-
Posts
455 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by koduchaben
-
Bokserka Tigra z Łodzi już w nowym domku :)
koduchaben replied to simbik's topic in Już w nowym domu
[quote name='simbik']No i Tigra już u nas w domku :multi: . Relację zdam trochę później, bo narazie idę karmić dziewczyny.[/quote] :Cool!::Cool!::Cool!::Cool!::Cool!::Rose::Rose::Rose::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::calus::calus::calus::calus::buzi::buzi::buzi::sweetCyb: -
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
koduchaben replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Boże dziewczyny ja mam nadzieje że to się wszystko wyjaśniło, bo mnie już głowa boli. Mam nadzieje ze Tchibo faktycznie ma dom, czy ma mieć i że oskarkowi też się uda. Ja Pani Małgosi przedstawiłam wszytkie bokserki i bokserkopodobne z dogo, ja nie wiedziałam że dziewczyny z Warszawy kontaktują się w tym samym czasie z p. Małgosią w sprawie Tchibo - przecież ja życze wszystkim psiakom jak najlepiej i nigdy nie wybieram a zostawiam do wyboru -
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
koduchaben replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trzymam kciuki aby wszystko było dobrze!!! Ale jesli apetycik dopisuje to nic złego się nie dzieje:evil_lol: -
Bokserka Tigra z Łodzi już w nowym domku :)
koduchaben replied to simbik's topic in Już w nowym domu
dzień dobry Tigrusiu -
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
koduchaben replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
podnoszę!!!! -
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
koduchaben replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
do góry!!! -
Bokserka Tigra z Łodzi już w nowym domku :)
koduchaben replied to simbik's topic in Już w nowym domu
podnosimy! -
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
koduchaben replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
hymmm Zu a może zadzwoń do swojej wetki....może....ojjejku -
No w domu nie jest akceptowana, ale też nikt jej krzywdy nie robi, zresztą ona jest psem który nie zabiega o względy. Raczej bardzo długo przekonuje się nowych osób, choć jest już dużo lepiej. Ona słucha domowników, jesli ją ktoś zawoła to wróci (teraz), no może na początku odgrywały się drastyczne sceny. Po moim wyjściu do pracy, jak tylko Kodę ktoś wypuścił to ona przechodziła - niczym kot przez 2 m ogrodzenie i biegła za mną. Jednak jedyną drogę jaką znała (raz przeszła) była droga na stację PKP - przez same centrum miasta!!. Jak wróciłam z pracy Kody nie było, nikt oczywiście jej nie szukał, potem się dowiedziałam że wybiegła przed 15 i w drodze mijała domowników ale nawet się nie zatrzymywała. Nawet nie wiecie co przeżyłam, jak jej szukałam, myślałam że po prostu idę już po zwłoki (bo to przecież najgorsze skrzyżowania!) ale udało się, znalazłam ją, była cała!!! Już nie przechodzi przez siatkę - już ją nauczyłam....ale piszę o tym wszystkim abyście wiedzili że ona nie widzi świata poza mną i mężem, nic się nie liczy, my ją uratowaliśmy i ona jest tylko nasza - to jest jej rozumowanie....wierna, oddana, waptrzona jak w obrazek! A co do Adasia to też mam takie podejrzenia, ale mimo wszystko muszę ją skarcić za takie zachowanie i musi być wtedy Adaś na podwórku, bo inaczej nie zrozumie, że robi źle
-
Szwedzka fundacja - pomoc trudnym/agresywnym
koduchaben replied to morisowa's topic in Fundacje i stowarzyszenia
i czy nie ma szans dla psów krótkowłosych? -
Szwedzka fundacja - pomoc trudnym/agresywnym
koduchaben replied to morisowa's topic in Fundacje i stowarzyszenia
czy szczepienie musi być wykonane koniecznie po czipowaniu???? to jest warunek???? -
Nie ja na Kodusie ręki nie podnoszę!, napisałam że dupa będzie szczypiała - ale to tak w przenośni:cool3: Ale uważam że w ekstremalnych sytuacjach trzeba czasmi użyć siły, jesli wystartuje do dziecka to napewno dostanie w tyłek - TRUDNO - to już nie są przelewki! czasmi nie można postąpić inaczej, dla dobra Jej i Wszystkich
-
[quote name='souris']Współczuję sytuacji. Życzę Ci wytrwałości żebyś doczekała tego momentu w którym tyumfalnie wyprowadzisz się na swoje, mając w nosie taką rodzinę.:mad: :D[/quote] Dzieki!!! Napisze Wam to co działo się wczoraj. Na razie Kodunia nie przeskakuje przez ogrodzenie sąsiada, ale jeszcze nie udało mi się być z nią na podwórku w momencie jak jest na sąsiednim podwórku Adaś (dziecko sąsiadów). Chciałabym doprowadzić to takiej sytuacji i na własne oczy zobaczyć zachowanie Kody (oczywiście wszystko pod kontrolą), wtedy będę mogła ocenić jak to naprawdę wygląda i skarcić Kodę. A tak na marginesie, właśnie wczoraj sobie przypomniałam, że Koda przebywała w towarzystwie dziecka, przez kilka dni w jednym domu, jak byliśmy u teściów i absolutnie nic się nie działo! A co do nauki, to Koda jest bardzo mądra. Wczoraj dość długo przebywałam z nią na podwórku. Przeszłam przez bramkę, zamykając ją za sobą (to jest płotek oddzielający ogród od podwórka - nie mylcie z płotem sąsiada - bo on jest dużo wyższy) i Koda przeskoczyła za mną - kazałam jej wrócić, od razu się wycofała za bramkę i już przez co najmniej dwie godziny - tam nie przeszła, mimo że ja wchodziłam tam wiele razy, długo stałam za domem itd. Czekała grzecznie przed płotkiem. Nie szczekała na ludzi, psy, dzieci, nic a nic nawet jeśli przechodził pies nie przeskakiwała ogrodzenia, nie reagowała. Ale zauważyłam coś jeszcze - to jest moje odczucie - ona bardzo się STARA, jeszcze nie wie co jest dobre co złe, widzę w jej oczach taką dezorientację, ona jeszcze nie czuje się tam pewnie, nie wie co może, a co nie, jest bardzo lękliwa, nawet jak wracałam z ogrodu to nie wiedziała czy ma do mnie podejść czy nie, czy zrobiła dobrze czy nie. Ja wracając aby troszkę rozładować ten jej strach, zaczynałam ją chwalić, nagradzać i bawić się z nią - tak aby się troszkę rozluźniła, ale nawet w zabawie wyczuwałam że ona do końca nie wie czy wszystko dobrze robi, czy może sobie pozwolić skoczyć na mnie czy nie, czasami przywierała do ziemi i nie wiedziała co teraz..... wydaje mi się że ona jeszcze nie poukładała sobie wszystkiego. Jeszcze jest wiele zaszłości ze schroniska, wiem że Koda była kiedyś bardzo bita, nawet nie mogę jej nauczyć aportowania bo ja widzi kij to zamiera ze strachu....mogę ją uczyć tego poprzez zabawki, ale na razie chcę odczekać, bo ona nie wie co to zabawki, próbuje już nieśmiało wyciągać piłeczki i misie ale to wszystko jest jeszcze takie bardzo niepewnie, ale każdy jej taki malutki kroczek bardzo cieszy!!!! Potem stwierdziłam że nie ma sensu abym cały czas z nią przebywała na dworze, bo też to do końca nie jest dobre, nauczę ją że jest zależna ode mnie .... ona ma też tzw. lęk separacyjny - czyli za bardzo jest z nami związana - i ja też dużo pracy włożyłam w to aby ona mogła także sama poruszać się po mieszkaniu czy podwórku i aby to nie wywoływało w niej lęku..... dlatego też nie chcę tego zniweczyć. Obserwowałam ją przez okno, gdy chciała przeskoczyć przez płotek ogrodowy - krzyknęłam niewolono i ona od razu się wycofywała. Nie szczekała na ludzi nic takiego się nie działo - normalny pies. Ja myślę że ona jest odważna - bynajmniej próbuje być odważna za bramą, tak jak większość moich psów, szczeka sobie na ludzi ale jakbym jej otworzyła bramę to by się wycofała.... Dzisiaj oprócz przebywania z nią na dworze, zrobię inny numer, wypuszczę ją samą, a sama wyjdę oknem - tak aby nie wiedziała że jestem na ogrodzie i jeśli przeskoczy ogrodowy płotek to ją przyłapię na gorącym uczynku, i dupsko będzie szczypiało :evil_lol: A co do Adasia to muszę znaleźć moment kiedy on wyjdzie na podwórko i wtedy zareagować - to jest chyba najlepsze wyjście
-
Trzymam kciuki!!!!
-
Bokserka Tigra z Łodzi już w nowym domku :)
koduchaben replied to simbik's topic in Już w nowym domu
i podnosimy najśliczniejszą sunie na świecie -
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
koduchaben replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Ja też tak myślę, ale pojawiła się tak możliwość wiec chciałam znać Wasze zdanie. Wczoraj rozmawiałam też z mosii i ona także wyraziła podobną opinię. Dlatego odmówię tej osobie, mam nadzieje że wszyscy się na to zgadzają ps. a może jest jakiś psiak którego mogłabym zaproponować na to miejsce - oczywiście bokser - jeśli tak to proszę o jak najszybszą wiadomość na pw -
Laluna chodzi o to że ja nie mogę zrobić zamieszania, trudno to wyjaśnić, i tak w tej chwili mam dużo kłopotów, jesli bede teraz budować kojec, przywozić budę to wylecę "na zbity pysk" a muszę jeszcze jakiś czas tam pomieszkać - nie mogę zaogniać sytuacji, która już jest nie do zniesienia. Bo skończy się na tym, że znowu bedę miała ultimatum - pies do schroniska!~, albo won! Koda nie może sprawiać problemów, już samo to że nie chodzi po ścieżkach a przebieg przez ogród jest niewybaczalne, takich rzeczy jest wiele, ale jak ma wiedzieć gdzie sa ścieżki jak wszystko jest przykryte śniegiem itd. Po prostu nikt jej nie chce, obydwie jestesmy "tresowane", ale trzeba to wytrzymać - ile się da! - i robię to tylko dla niej i ze względu na to że Omlet jest już starutki i wymaga pomocy.... musimy wytrzymać, i w miarę możliwości nie przeszkadzać, może jeśli wszystko się uda (??) to już będziemy na swoim i bedziemy spokojną, szczęśliwą rodziną. Nawet wczoraj snieg odgarniałam późnym wieczorem, pocichutku aby nikt nie widział - ......
-
Bokserka Tigra z Łodzi już w nowym domku :)
koduchaben replied to simbik's topic in Już w nowym domu
ojjjjjj CUDOWNIE!!!!! oby tylko! -
[quote name='LALUNA']Ale to nie musi wiedziec osoba która zostanie w ten sposób napadnięta, ma prawo sie bać i reagowac w sposób nieprzewidywalny która pobudzi sukę do jeszcze większej napastliwosci. Tak samo ze kiedys taka osoba może dostac zawału bo akurat ma chore serduszko i bez względu czy suka ugryzła czy nie nie bedziesz miała problem, tak samo jak dziecko sie przestraszy, przewróci i uderzy o coś głową. [/quote] Wiem i tu masz całkowitą rację, bo może Koda nie ugryzie tylko wystraszy, ale z tego powodu też mogą być konsekwencje. [SIZE=4]Napewno będę z nią pracować, [/SIZE][SIZE=2]już od wczoraj zaczełam, jak tylko się dowiedziałam![/SIZE] ale mogę to robić tylko wtedy kiedy jestem w domu, bo niestety nie mogę liczyć na nikogo innego, mam nadzieje że to wystarczy, MUSI a co do ogrodznia to zabezpieczyłam je wczoraj, ale to tylko "frormalność" teraz muszę ją nauczyć normalności!
-
Wiem ze mam problem!!, doskonale sobie z tego zdaję sprawę. Staram się przedstawić obraz sytuacji, trudno jest to opisywć, zresztą nie liczę że załatwi sprawę - pisząc, liczyłam na to że może przeczytam coś co mi pomoże [U]lepiej zrozumieć[/U] [B]przez co bedę wiedziała jak w pewnych sytuacjach się zachować.[/B] ja mam w domu psa "agresywnego" który mordował wszystkie stworzenia które zobaczył (bez ludzi oczywiście - ale tu tez potrafił ząbki pokazać), i udało mi się go wyciagnąć najpierw ze schronu, udało mi się poradzić z jego zachowaniem, ale wiem i jestem tego swiadoma że Omlet ma nadal swoje za uszami:evil_lol: [B]nie piszcie mi proszę że nie jestem swiadoma tego co może zrobić Koda! - jesli bym nie była, nie szukałabym (dodatkowo) pomocy - rady[/B] nie mogę wam napisać że Koda jest AGRESYWNA!
-
Rozumiem chciałam uzyskać parę rad od osób które znają się na behawiorze zwierzat może te rady pomogłyby mi w wychowywaniu Kody i zrozumieniu jej zachowania a co do tego że napisałam że startowała - tak - ale nie zawsze i napisałam także że kiedyś dzieci bawiły się tuż koło niej i innych psiaków i nic się nie działo dziekuję i pozdrawiam