Jump to content
Dogomania

AgaiTheta

Members
  • Posts

    6316
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AgaiTheta

  1. Myślę, że uda się wstawić na stronę nowe psy, dziękuję za celne uwagi. Co do ogłoszeń Brusa, to nie wiem kto redagował ten tekst, ale nie ma zielonego pojęcia o tym psie!!! Tego właśnie chcę uniknąć!!! Nie nadymaj się Aniu, bo jesteśmy tu nie dla swojej aprobaty, a dla dobra psów.
  2. W związku z wieloma sprzecznymi ze stanem faktycznym informacjami na temat psów, podawanymi w zamieszczanych przez Was ogłoszeniach, bardzo proszę byście podawali tylko numery do Oli (785132983) lub Gosi (509514118); mail: [EMAIL="elblag.schronisko@otoz.pl"]elblag.schronisko@otoz.pl[/EMAIL] oraz adres strony: [URL="http://www.schronisko.elblag.pl"]www.schronisko.elblag.pl[/URL] Za kilka dni podamy schroniskowy komórkowy nr do adopcji. O wielu rzeczach dziejących się w schronisku nie wiecie. Pora roku jest taka a nie inna, Wasze wizyty rzadsze, więc kontakt w sprawie adopcji musi być do osób wiedzących na bieżąco co z danym psem/kotem się dzieje. Wprowadzone są też pewne zasady co do wydawania psów poza Elbląg, oraz co do pewnych ras i nie chciałabym byście obiecali ludziom coś co jest niemożliwe. Bardzo proszę o skopiowanie tego na inne elbląskie wątki. Pomagajmy z głową. Duża buźka!
  3. Z Tiszunią to była historia oblana łzami. Przykre, że miejsce dla niej zrobiła sunia, która nie zaznała szczęścia, nie dostała takiej szansy jak Tisza... Opowiem... Dzisiaj przyjechał Pan i Pani: jadąc z córką wczoraj po zmroku zauważyli w kałuży świecące się oczka. Zatrzymali się a tam leżała sunia, taka ruda lisiczka, podobna do Wiosny. Wiek ok dwóch lat, widać, że rodziła. Leżała sponiewierana na brzegu drogi w kałuży. Wzięli toto maleństwo, w miarę możliwości powycierali, ogrzali, przygarnęli na noc. Rano wsadzili w samochód i zaczęli szukać właścicieli suni. Nic... Przyjechali do schroniska, "bo może ktoś szuka". Sunia była apatyczna, jakby nieobecna, leżała bez ruchu w kartonie... Dumaliśmy co zrobić, zostawić u nas no i co dalej? Zabraliby ją, no ale co dalej? Pani poszła spisywać dokumenty z Gosią, ja stałam z Panem przy małej na tarasie. W tym czasie Tiszka prezentowała swoje wdzięki, obszczekała koty, pokazała Pani Krysi którędy ma iść do kociarni. Poszła zajrzeć do izolatek i wróciła zdać mi relację, że wszystko jest ok na terenie schroniska, że ona sprawdziła. Pan uśmiał się z jej zachowania. Zaczęliśmy rozmawiać w jakim stanie Tisza była jak przyszła do schroniska, jak bardzo się bała, jaka była zabiedzona. Wróciła Pani i Gosia... Ustaliliśmy, że Państwo pojadą z małą po 12 do dr Luks, ona powie co jest suni i wtedy zdecydujemy. Po 12 dzwoni do schroniska dr Luks... Sunia miała roztrzaskaną miednicę, pokruszone kości, pęknięty kręgosłup... Zapadła decyzja o jej uśpieniu... Państwo w sumie nie chcieli teraz adoptować psa, ale suńką zajęli by się... I wieczorem Gosia mówi, że oni wrócili, że Pan nie mógł przestać mówić o Tiszy, o tym, że to jest niewiarygodne, że mimo takiej krzywdy jakiej zaznała zaufała człowiekowi i to w takim ponurym w sumie miejscu... Wielkie nieszczęście niechcianej suni otworzyło serca innej niechcianej, bitej kruszynce... Będę spokojna o Tiszunię, jutro jeszcze wszystko omówimy, ale trafi do ludzi o wielkim sercu... A ja popłaczę, ale zaraz pewnie ktoś zajmie jej miejsce w biurze :placz:
  4. Szkoda... Mojego syna też pogryzł tymczasowicz. Nikoś miał 30 szwów na twarzy. Mimo to pies żyje, ma nowy dom. Błąd zrobiłam ja, minął rok, a wyrzuty sumienia nie zmalały, ale pies żyje. Dostawałam pw, że mam tej sprawy nie drążyć, ale dlaczego? Tyle osób interesowało się losem psa. Jak można ich tak olać....
  5. Mamy ubranko w u nas w schronisku, za które sama płaciłam. Nie pasuje na psa, któremu było szyte. Jutro mogę zdezynfekować i wysłać, może posłuży chociaż na czas zanim nie będzie dopasowanego. Czy podkłady higieniczne też potrzebuje? Nie mam czasu czytać wszystkiego, przepraszam. Prześlijcie mi proszę info na pw. My też schronisko Animalsów, musimy trzymać się razem i wspierać nasze psiaki. Czekam na pw. Cmokam i trzymam kciuki!
  6. Rano była interwencja. Maleńka staruszka po wypadku. Leży u mnie w biurze i wybudza się z narkozy. Nie mamy gdzie jej dać :placz: Suni wypadło oko, jest zabiedzona strasznie. Oby przeżyła... Basia ma zdjęcia
  7. Tak to jest z pomocą... ja za palmerem nie jestem, chyba że siatkę macie
  8. Dr Garncarz będzie dzwonił do mnie po 21 i pomyślimy co dalej z sunieczką.
  9. Oj, bo nie umiecie jej powiedzieć, że teraz pora na kupkę, ze mną załatwia się na dworze. Tak Vitka, mama REWELACYJNA!!! Podziękuj w naszym imieniu serdecznie i gorąco!
  10. a Tiszuni oborowej nikt zdjęcia nie zrobił :placz: Jutro Was Tisza zje!!
  11. Byliśmy dzisiaj u Ciebie kruszynko. Palimy płomyki pamięci, wspominamy. Dzisiaj Nikoś wybrał dla Ciebie białą kalię. Zawsze on decyduje jaki kwiatek Tobie niesiemy, jeden zostaje u Ciebie a drugi, zawsze taki sam, stoi na parapecie... [IMG]http://grafika.redakcja.pl/Gift.obiekt2.aspx/400/0/Gift/02459042-8cff-4134-a65e-094d84174111_20090325034300_Piekne-komunia.jpg[/IMG]
  12. Dzień zadumy... Mimo, że straciłam wielu bliskich mi ludzi, największą stratą była śmierć Thetki. To dzięki niej wiele psich istot ma nowe domy, dostały nową szansę. Mimo czasu, nie potrafię się pogodzić, z tym, że tak szybko musiałam ją pożegnać. A dzisiaj zapalmy płomyk pamięci... dla tych, które umarły samotnie [*] i dla tych, których śmierć rozdarła nasze serca [*] dla naszych [*] i dla tych, których nie poznaliśmy [*] dla tych, które odeszły [*] do zobaczenia...
  13. Napisał do nas kotek Stanisław, obecnie Stefanek: [QUOTE]Witam! Na początku lipca tego roku dostałam na urodziny malutkiego kotka zaadoptowanego z Waszego schroniska. Mieszkam z rodzicami i był to jedyny sposób na to, żebym miała kota (prezentów się nie oddaje ;-)). Przyznam, że nawet nie wyobrażałam sobie,że to będzie taki świetny zwierzak. Kiedy dostałam Stefana (u Państwa nazywał się Stanisław), miał niecałe dwa miesiące, był mizerny i chudziutki (pewnie tak właśnie wygląda każdy mały kotek), później okazało się, że miał katar, dowiedziałam się też od Państwa, że w ogóle nie był karmiony przez mamę, a reszta jego rodzeństwa nie przeżyła. Natomiast teraz jest już znacznie większy, ma piękne puchate futro i cętki na brzuchu. Cały czas broi i wszędzie go pełno, codziennie nas zaskakuje i robi nowe psikusy (np. jednym z jego ulubionych zajęć jest wspinanie się po moich dredach :-)). Jednak co by nie zrobił, i tak zawsze będzie przez wszystkich kochany i rozpieszczany.Nie wiem, co bym teraz bez niego zrobiła. Zawsze kiedy przychodzę zmęczona z pracy i widzę mojego kotka, od razu poprawia mi się humor i dostaję ogromny ładunek pozytywnej energii :-). Serdecznie pozdrawiam! Justyna [/QUOTE] I zdjęcia pięknego księcia: [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/9729/dsc00264ob.jpg[/IMG] [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/3871/dsc00313t.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/2640/dsc00366rf.jpg[/IMG] [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/4198/dscn1122.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/8215/dscn1173.jpg[/IMG]
  14. Tajruś ma nową zabaweczkę [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/75/dscn2002.jpg[/IMG] Kto mi tego wariata wcisnął :mad::mad::mad: ??
  15. Dzisiaj dostałam zdjęcia Oli po spacerze z Hamonem :D A tak się cieszyła, że chłopak stanął na nogi :D Boooskie: [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/4923/ola2u.jpg[/IMG] [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/3600/ola1r.jpg[/IMG]
  16. [url]http://www.schronisko.elblag.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=141:basiastarszakruszynka&catid=38:dom&Itemid=75[/url] :D
  17. buhahaha zdrowa piękna kupa jest złotem! Nowe zdjecia Burki: [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/968/burka1.jpg[/IMG] [IMG]http://img243.imageshack.us/img243/6060/burka2.jpg[/IMG] [IMG]http://img243.imageshack.us/img243/8215/burka3.jpg[/IMG] [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/641/burka4.jpg[/IMG]
  18. Jestem w szoku, że nikt jej nie widzi :( Moja księżniczka :shake:
  19. Gosia to dzisiaj miała same ekscesy :D Biednej, urwała się klamka w psiarni i wyszła przez małe okienko dla psów w 12 i stamtąd próbowała przejść przez ogrodzenie, ale zawisła gdzieś na płocie. Wreszcie dotarła do nas, cała utytłana w kupie :loveu: Mimo, że jesteście dziewczyny wspaniałe, mam focha na Was. Nie powiedziałyście mi, że rano szczeniaki zostawiły mi kupową niespodziankę we włosach i koleżanka w Carrefour mi zwróciła uwagę :D a ja myślałam, że to Gosia tak "pachnie".
  20. [QUOTE]No i bokserek. Tak jak pisały dziewczyny. Jego też trzeba zabrać a jak nie tu kubraczek może tak jak dla dobermana?[/QUOTE] Jak chłopak? Potrzebuje jeszcze pomocy?
  21. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=15505"]eliza_sk[/URL] podaj konto na pw
  22. Predzio w sobotę miał zabieg. Na razie stracił jajka, ma zoperowane oko i zajęczą wargę. Usunięto mu też część zębów z górnej szczęki (3), te które przeszkadzałyby w drugiej części plastyki. Kolejna operacja prawdopodobnie w środę.
×
×
  • Create New...