Jump to content
Dogomania

Norbitka

Members
  • Posts

    1021
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Norbitka

  1. Albumik juz istnieje od grudnia :) [url]http://www.inka1.ao.pl/[/url] (jest przy Nicku link)
  2. Dzis na noc doszyje dodatkowy troczek. Nie da rady juz sciagnać raczej. Może ten przyschniety opatrunek ją ciagnął bo teraz przestała tam grzebac. Czasem tylko usiłuje policać przez kubraczek no i podrapać. Zjadła gotowana parówkę. Jestem przeciwniczka podawania psom wędliny bo to sama chemia ale wiem że ona ja lubi a chciałam by cokolwiek zjadła.
  3. Ma załozony albumik link jest pod nickiem (strona domowa). Robiłamk albumik z myśla o starych włascicielach którzy chcieli miec o nim wieści ...... nawet nie pamietali jak Hugo skończył roczek. Napisałam do nich w tym dniu smska ale nawet nie odpowiedzieli. Wczesniej troche pisalismy ze soba. Wczesniej tez meilem słałam fotki ale z czasem przestałam... nie widziałam zainteresowania.
  4. Ja adoptowałam Hugo nie przez DGM bezposrednio. Nie miał on swojego wątku a jedynie zostałam poinformowana przez osobę z DGM o tym że Hugo szuka domku. Bardzo mi brakuje że Hugo nie ma swojej stronki na DGM. gdzie mogłabym sie nim chwalic :)
  5. Mam wiadomości z "drugiej ręki" wszytko układa sie dobrze. Dlaczego Marzena nic nie pisze nie wiem.
  6. I kilka nowych foteczek [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img160.imageshack.us/img160/2425/c12qx.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img160.imageshack.us/img160/3686/a28dd.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img160.imageshack.us/img160/4756/c30jf.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img88.imageshack.us/img88/1673/c40fx.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img160.imageshack.us/img160/1650/c52nf.jpg[/IMG][/URL] Druga fotka sie jakos mi zaplątała ze starych i nie wiem jak to usunąć :)
  7. Ninka była dziś dwa azy na dworze a od jutra zaczyna ze mna pracę:) bede ja juz zabierała ze soba do biura. Ona lubi byc cały czas przy mnie. Niunia ślicznie umie sie rozbierac z kubraczka sciaga go (2 ostatnie wiazania) przez tylne nogi i ma dostęp do szwów. Kombinuje doszyć dodatkowy troczek. O 5:30 mąż zerwał mnie że Nina sie rozebrała. No cóz zdjęła przyszyty opatrunek, który ja miałam zdjąc jutro ale na szczescie szew nie krwawił. Niufa Ty widziałas jak on był przyszyty...... ja nie ogladałam planowałam to dziś zrobić. Nie widze tam żadnych zyłek. Wyrwała z nimi? Został tylko taki mały centymetrowy kawałeczek przyszyty. Jutro to zdejmę. Dzis nie pożarła bandaża grzecznie odłozyła go na legowisko. Dzis Ninka nadal nie chce jesc. Skubneła tylko kawalatek gotowanego mięsa i skubała na dworze trawę. Dzis nadal nie ma kupki sa tylko próby zrobienia. Podałam jej hepatil jak kazała p.Ewa.
  8. Ninka była na dworze. Od rana nie robiła siku. Od popołudnia kładła sie przy drzwiach wyjściowych. Chciała chyba wyjśc. Ponieważ od rana nie załatwiła sie w domu wyprowadziłam ja na schody, że moze na tarasie to zrobi.... ale nie wiec z Andrzejem znieśliśmy ja na dół. Od razu było siku i za chwilę próba (nieudana) kupki. Nina na dworze dostała takiego wigoru chciała bawic sie z obcym psem. Potem wbrew naszym protestom sama poszła do schodów i w góre podreptała powoli sama. Chyba ta rana niezbyt ja boli bo zwija sie w kłebek i od dołu usiłuje dostać sie do szwu. To ubranko na dole jest całe mokre bo go liże i mamle. Szew jest suchy i wygląda ładnie. Jeśc nie chce, wode pije.
  9. Dziś jest spokojniejsza. lezy sobie na kołderce i czasem tylko się przekręci. Wczoraj wedrowała z kąta w kąt kładac sie na gołej podłodze. Nie wiem czy mam sie cieszyc czy martwić, ze wczoraj wstawała a dzis tylko raz na siku i raz na wymioty - pożarła tampon z bandaża co spowodowało moja panikę ale juz mnie uspokojono, że to nie problem.
  10. U nas po nocy wszytko OK. Rano Ninka stała pod drzwiami zeby wyjsc, ale te schody..... sioo zrobiła sobie w pokoju :) Jest grzeczna spokojna i z pokorą znosi niedogodności. Przed nami zastrzyk ... ale damy rade.
  11. A czy ja sie nie mogę dorzucić troszke do tej kochanej pieknotki? Powiedzmy ze rachunki sa wyrównane. Miejmy nadzieje ze wszystko będzie OK i nie bedzie wiecej wydatków. Niedawno mąż zawołał mnie do domu bo Ninka wstała z kołderki i powaliła sie na gołych płytkach. Rozzłozyłam wiec koc i wepchnełam to szerokie pupsko na niego. Drugim kocem ją okryłam. Podałam jej miseczke z woda. Sama sie napiła. Jak do niej wchodze to na leżąco ale wierci dupka i ogonkiem. Najwiekszym problemem w pierwszych dniach bedzie wychodzenie na siku(schody).... ehh kiedys sie tak jakos do góry budowało ...Skończyłam prace. Lece do domu do Ninki.
  12. A ja miałąm okazje poznać Niufę z czego sie tez bardzo ciesze :) [COLOR=Red][B]Podziękowania dla Evry (sponsora) dzieki której suczka będzie mogła byc szczesliwa bez niechcianych ciąż. [/B][/COLOR]
  13. Od ok pół godziny jesteśmy w domu. Ninkę po przyjezdzie chcielismy wynieśc w kocu z samochodu i wnieść do domu (mam kilkanaście schodów ) ale bardzo chciała wstac wiec postawilismy ją na ziemi. Odeszła kawałeczek na trawę i zrobiła dłuuuugie siku cieniutkim strumyczkiem. Powolutku merdając ogonkiem doszła do schodów po czym została wniesiona do domu ułożona na kołdrze i okryta kocykiem. Teraz zamknięta przed Hugiem wypoczywa sobie. Ninka z opowiadań p.doktor mocno krwawiła. Dostała sporo cyklonaminy i w razie krwawienia jutro też mam jej podać zastrzyk. Poza tym wszystko odbło sie dobrze. Podróż do domu była spokojna. Ninka była już wybudzona. Tego sie najbardziej obawiałam ze bedzie w drodze niespokojna. Nie wymiotowała nie nabrudziła. Ninka jest cały czas wyjątkowo grzecznym pieskiem. Mam nadzieję że rekonwalescencja przebiegnie bez zakłóceń. Od Anielicy dostałam 160zł zapłaciłam 170zł ( zabieg i leki w tym antybiotyk na 5 dni) Rachunek za Ninkę i za Łateczkę p.doktor ma wypisac na nazwisko Doroty. Ja nie znałam potrzebnych danych. Teraz prosimy o kciuki na czas rekonwalescencji. Myślę, że taki aniołek jak Ninka zasługuje na wyjątkowy domek. Jest wspaniała.
  14. Miłość ponoć czyni cuda a Ty jej już pół roku dałas rodzinnego ciepła. Ściskam was mocno. :loveu:
  15. Brawo Feniu. Nie sikulaj ciotce
  16. Proszę wszytkich o wspieranie nas duchowo jutro ora trymanie kciuków a pomyślnośc operacji. Ja sie tu pokaże dopiero jutro po powrocie z zabiegu.
  17. Ja do dziś nie mogę zapomnieć o dożycy Janie. Chciałam po nia do Gliwic pojechac. Byłam początkująca na dogo(dzięki niej tu trafiłam) i wydawało mi sie, że skoro zapewiają, że Jana będzie miała kochający domek w Niemczech to zrezygnowałam. Wydawało mi się że tam bedzie miała lepiej. Minęło pól roku a ja wciaż o niej myślę a to co widze na dogo w zawiązku z tymi adopcjami nie wygląda różowo. Każda próba dojścia prawdy kończy sie atakami ze strony Pajuni....
  18. A Berek jest sliczny chociaż troszke zaniedbany. W domu napewno by był slicznym pieskiem i bardzo kochanym.
  19. Zdrówko jak na moje oko dopisuje. Zmienia sie jej charakterek chyba zaczyna sie u mnie dobrze czuć. Nie wiem tylko czemu ana mimo temp.38,1 ma ciagle ciepły nos i zieje.
  20. Śliczny kochany łobuziak. Kiedy klejnoty ida pod nóż?
  21. Wiesz gdyby nie cheć pomagania innym........ Andrzej juz jest przekupiony przez Ninkę. Ale rozsadek podpowiada ze domki tymczasowe sa na wage złota i łatwiej wyadoptowac pieska o którym mozna już coś powiedziec. Mam za to miejsce stałe dla półdługowłosego kota :P
  22. Jeśli są to fotki cyfrowe i masz je na aparacie zruc je do komputera wyślij je meilem w załączniku do mnie na przykład (Norbitka@wp.pl ) albo do Doroty to ktos je wstawi
  23. Dziś drugi raz miałam okazję słyszeć szczekanie Niny. Po sąsiedzku jacys ludzie sie krecili wiec pobiegła do siatki ze szczekaniem. Robi sie z niej pies obrony. Jeszcze nie znalazłam w niej jednego nawet malenkiego minusa :) same plusy.
×
×
  • Create New...