostowaną pozycję, spojrzeć agresorowi w oczy i znieruchomieć. Większość normalnych psów nie zaatakuje (choćby z tego powodu, że psy "miejskie" niezwykle rzadko atakują czlowieka). Pies atakujący może próbować nas obejść, wtedy obracamy się caly czas zaslaniając swojego psa. 3. Jeśli pies zaatakuje nas - bronić się. Oczywiście mierząc sily na zamiary. Nie polecam bezpośredniej konfrontacji z np. mastino czy dogo argentino. Ale na szczęście psy tych ras są zazwyczaj wyprowadzane pod nadzorem wlaścicieli. 4. Podobnie jak gaz pieprzowy zadziala pryśnięcie psu w pysk (nos, oczy) lakierem do wlosów w areozolu (są male "kieszonkowe" opakowania, nie jest zabroniony ;)). I podobnie jak gaz pieprzowy może odstraszyć, bądź rozjuszyć napastnika. Odradzam konfrontacje pomiędzy calkowicie obcymi, nieznanymi psami, szczególnie gdy jeden jest zdecydowanie nastawiony wrogo, występuje spora różnica gabarytowa i nie możemy liczyć na interwencję jego wlaściciela. Koleżanko - przeciwniczko kopania obcych psów robiących krzywdę naszym nieagresywnym czworonogom - nie życzę Ci, by dużo większy pies zlapal Twojego za glowę i potrząsal nim w powietrzu jak kawalkiem (doslownie) mięsa, czemu przygląda się radośnie jego wlaściciel zapewniajacy wcześniej, że "pieski mogą się razem pobawić". W sytuacji zagrożenia życia naszego pupila reagujemy instynktownie i za wszelką cenę staramy się ratować naszego psa. Agresor z wyżej opisanej sytaucji żyje tylko dlatego, że mialam na nogach letnie buty, a nie glany. Bardzo mi przykro, że ma wlaściciela idiotę. Gdybym go skopala na śmierć ne czulabym się dobrze, ale jeszcze gorzej bym się czula, gdyby rozplatal czaszkę mojemu wtedy 8-miesięcznemu Shih Tzu (kochającemu wszystkie psy niezależnie od plci), którego uratowal wlos i... moja interwencja. Ja z siebie dumna nie jestem, ale wlaściciel agresora chyba tak, bo pies nadal lazi bez smyczy i kagańca od czasu do czasu prowokując inne psy. Do mnie i moich jakoś dziwnie się nie zbliża :cool3: a minęly prawie 3 lata od tamtego "incydentu" :p Czekam, kiedy sprowokuje jakiegoś TTB, ale niestety wybiera mniejsze i slabsze od siebie psiaki :p
  10. SuperGosia

    Shitzaczki

    Oj, dawno mnie tu nie bylo, a tu takie wieści :multi::multi::multi: [url]http://img44.imageshack.us/img44/18/img3826t.jpg[/url] Pięknie maleńka tutaj wygląda :loveu:
  11. Najpierw trzeba się skontaktować z hodowcą - choćby zadzwonić z pytaniem o szczeniaka bez papierów albo jak szkoda kasy - to maila napisać, a potem ew. jechać po hodowli :p Może i oni są "be", i może wszystko im wisi, bo ich np. z ZK wyrzucili, a może konkurencja im numer zrobila, tym bardziej, że to nie allegro tylko kynologia - czyli sami by popelnili sepuku hodowlane zamieszczając coś takiego. Ale idę o zaklad, że taka hodowla nie istnieje...
  12. Spokojnie. Maly prawdopodobnie zainteresowal się mopem albo ew. go przestraszyl. Co do biegania, to male szczylki często dostają... ja to nazywam "glupawką" :evil_lol: Siedzą, siedzą, aż nagle zaczynają biegać jak oszalale, rozpiera je energia, mogą przy tym szczekać. Często lapią "w locie" do pyska zabawkę czy np. ścierkę i z nią zasuwają. Trwa to zwykle 3-5 minut - bieg jest bardzo intensywny i psiak szybko się męczy, po czym uspokaja. I u swoich psów (2 różne rasy) i u kundelków, które mialam wcześniej widzialam coś takiego. Z tego psy wyrastają, male rasy w wieku ok. 1-1,5 roku. Stają się poważniejsze ;) Wiem, że nie powinno się psów porównywać do malych dzieci, ale u 2-3 latków zaobserwowalam to samo - takie bieganie bez sensu, często polączone ze śpiewem czy okrzykami.
  13. Każdemu się nie dogodzi :diabloti: A ja mam pytanie, czy może ktoś z oddzialu Bialystok wie, kiedy na stronie pojawi się oficjalny komunikat, który sędzia (z podzialem na rasy) będzie ocenial IV grupę? :cool3:
  14. Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać :diabloti::diabloti::diabloti: "Trzymanie przez właściciela i rodzinę [B]12 razy w tygodniu[/B]: pod pacha (jak piłkę), za klatkę piersiowa, za głowę, pomiędzy nogami właściciela, jak dziecko, trzymanie na podłodze w pobliże właściciela, zaglądanie w uszy, zęby, pomiędzy palce, sprawdzanie temperatury, itp." A 9 razy to już będzie zla socjalizacja? A 6? A 14? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: "Poznać 12 różnych odgłosów (hałasy, trzeba uważać na komfort psychiczny szczeniaka): (...) motorówka, (...) rżenie koni, przeprowadzka, przyjęcie urodzinowe, itp." Padlam :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Mam 3 psy "ze wsi". Tylko u jednego występowaly calkowicie odwracalne braki w socjalizacji spowodowane zbyt dlugim przebywaniem w hodowli - w bardzo spokojnej okolicy. Po miesiącu pobytu u mnie zacząl się pouszać swobodnie i bez lęku w centrum miasta. Kurcze, wszystkie moje psy widzialy konie, ale te konie nie chcialy rżeć, co zrobić, żeby koń zarżal :evil_lol: Ale zalóżmy, że ambitnie chcę podejść do tych 12 punktów i - szczepię szczenię po raz pierwszy w wieku 6 tyg, po raz drugi w 8 tyg, po raz trzeci - w 10 tygodniu. Odczekuję kwaratannę - 10 dni i przez następne pozostalych jak oszalala pędzę ze szczeniakiem samochodem na Mazury (motorówka) po czym porzucam samochód i wsiadam w pociąg (od razu dworzec zaliczę przy okazji :evil_lol:), na lotnisko, na polowanie, do stadniny, daję oglosznie na dogo z pytaniem, kto ma wlaśnie przeprowadzkę i jadę tam autobusem, a wracam tramwajem - wprost na urodziny cioci Kazi - nieeeee - po czymś takim wlaśnie 12-tygodniowy szczeniak prędzej by oszalal, niż się zscocjalizowal :shake: Spadek odporności po takim rajdzie murowany. Oczywiście, można olać szczepienia i wprowadzać wymienione bodźce od 7 tygodnia życia, ale to jest [B]niepotrzebne[/B] narażenie delikatnego organizmu na stresy i choroby. Prawidlowo prowadzone szczenię po zrównoważonych rodzicach bez większych problemów "odnajdzie się" w doroslym świecie nawet po ukończeniu 12 tygodnia życia.
  15. [quote name='Czarne Gwiazdy']Jak sobie wyobrażasz socjalizacje i przyzwyczajanie szczeniąt do samochodu, na przykład? Mało tego... domyślam się, że to samo szczenię, kiedy wyszło na dwór nie wiedziało co robić. Hodowca według ciebie powinien chodzić ze szczeniaczkami po mieście, aby je socjalizować? :crazyeye:[/quote] Socjalizacja odebranego w wieku 8 tygodni szczenięcia należy do przyszlego wlaściciela. Szczenię takie ma być przyzwczajone do ludzkiej ręki - nie bać się jej, prawidlowo odkarmione, odrobaczone, zaszczepione raz lub dwa razy (tu są różne szkoly - jedni zaczynają od Novibacu Puppy w wieku 5,5 tygodni, inni od "kombajnu" po skończeniu 6 tygodnia). Powinno jeść samodzielnie z miseczki i wiedzieć czym są zabawki. Patisa, jeśli krytykujesz, krytykuj mądrze :cool3: Hodowca kladzie podwaliny pod przyszlą socjalizację ze światem zewnętrznym szczeniąt jeśli zostają dlużej w hodowli. Nie mam i mieć nie będę dużej hodowli (po pierwsze - finanse - utrzymanie psów kosztuje :cool3:, po drugie - brak czasu na zajmowanie się ilością powyżej 4 psów, po trzecie - warunki lokalowe), ale choć siedzę ze swoimi szczeniakami i moje 4-tygodniówki już wiedzą, że ręka czlowieka jest od tego, by glaskać i że dźwięk zbijania mięsa na kotlety nie jest czymś strasznym - to jeśli pojadą do nowych domów w wieku 9 tygodni na pewno nie będą jeszcze wiedzialy, co to jest trawa ani jazda samochodem (wet będzie szczepil je w domu) ani nie będą potrafily chodzić na smyczy :eviltong:
  16. Evl, prawdopodobnie nie będzie mial, a przynajmniej nie większe, niż inne bulwy :evil_lol: Dawno temu w moje ręce trafilo 4-tygodniowe szczenię, wprawdzie biedactwo "bez papierowe", któremu grozila śmierć, ale większych problemów nie mialo. Ciekawostka w tej sprawie, to to, że hodowca zlamal regulamin, i to nie raz. Szczenię powinno mieć minimum 7 tygodni, tatuowanie i przegląd miotu są wykonywane w wieku skończonych 6 tygodni, więc szczenię zostalo prawdopodobie wydane bez metryki, a także ktoś wykonal tatuaż i przegląd miotu za wcześnie :diabloti: Jeśli metryka jest - to dużo wcześniej, gdyż czeka się na nią minimum 2 dni (hiper eksprsowe tempo). Jest jeszcze jedna możliwość - pies ma więcej niż 6 tygodni :razz:
  17. Być może maly poprostu się ślizga. Na marginesie szczenięta oddziela się od matki w wieku miniumum skończonych 7 tygodni. Jeśli nie oczekujesz rad dotyczących karmienia 6-tygodniowego szczeniaka, dawać Ci ich nie będę i innym radzę to samo, czyli - [B]nie wtrącać się[/B]. Dziewczyna kupila tam, gdzie uważala, więc niech i karmi czym chce :p Smerfetko, polski przedstawiciel puriny nie posiada - nad czym ubolewam - karmy dla szczeniaków w tym wieku. Mają ją bodajże 3 firmy, kórych nazw tu oczywiście nie podam, bo po co ;)
  18. Wandko, w przepisach, które zacytowalaś nie ma nic na temat posiadania psów bez rodowodu. Nie można wydawać szczeniąt bez metryk, udostępniać reproduktora zarejstrowanego w ZKwP do krycia suk niehodowlanych (chyba, że jest zgoda na warunkowe krycie), a suk hodowlanych nie można pokryć reproduktorem bez uprawnień (z zastrzeżeniem jw.) Psów bez rodowodu ZK zabronić posiadać nie może. Rozmnażania takich psów nie pochwala, ale nie istnieją przepisy ewidentnie zabraniające rozmnażania kundelków i taki proceder nie jest karany. Potępiany - tak, ale żadnymi konsekwencjami ze strony Związku nie grozi - o ile nie używa się do tego zarejstrowanych zwierząt hodowlanych. Dlatego tak ważna jest [U]uczciwość wśród hodowców[/U].
  19. Frotko, a kto by to weryfik[COLOR=black]ował [/COLOR][COLOR=#ff6600]:shake:[/COLOR] [COLOR=#ff6600][/COLOR] [COLOR=black]Dla polskiej większości "ich" psy są dobrze wychowane, tylko cudze nie. Cudze [/COLOR][COLOR=black]zawsze prowokują ataki, bo idą tą samą ulicą, spojrzą się niewłaściwie, czy też załatwią potrzebę fizjologiczną, co denerwuje i skłoni do ataku "ich" hiper kochanego i milego pieska.[/COLOR] [COLOR=black]Faro, mały pies dużego nie zagryzie, ale może pokaleczyć dziecko lub innego osobnika podobnych gabarytów.[/COLOR] Moim zdaniem, albo wprowadzamy obowiązek wyprowadzania [B]wszystkich[/B] psów na smyczach lub/i kagańcach, albo mamy to - co mamy - hulaj dusza... :roll: Moje psy nie są agresywne, a i tak chodzą na smyczach ze względu na [U]swoje[/U] bezpieczeństwo. Żeby je wybiegać muszę czekać do późnych godzin wieczornych albo jeździć na dzialkę. W ciągu dnia mogę je tylko porządnie "wyspacerować". I nie narzekam, [COLOR=black]przywykłam :p.[/COLOR][COLOR=#ff6600] [/COLOR]
  20. Olga, zakraplaj Fiprexem raz na 3, a max 3,5 tygodnia. I starczy. Wszystkie moje psy są na tym preparacie od 2,5 roku. Zero wbitych kleszczy. A po Frontlinie byl kleszcz i "babeszja" :angryy:
  21. [quote name='shin']Nie wiem, czy moj pies naprawde jest nienormalny, ze bez specjalnych szkolen nie rzuca sie na inne zwierzeta z zamiarem mordowania? :hmmmm:[/quote] Też mi przychodzą do glowy podobne myśli :evil_lol: Chyba mam nienormalne psy :loveu: Frotko, obecnie jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że na spacery chodzimy do dużego parku - gdzie zbierają się psiarze z calej dzielnicy. Trasa spacerowa to ok. 7 km przez teren zielony, z racji tego mamy duże urozmaicenie jeśli chodzi o obce psy - i nie sposób ich spamiętać. Natomiast jestem pewna, że żadna z moich suk nie byla nigdy zaatakowana przez psa (jedna żyla 9 lat, druga ma prawie 2 lata). W międzyczasie 2-krotnie zmienialam miejsce zamieszkania. Psy, które wymienilam spotykamy najczęściej, gdyż faktycznie są z moich okolic - w tym 4 z tego samego bloku i dlatego je pamiętam, bo z tymi wredziakami mam najczęściej do czynienia :roll:
  22. [quote name='Frotka']Możecie cytować na wątku książkowe frazesy typu "dorosłe psy nie gryzą psów ani szczeniąt" ale prawda jest taka że dopóki sami nie będzie mieć bardzo małego psa nie wiecie o czym piszecie. [/quote] Mam jamniki miniatury i Shih Tzu. Wcześniej mialam mix AST, jeszcze wcześniej kundla wilkości za kolano. I powtórzę - żaden normalny pies-samiec nie zaatakuje suki ani szczenięcia. Natomiast żadna normalna suka nie zaatakuje szczenięcia. Nie mówimy o karceniu, mówimy o ataku mającym na celu świadome pogryzienie. Książkowy frazes to "zaniedbany pies (samiec) - dlatego suki gryzie". Jestem sklonna przyznać, że można byloby z normalnemu psu zwichnąć psychikę tlukąc go dzień po dniu i szczując na wszystko "co się rusza" za takie zachowanie nagradzając. Ale z "zaniedbania" - czyli w najlagodniejszym wypadku ograniczenia się do posiadania psa, dawania mu papu i trzech 15-min spacerków dziennie, a dalej zwierzę ma spać i nie przeszkadzać, zero socjalizacji czy pracy - żaden zdrowy samiec nie zacznie wojować z plcią przeciwną. Prędzej ugryzie czlowieka. Frotka, może masz pecha, że w Twojej okolicy mieszkają takie psy. Moje maluchy są najczęściej zaczepiane przez "ratlerka", "jamniki", "jorki", 1 "owczarka niemieckiego" i 2 kundelki (raczej niewielkie). Jest też agresywna rottka, 2 takież retrievery, ale zawsze pod kontrolą. Inne duże psy zaczepiają albo do zabawy albo nie zaczepiają wcale. Zdarzaly mi się rózne sytuacje, ale nigdy suka nie zostala zaatakowana przez samca, ani żaden szczeniak (a 4 ostatnie psy - w tym 3 obecne - mam od szczeniaka) nie zostaly pogryzione przez dorosle osobniki. Podkreślę, nie mówię o warunkach schroniskowych, czy innych ekstremalnych - typu pseudo hodowla na 30 m2 żyje 12 psów, tylko o psich relacjach na spacerach czyli ich spotkaniach na tzw. terenach neutralnych.
  23. [quote name='dorotasm']dzieki wielkie narazie chyba kupie ta miske i zobacze jak sie sprawdzi[/quote] Miska ferplastu jest lepiej wyprofilowana i ma mniejszy otwór ;)
  24. Jeśli żaden ekspert nie będzie mial poważnych zastrzeżeń, co do jej wielkości - to moim zdaniem - nie ma większych przeciw wskazań. Lista ras, które można kryć wcześniej jest krótka i nie powstala bez powodu ;)
×
×
  • Create New...