morisowa
Members-
Posts
4908 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by morisowa
-
[quote name='Ludek'] Jest jeszcze druga strona medalu. Czy po Perle Zenek znów nie przyprowadzi jakiegoś psa, który będzie wiódł, takie życie jak Perła:(. [/quote] Wg mnie to jest najgorszy problem. Perełka to po 2 tyg. normalnego życia juz by się mogła zmienić. (pomyśl Aldonda o Uszatce - jak ona się bała pierwszego spaceru). Ale Perła zna tylko takie życie i już "przywykła", można ją karmić, głaskać, dawać jej miłość i w ten sposób jej pomagać. Ale zabrać ją i skazać kolejnego psa na to samo..? Taki Zenek musi mieć, coś do szczekania. Niestety znam to ze swojej okolicy.
-
Bezdomne z Podlasia - Zębatka ma dom, inne czekają na ulicy
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Dzięki dziewczyny! oj, dopadła mnie depresja, oby jesienna, bo to dobrze rokuje - zima idzie i będzie po sprawie ;) Beza nie jest moja. (gdybym miała pozwolenie na drugiego psa, to bym wzięła coś starego/chorego/ułomnego a nie pięknego szczeniorka :diabloti: ) Jechałam na dwa dni do Wawy, autobusem bezpośrednim, rano. Wyszłam wcześniej (wolałam tak niż znów prosić rodzinę o przetrzymanie psa), smycz i obroża w plecaku, książeczka zdrowia mego kota :evil_lol: , kagańczyk. Dorwałam ją pod tym śmietnikiem, zasmyczyłam, na ręce i na dworzec. Bezula grzeczna była, nawet kulturalna panienka odbierała ze mną bilety w teatrze na "Taniec Wampirów". No i domek się szybciutko udał, więcej szczęścia niż rozumu :evil_lol: Tak że Beza w Wawie mieszka, ale nie u mnie. Do Wawy bym wracała sobota, ewentualnie piątek popołudniem. Zobaczymy jak to będzie. Po pierwsze to się pozbierać jakoś muszę... -
Przestanę Cię odwiedzać, jak będzie tu tyle koni!!! bo mi do czegoś się tęskno robi... [QUOTE](jakoś ostatnio działalność kulturalna i kulinarna mi się łączą :smile:) [/QUOTE] Bo gotowanie/pieczenie to też sztuka!
-
Bezdomne z Podlasia - Zębatka ma dom, inne czekają na ulicy
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Nawet tu nikogo nie obchodzi ich los :-( tja... moja kochana rodzina ma rację, co za różnica czy biega po mieście 100 psów czy 102? po co mi ciągać te kundle? jaki to ma sens, skoro jakoś psów nie ubywa :angryy: -
Misiek za szybko odszedł...za TM
morisowa replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zosiu! Ty niesamowita jesteś!!! -
Bezdomne z Podlasia - Zębatka ma dom, inne czekają na ulicy
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Ze strachem myślę o pobycie w rodzinnym miasteczku ... :shake: Marmurek i Pitt są mi wyjątkowo bliskie, bo to była część "mojego stada". Psy, które widziałam codzień. Zabrałam im dziewczyny. Psy, które z tamtejszych znam najlepiej. ale ... we wrześniu byłam tam 3 tygodnie. Przez ten czas do miasta chodziłam często z cyfrówką. Celowo. Moje zdjęcia są jednotematyczne. Proszę, popatrzcie na to, co ja tam muszę zawsze oglądać. Popatrzcie, dlaczego się boję, co tam zastanę. Choć popatrzcie, bo co można zrobić... :-( Centrum miasta, za nami rynek, po prawej ratusz, a na środku leży sobie pies. Zwyczajnie sobie spi. Nikogo to nie dziwi. [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/7530/img9818yk1.jpg[/IMG] Ten sam psiulek z bliska, tylna łapka już się prawie zagoiła. [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/7952/img9821io0.jpg[/IMG] Rynek. Piesek z rodzinką na zakupach? tja... Dziewczynka się jeszcze ogląda za suńką, chłopak głaszcze, aż dziwne, że matka nie przegoniła brudnego kundla. [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/1659/img9823vy6.jpg[/IMG] Sunia z bliska. O niej akurat wiem, na którym osiedlu mieszka. Ma w sumie bardzo dobrze, jest karmiona, głaskana, czasem siedzi z młodzieżą przed blokiem. Może nawet zima wpuszczają ją do piwnicy? [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/1023/suniays8.jpg[/IMG] Pitt. Szedł momentami przy nodze tego pana. Nikogo nie dziwi taki bezpański pies. Patrząc pozytywnie - mamy sporo ludzi, którzy psa nie przegonią, nie uderzą, a nawet nakarmić potrafią. [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/3389/pitteo8.jpg[/IMG] Zmiana klimatu. To mój sąsiad. Jest za płotem "od zawsze". To już staruszek. [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/4572/img9834qn4.jpg[/IMG] W upały nie ma wody (tzn. ma ... od nas). Potrafi wyć z pragnienia lub głodu. Zimą pusta buda, dechy ... do czasu aż moja mama czegoś tam nie zaniesie. Jje głównie, to co dostanie od nas przez płot rzucane. W jego misce zaś pojawia się coś takiego (stare pieczywo, odpadki, łącznie z całym pomidorem i flaku od herbaty...): [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/1467/img9838yf4.jpg[/IMG] Średniej wielkości sunia, widziałam ją kilka razy. Takie to słodkie i delikatne. Tutaj śpi pod schodami sklepu, samo centrum miasta. Chroni się przed słońcem. [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/1855/img9844ep9.jpg[/IMG] Gdy wracałm, były już dwa. Na pierwszym planie owczarkowaty - urwał się komuś z łańcucha i spokojnie spał na środku chodnika, w tle ta sunia. [IMG]http://img95.imageshack.us/img95/6577/img9848tm6.jpg[/IMG] Tu "fajny" widok na dużego owczarka ot tak w mieście: [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/3386/img9850il0.jpg[/IMG] Rynek, popołudnie, w tle widać ratusz. Mały rudzielec śpi na środku ulicy. Na szczęście prawie nic tu nie jeździ. [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/7121/img9853uv0.jpg[/IMG] Znów dla odmiany pański pies. Mój kumpel Rudy mieszka na terenie zakładów na obrzeżach miasta. Blisko mnie, więc często chodzę tamtędy z moim psem na pola. Rudy ma dobrze, bo biega luzem i ma dziure w płocie. Gdy mnie zobaczy, z daleka biegnie i tak się cieszy! - wreszcie ktoś go głaszcze, mówi do niego. Potrafi pójść z nami na 2 godziny spaceru. No i zaczęłam go dokarmiać, skoro już się "przyczepił". Bo chudziak to z niego niestety okrutny. [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/8417/img9854oa1.jpg[/IMG] "Lubię" te zdjęcia, na których wygląda, jakby pies był z kimś na spacerze. Ale bez złudzeń. Pan za chwilę pomagał przeganiać tego czarnulka, bo się paniusia z yorkiem przestraszyła, że jej cudeńko to coś pożre. [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/3904/img9862gc2.jpg[/IMG] No i zwyczajny obrazek, jakiś kundel na osiedlu, przy placu zabaw - jak to opisywane moje stado. Na marginesie - sympatyczny osobnik, raz go widziałam (żadko tam bywam), łasił się i spałaszował dużą puchę żarełka. [IMG]http://img95.imageshack.us/img95/6834/img9865jv3.jpg[/IMG] Ten szczenior leży mi na sumieniu. Zobaczyłam go przed wyjazdem w góry. Pojechałam, wróciłam, a jego już nie było. Jestem prawie pewna, że trafił na wieś na łańcuch :-( To był szczenior, a już wielki. Kto by olbrzyma do bloku brał. Mieszkał na parkingu. [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/1633/img9868nm5.jpg[/IMG] Bał się, gdy podchodziłam, to mnie obszczekał. Ale żarełko go przekonało, by podejść. Choć pogłaskać zdecydowanie się nie dał. Wiele psów tam widziałam. Ale tego nie mogę zapomnieć. Pomoże się jednemu, drugiemu, ale i tak ten pozostawiony gnębi. Dorosłe sobie radzą. Ten był potwornie chudy i przelękniony. Albo nie żyje, albo wegetuje na łańcuchu. Wszysko przez mój głupi wyjazd. Żeby tak ze trzy dni później, to bym go zabrała :-( A może mu się poszczęściło? [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/7817/img9889ug0.jpg[/IMG] Stado co najmniej 5 psów. Teren przy jakiś zakładach. Dzikie, uciekały. Najodważniejsza była matka, tak przypuszczam, że to właśnie była matka. [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/3280/img9880bf8.jpg[/IMG] [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/6741/img9883sl3.jpg[/IMG] Matka: [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/3281/img9881ip5.jpg[/IMG] Wypatrzyłam szczeniorka, bo mu się żałuśnie pisnęło, o to jego "domek": [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/608/img9885qq7.jpg[/IMG] O jego los jestem prawie spokojna. Maluch, samczyk, ludzi tam się sporo kręci, a on dał mi się pogłaskać, dziki nie jest. Pare dni później już go nie spotkałam, pewnie go wzięli. Jestem spokojna, bo chłopak. Suni nikt nie zechce. A że mały, to do towarzystwa a nie na łańcuch. No i w takim wieku biorą, poniżej 2 miesięcy. [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/7076/szczeniewn4.jpg[/IMG] Na zakończenie odrobina optymizmu. No i usprawiedliwienia, że jednak "coś" zrobiłam. Przedstawiam wówczas 3-miesięczną Bezę. Suńcia żyła przy śmietnikach na osiedlu Marmurka i Pitta. Widziałam jak rano grzebała w śmieciach szukając jedzenia. Takie dzieciątko jeszcze. Ale po co komu tam suczka. Skoro w tym wieku nikt jej nie wziął, to już sprawa przesądzona. No i Bezula ma dom :cool3: To tak, żeby nie było, że nawet jednymu nie pomogłam :eviltong: [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/3613/beza1ud1.jpg[/IMG] PS. a rodzina mówi, że jestem nawiedzona wariatka :evil_lol: -
czarna suczka MAMBA - zamieszkala w Wawie dzieki morisowej :)
morisowa replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Dziś byłam w przyszłym domu Mamby - bardzo duży pozytyw :multi: Żeby się nie rozpisywać - rozsądni, odpowiedzialni, sympatyczni. Z pewnością nie oddadzą jej za siusiu na dywan pierwszego dnia, czy pogryzione kapcie ;) Już kupiona adresówka i poczytane w necie o sterylkach! Psa chcą wszyscy i już są "sprzeczki" kogo Mamba będzie najbardziej lubić :cool3: Domek zatwierdzam. Szukamy transportu. [B]Perfi[/B], sunia jest jak dla mnie mała, czyli uznawana za średnią. Ja bym spokojnie taką mogła pociągiem zabrać, ale to lepiej oceni [B]Missieek[/B], bo ją zna. -
[quote name='APSA'] [COLOR=silver][COLOR=silver][COLOR=black][B]Morisowa[/B], chętnie, tylko zabij we mnie tego okropnego [/COLOR][/COLOR][COLOR=black]lenia.[/COLOR][/COLOR][/quote] [COLOR=silver][COLOR=#000000]No problem! nóż naostrzony :evil_lol: [COLOR=silver]Chyba, że wolisz, żebym ugryzła i wyssała[/COLOR] [/COLOR] [quote name='APSA'] [COLOR=black]Dziś dla wyrównania jeden pies z Palucha, który miał szczęście.[/COLOR] [COLOR=silver][IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/psy/moris.jpg[/IMG][/COLOR] [COLOR=silver]Na pewno kiedyś jeszcze się tu pojawi [/COLOR][/quote][/COLOR] [COLOR=silver][COLOR=#000000]Jejku, jakie cudeńko!!! :loveu: więcej, więcej takich foteczek! on taki w moim typie :cool3: Ty to masz talent Apso do portretów :eviltong: [/COLOR] [quote name='APSA'] [COLOR=silver][IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/rozne/IMG_0708ciacho.jpg[/IMG][/COLOR] [/quote][/COLOR] To jednak upiekłaś! a ja muszę jeść kupne (i tak dobrze wyczułam i kupiłam, bo oglądając takie fotki, to ma się ochotę na małe co nieco)
-
Apso, dzięki za spacer z Tufem i zapraszam częściej! (przy okazji będę mogła jeszcze coś Ci wlepić :cool3:)
-
czarna suczka MAMBA - zamieszkala w Wawie dzieki morisowej :)
morisowa replied to missieek's topic in Już w nowym domu
jestem umówiona na piątek wieczór, odwiedzę ich i porozmawiamy, ale ja już widzę, że to super ludzie i szczerze zdecydowani na Mambę Zostaje więc kwestia transportu suni do Wawy. -
Bezdomne z Podlasia - Zębatka ma dom, inne czekają na ulicy
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
[B]jnk[/B] dzięki! za kilka dni jadę ze swoim psem do BP, ale mam nadzieję, że wrócę z dwoma :cool3: Na pierwszy ogień Marmurek, bo z nim będzie łatwiej. Wsadzę do pociągu i pojedziemy :evil_lol: Pitt to się pewnie nie da na smyczy prowadzić :shake: -
APSO, od kiedy Ty taka skromna? :evil_lol: No, ale wiesz, że ja Cię też podziwiam za wiele rzeczy [COLOR=silver]... a czasem Ci zazdroszczę, np. pewnych autobusowych wrażeń[/COLOR] :p Zdjęcia rewelka!!! te psie, te końskie, te ptasie i te widoczkowe :multi: No i rysunki - to zawsze podziwiałam! [COLOR=silver][SIZE=1][COLOR=#c0c0c0]ech, te czasy, gdy rysowałaś mi w zeszytach na wykładach... 8-) [/COLOR][/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] [/COLOR][quote name='APSA'] zdjęcie z dedykacją dla [B]Morisowej[/B] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/Polanka_lato2006/PICT1290.jpg[/IMG] [I]Znowu noc, bezgwiezdna noc,[/I] [I]Księżyc znika...[/I][I][SIZE=1][COLOR=silver]"[/COLOR][/SIZE][/I][/quote] bo ja się popłaczę ... :-( słyszałaś w niedzielę: "jeszcze noc, ostatnia noc" :-( Auuuuuuuuu !!!!!!!!!!! [SIZE=1][COLOR=#c0c0c0]:bigcry:[/COLOR][/SIZE]
-
czarna suczka MAMBA - zamieszkala w Wawie dzieki morisowej :)
morisowa replied to missieek's topic in Już w nowym domu
No to chyba jest dom :lol: W Warszawie, więc będzie potrzebny transport. Jutro umówię się jeszcze na wizytę przedadopcyjną, żeby było tak na 100% -
Pan Mysz to dłuższa historia :cool3: no ale niech Apsa opowie.
-
Yoszi już nie szukamy, śpij spokojnie Serce Nasze ['][']..
morisowa replied to Folen's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wyślij proszę plakat na: magdalena61@poczta.onet.pl - tzn. jak trzeba to moja mama powiesi w Bielsku -
"A nie mówiłam" - powiedziałam Ci Aldonda, że ona go wyda zanim się obejrzymy :lol:
-
Pisia - prawdziwy bury cud natury - odjechała do swojego nowego domu!
morisowa replied to fona's topic in Już w nowym domu
A oto kocina: [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/5764/napleckachpisianv7.jpg[/IMG] [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/7471/pisiaportretmn9.jpg[/IMG] [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/9614/psiaboczkiemvc0.jpg[/IMG] -
Wiesz, ona ma kilkanaście psów do wydania...
-
Yoszi już nie szukamy, śpij spokojnie Serce Nasze ['][']..
morisowa replied to Folen's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poproszę mamę, żeby miała oczy otwarte, doga to pozna ;) Ja będę w BP od piątku. Oby "mała" się znalazła! -
Bezdomne z Podlasia - Zębatka ma dom, inne czekają na ulicy
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Z Marmurkiem będzie łatwiej, Pitt może nie dać sobie pomóc :shake: -
To nie ogłoszenia, to niesamowita ręka do adopcji pani, u której był na bardzo chwilowym tymczasie.