Jump to content
Dogomania

koduchaben

Members
  • Posts

    455
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by koduchaben

  1. Mosii ja daję ogłoszenie do anonsów, mam nadzieje że się nie gniewasz że podam Twój nr tel.
  2. [quote name='AgaiTheta']mail do Aganiok: [EMAIL="ak2699@poczta.onet.pl"]ak2699@poczta.onet.pl[/EMAIL][/QUOTE] Zdjecie wysłane, (mam nadzieje że takie bedzie dobre) dzięki, no teraz czekamy na ogłoszenie... Aganiok napisz mi ile mam ci przesłać pieniążków
  3. [url]http://img96.imageshack.us/img96/1884/boksie0414ay.jpg[/url] to zdjęcie może zostać wyłane - ma poniżej 30kB, ale potrzebuję Twój mail aby wysłać Ci zdjęcie
  4. dobra mam wymiary mają być 30kB i 147x220, zaraz zrobie, ale podaj mi mail (Twój)
  5. tam nie ma wytycznych, dalej nie wiem jaki ma być format tego zdjęcia:shake:
  6. Agamoniak szykuje już ogłoszenie.... tylko potrzebne jest zdjęcie w odpowiednim formacie, więc wybierzcie zdjęcie i napiszcie mi jaki to ma być format to postaram się je przygotować :-) Jak ludzie zobaczą pieknego Pelusia to napewno bedą się o niego bili :-0
  7. do góry Pele!!!!!! z takim banerkiem to napewno szybciutko znajdziesz dom!
  8. Do góry Pele!, czekam na info w sprawie ogłoszenia!
  9. [quote name='Aganiok']Chcę dać ogłoszenie w Wyborczej o Pelusiu, jeszcze zastanawiam się czy w wydaniu warszawskim czy ogólnopolskim (cena 2 razy wyższa :( ) Wymyśliłam taką treść: "5 letni pies bokser poszukuje odpowiedzialnego właściciela, najlepiej wielbiciela rasy. Tel......" i tu numer, chyba do Mosii? Mosii daj znać czy można. Zastanawiam się czy coś jeszcze podać , może coś a propos dzieci i zwierząt, bo nie wiem czy do domu z dziećmi i zwierzakami Pele mógłby iść....[/QUOTE] Ja też chciałam dac kolejne ogłoszenie, tylko ze zdjęciem, Aganiok może bym się dołożyła do twojego i poszłoby ono w wydaniu ogólnopolskim?, napisz mi na pw, albo na gg co o tym myślisz
  10. Napisałam do TV Silesia - może to cos pomoże.....oby
  11. Mosii a co z tym ogłoszeniem, wiesz co wysli mi jego zdjęcie, z jakimś opisem (pewnie robiłas już takie opisy w poprzednich ogłoszeniach o Pele) to postaram się zamieścić jakieś ogłoszenie w gazecie - takie płatne, może to coś da - [email]anna.narew@interia.pl[/email]
  12. trzeba próbować każdej możliwości, bynajmniej sprawdzić
  13. AgaG też bardzo mi pomogła przy adopcji Bena, za co jestem jej bardzo wdzięczna, to wspaniała osoba!!!!!!!!!!
  14. oby się wszystko udało
  15. no to trzymam kciuki, aby wszystko dobrze poszło
  16. Szmaja ja straciłam moją Negunie z mojej winy!, zawsze bałam się ruszyć tego okropnego guza..... pojechałam do męża na 5 dni (z Negrą było wszystko ok), bo jemu umarł psiak - chciałam go wesprzeć, w tym czasie Negusi otworzył się guz....rodzice do mnie nie zadzwonili - bo "nie chcieli mi zmarnować w-du" (jak mogli), ..... uśpili ją..... mimo że ją kochali.....teraz wiem że jak bym tylko była to bym ją operowała, bo śmiertelny zastrzyk zawsze mozna podac......ale trzeba walczyć do końca, chyba że zwierzebardzo cierpi i nie ma szans, ale tu można było jeszcze walczyć.....ale mnie nie było - nie wiedziałam..........mogłam jej wczesniej wyciąc tego guza, ale się bałam -..... Po tym wszystkim, mojego drugiego boksia - Omleta wsadziłam na stół operacyjny bo on miał już dwa guzy.... (a Negrusi guza znałam od takiego małego - takiego przypominającego ziarenko grochu - ... trzeba było go wyciąć.....) Nie da się chyba przeżyć śmierci, ja nie umiałam nie............ .... nie wiem czemu (bo tylko na to miałam siły) pojechałm do schroniska, tam znalazłam prawie umierająca sunie, zabralam ja i wszystkie swoje siły powięciłam jej........cudem się udało, to chyba pozwoliło mi przetrwać, chyba tak, ale mija juz prawie rok a Negrusia ciągle przy mnie jest, jest....i nigdy jej nie zapomnę - napewno wyszła po twoją psinkę i sa teraz razem z Bubcią też, biegają wesoło po zielonych łąkach - kiedyś będziemy razem..... teraz wiedze starość Omlecika..... strach jest ogromy, zaczyna się walka z wiatrakami.... Trzymaj się, jakbym ci mogła pomóc - daj znać...
  17. Mój Omlecik..... własnie się dowiedziałam że nie słysz.... i że to starość.., noga też już nie taka, znowu zastrzyki, a najgorsze że nie mogę miec go cały czas na oku, przyjeżdżając zaczynam u wizyty u weta....potem kochany tato jeździ z nim na zastrzyki bo ja muszę wracać.....a teraz przecież jestem mu najbardziej potrzebna, ale dla niego lepiej jest mieszkać w domu z ogrodem niz na 27 m tymbardziej że mieszkał tam przez ostatnie 2 lata, zaczyna się walka ze starością i z czasem.......nie wiem co będzie i czy uda mi się go przytulic następnym razem, wiem jak to boli..... bo przecież niedawno straciłam Negrusie, a on jest moim najlepszym przyjacielem, był moim towarzyszem kiedy było mi bardzo źle i ja byłam jego światełkiem jak kolejny raz lądował w schronisku....chcialabym aby był szczęśliwy jeszcze bardzo bardzo długo, bo przecież ma normalne życie dopiero od 3 lat....i tak sięcieszy tym życiem, jakby chciał tak na zapas..... Mam nadzieje Zu że dajesz sobie radę, że Bubcia jest teraz szcześliwa... ......
  18. dziewczyny podajcie mi nr konta hotelu - chciałabym wpłacić coś na Pelusia!
  19. Madziek - jesteś cudowna, dziękuję za Salomonka Oczywiście dziękuję WAM WSZYSTKIM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi: :multi:
×
×
  • Create New...