-
Posts
791 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by VitisVini
-
No to bardzo niedobrze to wygląda.wet powiedziała koleżance,że w pomorskim nie ma cmentarza i do widzenia.A jak ja bym chciała sobie do Wrocławia na przykład zawieźć jeśli tam mają cmentarz to co? Czy ktoś umiałby zacytować konkretne przepisy dotyczące tej kwestii?? Bo może to są przepisy sanepidowski na przykład a weterynarze są po prostu nadgorliwi( poza tym nie wierzę,żeby z tego nie mieli jakiejś kasy) W przypadku ugryzienia na przykład nie wiem czy wet ale ludzki lekarz ma obowiązek chyba poinformować sanepid.Może i w przypadku uśpienia istnieje podobna procedura- tzn, informacja do sanepidu i niech oni już to sprawdzają .Kolejna sprawa to koszt- wielu ludzi nie stać na zapłacenie 250 a może i więcej za eutanazję- i co wtedy? Poduszką doduszać?
-
No ten Bazylu to nawet w raju mieć lepiej nie będzie.Kto go tak kołderką opatuli jak panci nie będzie bo kto wie czy do raju trafi- ona niegrzeczna dziewczynka jest;) Słuchajcie słuchajcie, mam kolejne pytanie , bo wy mądre jesteście.Otóż, czy to prawda,że przepisy weterynaryjne, nie wiem może sanitarne zabraniają wydania zwłok psa po uśpieniu? Moja przyjaciółka jest w szoku, bo nie dość,że przeżyła okropnie odejście psa, to na dodatek kosztowało ja to 250 zł i psa nie oddali-znaczy ciała.Bo niby nie wolno i wet musi się z tego śmiercionośnego środka rozliczyć- ile środka tyle ciał, powiem makabrycznie nieco.. Czyli nieborak poszedł na przemiał.Koleżanka zrozpaczona bo miała go na działeczce pochować a tu taki numer. Od kiedy takie przepisy weszły, bo jeszcze niedawno- tzn jakieś 5 lat temu kota mi oddali.Jeśli to prawda to ja cię- co ja zrobie kiedyś z moją niunią. Oni mielą te psy i karmę z nich robią.Po moim trupie:angryy:
-
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
VitisVini replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No, to trochę oryginalne podejście do rozmnażania kotów:lol:.przecież one mają młode chyba częściej niż raz do roku? Ostatnio moja córka przeczytała w sklepie mięsnym, ż pewnym zdumieniem" schab z kotka".Okazało się,że z kotła. Ale na wsi to ja panie nie ufam tubylcom, może i schab robią z kotków:evil_lol: Jak tam Fazer zabójca? -
Ojej, ojej.Coraz to nowych rzeczy się tu dowiaduję, chyba zaprzestane przychodzić;) To psy mają kamienie w nerkach???? A karme mu dajesz specjalna nerkową maciaszku? Pies koleżanki dostawał jak tak ciągle sikał i polepszyło się.Co prawda ta karma to z papieru toaletowego tylko jest ale co zrobić. Na ludzkie kamienie też rady nie ma.Robią się i są dopóki ich się nie... no wiecie ten tego.Rozkurczowe środki głównie podają w atakach.Jak przeciwzapalny podziałał to raczej wyglądałby by na zakażenie bakteryjne jakieś.Ale wyniki moczu dobre, a to ph żeby żz takie skutki powodowało?? Może to jednak co innego
-
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
VitisVini replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No toś chłopie z tym bernardynem wyjechał teraz:crazyeye: A jak on się z Kilerem Fazerem dogadywał? Jakbyśmy wiedzieli że masz dwa psy tobyśmy tak nie nalegali;) na trzeciego. Jeszcze jakieś zwierzaki sa?:lol: -
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
VitisVini replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ps. no właśnie święta- może jakie prezenty nietrafione dostaniecie to jak znalazł będą na bazarek;) -
Chyba się nudzicie marudy:evil_lol: i na bio-coś tam zwalacie.Grudzień jest w końcu, i tak pikny bo śniegu nie ma. Nienawidzę tego śniegu brrr.To idę sobie a wy zdrowiejcie.
-
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
VitisVini replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To ty masz jeszcze bernardyna? No one potrafią być ogromne, chociaż połowa to futro. Ale bardzo chorują z tej gigantomanii, koleżanka miał naprawdę olbrzymiego bernardyna i chorował na wszystko co się dało, głównie oczy-drastyczne jakieś zabiegi medyczne mu robili uuu aż mi się nie chce przypominać.W końcu umarł na serce nagle a niespodzianie. Ten przerost formy nad treścią jest bardzo szkodliwy dla psów. Na razie nie mam pomysła skąd resztę kasy dozbierać,bazarków przed świętami jest dużo, sami widzieliście jak mój ciężko szedł.Może trzeba chwilę odczekać i po świętach spróbować. Mówiłam,żeby każdy coś poszperał i jedną rzecz znalazł do wystawienia, a potem pofatygował się na pocztę jakby kto kupił to by taki składany bazarek można było jakoś uskrobać .I tak jest mnóstwo roboty żeby to wystawić. -
No i jestem, cieszycie się? :lol: Zara obejrzałam wyniki smoczycy i mocznik ma 19 , a norma jest od 20.Więc minimalnie obniżony.Miła też ciut za duzo białych krwinek ale też minimalnie 11 przy normie 10. Ale wtedy był już stan lekko zapalny tego guzka co go wyciachaliśmy, więc może od tego.Niemniej jednak powtórzę te badania- tylko kiedy.Za chwilę pewnie trzeba będzie Galastop podawać na tę ciąże urojona i zanim jej wszystko się unormuje to wyniki mogą być zafałszowane. Wet mówił ,że przy jej wadze i wielkości i wieku bo w końcu ma ponad 6 lat to już lepiej sterylki nie robić bo to bardzo inwazyjny jednak zabieg- może się ta guzowata choroba od tego uaktywnić na przykład. Na mocznik zwrócił co prawda uwagę, ale o chorobach wątroby nie wspominał. Do licha od czego ona mogłaby mieć chora wątrobę- je same dobre i zdrowe rzeczy, zdrowiej to się już chyba nie da.:shake: dzisiaj liczę miski z woda- na razie nie jest żle. A wy jak się macie? Ps.maciaszku list dostałam,dzięki, odpisze jak mnie natchnie:lol:
-
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
VitisVini replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja już jestem a wy gdzie? Tylko was z oka spuścić a zaraz pouciekacie:eviltong: No to wyobraź sobie Wrona 70 kg Fazera, strach się bać prawda?? Moja smoczyca nie je karmy od urodzenia prawie Gotuję jej zdrowo oraz spożywa surowe korpusy kurze lub świńskie ogonki.To uproszczona wersja tzw.barfu. To mi wyrosła, ech na niedźwiedzia.Nie pamiętam ile ma wzrostu a teraz śpi, zmierze przy okazji.Ale na pewno ponad wzorzec, jak na sukę. -
kurcze nie umiem pisać na gościnnym laptopie,jeszcze bez myszy, własnie sobie coś zaklikałam i całą wiadomość mi zjadło:crazyeye: Dzieki maciaszku, chociaz mnie zmartwiłaś z tą wątrobą.Odezwę się po powrocie
-
U mnie tez Mikołaja nie było,przynajmniej nie kojarzę gościa:lol: maciaszku byłam dziś u weta w końcu na szczepieniu. Poobmacywał bestie,która warczała jak szalona i rzekł,że a) przy ropomaciczu powinna chudnąć(bałam się,ze dlatego tyle pije) i mieć gorączke- nawet wystartował do niej z termometrem ale go powstrzymałam bo nie będe płacić za demolkę w gabinecie. Nos ma bestia zawsze zimny to chyba nie gorączkuje. Kto wie jaka pies powinien mieć temperaturę bo zapomniałam se? U mnie trudno zmierzyć te wodę bo jeszcze drugi pies tez żłopie. Ale chyba więcej niż 2 litry to nie wychodzi.Musze jednak policzyć miski. Całe lato bestia pijała na dworzu, z ogrodowej konewki:razz:, z miski nie ruszyła, lubiła taka konewkową wodę, to nie zwracałam uwagi ile spożywa. A te guzki- sa dwa w tym jeden już od 2 lat sie trzyma a drugi od sierpnia może urósł, to pan wet obmacał i powiedział,że bez badania histopatologicznego to on nie wie co to.No i racja. Na razie nie ma potrzeby ich usuwać, mamy czekać i obserwować.Wyniki krwi doskonale, nawet ciut za mało mocznika- kto wie dlaczego ??? W sumie jest Ok i mam nie fiksować.pytałam tez o stawy i powiedział,że można dawać jakieś preparaty na wzmocnienie- ile ty maciaszku dajesz Bazylkowi i czego? czy tylko kurze łapki? Moja to sporo je kuraków, wolałabym już jej nie dodawać, to co ze świńskich mam gotować, matko kochana zarobię się na śmierć Jutro wyjeżdżam patataj patataj to zajrzę w piątek i oczekuję odpowiedzi na wszystkie moje pytania, szczególnie te o moczniku:eviltong:.
-
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
VitisVini replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja tam niszczyłam młotkiem, bo lubiłam sprawdzać co jest w środku:diabloti: A serio mówiąc, dzisiejsi rodzice rozpieszczają dzieciaki do niemożliwości, ostatnio miałam trzech takich małych ancymonów w gościnie i musiałyśmy się z Torcią ewakuować na z góry upatrzone pozycje. No pieniądze wysłane, ale dopiero teraz to jutro wyjdą. Cały dzień biegałam i na koniec jeszcze moja pannę do szczepienia zawlokłam bo muszę niespodzianie wyjechać na parę dni a termin jak na złość właśnie mija. Wiecie ile waży moja smoczyca ?????:razz: 67, 5 kg !!!! całe lato z nią biegałam po lesie, ona utyła 2,5 kg a ja schudłam 10, dziwne.Pan weterynarz był uprzejmy i stwierdził, że wcale nie tłusta tylko "nabita":lol: Mam psa większego ode mnie kurcze, może to faktycznie niedźwiedź jest i nie zauważyłam przez te wadę wzroku.:crazyeye: -
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
VitisVini replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ano faktycznie,połknęłam "a":p Nie dość żem garbata to jeszcze niedowidzę:evil_lol: No to wy nie szyfrem tylko ja zakręcona jestem. a.s mnie skołowała dokumentnie;) Człowiek ciągle się spieszy a w tym wieku to już trzeba pomalutku. Acha, ładnie napisałeś Michałku o tym obowiązku , ale to wcale nie jest takie oczywiste w dzisiejszych czasach dla młodych ludzi. Ten 18 latek, który porzucił w środku nocy koleżankę na bagnach i nie powiadomił nikogo, pozwalając jej umrzeć ze strachu i wychłodzenia stanowi smutny przykład braku uczuć wyższych ,że o zwykłej przyzwoitości nie wspomnę. -
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
VitisVini replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jeny ten wątek mnie wykończy:evil_lol: A.s ty jesteś kobieta czy wręcz przeciwnie???? W jednym zdaniu jest "jestem pewna" a tuż poniżej "chciałbym podziękować" No ja już gupia jestem od tego:roll: Ale dobrze,że dobrze.Myślałam,że białas da jednak popalić.A kto mu worek karmy wygrał- też pierwsze słysze??? Wy tam z tych Suwałk( suwałek?) to jakimś szyfrem gadacie;) Michał a konto to samo ciągle masz ?- to jutro wyślę pieniądze. Jak dostaniesz to bardzo proszę wejdź na wątek bazarkowy i napisz ,że kasa przyszła do ciebie.To dla porządku żebym mogła zamknąć wątek. maciaszku teraz ja się pytam- moja epistoła doszła? -
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
VitisVini replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jeny, pogubiłam się już w koligacjach rodzinnych- myślałam,że a.s jest szwagrem:lol:. No nic jak zwał tak zwał, ufam,że będzie dobrze. A ten nowy szwagier to wklei nam parę zdjęć i coś napisze? Albo chociaz a.s niech zda realcję- no musowo relacja z nowego domku się należy. Oby sie ułożyło, faktycznie wolę nie zapeszać przynajmniej do końca tygodnia.Dobre z was ludki moi mili, daliście sobie radę i pies na zmarnowanie nie poszedł.Wiem jak to ciężko z takim "przybytkiem"co od niego tylko głowa boli.jak znalazłam w lesie psa na wiosnę to musiałam go do schroniska zawieźć- u nas schronisko jest bardzo ładne ale i tak serce bolało i do dziś o nim myślę. Jeszcze 288 zł ?- kurcze, myślałam,że do 200 z ta moją wpłatą bazarkową zejdzie.:shake: Jak pies poszedł do domu, zresztą nawet jak był u ciebie Wrona to już jest niestety odfajkowany z najgorszych nieszczęść i ciężko się na takiego zbiera. Ale ja wiem jak to jest płacić za znalezione zwierzaki. Kiedyś mój nowy stolik poszedł na malutkiego kota- sklep ze stołami był zamknięty za to na parkingu siedziała taka mała kocia bida ,i co było robić, musiałam wziąść. Zastrzyki na koci katar czy coś tam kosztowały po 20 zł za jeden- a sporo ich było:razz: Dlatego staram ci się pomóc jak mogę Wrona bo dobrzy ludzie nie powinni zostawać sami ze swoimi dobrymi uczynkami. -
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
VitisVini replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wrona nie martw się, jak wspomniałam wcześniej coś w końcu człowiek z tego musi mieć,że się zaprzągł w niewole u białasów:evil_lol:.Pierze im, gotuje, leczy, wyprowadza to w zamian chyba nie grzech razem na kanapce posiedzieć. Dla porządku każ mu zleżć od czasu do czasu, chłopak jeszcze mlody, nauczy się,że to przywilej a nie prawo.Bazylek maciaszkowy to przecież mistrz kanapy a jaki grzeczny . No skończył się bazarek, cieżko było w porównaniu do wiosennego na Bazylkę.Już mi nawet nie chodzi,że mało kupujących ale nawet mało wejść a przecież to za darmo. :cool3:Chyba jednak kryzys zatacza kręgi w narodzie mimo zapewnień polityków,ze jesteśmy tygrysem Europy. Ale 72 zł będzie jak ludki wpłacą-zawsze coś. I jak tam się w ogóle macie? -
A teraz to już wieczór ?:lol: Mi tam wszystko jedno i tak ciągle ciemno i ciemno. Ale macie widoki teraz o rety, przynajmniej nad głową niebo ciągle ładne.Trzeba się pocieszać czym się da.Co za kubraczek mamusiu:evil_lol:, normalnie jak od Diora albo innego Versaczego. Moja Tortilli po zabiegu nosiła Tshirt po córce z napisem II LO, a ile ja się kołnierzy ortopedycznych naszyłam z pianki pod panele- chyba ze 3. Bardzo ładnie się nosiły lepiej niż te plastiki.Potrzeba matką wynalazku. Bazylek dobrze wygląda,żeby jeszcze mowić umiał i powiedział co boli:shake: Nie wiedziałam,że pies jak pije to może oznaczać,że go boli.Moja tez coś ostatnio więcej pije.Ech.I w dodatku jak Bazylkowi poszły stawy a przecież on 15 kg lżejszy to ja nie wiem.ech. No dobra nie ma co smucić.Jutro może brat zajrzy do kompa i jak sie da to naprawi a wtedy siędę i napisze dłuuugi list zimowy:p A wy siedźcie na termoforkach wszyscy i aby do wiosny.
-
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
VitisVini replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Definicja ładna ale żeby jeszcze jakiego chętnego do niej dopasować dla tej naszej mordki białej.Wrona a na molosach go ogłaszałeś? -
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
VitisVini replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sigourney, bazarek działa jak licytacja na allegro.Kupuje kto da więcej.Ta branosletka jest dotępna na razie za cenę wywoławczą czyli 8 zł, jak ktoś zalicytuje to nad zdjęciem zapisuję delikwenta i jego ofertę:lol:. Pies który pokazuje żeby ale nie warczy jest straszny, boję się takich.Brakuje sygnału ostrzegawczego w postaci warczenia co oznacza,że następnym etapem będzie skok do gardła.A myślałam,że afgany są łagodne.Chociaż moja suka też prawie nie warczy.Raz koleżanka wyciągnęła do mnie ręke, a wtedy suka podeszła, spojrzała na nią kamiennym wzrokiem(ona głównie zabija ludzi wzrokiem) i cicho zawarczała, normalnie mróz po kościach mi przeszedł. Tak myślałam wczoraj jeszcze o Kilerku i doszłam do wniosku,że nie o kobiety tu chodzi. Sądze, że Kiler pokochał Wronę na wyłączność, miłością od pierwszego wejrzenia i dlatego nie reflektuje na inne osoby. -
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
VitisVini replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Śliczniutkie zdjęcia, aż się duch ochoczo raduje.Suzi ma kolor łat pasujący do kanapy:crazyeye: A takie białasy to świetnie się komponują ze skórzana tapiecerką w samochodzie, masz Wrona jakąś wypasiona fure?;) No ale troche się wkurzyłam- to ten nasz biały futrzak jest kolejna męską szowinistyczna.....ee.... no wiecie:lol:. Jak to inaczej reaguje na kobiety??? A to ancymon.Moja feministyczna do głębi duszyczka otrząsnęła się ze zgrozy:evil_lol: Pies na kobiety- i teraz to nabiera głębszego znaczenia. No trudno mu będzie znaleźć dom bez piękniejszej połowy ludzkości.Może ty go skop i skatuj Wrona to od razu się nawróci;) Sigourney czy to ciotka szanowna pokazywała dziąsła?? Niezły patent:lol: -
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
VitisVini replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
te sem ja:lol: pewnie myśleliście,że uciekłam tymczasem ja dzielnie walczyłam z tym bazarem- matko ile to roboty. Tutaj jest link to bardzo proszę wchodźcie, podbijajcie i róbcie reklamę [FONT=Arial]http://www.dogomania.pl/threads/218502-Ma%C5%82e-Bi%C5%BCutki-r%C4%99kodzie%C5%82o-od-VitisVini-OTWARTE-do-4.12.godz.20?p=18091102#post18091102[/FONT] No Sigourney mądrze gada, szczególnie o tym podwórku.Fakt, moja psica wypuszczona samopas zawsze się nudzi po 10 sekundach ale przemieszczając się z przewodnikiem- czyli ze mną, to całkiem inna frajda jest. Szkoda,że z ta tradycyjna kanapą takie problemy. Bo po co człowiekowi wielki pies jeśli nie może sobie z nim telewizji na kanapce pooglądać?:lol: No ale serce swoje a rozum swoje. Dobra napracowałam się to ide.Jaby mnie nie było długo, znaczy że prąd "wyszedł". Wczoraj była u nas potworna wichura i linie pozrywało.Pilnujcie bazarku wtedy!!! -
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
VitisVini replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ależ oczywiście, jak tylko wystawie to nie bójcie się, nie omieszkam was molestować:evil_lol: Wrono, a nie daloby rady odgrodzić części werandy furteczką- ja u siebie w tym celu wykorzystałam stary bok od dziecinnego łóżeczka.To ma być czysto iluzoryczna zagroda- coś w rodzaju elektrycznego pastucha bo przecież wiadomo,że moja slonica jakby chciała to wyjdzie razem z furtka- ale nie wychodzi- magia zagrody działa:lol:.I ta jak wprowadzasz gościa to lepiej żebyś tam stał obok psa i go "nauczał". Czy chcesz żeby ludzie wchodzili sobie sami? Raczej nie polecam tej metody przy dużych psach. A w sumie gdyby Kiler miał spać w budzie to już powinien na dworzu siedzieć żeby mu , jak to się nazywa- podszerstek? wyrósł. Wiadomo,że może nie być zachwycony , no i przy ostrych mrozach na pewno w domu musiałby być, ale jak mus to mus.Wszystko zależy jak duża jest twoja weranda, -
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
VitisVini replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzięki,że dołączyłaś i dzięki za tak obszerną i treściwą wypowiedź Sigourney ( fajny nick.To dobrze,że ktoś pilnuje Obcych na dogomanii;)) Oczywiście zgadzam się z każdym słowem, a szczególnie ze współczuciem.Lepiej już nie można sobie bata ukręcić jak pożałować pieska. Moja suka skończyła 6 lat i ogólnie jest wredna. Pilnowałam,żeby umiała się zachować publicznie ale w domu jej za te "cierpienia' wynagradzałam i spytajcie się kogo jest kanapa?:evil_lol: Co z tego,że zlezie jak jej każę, kiedy nawet moja córka boi się tam usiąść bo pies łypie jak zbój Madej.I to samo z kuchnią- dzisiaj nie pozwoliłabym już psu łazić po kuchni bo kończy się to na całodziennym warowaniu pod stołem w oczekiwaniu na okruszek .A taki duży pies zajmuje pół kuchni !! Ot mądry Polak po szkodzie :p ale to jest mój pierwszy taki gabarytowo obszerny pies i na pewno zasady powinny być inne niż dla niskopodłogowcow. Wrona, weż pod uwagę to wszystko, jakby Kiler szedł do nowego domu, bo będzie jak bumerang wracał ciebie.:evil_lol: Ja tymczasem wyrzeźbiłam w pocie czoła parę rzeczy, i w niedziele wieczór albo najpóźniej w poniedziałek wystawię bazarek( kurcze zapomniałam jak się to robi:crazyeye:) To może skapnie parę groszy.