-
Posts
791 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by VitisVini
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
VitisVini replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Reklamacja- te dziewanny są uschnięte na tym Marsie czy innej pustyni:razz: Poprosze o świeżutkie i w kwieciu;) A bigle są wredne, wyglądają słodko a to małpiszony małe! -
Tobi, 3-letni JAMNIK, już W NOWYM DOMU !!!! Powodzenia :))
VitisVini replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
maciaszku te zdjęcia" portret w brązie " przy ogłoszeniu sa extra ładne. -
Wczoraj w schronie. Na tropie [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/846/272c838753fe280e.jpg[/IMG][/URL] Moje stado To kumple Bazyli z sąsiednich boksów [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/846/1a5208b7ae471564.jpg[/IMG][/URL] Bazylka wyrażnie przytyła, co mi się bardzo podoba, znaczy jednak ten łosoś jej służy.Energii ma mnóstwo i ciężko ją "ujarzmić" w boksie , ale jak już wyjdziemy to co najwyżej pancia musi 4 bieg włączyć. Przedstawiliśmy wczoraj Bazylię bardzo miłej PANI, która szukała psa, co prawda dobermana, ale tych akurat zbrakło więc wykorzystaliśmy okazję:lol: Pani idealnie by się nadawała dla Bazylki- jest taka jak sobie wyobrażałam że powinna być, fajna młoda blondynka, nawet są z Bazylką podobne!! No ale ten doberman...psuje nam szyki:p Niemniej jednak porozmawialiśmy sobie i Bazylka przywitała się z Panią a także z Pani dzieckiem- co wywołało pewną konsternację.Bo jak sądzicie ?- nie polecaliśmy Bazyli do małych dzieci a chłopczyk miał 4 latka. Z drugiej jednak strony pani miała kiedyś dobermana i szukała kolejnego można więc założyć,że wie jak obchodzić się z dużym psem i małym dzieckiem. Bazylka poczęstowana kawałkiem ciasteczka przez malucha, wzgardziła tym okruszkiem i [U][B]delikatnie[/B][/U] wyjęła mu z rączki CAŁE CIASTKO, i spożyła bez zbytnich wyrzutów sumienia.Mogłabym się więc obawiać,że będzie wyjadać małemu człowieczkowi jego kanapki;) Myślę, że z dużych psów- jak już ktoś i tak chce takiego do dziecka, to nasz Bazylka jest raczej bezpieczna.Oczywiście, każdy musi sobie zdawać sprawę,że gwarancji pies dziecko nie ma i zawsze trzeba być czujnym. No zobaczymy. I na koniec całus z języczkiem dla przyjaciół;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/846/74394975d2d0b9cc.jpg[/IMG][/URL]
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
VitisVini replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Hej ale kto wytarmosił kogo- ten beagle Reksia??? One wredne są te bigle, i waleczne okropnie.Moja Torę zawsze obszczekuje na spacerze taka mała beagle suczka, a nawet próbuje się wyrwać właścicielce i zeżreć nas, jakieś gupie te bigle albo coś z oczami mają. A szczepiony był ten potwór? Jak ranka jest czysta to pewnie nie ma po co do weta iść, chyba że potwór miał jakiegoś wrednego paciorkowca w gębie, to może by jaki antybiotyk był potrzebny. Dziewannna na to chyba jednak nie pomoże.Hej Piszą że ona do 2 metrów wyrasta- ja takiej w życiu jeszcze nie widziałam! -
[quote name='maciaszek']Słodkiak, słodkiak :evil_lol: :eviltong: (czyli słodki+słodziak?). Bardzo mi się podoba![/QUOTE] Taaa.....te literówki mnie dobijają, jak mówi Jasza, jedno oko na Maroko a drugie na Zanzibar:eviltong: i potem takie cuda wychodzą. Nie mam póki co sił na wątek Leśnego, i tu nie chodzi o samo pisanie chociaż te literówki,aaa !!! same widzicie, ale o wydatek psychiczy energii- te niespełnione nadzieje! Już Bazylka mnie sporo kosztuje. A ten jamnik to przecież z 2008 roku????:crazyeye: I co ten ochroniarz co go wziął też umarł??
-
Na allegro ciężko sprzedać biżuterię za jakąś rozsądną cenę, szczególnie tę tzw"artystyczną"- ale zaskoczyło mnie że wejść było aż 3 x mniej niż w dziale zwierzęta, gdzie jest druga aukcja Bazylki. Ale i tak nie wiele to daje, raczej w grę wchodzi ciekawość ludzi i nuda niż poważne zamiary. maciaszku ty mi wyślij adres kupującego to ja w poniedziałek/wtorek wyślę te kolczyki, żeby nie przedłużać.
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
VitisVini replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
oj ta integracja to dopiero pod koniec maja, ale mi się pomerdało.To gdzie byłaś kiedy cie nie było tu od 1 maja??? Dziewanna?? Przypomnij mi co to, i na co to. Chabry w aptece suszone można zapewne nabyć ale nie ma to jak własnoręcznie nazbierane ziele. A dziurawiec to u was rośnie? To jest zioło cud, nic lepiej na zatrucia pokarmowe nie pomaga.( nawet mojego piesa tym poiłam troszkę jak zeżarł coś niestrawnego) U nas mieliśmy kiedyś taką górę z dziurawcem ale sprzedali ją, pełno teraz tam willi a dziurawca w całej okolicy nie uświadczysz. Ten apteczny to nie ma co nawet stanąć przy takim zbieranym samemu:shake: I wraca "moda" na kwiat czarnego bzu.Kwiat nie owoc. Jest świetny na przeziębienia , grypy i kaszel więc też warto by mieć w zapasie. -
No dobrze, skoro tak bardzo prosicie;) Pierwsze spotkanie [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/844/394eaa79140f69f5.jpg[/IMG][/URL] i ....mój jest ten kawałek podłogi..... a raczej budy [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/647/98c82733967f3571.jpg[/IMG][/URL] Słodkiak prawda?:lol: Jakoś mu pobyt w schronie chyba służy.Wolność to piękna rzecz ale strasznie kosztowna a i tak w końcu może zabić. Wróciłaś już Jaszko z integracji??? Musze tam do was zajrzeć i zobaczyć czy wszyscy żyją:lol: Maluch Bazylka fajny,trochę by tylko nareperować i jechane;) A pić Bojej Białej już chyba tak nie nauczę . Lepiej jednak miseczkę targać niż wylać wszytko obok paszczy.Ona niemota straszna:evil_lol: Was tam maciaszku też wczoraj zasypało? Do nas na szczęście tylko deszcz dziś dociera pomalutku.Ale zimno jest i paskudnie.
-
Nie liczy się ilość tylko jakość- a pod tym względem Bazylka ma najlepszych w świecie przyjaciół:lol: Wiadomo,że facet z toporkiem w głowie będzie miał pierwszeństwo na izbie przyjęć, nic dziwnego więc,że dramatyczne wątki wzbudzają więcej uwagi, nie tylko pod względem sensacji ale i rzeczywistej potrzeby. Ja nie liczyłam,że ona na dogomanii znajdzie dom, ale dzięki dogo, właśnie poprzez allegro czy inne formy nagłośnienia. Nie jest łatwo, ale łatwo być nie może bo przecież psów do wzięcia są "hektary". Przynajmniej Bazylka ma w miarę niebolące uszu, dobre jedzenie, i spacer raz w tygodniu.I jednak szansę na cud.Pocieszam się,że to chyba lepsze niż nic.
-
[quote name='maciaszek'] A przy okazji melduję, iż na aukcji kolczykowej wyświetleń 103, a na aukcji "psowej" 202 i 2 obserwujących.[/QUOTE] No proszę i bądź tu mądry, konia z rzedem dla tego kto potrafi odgadnąć jakimi drogami allegrowicz chodzi:lol: [quote name='maciaszek']O matko... ja chcę takiego psa! Z Bazylem to kompletnie nie do pomyślenia...[/QUOTE] Z moją Niunią to zależy-ona zwykle da radę szybciej połknąć niż ja krzyknać "nie ruszaj":evil_lol: Jaszko, jeszcze na argentyńsim tangu nas nie było???:lol: A zauważyliście ,że w filmie Bombon, to rdzenni tubylcy wcale za bardzo nie wiedzieli co to za rasa? To tak jak nasi nie znają owczarka polskiego nizinnego( ja nie znam:oops:)
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
VitisVini replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Hej U nas tez tradycyjnie zimno .Zawsze na 1 maja jest lodowato.A i tak w tym roku lepiej niż w poprzednich bo kilka dni ciepła jednak mieliśmy i drzewa już mają liście. Co do narzut to chyba stalowe. Ja mam kilka narzut i kocy, wszystko to piorę i wietrzę, wietrze i piorę i zawsze mi na balkonie jakaś "szmata" wisi, zamiast pięknych pelargoni:lol: W sumie żywot narzut przy psach jest krótki- już chyba zwykły nie puchaty koc najwytrzymalszy.A takie z Ikei, bawełniane to w mig się rozlatują w dre-bie-zgi. A co ci w oczko Jaszko? Obkładaj sobie tym, no, tym niebieskim co w zbożach rośnie- no,chabrem. -
Witaj Czerwony Kapturku- a raczej czerwony spodenku:eviltong:. Jakżeś ty Bazyla nauczyła pić z butelki??? Bo sezon już się zaczyna i znowu będę musiała na każdy spacer plecak z butelką i miseczką brać, moja w cieple to pije jak smok, a z butli nie umie. I w schronie też trzeba już wodę mieć ze sobą bo psy ciągną do rowu melioracyjnego, a nie wiadomo jakie tam nawozy z pół spływają. A wiecie, że mój Leśny rządzi w boksie???:-oTaki słodziaczek był ( i jest, na spacerku chodzi jak pszczółeczka) i teraz nie wiem czy to jego dominująca natura się ujawniła( a jemu też chcę wizytówkę zrobić i nie wiem czy go polecać do domu z innym psem) - czy to tylko zazdrość o mnie, bo ośmieliłam się takiego białasa neurotycznego co strasznie sobie popłakuje , pogłaskać i od tej pory leśny go nie cierpi.Na spacer ich razem zabieramy i idą grzecznie ale w boksie Leśny od razu go zaczyna gonić.Nic nie rozumiem:crazyeye: Co sądzisz maciaszku ekspercie?
-
Jejku jeden bez oczka a drugi z irokezem- aż strach zaglądać, dzisiaj nie mam już sił. Melduję się tradycyjnie poschronowo I tradycyjnie ( niestety to już chyba będzie tradycja) Bazylka w kwiatach 2011 [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/835/f32aac01a297366e.jpg[/IMG][/URL] a tu sobie odpoczywam i wyglądam tak jakoś wdzięcznie i niewinnie jak młoda panienka prawda? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/836/b5ea8e31b6ef9061.jpg[/IMG][/URL] Bazylka stęskniona, bo przez Święta nas nie było,skakała tak ,że aż mam szramę na brodzie ( trzeba tu uważać bo ona skacze człowiekowi do twarzy i nawet ząb by mogła wybić z tej radości ogromniastej) potem poszalała trochę na spacerku, znalazła w trawie kawałek jakiegoś zwierzęcia, o matko jeszcze był całkiem świeży i chciał pożreć ale pouczona, odstąpiła bez zbytniego oporu Uszka i ogonek nawet całkiem całkiem dzisiaj były.Na koniec spryskałam jeszcze ogon takim opatrunkiem w spray i Bazylka nie mogła mi darować,że ją nastraszyłam tym syczącym czymś. Na następny raz przygotuję takie wizytówki, zdjęcie i opis i przyczepimy w koszulce na boksie,żeby ludzie mogli o niej coś się dowiedzieć-że też mi to wcześniej do głowy nie przyszło!:oops:
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
VitisVini replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza'] [B]Vitis[/B] - wyjazdy z psami jako takie nie są dla mnie/dla nas problemem, bo zawsze i wszędzie wyjeżdżamy z nimi, problem mam raz w roku, z tą "integracją". Wczasy, wycieczki, łażenie po górach - to zupełnie inna bajka. ;-)[/QUOTE] No to dobrze, bo ja to tak trochę z własnego przykładu zaczerpnęłam. Zupełnie jestem "s-TORRA-ryzowana" przez moja Torkę:lol:, a i tak w kagańcu od małego uczyłam ją chodzić, więc przynajmniej z tym nie ma problemu.Kaganiec rzecz świetna w tłumie, oszczędza mnóstwa stresu. Bez tego to bym już w ogóle uziemiona była. Ale z racji gabarytów białej rodzą się czasem problemy, szczególnie latem kiedy turystów dużo.Kiedyś szłam sobie normalnie na spacer, zakagańcowana , na smyczy, przy nodze- tak minęłyśmy pewną parę romantycznych kuracjuszy , Tora nawet na nich nie spojrzała a i tak dziad dostał histerii, że z takim dużym psem chodzę miedzy "ludźmi ":angryy: Drugą sprawa jest beztroskie puszczanie różnych Ciapków i Bobików luzem. Leci taki do nas potem, ja opasuję się smyczą dookoła jakiegoś drzewa albo słupa, bo Tora nie lubi obcych psów a tymczasem pancia Bobika się wydziera "pani się nie boi , on nie gryzie" No shit i szajse !!! Wiec jakoś tak ostatnio wolę zostać już w domu niż się gdzieś wybierać z psem i przyznam się,że czuję się nieco poszkodowana z tego tytułu:roll: -
ochida;) Chociaż w sumie to ja się więcej ludzi "brzydzę" niż zwierząt, co mi też często jest wypominane przez owych ludzi.Jedna z moich skądinąd bardzo miłych ciotek, wzdycha ze zgrozą kiedy słyszy,że pies śpi ze mną na kanapie, a ja wtedy sobie myślę ( również ze zgrozą,że pies przynajmniej ładniejszy dużo jest niż ciocia(która posiada wąsiki i 40 kg nadwagi:lol:)
-
[quote name='Jasza'] Kolczyki frywolne ty zdziałałaś Vitis?? [/QUOTE] Ano ja. Ale chyba bez kolczyków wyświetleń jest więcej- z tego wniosek,że psy powinny " iść" lepiej niż biżuteria:-o Dzięki maciaszku za drugą aukcję.Jak teraz znowu nic nie wyjdzie to chyba się stracę:eviltong: bo mnie już depresja ogarnia bazylkowa.
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
VitisVini replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='evel']Serio? W życiu się z czymś takim nie zetknęłam a swego czasu czytałam różnych artykułów o BARFie baaardzo dużo. Jeszcze z indyka to powiedzmy rozumiem, ale z kurczaka to już w ogóle mi się wydaje to dziwne. Przecież to jedne z mniejszych kości, bardzo elastyczne. Ogólnie kury są delikatne bardzo jak na BARF. Już prędzej bym się obawiała kości wołowych czy wieprzowych na przykład, bo to twarde i dość ciężkostrawne.[/QUOTE] Przepraszam ale nie mogłam się powstrzymać od małego offka.Cytat z książki "The Barf Diet" Dr.Ian Billinghurst " A word of caution.If there is any single raw meaty bone type that has been dangerous,it would have to be the [B][COLOR=red]turkey neck[/COLOR][/B]. .[COLOR=red][U][B]There have been a number of cases of choking[/B][/U][/COLOR]/asphyxiation over the years.There are probably best fed in the ground state" A co do kur- to znam przypadek suczki ,która zaczopowała jelita kurzymi szyjami. Ja więc nie ryzykuje żadnych szyj na surowo. Jaszko , moje zdanie co do twojego wyjazdowego problemu jest następujące:diabloti: Kup Reksiowi kaganiec i JEDŹ. Musisz nauczyć psy podróżować z tobą, skoro nie można ich nigdzie bezpiecznie zostawić. Inaczej na zawsze zostaniesz ich niewolnicą- a to ma mało wspólnego z mądrą miłością. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
VitisVini replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza'] Ja sama jem bardzo dużo i śniadanie składające się z trzech bułek i jajecznicy z czterech jajek z cebulką to dla mnie standard[/QUOTE] Matko kochana!!!:lol: Ale z ciebie szczęściara kobieto, powinnaś wyglądać jak... Miśka?;) Ja też dołożę 3 grosze w sprawie jedzenia- ale tej surowizny czyli barfu- lepiej nie dawać szyjek z indyka ani kurczaka, bo są przypadki zadławień, albo utknięcia gnatka w jelitach .Nawet autor książki "Give your dog a bone" , czyli ojciec barfu, wspominał o tym bodaże w swoim kolejnym dziele. Wesołych Świąt!!! -
[quote name='maciaszek']. A grzeczni i cierpliwi są nagradzani :).[/QUOTE] :evil_lol: Dobry dowcip A co to było na tej brzozie, bo nie dowidzę?? Jeż olbrzym? Bo jak huba to jakim cudem Bazyl odkrył,że nie jest to azaliż integralna cześć drzewa.A przecież nie szczeka na drzewa. Te rzeżby w Łodzi ładne ale trudno mi się jakoś przekonać,że to miłe miasto:cool3: Jakoś tak mi się kojarzy mega industrialnie i betonowo. No i to szkoda,że dożek arlekin, a nie płaszczak, ale i tak extra jest. Kochani właściciele i fani Bazylka- Wesołych Świat,jedzcie ,pijcie i leńcie się.Bazylku ty oczywiście też!
-
No nie wyrabiam się z tymi świętami,sorry ale nie miałam nawet kiedy kompa odpalić. maciaszku wystawiaj za wywoławczą 5 zł- biżuterii jest bardzo dużo i wyższa cena może zniechęcić "zaglądaczy".A jak ktoś zalicytuje to potem już pójdzie samo jakoś. Kochani , życzę WAM SPOKOJNYCH ŚWIĄT- "egoistycznie" przeznaczonych tylko dla WAS i Waszych najbliższych- niech to całe zło świata, z który borykamy się na co dzień, przez tę chwilę zostanie zapomniane , jakby nigdy nie istniało,jakby lew miał spocząć obok baranka, a wszelkie stworzenie pasłoby się trawą polną. I żadnych schronisk w tym nowym dwudniowym świecie:fadein: Naładujcie akumulatory wiosną, słońcem i dobrymi myślami, żebyśmy od wtorku mogli to ciągnąć dalej. [B] Happy Alleluja:multi:[/B]
-
[quote name='Jasza']Vitis - jak bedziesz bogata, to nie kupuj 5 psów, zaadoptuj 10 ;-)[/QUOTE] Ano pewnie, tfu tfu co tez mi przyszło do głowy z tym kupowaniem:lol: Miśka poluje motolotnię i helikopter ?? Jakieś zdolne psy macie, moją grubcię nic co nie jest jedzeniem ,nie rusza z posad :cool3:
-
Hej dziewczęta, wzięłam się za świąteczne przemeblowanie i właśnie z trudem odgruzowałam komputer spod tego bałaganu. maciaszku , dzięki za maila, masz rację w aukcji trzeba wpisać dog argentyński też. A aukcja będzie z kolczykami, w sumie żeby sprawdzić czy jakiś przedmiot wystawiony z Bazylką spowoduje więcej wejść- bo sama Bazylka radziła sobie nieżle, 702 wejścia na ostatniej aukcji. Myślę, że trzeb je wystawić za 5 zł( oczywiście licytacja), na 14 dni i jechane, Konto będzie podane na Irasiad, ale aukcja nie charytatywna bo nam zdejmą, jak mówi maciaszek a ona się zna:lol: maciaszku co z tymi opłatami za aukcję, tam sporo zdjęć będzie??? No i prowizja w razie sprzedaży. To potem musimy ci to jakoś wynagrodzić, nie ma to tamto:p Pogoda u nas piękna, ale chyba w Wielką Sobotę nie dam rady do schronu bo mnie w domu zabiją:shake: Już mi smutno,że moje piesy będą czekać a tu nic...
-
Adoptowane z gdańskiego promyka
VitisVini replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
Sonia prześliczna- kolejne schroniskowe cudeńko. Niech wam się dobrze żyje razem. Mam nadzieję, że i Tigrze się uda- znam ją, to kolejny wspaniały pies.Oby tylko nie była zazdrosna o swoją nową Panią i suńkę domowniczkę- ona jest takim pieszczochem,że nigdy jej nie dość miziania. Trzeba jak zaklinacz psów- spokojnie i asertywnie przewodzić swojemu stadu, a wszystko będzie dobrze:lol: Powodzenia!!!!- 21 replies
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
VitisVini replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='maciaszek']A ja powiem, że gaz w sprayu jest lepszy niż żelowy, bo żelowy wydostaje się w formie wąskiej strużki, którą trzeba w miarę precyzyjnie wcelować w przeciwnika, w jego oczy. .[/QUOTE] E tam, od razu wycelowac. Walisz na oślep, zygzakami;) Matko jaki zajonc mutant ! Zamordował Reksia na tej kanapie:evil_lol: