Jump to content
Dogomania

koduchaben

Members
  • Posts

    455
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by koduchaben

  1. [quote name='Aganiok']oki ale tak czy aczej boksio ma trafić do kogoś innego na szkolenie, tak?[/quote] Aganiok, z tego co wiem to on tam trafi do hotelu, ale czy na szkolenie też- tego nie wiem. Siedziba Fundacji mieści się w Krakowie..hymmm... pies pewnie powinien też tam przebywać, naprawdę nie wiem... ale muszę wiedzieć co mam w razie czego odpisać co robić????? narazie czekam...
  2. Dostałam potwierdzenie przeczytania mojej wiedomości z tej fundacji (z adresu [EMAIL=" psycholog@zoologia.pl"][COLOR=#0000ff]psycholog@zoologia.pl[/COLOR][/EMAIL], mam nadzieje że niebawem odpiszą)
  3. CZEKAM NIECIERPLIWIE, niestety nie przychodzi odpowiedź z tej fundacji:shake: , nawet nie przyszło jeszcze potwierdzenie odbioru wiadomości (maila) a wysłałam do trzech różnych osób.
  4. [quote name='Faro']"TEN" hotel to najlepsze co mogło w tej chwili spotkac tego "skazańca" . Trzymam kciuki , by udało sie go tam umieścić (i wierzcie mi trzymam je bardzo mocno i ... wiem dlaczego ;) )[/quote] Ja też trzymam kciuki, dobrze że szef tego nie widzi;)
  5. [quote name='Rzenia']Jestem bardzo ciekawa co się okaże na miejscu. A jak uda się go odebrać, to Pani Ch. oceni jak sprawa z psią psychiką wygląda i nam też wtedy będzie łatwiej cokolwiek działać. Czekamy na wieści. Szkoda, że nie mogłam też pojechać....Ale niestety mój TZ miewa humorki ostatnio, on kocha psy, ale tylko swoje. I wkurza się jak poświęcam psom zbyt dużo czasu. Wystarczy, że siedzię ciągle na kompie.:shake:[/quote] Rzenia najważniejsze że miałaś doby pomysł z tym "hotelem", pewnie ze mosil (chyba przekręciłam) byłoby raźniej jechać Tobą, no ale co zrobić..
  6. A ja podnoszę bo sprawa jest bardzo ważna i trzeba będzie zarówno pomocy w znalezieniu psiakowi nowego domu, jak i w finansowaniu jego hotelu i pewnie w wielu jeszcze innych rzeczach. Dogomaniacy musimy razem! pomóc temu psiakowi
  7. [quote name='mosii']ponieważ ta pani boi sie psa i za zadne skarby sama do niego nie wyjdzie, musi czekac na meza.[/quote] Rozumiem, no to trzymam kciuki aby psiak był spokojny Trochę się martwię że jak się zrobi duzo zamieszania to będzie problem. Psiak nie był od 2 tyg. wypuszczany, więc bedzie miał nadmiar energii. Szkoda że nie mogę pomóc. Trzymam kciuki, mam nadzieje że macie jakiś bokserowaty kaganiec!!, bo psiak będzie w duzym stresie. Ale czuję że wszystko pójdzie dobrze, trzymam kciuki i DZIĘKUJĘ MOSII W JEGO I SWOIM IMIENIU!!
  8. [quote name='mosii']dlatego sie spieszymy, za duzo szumu nie jest wskazane Pies jest u włascicieli!!!!!??????[/quote] Jesli pies jest u właścicieli to myślę żo oni zgodzą się na jego wcześniejsze zabranie (bo jeden dzień chyba nie robi różnicy). Dla nich to chyba też będzie koniec kłopotów - więc powinni być zadowoleni
  9. [quote name='mosii']po raz kolejny rozmawiałam z włascicielka psa. sa zdecydowani go oddac, myslę że nie beda na miejscu roibić problemów ale obserwacja psa kończy sie jutro, wiec co???[/quote] a gdzie jest pies?, może tam zadzwonić i zapytać czy można go odebrać. I tak trzeba tam zadzwonić, bo wiecie jak to jest, jutro przyjedziesz a go nie bedzie Najlepiej by było aby ta właścicielka zadzwoniła tam gdzie jest pies i poprosiła o jego wydanie, jak do tej pory nie stwierdzili wścieklizny to już nie stwierdzą, ale trzeba koniecznie wszystkich zawiadomić że pies ma być odebrany a nie uśpiony bo inaczej może byc tragedia!! a jeśli jest u właścicielki to przecież ona powinna go oddać
  10. Dziękuję za odpowiedź hymmmmm Czy ktoś może doradzić czy takie obroże faktycznie działają, mi akurat nie chodzi o szczekanie psa a o skomlenie (i chyba bym wolała tą obrożę, która nie robi krzywdy psu, a emituje ten niby dźwięk). No i gdzie to kupić, w normalnym zoologicznym?
  11. A ja strasznie, strasznie się cieszę FAJNIE MIEĆ TAKĄ DUŻĄ RODZINĘ;)
  12. Milady proszę powiedz mi co to za obroża, już kiedyś o tym słyszałam (także na wycie psa), możesz mi powiedzieć o tej obroży coś więcej, jak to działa i gdzie ją można kupić.
  13. A ja też myślę że się dogadają Jak przyjechałam pierwszy raz do mojego to w jego domu zastałam dwa psy, wszyscy pilnowali tego że jak jeden wychodzi na podwórko to drugi musi być w domu (dla mnie to był istny cyrk), moje tłumaczenia nie pomogły (bo wszyscy się bali - horror). Wiec zabrałam się do roboty, wybuchła wielka miłość, psiaki się dotarły i wszyscy zyli długo i szczęśliwie, no i oczywiście do tej pory się śmieją z siebie że sami sobie zrobili tyle kłopotu. Nie martw się Zu, zobaczysz ty też się bedziesz z tego śmiała.
  14. [quote name='treser']wiekszosc tego typu problemów to nieodpowiednie miejsce psa w stadzie czyli w domu nie moze sobie poradzi z obowizkami jakie naklada na niego przewopnictwo które oddales psu poza tym pozostawianie psa w duzym pokoju moze go przerazac wyobras siebie na sirodku oceanu duzo przestrzeni ale jaki strach moze gdybys zostawil go w zamknietej klatce byloby lepiej tyko wczesniej musisz go do tej klatki przyzwyczaic myslimy ze klatka to wiezienie natomiast czlowiek ktory dorasta nie chce miec calego domu tylko wlasny pokoj i podobnie jest z psem latwiej bedzie upilnowac mu mniejszego pomieszczenia musisz byc cierpliwy pracujesz nad charakterem swego psa nie nad nauka komend intensywny spacer czli zmczenie moze tez pomoc bedzie spal jakis czas[/quote] DZIĘKI ZA ODPOWIEDŹ Wiesz to nie jesr duże mieszkanie a kwalerka 22 m (no ale dla nie faktycznie może to być problem). Tyle tylko że ona zostaje w tym mieszkaniu z kotem (no, nie jest sama - tak do końca). Kot jest bardzo młody więc cały czas "molestuje" :lol: moją Kodę. No, nic spróbuję z tą klatką, ale mam takie odczucie że ona się nudzi, bo wszystko co tylko zostanie na stole jest na podłodze, nawet potrafi powyciągać rzeczy z szafy...itd A najgorsze jest to jej drapanie w drzewi i skomlenie, to nie jest wycie tylko skomlenie (ja tego nie słyszałam, ale wiem od sąsiadów). W tej chwili zabrałam ją do domu rodziców i tu nie ma z nią problemów, ale jest tu drugi pies, no i tata jest cały dzień w domu, no i oczywiście jest to dom (więc ogród i te sprawy). Miałam z nią problem tylko w kwestii przechodzenia przez płot (wysoki 2 m płot), ona potrafiła przejść przez niego niczym kot i szukać mnie. Ale z tym (tak myślę) sobie poradziłam (wychodziłam, wracałam, nagradzałam.....) i jest chyba ok. Ale boję się że jak przyjdzie mi znów mieszkać z nią sama w mieszkaniu to sytuacja się powtórzy. Wiesz ona nie dość że potrafiła wszystko pościągać, rozwalić jedzenie po całym domu (szczególnie łóżku), to jeszcze nasrać na łóżko, do torby i gdzie się tylko dało, ale nie pod drzewiami!!! Wiele rzezczy tłumaczy schronisko (ona jest od 4 m-cy u mnie), w schronisku niestety nie jadła bo niestety nie umiała walczyc o miskę a jedzenia było zbyt mało, myślę że nocami szukała jedzenia i jeśli coś znalazła to przynosiła do budy - bo ona wstaje i je nocą, przy zgaszonym swietle i całe jedzenie , łącznie z miską przynosi do łóżka, albo próbuje zakopać jedzenie tzn. wywalić miskę....U rodziców w domu łatwiej mi nad tym jej dziwactwem zapanować, po prostu dostaje jedzenie za dnia a w nocy zamykam pokój w którym spimy, już nawet teraz nie muszę, już to wszystko się unormowało 9ale boję się ze to tylko tu). W tamtym mieszkaniu próbowałam jej nie zostawiać jedzenia jak idę do pracy, ale po tych skargach sąsiadów, musiałam jej zostawiać, bo jak je to nie skomli....
  15. No i co??, co się dzieje??, co słychać u mixbokserka????
  16. Ja słyszałam że można podawać preparaty z "glukozaminą" - na stawy. Ale myślę że najwięcej do powiedzenia będzie miał lekarz wet. :-) Strasznie lubię czytać to co piszesz Zu, przypomina mi się sytuacja Omleta i Negry, była podobna "jazda" ale to teraz najmilsze wspomnienia!!:cool3:
  17. Widze że jest coraz lepiej:lol: :lol: Buziaczki dla gwiazd tego wątku:loveu: Bubuni i Cezarka!
  18. Zapraszam, moja Negra miała 9 lat i tylko kilka siwych włosków, niestety nowotwór okazał się sprytniejszy :-( Cieszę się że tam u Ciebie sprawy mają się coraz lepiej, ucałuj odemnie Bubę i Cezara!!
  19. no ja już próbowałam z radiem, moze jest trochę lepiej ale nie do konca
  20. Właśnie chyba o to chodzi że ona koncert zaczyna jakiś czas po moim wyjściu, bardzo się nudzi w mieszkaniu, potrafiła wleźć na parapet i zrzucić telewizor ze stolika, wszystko sciąga ze stołu, jeśli się zostawi szafę otwartą to wszystkie ciuchy są powyciągane....itd Istna demolka Ja cały czas nad nią pracuję jak już jestem w domu, ale jak idę do pracy to niestety zostajke sama a wtedy..... To są tak jakby dwa psy w jednym, jeden grzeczny, strachliwy i spokojny (jak ja jestem) a drugi mały szatan (jak mnie nie ma)
  21. Ja też mam taki problem tylko że moja nie wyje, tylko skomli, a przy tym stara się za wszelką cenę otworzyć drzwi (drzwi są już w fatalnym stanie). Najgorsze jest to że ja ją nigdy na tym skomleniu nie przyłapałam, wychodziłam i wracałam i nic, stałam na klatce i nic, a sąsiedzi się bardzo skarżą!!. Już nie wiem co robić, zostawiam radio włączone i kości i dużo zabawek. zastawiam dzwi krzesłami aby nie mogła drapać ale nic ona te krzesła wywraca i dalej to samo!!!! Co robić, jak ją nakryć na tym, jak ją nagradzać... [SIZE=4]Błagam o pomoc!!!!!![/SIZE]
  22. Ja też myślę że ona potrzebuje dużo spokoju, a potem wstanie i pokaże na co ją stać;) A Omlet ma ok 10-12 lat (trudno określić, bo mam go od trzech lat), jeśli miałabym oceniać po uzębieniu to chyba już powinien nie żyć:lol: (weterynarz ja mu zobaczył uzębienie to nie dość że mało co nie zemdlał ze smrodu (bo z pyska mu jedzie jak z ubikacji:lol: , to jeszcze się przeraził i krzykną - "że to stary pies"), a jeśli po wariactwie to ma z dwa lata - szczególnie teraz jak ma przy boku młodą "dupkę". Na spacerach muszę na niego krzyczeć, bo zachowuje się niczym młodzieniaszek. On też jest po dwóch operacjach, miał wycięte dwa bardzo duże guzy, jeden z nich okazał się być nowotworem (mniejszych guzków jest chyba z 10-15 no ale tego to już chyba nie powinno się ruszać), no ma już powiększoną prostatę i starcze zmiany w serduchu. Oczywiście on się tym nie przejmuje tylko ja siwieję:lol: Więc Zu nie martw się, Twoja mała odpocznie i pokaże Ci co boksie potrafią!!!:lol: :lol:
  23. Zu a jak tak na pocieszenie pozwolę sobie pokazać moje "dziadostwa"
×
×
  • Create New...