-
Posts
1021 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Norbitka
-
Tak juz jest a to jej wątek [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1644589#post1644589[/url]
-
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Wiec tak pracuje [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img377.imageshack.us/img377/4999/a53jm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/1294/a47ht.jpg[/IMG][/URL] No i mnie obudziła..... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/7594/a34ec.jpg[/IMG][/URL] Chyba było mi twardo.. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/31/a22jz.jpg[/IMG][/URL] No to uśmiech dla ciotek z forum :) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/236/a18no.jpg[/IMG][/URL] -
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[quote name='Evra']Jedna myśl chodzi mi po głowie i nie wiem gdzie mam ją napisać. Od dawna mam internet, kocham psy, a nie miałam pojęcia o istnieniu tej strony. Trafiłam tu przez czysty przypadek. Na jednej z aukcji na allegro był adres strony adopcyjnej dogów niemieckich i dopiero z tamtąd, poprzez link umieszczony przy historii jednego doga trafiłam na to forum. Dzięki temu mogę pomóc chociaż jednemu psu. Mam nadzieję, że na jednym się nie skończy. Zauważyłam, że dział "psy w potrzebie" przegląda w porywach do 90 osób. To mało. Im więcej przeglądających tym więcej potencjalnych domków i ofert pomocy. A gdyby tak trochę rozreklamować stronę dogomania, a w szczególności to forum? Wystarczyłoby doklejać do aukcji na allegro link czy adres? Psiaki na allegro mają nieraz po kilka tysięcy wyświetleń. Pokazałam to forum koleżankom w pracy. Niektóre, aż się popłakały, czytając wątki o okrutnym traktowaniu psiaków, a jedna postanowiła wziąźć psiaka właśnie z dogo, a nie kupować rasowego.[/quote] Evra POPIERAM!! Ja tutaj też trafiłam przez Allegro i tez przez doga a konkretnie dozycę Janę. jana stała sie Niemką a ja własnie przez tą stronkę adoptowałam Hugo. Zaraz beda fotki jak mi Ninka pomaga w biurze :). Zaraz zrzuce z aparatu i obrobie -
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Fotek nie robiłam. Martwi mnie ze ona dużo śpi i jest taka ciągle smutna. Zabieram ją wszedzie ze sobą bo widzę, że tego potrzebuje. Nawet do auta wsiada bez problemu i razem jeździmy. Ciągle ma ciepły nosek ale temp.w normie cały czas 38,1. Prowokuje ją do biegów na łace. Jak ja biegam to ona też, ja staję ona siada przy nogach. Ale ja mało tych moich zadymionych płuc nie wypluje :) wiec duzo nie pobiegamy. Nie spotkałam jeszcze takiego grzecznego pieska. -
Własnie sama zaczynam sie martwic brakim Marzeny na forum. Wiem tyle co napisałam.
-
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Wczoraj padlo forum i nie było newsów. Ninka (chyba zaczyna reagować na to imię) Dzięki kochanej cioci Bunia1 Ma już ubranko posterylkowe, została odpchlona i ma wycięty wrastajacy w poduszkę pazur. Oczywiście Ciocia Bunia to zasponsorowała. Dziękujemy Cioci. Nina umie szczekać!!!! Po trzeciej nocy w mojej sypialni :) narobiła rabanu o 7 rano, że jestem w niebezpieczeństwie, bo do sypialni zakradł sie jakiś półtorametrowy zielony smok!!!! Na wszelki wypadek ujadała z drugiego konca pokoju chowając sie za łóżko. Tak tak, czujna dzielna dziewczynka dopiero po trzeciej nocy zauważyła że w sypialni mieszka legwan :evil_lol:. -
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Ninka zmarwiła mnie dziś. Juz opowiadałam Maszy że oprócz piątego ma jeszcze szósty pazur na tylnych łapkach i jeden z nich wrósł w poduszke. Dziś sobie to "rozbabrała" i lała sie krew. Jutro zajade z nią do Buni1 (ona jest lekarzem wet) moze cos mi pomoże. Z P Ewą ustalilismy ze w trakcie narkozy amputuje jej te szóste pazury. One sa bez kości a pazur jest bardzo blisko poduszki. Nowi własciciele jesli nie beda czesto ich obcinali problem sie będzie powtarzał. Ninka chyba była bita bo bardzo sie "płaszczy" przy gwałtownych ruchach lub gdy jej sie przypina smycz. Płaszczy sie tez jak Andrzej do niej podejdzie. Powoli zaczyna odzyskiwac wiare w dobry dotyk człowieka. Jak sie zacznie miziac to jej sie bardzo podoba. Dzis złamamłam swoja wieloletnia zasade!!!!!!! Nina spała ze mna w sypilani......... -
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Mój aniołek zaczyna pokazywać różki :evil_lol:. Dzis capnęła klienta za nogawkę za to że śmiał jakiś towar z mojego sklepu wynieść :P. Przed chwilą "wyprałam" Niunię (razem siedziałysmy pod prysznicem). Umytą zostawiłam w domu a sama wybrałam sie do pracy. Za chwilę Ninka była u mnie w sklepie. Dzrwi na normalna klamkę to dla niej pestka. Jedne mam takie wredne drzwi że bardzo ciężko sie otwieraja o co wiecznie w domu jest wojna. Dla niej to nie stanowi przeszkody. Wczoraj oberwało sie mężowi, że nie domknął drzwi a dzis juz wiadomo kto był sprawca uwolnienia psów :). Jesli chodzi o koty to w domu nie ma problemu a na dworze koty zmieniaja sie w wiewiórki tak za nimi goni :) -
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Mamy więcej czasu na szukanie domku. Dzisiaj dzwoniłam do P.Ewy (wet) i odkładamy zabieg do przyszłego tygodnia bo sunia jeszce kicha troszkę. -
Dlaczego nie widze zdjec :-( Poprawiam sie .juz widze :))
-
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
ciag dalszy [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img306.imageshack.us/img306/5756/dscn15706vf.jpg[/IMG][/URL] A tu łapie zabę :) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img306.imageshack.us/img306/2740/dscn1565zaba9ug.jpg[/IMG][/URL] -
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
No to pokzauje lalunię [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img484.imageshack.us/img484/5194/dscn15549st.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/2982/dscn15495yl.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img348.imageshack.us/img348/8728/dscn15557jv.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img348.imageshack.us/img348/2658/dscn15569dc.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img409.imageshack.us/img409/4471/dscn15580nz.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/4633/dscn15607hi.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/9492/dscn15692ar.jpg[/IMG][/URL] -
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Chyba nie wiecej jak 20km, Reszte na PW :) -
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Lublin-Opole lub.-Krasnik a ja w srodku :) -
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Sunia mieszka 40km od Lublina. Kurcze narobiłam fotek ale córka nie oddała mi kabla USB i nie mam jak sie wczepić do kompa by wam pokazać lalunię. Wieczorem mąż ma byc w Lublinie u córki to jak nie zapomnie to przywiezie ten kabel. Sunia jest niska ale krępej budowy ciała, masywna. Przypomina rotka w wersji midi. Ominie ja dzisiaj kapiel, gdyz popażyłam ręke tłuszczem i nie dam rady włożyc jej do ciepłej wody. -
Green , własnie zawsze ogądajac foto szcześliwego Fena w tle widze to foto z budą.... Miał chłopak ogromne szczeście że trafił na Joasię. Dziękuje Joasiu.
-
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Zapomiałam o pytaniu o budę. Jeszcze zbyt mało ja znam. Napewno lesza buda i dom niż schron ale jeszcze mamy czas. Moze ktoś sie jeszcze odezwie? Trzymaj kontakt z Pania. Dzieci ..... hmm z małych wyrosłam a wnuków jeszcze nie mam :) Ale zobaczymy tu biega dużo dzieci ze szkoły do sklepu. Ja w niej nie widze agresji. Dzis bardzo przylgnęła do jednej z moich pracownic. Ona jest widac przylepka i mysle ze z dziecmi tez nie będzie żadnych problemów. Do domu jednak biegnie przodem i z radościa... -
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Pierwsza noc....... miałam stróża pod sypialnia. (nie puszczam psów do mojej sypialni:) ) Spała sobie pod drzwiami. Z Hugiem nie za bardzo sie lubią ale Hugo to zadrośnik. W domu nie nabrudzone. Załatwia sie na dworze. Pies jak narazie jest aniołkiem. Tes na kota wyszedł na 5+ przyglada sie, wącha merda ogonkiem. Nie miałam nigdy do czynienia z rotkiem ale wydaje mi sie, że mała własnie nim miała być . Wskazuje na to chociażby obcięty ogonek. Mam "wizję" że była brana przez kogoś z myślą , że to rotek a jak urosła...... . Jest mniejsza niż rotek. Waży 24kg. Fotki .... jesli córcia mi oddała aparat (a miała przywieżć) to bedą jeszcze dziś. Musze pogmerac gdzie go położyła:P. Dzisiaj na mój widok dupsko lata na boki. Chodzi przy nodze i nawet odwazyłam sie wyprowadzac ją bez smyczy (mam otwarte podwórko). Jeszcze nie słyszałam jak szczeka. Jest pozytywnie nastawiona do psów. Pod sklepem siedziała suczka do której podeszła z radościa i bez agresji. Jesli chodzi o zdrówko.... temp.prawidłowa 38,1 , oczko wyglada moim zdaniem o wiele lepiej. Potem przemyje to co zaschło przy oku wyciągiem z herbaty i bedzie wiadomo czy ropieje nadal. Dzisiaj pewnie ja wykąpię. Tego smierdzącego odbijania juz nie zauważyłam dzisiaj. Kupka wraca do normalnych kolorów. Jest troszke kichania ale czystą wydzieliną. Dzis nawet uskuteczniła mały bieg po łące. Myślę , że bedzie dobrze i w piątek odbędzie sie zabieg. Czy ona była odpchlana wczoraj? Bardzo sie drapie. -
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Aromat z tego odbijania sie jest w domu nie ciekawy ale mam nadzieję ze to przejsciowe. Pojadła ryżu z marchwia i mięsem wiec moze żołądek sie uspokoi. Kropelki zapuszczone. Z Hugiem są spięcia odnosnie pierwszenstwa w kontaktach ze mna....... Hugo to zarzdrośnik a ona sobie mnie upatrzyła i nie odchodzi na krok ode mnie. Ogólnie spokojna. Mam wrazenie ze oko juz mniej ropieje i łzawi. Rano zmierze gorączkę dzis juz nie bedzie miał mi pewnie kto jej przytrzymac. Zmartwił mnie kolor kupki(odbarwiony) i w połaczeniu z tymi zapaszkami ....hmmm....mam nadzieje ze to tylko przekarmienie kośćmi. -
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
O nikt jeszcze nie podał newsów? Brązula nie miała dzis zabiegu ze wzgledu na stan zdrowia. Ma zaropiałe jedno oczko, podniesioną temp. i niemiłe dla nosa zapaszki przy odbijaniu. Jest u mnie i podleczymy dziewczynę troszeczke. Jeśli wszystko bedzie OK to zabieg ma być w piątek. Podejżewam że coś jej "utknęło" na żołądku gdyż rzuciła sie na podgryzanie trawy. Podjadła troche suchej karmy i poszłysmy na spacerek. Potrzeby ładnie załatwiła na łące. Hugo na wstępie przyatakował i postawił irokeza a teraz chodzi za nia i toczy slinę do samej podłogi. -
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Pani Ewa leczyła Łapkę która była u mnie tymczasowo. jestem dla niej pełna wdzięczności i ciesze sie ze wkrótce sie z Nią spotkam. Brązula jest nieco wieksza od Łatki wiec z tymi kolanami moze być trudniej. Ja będe robiła za kierowcę a za opiekuna mój syn. Myślę że damy rade. -
Mnie najbardziej zastanawia znieczulica ludzi. Warszawa..... tyle osób wokoło...... nie rozumie tego.
-
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
Norbitka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Sama nie odważyłabym sie po nia jechac. Biorę syna. Dobrze sie złożyło że sterylka w dzien wolny od szkoły. Musze tez przemyslec ewentualne zabezpieczenie auta przed zabrudzeniem. Dzięki Niufa. O łap[ce wiem co nieco bo rozmawialam z Marzena. A wet tak to włsnie ten anioł:) -
Jestem w szoku czekam niecierpliwie na wiesci,
-
[quote name='Aganiok']no ładnie, u nas Maxio musiałby dziś nosić parasol a nie okulary :) zazdroszczę słoneczka :p[/quote] I zaczeło padac........ wykrakałas :P