-
Posts
1021 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Norbitka
-
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
I pytanie do osób mających doswiadczenie ze sterylkami a własciwie narkozami. Czego mogę sie spodziewac w samochodzie po narkozie (ok 40min jazdy) i potem w domu. Miałam tylko doświadczenie z kocicami ale to juz ok 4 lata jak były sterylizowane wiec nie pamietam. -
[quote name='Kathleen']W takim razie, to tylko kwestia czasu, aż się Marzena pojawi.[/quote] No chyba że Łapaka poodcina(czytaj :odgryzie) kable od netu. U mnie to robiła z wielkim zapałem :diabloti:
-
No własnie. Wiem ze telefon juz ma a net musi sobie jakos sama skonfigurowac i moze ma z tym problem. Pasowałoby tez wrzucic wątek do innego działu ale tym tez lepiej chyba poczekac na nia:)
-
U mnie stał masywny fotel i masywna ława. Do tego jeden brzeg przytrzymywała kanapa ale to nie radziło. Teraz mam za to sliczne rzeźby z pazurów w drewnianej podłodze :)
-
Ślliczniutkie fotki. Jakim cudem u Ciebie dywan lezy na swoim miejscu? Ja sciagnęłam, gdy tylko pierwszy dog pojawił sie w moim domu. Wiecznie dywan zmieniał miejsce po ostrym hamowaniu doga na zakręcie :) Śliczne szczesliwe psiska.
-
Śpieszę doniesc najnowsze otrzymane telefonicznie wieści :) Łapka jest super. Juz nie demoluje i NIE ZAŁATWIA SIE W DOMU :multi: Wszystko powolutku sie układa.
-
Łapka wkrótce skonczy zapewne rok. Urodziła sie w schronisku ale wieku nie ma wpisanego w ksiazeczke. Wet ja oceniała na ok miesiąc młodsza od Hugo. Hugo skonczył rok 20go kwietnia. Nie chce nękac rodziców marzeny. Poczekam az bedzie miała dostep do telefonu.
-
Niestety nie moge zadzwonic bo Marzena chyba nadal nie ma telefonu.... w tym tygodniu mieli jej założyc. Marzena pewnie byłaby zadowolona i jesli mieszkasz w pobliżu moze czasem mogłabyś jej pomóc. Ona nawet zakupów nie moze zrobic bo Łapka w momencie przegryza smycz. Nie zostawi wiec jej przed sklepem :) Wspólne spacerki tez zapewne sa przyjemne.
-
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
A o której odbiór po zabiegu? Czyli ja mam pojechac po nia? -
A moze ich odwiedzisz? Ja tez sie niecierpliwię.
-
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Sprawy fin.zalatwiaj Ty bo Ty jestes na miejscu i to któras z Was bezie płaciła za zabieg. Jesli chozi o dowóz najwyzej sama pojade z któryms z moich dzieci. Na codzien mieszkaja w lublinie ale w długi weekend beda w domu. Bałam sie jechac sama bo piesek po nazkrozie moze zachowywac sie różnie. -
[quote name='joaaa']A poza tym wczoraj wieczorem poszedł sobie w swoją stronę, nie zwracając na mnie uwagi, mogłam sobie wołać! :mad: Nawet nie zauważył, że mu się schowałam, bo miał bardzo pilne wąchanie! Więc zrezygnowałąm z chowania i poleciałam go łapać. Prawdę mówiąc miałam ochotę go zabić albo porządnie walnąć. :angryy: A tu musiałam być spokojna. Chyba zacznę brać coś na uspokojenie![/quote] To nie tylko ja tak mam......... ciężkie jest zycie szkoleniowca :) :evil_lol:
-
Prawdziwy samiec .......ma dame przy boku to musie to zrobić :0 :diabloti:
-
Hugo ma albumik internetowy. Masz pod przyciskiem WWW na dogomani. Dawno nic nowego nie wrzuciłam. Dwa dni temu Hugo skonczył roczek.a w środe bedzie 5 miesiecy jak go adoptowałam:) Piesek który jest u mnie -maciupenka super suczka z forum. Boksio - wciąż o nim myślę ale boje sie o relacje 2 samców. Nie chciałabym go skrzywdzić. Brazowa ma zabieg chyba 4 maja.
-
Tylko na weekend :)
-
Hugo........ napewno nie ma z kim broić :) Jeden pies to mniej szalonych pomysłów. Jesli chodzi o Brązową... mąż jeszcze nie wie. Przez wiele lat pod jednym dachem zawsze ja musiałam podejmowac decyzję i spijać gorycz tych złych wiec przywykłam, ze sama decyduje o wielu sprawach. Wczoraj pojechałam po towar a wróciłam z psem......... nawet nie zapytał o niego. Wpadł, spojżał, powiedział "co psiuńciu" i poleciał dalej :) :eviltong:
-
Jej jak slicznie te psiaki wyglądaja. :loveu:
-
Sunia jest faktycznie wyjątkowa. Cudna ale bardzo smutna. Siedziałam długo przy niej i ja głaskałam. Miałam ochote ja porwac z tego wstretnego miejsca. Ona patrzy z taka nadzieja w oczach. To była moja pierwsza wizyta w lubelskim schronisku a druga w schronisku wogóle. Porównójac z Płockim u nas psy maja super warunki.
-
Myślę, że Marzena napisze wiecej. Ja napisze że Łapka podczas nieobecnosci Marzeny demoluje dom. Zniszczenia sa poważne.
-
Niedawno zadzwoniła do mnie Marzena. Podłączą jej net i tel.dopiero w przyszłym tygodniu. Jest żle ..... bardzo żle.... martwie sie.
-
[quote name='anielica'] A Łapka to już chyba powinna zmykać na forum szczęśliwców, nie???[/quote] Myślę że tak. Dziś powinna pojawiś sie Marzena wiec moze poczekajmy :P
-
Wkrótce ma przyjechac Brązowa z lublina na rekonwalescencje po sterylce :) A teraz juz spadam spac .
-
[quote name='joaaa']Szybko Beata, zanim całkiem zdemoluje! :diabloti:[/quote] Wiesz Joasiu Hugo mnie dzis przeraził. Urzadził atak na pieska pod sklepem ze ledwie w halti go utrzymałam......... zmartwiło mnie to. Żałuje ze nie pojechałam do Ciebie ale pojechalismy z Łapka do weta jeszcze i tak sie jakos zeszło
-
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Dopasuję sie z czasem do terminu zabiegu :)