Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. :oops: :oops: :oops: A cichaczem w kojcu nawet go głaszczą, bez świadków. Żeby się nie wydało:p .
  2. To były działania celowe i zaplanowane, to niesienie na rączka i całuski i przytulanie i to ... z obu stron :).
  3. Wczoraj byłam świadkiem spaceru??? Hmmmm, nie wiem czy to tak można nzawać. Otóż niejaka Jagienka z niejaką Karusiąp spacerowały z małym puchatym. W pierwszej fazie spaceru puchaty leżał i był miziany w brzuszki, paszki, grzbieciki. W drugiej fazie spaceru puchaty leżał i był miziany w podobne miejsca łącznie z drapaniem i całusami, w trzeciej fazie spaceru Puchaty SZEDŁ samoistnie; w czwartej fazie spaceru puchaty byl niesony na rączkach i natarczywie ćlumkany przez ciotki, podobna była i piąta faza spaceru. Puchaty był zadowolony :), wyglądało na to że ciotki też. Trwało to dobre poł godziny.
  4. Wczoraj moje słonko ukochane jakby w lepszj kondycji. I spacerek był dłuższy i pokłóciłą się już ze mną:p w którą stronę idziemy. I ślicznie znowu zjadła. Niesamowite jest to jak aona jest kochana, wiem, że się powtarzam, ale to po prostu niesamowite. Łykamy sobei furosemid i idziemy na pierwszy spacerek, potem dostajemy jeść, zmieniamy wodę, sprzątam Pajusiowi i dajemy kroplówkę. I ona sobie chodzi po kojcu albo leży obok budki lub w budce jak już sia pożywi, a jak wchodzę z osprzętem do kroplówej to moje kochaniątko się kładzie pod kratą gdzie mam wieszak do butelki. Kładzie się na boczku i czeka. Ja nie wiem jak to możliwe; żeby taka kochan ai cierpliwa była. Przez całą kroplówkę nie musze jej trzymać tylko ona sobei leży a ja ją głaszcze i przytulam. Cudo moje kochane. No i wczoraj Pajut w końcu jabłko dostał a nawet dwa. Ponieważ dalej jestem wybitnie wyrodną Pańcią w kwestii jabłek:diabloti: nad biednym Pajutem zlitowala się Jagienka i przywizła mu dwa przepyszne jabłuszka. Szkoda, że nie widziałaś jak on się cieszył. Tylko zrobiłąm mu dylemat bo położyłam dwa i on się kurcze nie mógł zdecydować, to do jednego to do drugiego :evil_lol: Ponieważ już się moje wyrodniactwo rozniosło po Krakowie:eviltong: , że dręczę Pajusia brakiem witamin, proponuję wprowadzić zwyczaj, i ustalić "liste": w piątki jabłka dostarcza Myszu; Jagienko Ciebie przesuwamy na środę;) ; jeszcze mamy vacat w poniedziałek:cool3: . I w ten sposób Paju w końcu nie będzie uzależniony od mojej sklerozy i codziennie będzie dostawał pyszne jabłuszko:eviltong:
  5. Wpłynęlo z Bazarku Tamb 40 zł; niestety bez nicku z Dogo; ale imię i nazwisko przekażę Tamb pw. W sobotę robimy generalne czyszczenie uszów. To coś się już rozmiękczyło i będzie można to w znacznej mierze wydłubać :). Widok pewnie będzie radosny bo Sabonka silna i czyścić uszków nie lubi; oj przydałaby się męska ręka to potrzymania tułowiu, wtedy jedna trzyma łebek a druga w tych uchach by sobie radośnie podłubała.
  6. [quote name='Jagienka']Kotke i koniec, no co ja zrobie... Z missieek ich skontaktowałam.[/QUOTE] Ich strata! Mobinek strasznie kochany jets.
  7. Zjadł kredkę woskową i się porzygał. Kochane maleństwo; w dodatku było to czerwona kredka i "tymczasowa mama" jak zobaczyła rzygi z czerwonym dostała zaniku akcji serca; a potem sie ucieszyła (?) że zjadl kredkę.
  8. [quote name='Asior']oto jedna z nich :P [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/9291/sisila5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/1980/siskayo5.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Kicia WIELKIEJ URODY, WIELKIEJ!!!!!
  9. [quote name='black_sheep']E bo pewnie stare były! Cicho Asior, masz pisać, że nie znasz, żeby tamci wzieli Maćka;) (imię wymyśliłam;))[/QUOTE] Prawie, prawie... MOBY ma na imię; :p też na M.
  10. [quote name='missieek']lekkie sprostowanie dostaje silimarol i ipacitine essenciale brala na samym poczatku ale sie juz skonczylo u/d owszem je ale nie caly czas najczesciej dostaje gotowany ryz z kurczakiem Dakota czuje sie ok jak na swoj wiek wyniki musimy powtorzyc w najblizszym czasie (a do tego nie mam 100% pewnosci czy lecznica w ktorej byly wykonane badania zrobila je poprawnie, a to z tego wzgledu ze Filip majacy robione tam 2 razy badania otrzymal zbizone do Dakoty wyniki, dopiero 3 badania zrobione juz gdzie indziej daly nam obraz na co my wlasciwie mamy go leczyc)[/QUOTE] Angela napisz co potrzebne poprostu: czy Essenciale niebierze bo nie trzeba czy dlatego że się skończyło; mam: Silimarol, Essenciale; różne Hepa.... (wątrobowe; rile, merzy, role), mam też Ipakitinę bo bierze moja Saba więc zobaczę ile tego mam. A Urinary nie dawać jak nie ma wskazań; jeżeli mięso to niestety tłuste; mniej białka więcej tłuszczyku (energii), bo nerki przy takim moczniku wysiądą. Pezyśłin mi sms adres i co przesłać .
  11. Wszystko to z pewnymi nieścisłościami. Nie ma mieszkania do wynajęcia. W mieszkaniu mieszka córka, która się miala opiekować psem, znalazła sobie menna, który tej suki nienawidzi; oddała sukę do babki własnej; babka ma napady, hmmmmmm, nieświadomości i sukę chciała wypchnąć przez balkon. Do niedawna nie było opcji wydania; wszyscy się bali interweniować bo "właściciele" kochają i to ich "własność" i nie można suki zabrać. Widać sytuacja się zmieniła. To chyba to samo; chyba że sa dwie stare seterki w tej okolicy, jeżeli tak to sorry.
  12. Myśę, że jeszce chwilęprzynajmniej poczekać trzeba, bo Alutka nieprzystojne się zachowuje. Jak jej już chęć przejdziei będzi ekoniec cieczki, to ewentualnie bezi emożna ogłaszać a na sterylizację dowieźć z nowego domku. No bo domek oczywiście: Kraków i okolice :).
  13. Bardzo proszę wolontariuszki krakowskie o wpisywanie w CZARNE KWATKI nieudanych domów adopcyjnych: Jamnik, Dafii i inne. To uchroni inne psy. Nie wiem czego tego nie robicie, ale prosze o uzupełnienie: Miasto, ulica i inicjały lub pierwsza litera nazwiska.
  14. [quote name='Jagienka']:-? ok przekaże, a jakby co to tel do Pani moge podać?[/QUOTE] Pewnie!!! 663 36 11 17 lub 601 07 02 67.
  15. [quote name='Jagienka']Nie wiem, zadzwonie do nich później i zapytam, a czy kociak jest już wykastrowany? Najbardziej im zależało na tym, zeby była przytulanka, że kotki łagodniejsze i nie znaczą.... itd A się na kotach ni w ząb nie znam :cool1:[/QUOTE] Kot był znaleziony już wykastrowany. To domowy kot i chyba komuś się znudził. A swoją drogą koty - panowie w 90% sa łagodniejsi i bardziej przytulaści niż kociczki. A co do znaczenia, to tak czy inaczej trzeba kastrować i sterylizować. Nic bardziej nie robi syfu w domu jak nie wystrylizowana kotka w rui; szcza wszędzie "zachęcając" chłopów do przyjścia.
  16. [quote name='Jagienka']Mam dom dla młodej, łagodnej kotki... Słyszał ktos coś??[/QUOTE] A nie może być młody, przekochany, łagodny, bury kocurek. Bez oka. Ktos mu zrobił "dobrze" i dostał przez łeb. Strupy zeszły ale oka się nie dało uratować. No ma jeszcze blizny na łapach i złamany ogon. Ale jast taki kochany i przytulasty, że aż serce sie kraje. [img]http://img221.imageshack.us/img221/1977/moby1ua9.jpg[/img]
  17. Doczytałąm wyniki. Dlaczego dostaje przy takim moczniku Urinary??? A nie Renal właśnie. No i chyba Lotensil i Furosemid powinna brać???? Może trzeba wyniki skonsultować z jakim weterynarzem.
  18. [quote name='Perfi']dostalam info ze skubi w schronie siedzial tylko 2 dni i zostal adoptowany. sorry ze tak dlugo to trwali ale nie wyrabiam osatnio.[/QUOTE] Z nadzieją, zę to prawda. A nie dołączył, zagryziony, do braci zza Tęczowego Mostu.
  19. [quote name='Therion']Dostaje. sylimarol i essencialei ,karme na nerki Hills u/d.Missieknie ma za duzo czasu zeby tu zagladac bo pracuje caly dzien ,a w domu ma 10 psow i ze 20 kotow na tymczasie do opieki.[/QUOTE] I jedno i drugie: sylimarol i essenciale mam; to drugie dwa pełne listki; a to dosyć drogie. Moge przesłać listem. Urinary je? Ma kamuszki jakieś. Myślałm, ze Renal raczej.Ale to lepiej że Urinary, to znaczy że nerki czynne.
  20. Alusia w ferworze "chcicy". Po jednej stronie drzwi szklonych Alusia i wyje, po drugiej Puszek (sąsiadów) siedzi i wyje. Nic mi nie wiadomo, zeby czas się kończył Alusi; nisitety Dorotka lub Tomasz muszą być w domu, któreś z nich przynajmniej, gdyż mają Kotkę Zuzię, któą im dałam jakieś 2 lata temu, kotka ma cukrzycę, nowotwór ucha i to miały być jej "ostatnie chwile", żeby mogła odejść w godnych warunkach, przy człowieku. Minęło dwa lata Zuzka kwitnie, ale wymaga specjalnej opieki: jedzenia, leków, także oboje na raz nigdy nie wyjeżdżają. Taka jestem kochana koleżanka. Alutka zaakceptowała Tomka; już go lubi i może Tomek "przy niej robić", tj przeglądać na kleszczyki, zakładać obróżkę, myć łapki, etc.
  21. Sabonka dziękuję Dziuni 40, za 40 zł - wpłynęło dziś na konto AMICUSA. I ja też dziękuję, bo w piątek odbiramy fakturkę i płacimy za Sabonkę.
  22. W tym wszytskim zapomniałam napisać o wynikach krwi Sabonki; wszytskie parametry sa podniesione. I leukocyty, i watrobowe i nerkowe. Tak bez alarmu, bez tragedii, ale musimy to za czas jakiś skontrolować. Sunia jest nerwowa i nadpobudliwa - zmiana miejsc, nowi ludzie, kojec. Więc na razie się nei przejmujemy za bardzo tylko trzymamy rękę na pulsie. Ponieważ ten świerzb dosyć obfity jest, kupiłysmy jej jescze Stronghold (wytłucze też nicienie).
  23. Ciapuś dostał od cioci Marty piękne nowe kocyczki. Takie w misie, kaczuszki, mięciutkie. Więc ma na wymianę jak pobrudzi. Jeden po wypłukaniu schnie, drugi w użyciu, etc. Przynajmniej nie tak twardo na samej palecie.
  24. [quote name='mar.gajko']Jakie leki potrzebne, ja mam jakieś wątrobowe, a tfu, tfu niepotrzebne mi w tej chwili, więc moge oddać.[/QUOTE] Ponawiam pytanie, zawsze parę groszy się zaoszczędzi.
  25. [quote name='Myszu']Ciotka mu wszystko wybaczy:loveu: . A czy dla Sabci jest coś potrzebne, nie wiem jakieś kroplówki czy coś mogłabym coś kupić i przywieść?????[/QUOTE] Dobrze że mu wybaczy, niech już zacznie, bo sama mu jabłuszko da i wtedy zobaczy jak on kocha jeść. Sabie kroplówek i osprzętu (podajników i igieł) kupiłam duuuuuuuuużo; leki też na świerzo wykupione. Jej trzeba kciuków i dobrych myśli, ale to u Ciebie ma bez przypominanaia.
×
×
  • Create New...